Pracuj, pracuj, a garb ci sam wyrośnie…

Praca i domTak mi się w życiu układało, że praca mnie lubiła i ja lubiłem pracę. Jeśli z powodów ode mnie niezależnych coś w tym mechanizmie zgrzytało, to zmieniałem pracę, kładąc to na karb przyrodzonego pecha i mrucząc swoje ukłute na taką okoliczność powiedzonko: Co zawód, to zawód !!!.

Nie było to ani łatwe ani przyjemne, bo podobno…  kamień leżący w tym samym miejscu mchem obrasta . Ja, zmieniając kilka razy pracę nie dawałem życiu szans pokrycia mnie  owym mchem (mech, to profity wynikające z układów, znajomości) . Tyle korzyści miałem z tej zmienności w życiu zawodowym, że miałem o czym opowiadać uczniom w szkołach (Ekonomik, LO) gdzie uczyłem przedmiotów zawodowych, czy też podstaw przedsiębiorczości. Pisałem też o tym na blogu, jak choćby  w tym tekście : KLIK

Pisałem też o szkolnictwie zawodowym przygotowującym do pracy młodych ludzi. W tym temacie przypomnę tekst: Nie wystarczy umieć pracować, trzeba jeszcze pracowaćKLIK
Tytuł to sentencja pana Gabriela Lauba płodnego aforysty, w którego dorobku jest również słynny aforyzm: Człowiek uczy się przez całe życie, z wyjątkiem lat szkolnych. Tak było i ze mną.
Uczyłem się całe życie i uczyć się nie przestanę,
zanim łopatą w d…ę dostanę.
Napotkałem ostatnio w tzw. mediach społecznościowych dwie publikacje, które skłoniły mnie do zajęcia się tematem pracy. Pierwszy z nich to promocja usługi w zakresie rozwoju osobistego,  jaki proponuje młodziutka pani Ewelina Gawłowska pisząc o sobie:
Jestem współzałożycielką platformy rozwoju osobistego i biznesowego Sukces z Pasją. Moją misją w życiu jest prowadzenie ludzi do sukcesu oraz wydobycie ich prawdziwego potencjału. Od 2011 r. w moich szkoleniach On-Line i wydarzeniach na żywo wzięło udział kilka tysięcy osób(…) Specjalizuje się w pracy z podświadomością i w psychologii zmiany. TU  cały artykuł.|
Dalej tytułem zachęty znajdziemy kilka wskazówek jak postępować aby sensownie zaplanować każdą  czynność i na niemal każdą chwilę życia.
Wiem o tym, że ludzie zaliczani do kadry kierowniczej, a będący już w moim wieku wspomną tu swoje kursy choćby w TNOIK – Towarzystwie Naukowej Organizacji i Kierownictwa. Planowaliśmy wszystko, co dotyczyło podległych nam ludzi i zakładu pracy. Wpojona nam zasada: Nikt nie planuje przegranej. Przegrywa, bo nie planował ! tkwi w nas do dzisiaj.
Dzisiaj jednak trzeba uwzględnić jeszcze jeden wymiar tej sentencji. Jest nim ROZWÓJ OSOBISTY. Jeśli ktoś przeczytał pod cytowanym linkiem podpowiedzi trenera osobistego, to pewnie zauważył, to samo, co i mnie się nasunęło. Rozwój osobisty, to jednak nie tylko praca i praca i jeszcze raz praca, to także rozwój w dziedzinach ważnych poza pracą jak choćby partnerstwo w małżeństwie, konkubinacie, w rodzinie. O tym jednak nie ma ani słowa. Pani Ewelina i tysiące podobnych jej specjalistów szkoli ludzi pod potrzeby korporacji, których mało obchodzi to wszystko z czym jej pracownicy szamoczą się poza firmą.
Wytresowani pracownicy osiągną kiedyś sukces osobisty. Utrzymają się w pracy, a nawet w niej awansują. Zarobią potrzebne na nowy dom pieniądze, wprowadzą do niego swoje dobrane w pośpiechu wybranki, doczekają się potomstwa i go wychowają, daj Boże na ludzi sukcesu, którzy… itd. itd.
Drugi materiał, to 1 minutowy filmik, którego nie będę już zapowiadał. Zobaczcie go sami: https://www.deon.pl/po-godzinach/ludzie-i-inspiracje/art,635,ten-film-trwa-tylko-1-minute-ale-rozbraja-najwiekszych-twardzieli.html

Znajdź czas

Reklamy

15 uwag do wpisu “Pracuj, pracuj, a garb ci sam wyrośnie…

  1. Dużo racji jest w tym co piszesz Tatulu i w tym filmiku. Ludzie zatracili się w pracoholizmie byleby mieć więcej i jeszcze więcej. Ja z racji kłopotów ze zdrowiem nie pracuję, więc mam okazję przyjrzeć się z boku wszystkim, którzy cały czas biegną po więcej. Życie, zdrowie im umyka przez palce, zatracają się najważniejsze wartości. Potem nagle ta osoba odchodzi i świat biegnie dalej, nie zawalił się, tak jakby się mogło wydawać. Dobra materialne mają duży wpływ na społeczeństwo, każdy chce żyć wygodnie, nowocześnie.
    Jednak dużo osób by dostać pracę bądź awansować robi to w sposób nieuczciwy i niesprawiedliwy poprzez pozycję społeczną, szantaże, czy inne niemoralne uczynki. Jednym słowem wszystkie chwyty dozwolone. W mojej rodzinie jest firma i też mogę poobserwować jak to jest z tymi pracownikami. Otóż Ci co przynoszą dużo świadectw pracy, czyli często ją zmieniają nie sprawdzają się w roli pracownika. Takie osoby bywają najczęściej problemowe, o wszystko się rzucają, nic im nie pasuje i mają wielkie wymagania nic sobą nie reprezentując. Są to na ogół osoby niezdyscyplinowane i nieodpowiedzialne. Oczywiście nie wszyscy tacy są, ale niestety większość. Jest też i druga strona medalu, otóż coraz częściej się słyszy, że pracodawca nieodpowiednio traktuje pracownika, pomiatając nim, szykanując wobec innych, wykorzystując do maksimum jako tanią siłę roboczą, dając niegodziwe warunki pracy itp.
    Czasy ogólnie są ciężkie, wszystko jest drogie, często pensja ledwo starcza na życie, a już o odłożeniu na jakieś dodatkowe wydatki nie ma szans.

    Polubienie

    • To są dwa światy o przeciwstawnych interesach i musi między nimi zgrzytać. Pracodawca nie da podwyżki … jeśli nie jest do tego zmuszony
      Podobno jesteśmy w pierwszej piątce członków UE jeśli chodzi o czas świadczonej pracy. Czy wynikają z tego jakieś pozytywy dla pracowników? Jeśli wynagrodzeniem jest prowizja czy akord to może i tak, ale …
      Zawsze jest jakieś ale . W nim zawarte jest zwykle zaniedbanie rodziny, dzieci, przyjaciół, zdrowia…
      To się mści na relacjach i efektach życia całego społeczeństwa

      Polubione przez 1 osoba

  2. Ultra pisze:

    Starsza pani ma absolutną rację. Pracoholik zawsze przegrywa, bo poświęca swoją rodzinę, a to ona w życiu najważniejsza. Ta bliska ręka w końcówce życia najbardziej się przydaje.Nic tak nie cieszy, jak dobre dzieci i kochane wnuki. Reszta nie ma zupełnie znaczenia.
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    • Myślę, że Ty realizujesz te 10 przykazań bez noszenia ich przy sobie Ultro.
      Zamieściłem to zdjęcie z opóźnieniem, bo akurat na niego natrafiłem i wydało mi się adekwatne do treści.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  3. Mam dziwne wrażenie, że przysłowie z mchem dotąd interpretowałam inaczej. Wydawało mi się czymś negatywnym to wrastanie i zarastanie, wszak kamień, by był użytecznym narzędziem, winien być oczyszczony, zaostrzony, oszlifowany – bez mchu na powierzchni… ale może kamień nie chce być narzędziem 😉 ? a zdjęcie cudne.

    Polubione przez 1 osoba

    • Ja tak interpretuję jak napisałem. Leżąc wrastał w glebę i stawał się stabilny, trudny do ruszenia. Mnie to uwierało. Zmieniałem pracę 7 razy i dopiero w roli nauczyciela udało mi się wytrwać ponad 20 lat w jednym miejscu. Trafiłem w miejsce gdzie praca wydawała się mieć sens. Pozdrawiam

      Polubienie

      • O? Biorąc pod uwagę, że na gruncie prywatnym znam kilka nauczycielek, co prawda w gimnazjum czy podstawówce – to jestem zdumiona. Aktualnie nauczyciele nie widzą sensu swej pracy [niektórzy to przestają sens życia przez to widzieć] …

        Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.