Sumienie miał(a) czyste… Nie używane…

SumienieMój facebookowy znajomy udostępnił na swoim koncie powyższego mema z dopiskiem:  Koniecznie się zdiagnozuj.
Bulwersująca treść wywołała dyskusję, do której włączyłem się (Czesław) z nadzieją na poznanie innych niż moje zapatrywań na sprawę. Oto przebieg rozmowy:
– Janusz – problem z pamięcią,.. mają ci,.. co zapomnieli,.. jak było wczoraj,  jak i z kim,…a później mają najazd na swój dom,.. ot taki „dym”,..:))))
Dodałem swoje trzy grosze:
– Czesław – „Sumienie miał czyste, bo… nie używane” – Stanisław Jerzy Lec  – Janusz – nie używane???,.. a to dranie,.. takim to bym sprawił lanie,..:))) – Małgorzata – dokładnie tak, 🙂 wniosek- dobrze mieć problemy z pamięcią, przynajmniej śpi się spokojnie 🤣😂😀
– Hanna – Czy jest ktoś, kto ma zupełnie czyste sumienie? Raczej szczerze wątpię .:-) 🙂 🙂
– Janusz – ja mam,.. bo po prostu jestem cham,,…:)))
– Hanna – ciekawe uzasadnienie 🙂
– Marian – rzekła pani raz do pana, co się pan tak pcha na chama , pan jej wnet odpowiedź da, bo to człowiek wie na kogo się pcha?
– Andrzej – „Wielka jest moc sumienia, kto je zlekceważy, sam siebie osądzi”. To prawda, ale problem w tym, że nie każdy to sumienie posiada.
– Marian – udostępnił kolejnego mema o treści:  czyste sumienie jest najwygodniejszą poduszką
– Janusz – a Ty masz czyste sumienie,…???,.. to ja się z Tobą zamienię,..:)))) –   Marian – mam dobry sen 😉 i wolę się nie zamieniać 🙂
– Janusz – i poduszkę do tego,.. pozdrawiam kolego,..:)))
Tu wymiana poglądów nieco się przyhamowała i aby ją podgrzać dodałem: –  Czesław – Sumienie to wewnętrzna zdolność człowieka do przeprowadzania oceny swego postępowania jak również zamierzonego działania pod kątem powinności moralnej. Jest to więc niejako wewnętrzny głos, który mówi człowiekowi, czy to, co czyni i co zamierza czynić jest dobre, czy złe, chwalebne czy naganne…
Niestety, nikt nowy  nie podjął tego wątku, a ja pozostałem ze swoimi wątpliwościami.

Zaglądnąłem do wujka Google i tam  przeczytałem co następuje:
Sumieniew niektórych religiach i nurtach etycznych wewnętrzne odczucie pozwalające rozróżniać dobro i zło, a także oceniać postępowanie własne i innych ludzi. Jest to zdolność pozwalająca człowiekowi ujmować swoje czyny pod kątem moralnym i odpowiednio je oceniać. Czynnikiem decydującym w przestrzeganiu tych norm jest poczucie winy, które występuje w momencie uświadomienia sobie rozbieżności między własnym postępowaniem a przyjętymi normami. Sumienie kieruje się moralnymi kryteriami oceny, zależnymi od otoczenia społecznego i wychowania człowieka.
W innym miejscu poszerzono moją wiedzę o następujące stwierdzenia:
Sumienie – to jeden z czynników regulujących ludzkie zachowania, pełni funkcje karzące (poczucie winy, tzw. wyrzuty sumienia) lub nagradzające (uczucie zadowolenia z siebie, poczucie spełnionego obowiązku); w zależności od ujęcia, sumieniu przypisuje się bądź charakter pierwotny (naturalny, etyka chrześcijańska) bądź pochodny (następstwo internalizacji i socjalizacji). Pojęcie sumienia i związana z nim problematyka stanowiła od starożytności przedmiot rozważań filozoficznych i religijnych, a także socjologicznych i psychologicznych; we współczesnych poglądach na temat struktury osobowości nie używa się na ogół pojęcia sumienia, niekiedy zastępuje bliskoznacznym terminem superego. (podkreślenie moje)
Tak się  jakoś składa, że o sumieniu można rozmawiać raczej w gronie ludzi wierzących, na ogół katolików gdyż oni jeszcze używają tej kategorii moralnej. Gdy pominiemy ten podział  to dowiemy się , że etyka nie musi wynikać z dekalogu gdyż porządnych ludzi znajdziemy zarówno wśród wierzących jak i wśród ateistów, czy agnostyków. Tak też jest w istocie.

Szukając objaśnień dla kategorii Superego znalazłem następujące objaśnienie :
Superegowedług teorii Freuda: część psychiki, która wykształca się u człowieka około trzeciego roku życia w wyniku zakazów i nakazów pochodzących od rodziców i społeczeństwa. To właśnie zdanie skłoniło mnie do poruszenia tematu sumienia.

Przed paroma dniami usłyszałem opowieść żony o wrażeniach zdobytych podczas wizyty w lokalnym Domu Pomocy Społecznej. Była to wizyta kilku pań z Legionu Maryi, której celem była wspólna z pensjonariuszami modlitwa w kaplicy zlokalizowanej w tej placówce. Działalność legionistek wsparł ksiądz będący jednym z mieszkańców tego domu. Oprawa scenograficzna jak i treść rozważań wywarła na gospodarzach duże wrażenie i głębokie wzruszenie u wielu z jego uczestników. Po części ściśle duchowej były również zwykłe rozmowy o losie jaki stał się udziałem wielu z nich. Goście byli dla wielu z mieszkających tam ludzi rzadkimi gośćmi i mieli do spełnienia równie trudne zadanie. Wysłuchać, pocieszyć, zarysować nadzieję na lepsze jutro – do łatwych zadań nie należy.
Po powrocie zapytałem zdawkowo:
– Czy wszystko poszło zgodnie z planem? Czy dużo ludzi wzięło udział we wspólnej modlitwie?
Odpowiedź również nie należała do łatwych. Była satysfakcja z podjętej inicjatywy i pozytywnej reakcji na nią. Były jednak i smuteczki wynikające z osobistego przymierzenia się do roli w jakiej ci ludzie się tam znaleźli. Gdy zakończyła się  odpowiedź na moje pytania to pojawiła się taka opowieść:
– Pamiętasz taką panią W., która kiedyś pracowała w spółdzielni. Ona też tam jest. Wyobraź sobie jej sytuację. Ponieważ nie mieli dzieci, to adoptowali dziewczynkę z Domu Dziecka i wszystko jakoś się im układało – jak w rodzinie. Gdy jednak zachorowała i trafiła do szpitala, to ta córka – dziedziczka wszystkiego co zgromadzili nie przyjęła jej do domu tylko załatwiła jej miejsce w tym Domu Opieki . Nie muszę ci chyba objaśniać jak ona to przyjęła i wciąż na nowo przeżywa.
Takich opowieści słyszymy i czytamy coraz więcej…
Czy to sprawa sumienia, czy owego superego
– ja nie mogę zgłębić tego …
Sumienie wg. J.Tuwima

10 uwag do wpisu “Sumienie miał(a) czyste… Nie używane…

  1. Sprawa jest prosta- są ludzie którzy nie mają sumienia, nie mieli go i nie mają zamiaru go mieć.
    Widzą natomiast jego brak u innych i bardzo to krytykują. Chociaż nie mają do tego najmniejszego prawa i często wydają osąd nie znając dokładnie sytuacji.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  2. To chyba nie jest wyłącznie tak, że sumienie się ma, albo go nie ma. Sumienia są bowiem różne. Z pewnością inne sumienie mają np.: brukarz przez 30 lat tłukący i układający kamienie, neurochirurg wykonujący skomplikowane operacje na mózgu, czy przywódca państwa wkraczającego do wojny.
    Myślę też, że sumienie nie funkcjonuje samoistnie w oderwaniu od innych emocji, cech i okoliczności, dlatego nie można sprawdzić jego czystości, a tym bardziej go wyprać. Ale warto się temu przyglądać, może nawet codziennie.

    Polubienie

    • Oczywiście. W niczym nie wolno generalizować, a w tej materii szczególnie. Tysiące razy robimy coś z czego możemy być dumni,. a jeden raz wbrew oczekiwaniu i właśnie ten przypadek ludzie wychwycą, zapamiętają i napiętnują. Cóż na to poradzić

      Polubienie

  3. Niestety sumienia nie da się wyłączyć, nawet jeśli się tego chce. Co oznacza, że jeśli czujesz, że coś zrobiłeś nie tak, to na pewno masz sumienie. Jeśli nic takiego nie czujesz, to już są dwie opcje, a nawet trzy: albo nie masz sumienia, a więc Twój próg empatii znajduje się bardzo nisko, albo masz problemy z pamięcią, albo (co dzisiaj mało spotykanie) jesteś świętym człowiekiem:-)

    Polubienie

  4. Niestety, coraz więęcej osób nie potrafi odróżnić dobra od zła… no to jak ma mieć sumienie? Może to już zbyt starodawne? Często sumienie ma się dla siebie, a nie dla innych 😦 no i różnie jest z tym sumieniem. Trzeba kształtować wrażliwość ludzką u dzieci, to będą miały sumienie.

    Polubienie

  5. Niby z sumieniem się człowiek rodzi, ale myślę, że potem życie kształtuje je w nas, albo bardziej, albo mniej, albo wcale. Im więcej ktoś ma pod górkę i doświadcza po drodze różnych krzywd, tym bardziej jego sumienie staje się wrażliwsze. Moje jest do przesady, z byle błahostek mnie męczą wyrzuty sumienia.

    To, że dziewczyna została wzięta z domu dziecka, to o niczym nie świadczy, bo swoje rodzone dzieci potrafią postępować ze swoimi rodzicami dużo bardziej bezdusznie. Nie znam relacji, ani sytuacji tej dziewczyny i tej pani dlatego nie chcę się wypowiadać. Jednak wiem, że czasem sytuacje życiowe różnie się układają i zmuszają człowieka do oddania pod opiekę placówki swoich bliskich. To wcale nie oznacza, że ktoś jest pozbawiony sumienia, tylko, że najzwyczajniej w świecie nie jest w stanie zapewnić swojemu bliskiemu całodobową opiekę w domu, do tego trzeba mieć siłę, zdrowie, czas oraz warunki i pieniądze, a z tym bywa trudniej.

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.