Niech w święto radosne…

Ostatnio przypomnianą na blogu Opowieść wielkanocną kojarzyłem z moim osobistym i raczej duchowym przeżywaniem Świąt. Boże Narodzenie – to noc Wigilii, Pasterka…
Wielkanoc – to ranek Rezurekcji, po przeżytym w kościele Triduum Paschalnym. Tak było gdy ponad 40 lat temu  przychodziła na świat moja młodsza córka Ania i tak jest obecnie. W ten sposób czuję się dobrze przygotowany do przeżywania wciąż na nowo tego jedynego w roku poranka, kiedy idę w procesji wokół naszego kościoła, a dzwony dzwonią, a petardy wybuchają dając dodatkowe efekty akustyczne potęgowane we wnętrzu otwartego na oścież kościoła. Uduchowiony tłum ludzi śpiewa , a ten śpiew wzmocniony przez system nagłośnienia jest słyszalny chyba w każdym zakątku Bogorii. Czytaj dalej