Pracuj, pracuj, a garb ci sam wyrośnie…

Praca i domTak mi się w życiu układało, że praca mnie lubiła i ja lubiłem pracę. Jeśli z powodów ode mnie niezależnych coś w tym mechanizmie zgrzytało, to zmieniałem pracę, kładąc to na karb przyrodzonego pecha i mrucząc swoje ukłute na taką okoliczność powiedzonko: Co zawód, to zawód !!!. Czytaj dalej