Nagraj swojego dziadka …

Kilka dni temu nasza córcia Małgosia przypomniała na blogu i Fb opublikowane przed laty na swoim blogu wspomnienie swojego dzieciństwa, a zwłaszcza roli jaką odegrał w tym czasie jej dziadek Tomasz – ojciec mojej żony. TUTAJ .
Miało to związek z rocznicą jego śmierci, którą właśnie teraz obchodzimy. Tekst odkryłem przy porannym przeglądzie poczty, wpisów na swoim blogu i na Fb.
Przeczytałem wraz z komentarzami i poruszony własnymi wspomnieniami tamtych czasów myślałem nad tym jak ważne może być utrwalenie przeszłości dla przyszłości jeśli tylko ma kto to zrobić i czuje taką potrzebę. Robi to przecież dla siebie samego, dla swoich dzieci i wnuków. Gdy tylko małżonka wstała z łóżka zdałem jej relację z tego co nowego się wydarzyło w nocy i zachęciłem do przypomnienia sobie tamtej relacji, a zwłaszcza jej obszernego komentarza do wspomnień córki. Było tak jak przewidywałem. Ona przeżyła to wspomnienie jeszcze bardziej niż ja. Rozmawialiśmy o tym całe do południa, a nawet włączyliśmy w to brata żony i innych krewnych pamiętających osoby i warunki jakie wtedy panowały w naszym domu i wokół nas wszystkich.
Tak jakoś się złożyło, że nasza Jedynka Polskiego Radia akurat wtedy propagowała hasło, które ująłem w tytule: „Nagraj swojego dziadka”. Zainteresowałem się tym tematem, gdyż spodziewałem się pogłębienia tego, co zrobiła moja córka pisząc o swoim dziadku. Gdy nadszedł czas tej audycji, to okazało się jednak, że intencja była niby ta sama, ale chodziło raczej o nagrania wspomnień ludzi, którzy przeżyli pobyt w obozach koncentracyjnych. Apelowano o pomoc starym już ludziom, którzy sami nie mogliby zaświadczyć o tym, kto te obozy zorganizował i prowadził oraz jaki los zgotowano zapędzonym tam ludziom. Ta mocno akcentowana w ostatnim czasie akcja utrwalania w świecie pozytywnego wizerunku Polaka pomagającego Żydom w przetrwaniu Holokaustu mogłaby znaleźć silne wzmocnienie i ze względów biologicznych faktycznie wymaga pośpiechu i wsparcia. Utworzona w tym celu i prowadzona w trzech językach  strona : http://germandeathcamps.info/ przybliża historię tamtych czasów i wydarzeń, co może bardziej jest potrzebne dla innych narodów niż dla Polaków. Z audycji radiowej i ze strony Jedynki PR możemy dowiedzieć się o tym, że:
(…) pod adresem gdc@polskieradio.pl.  funkcjonuje zakładka „Wyślij wspomnienia”, za pomocą której można wysłać do Polskiego Radia relacje byłych więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych. – Pierwsze wspomnienia już napłynęły i wkrótce pojawią się na stronie – zapowiada Piotr Chęciński, dyrektor, redaktor naczelny portalu Polskieradio.pl.  Wdrożona jest szeroka akcja, w którą zaangażują się nie tylko słuchacze Polskiego Radia i internauci, ale wszyscy ci, którzy będą chcieli dać świadectwo czasów drugiej wojny światowej. Młodzi ludzie w ramach akcji „Przekaż nam swoje świadectwo” będą nagrywać swoich dziadków, którzy przeszli przez obozy koncentracyjne, i będą mogli powiedzieć kto organizował niemiecki przemysł śmierci.
Daj Boże aby ta szeroko zakrojona akcja przyniosła nam wszystko to, o co walczyli przedstawiciele poprzednich pokoleń i o co walczą współcześni. Przybliżam ten temat zwłaszcza wszystkim tym z Państwa, którzy nie słuchają Jedynki PR i mogli sprawę przeoczyć.

Powracając do mojej opowieści chcę powiedzieć, że upływający czas nie uwolnił nas od wspomnień. Dzisiaj byliśmy na Mszy świętej odprawionej w intencji dziadków Małgosi, a naszych rodziców i teściów. Świętowaliśmy jednocześnie „Popielec” więc wezwanie płynące od ołtarza podziałało na nas z podwójną siłą. Słowa Memento mori – Pamiętaj, że umrzesz zna każdy z nas…
Dla złagodzenia przygnębiającego wrażenia warto sobie przypomnieć również inne ważne słowa:
„Non omnis moriar” –  nie wszystek umrę – pochodzące z pieśni Horacego „Exegi monumentum” (wybudowałem pomnik). Jest to związane z motywem pomnika literackiego, który zakłada zachowanie pamięci o autorze po jego śmierci przez jego dzieła. Oznacza to, że pomimo śmierci danego człowieka nie zostanie on zapomniany. Pamięć będzie przekazywana kolejnym pokoleniom przez jego utwory… Lub (dodajmy) przez utwory jemu współczesnych, którzy zechcieli uwiecznić go w spisanych i udokumentowanych innymi pamiątkami świadectwach…

 

 

11 uwag do wpisu “Nagraj swojego dziadka …

  1. Utrwalić wspomnienia dziadków, rodziców. Ja na szczęście o tym , niestety tylko w kilku przypadkach pamiętałam. Za mało o przeszłości rozmawiałam z Mama. Za mało z Tatą. On na szczęście zostawił kilka ważnych wspomnień na piśmie. Z jedną z Babć porozmawiałam. Zrobiłam notatki. Wspomnienia drugiej z Babć – uciekły, w dużym stopniu uciekły. Liczyłam, że spamiętam jej opowieści, jako że wielokrotnie w dzieciństwie ich słuchałam, a teraz – tylko część potrafię przywołać. am właśnie spłodziłam taką wspomnieniową książkę. Nie tylko o rodzinie, ale również o moim rodzinnym mieście. Napisałam ją dla tych, co jeszcze to wszystko choć trochę pamiętają, ale przede wszystkim dla tych, co przejmą od nas pałeczkę.

    Polubione przez 1 osoba

    • Tak właśnie trzeba robić. Nasze blogi również mogą spełniać taką rolę … jeśli nie boimy się pisać o tak osobistych sprawach jak sprawy rodzinne.
      Ja do tego właśnie zmierzam…
      Pozdrawiam

      Polubienie

  2. Dzisiejsze pokolenia mają łatwiej w utrwaleniu swoich dziadków. Jest tyle różnych środków przekazu już nawet na telefonie można zrobić zdjęcie, czy też nagrać film.
    Ja podobnie jak Ewa nie mam zbyt wielu wspomnień z rozmów z moimi dziadkami. Teraz tego żałuję, bo babcia lubiła opowieści. Wtedy byłam młodziutka i głupiutka i nie interesowały mnie bajdurzenia starszej osoby, teraz wiem, że to są cenne chwile i wspomnienia. Mój dziadek zmarł jeszcze jak byłam mała, wiec nie zdążył mi opowiedzieć jak działał w AK. Babcia też była podczas wojny na wygnaniu, pracowała u Niemców jako nastolatka. Ech szkoda, że już się nie dowiem tych wszystkich ciekawych rzeczy. Natomiast te młode pokolenia maja jeszcze szanse wypytać swoich krewnych o przeszłość, nigdy nie wiadomo co się tam pod nią kryje 😉

    Masz wspaniałą córkę Tatulu. W taki szczególny sposób upamiętnia śmierć dziadka. Często jest tak, że wnukowie po śmierci dziadków biegną dalej swoim życiem, zapominając o modlitwie, czy zniczu. Ja staram się pamiętać i powierzać swoich dziadków w modlitwach i gdy tylko zdrowie mi pozwala zapalę znicza na grobach nie tylko 1 listopada.

    Polubione przez 1 osoba

    • Może uda mi się kogoś zachęcić, kogoś przekonać że warto…
      Sam dużo takich opowieści pozostawiłem na blogu ale też mam żal do siebie o to, że niektórych spraw już nie dojdę, bo nie ma kogo zapytać

      Polubione przez 1 osoba

      • No i dokładnie, trzeba kłuć żelazo póki gorące, opowieści naszych krewnych są na prawdę bardzo cenne, lecz niestety uświadamiamy to sobie, gdy już jest za późno. Takie utrwalanie rozmów, opowieści z dawnych czasów jest ważne i ma duże znaczenie, bo zawsze można do nich wracać i ożywiać nasze miłe wspomnienia związane z bliskimi krewnymi 🙂

        Polubienie

  3. Małgosia pisze:

    Dziękuję Tato. To ważna dla nas rocznica. Ważne wspomnienia. Tyle ich rozsianych wszędzie. Istnieje we mnie Dziadzio. Mam ze sobą wytworzone przez Niego rzeczy. Pamiętam gesty, obcowanie i choć był trudny z charakteru – miał go. Charakter. W odniesieniu do mnie miał tyle gestów mądrej dobroci, tak czekał. Niech odpoczywa w pokoju. Jest jednym z moich aniołów stróżów.

    Polubienie

  4. No tak, „… dziadek nie był łatwy w obsłudze …” 😉 ale jak już udało się go „odpalić” to był najwspanialszym dziadkiem. Miło się czyta takie wspomnienia.
    Pozdrowienia dla Ciebie i Twojej Rodziny.

    Polubione przez 1 osoba

    • Był surowym człowiekiem tak dla siebie jak i dla dzieci i wnuków. Wymagał, a to się dzieciom nie podobało . Po „ułożeniu stosunków” było już dobrze. We wspomnieniach dojrzałego już człowieka dziecięce żale i pretensje nabierają całkiem innego znaczenia i stąd te różnice.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  5. Ja nie miałam tego szczęścia i nie znałam żadnego dziadka ani babci ,wszyscy poginęli na Syberii i na wojnie ,została tylko jedna jedyna pożółkła mała fotografia mojego rocznego taty z rodzicami,ale bardzo żałuję ,że nie nagrałam swoich rodziców ,można było nagrać ich głos na kasecie ,teraz bardzo tego żałuję.Po odejściu mojej ukochanej mamy napisałam tak;

    „Ja nie umieram” 2006.Oława.

    Ja nie umieram ja odchodzę

    Bo przyszedł mój czas

    Ale tam dokąd idę

    Nie mogę zabrać was

    Ci co przede mną odeszli

    Przyszli po mnie

    Jak przyjdzie wasz czas

    Ja przyjdę po was

    Więc nie smućcie się kochani

    Bo serce moje zostawiam z wami

    A jak przyjdzie wasz czas

    Przyjdę i do światła zaprowadzę was

    Molekułka

    Pozdrawiam serdecznie ,babcia i już prababcia Molekułka:)) :)) :))

    Polubione przez 1 osoba

    • Trochę mylące to zdjęcie na avatarze, ale już wiem kto się tak zdrobniale nazywa. Miło że wpadasz aby poczytać i pozostawić komentarz . Ładne te wiersze. Krótkie, proste w formie i wyraziste. Talent trzeba mieć aby tak się wypowiedzieć na wiele ważnych tematów.
      Dziękuję za wizytę i zapraszam na dłużej

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.