Chcesz być bezpieczny w Internecie? To nie korzystaj z jego usług, albo się ucz.

W ostatnim czasie spotykam w necie bardzo dużo materiałów dotyczących uzależnień. Sporo z nich dotyczy uzależnień od gadżetów IT pozwalających na uczestnictwo w wielu bardzo atrakcyjnych, ale i wciągających sposobów spędzania czasu. W mediach społecznościowych udostępniamy zabawne filmiki ukazujące scenki wpadania na siebie, czy na różne przeszkody ludzi nie mogących oderwać oczu od ekraników telefonów, czy innych „zaklinaczy węży” jak ja to nazywam. Zmieniają się relacje międzyludzkie, dzieci uciekają spod wpływu rodziców w ich świat, niestety bardzo już odległy od świata rodziców, nie mówiąc już o dziadkach.
UNICEF właśnie dzisiaj zwrócił uwagę na to, że trzecia część nowych użytkowników Internetu to dzieci, nieświadome tego, że spotkają tam złe treści, przemoc i zbędne emocje, negatywne wzorce wychowawcze, oszustwa i wykorzystywanie ich ufności do wykradania prywatnych wiadomości. Wszyscy wiemy, że walka z tym uzależnieniem jest czymś tak skutecznym jak zawracanie rzeki kijem. Nie akceptujemy negatywnych wpływów jakie tą drogą przenikają do naszych pociech, nie akceptujemy rzeki chamstwa jakie w postaci tzw. hejtu wylewa się na nas. Nie akceptujemy wykorzystywania Internetu do okradania ludzi z oszczędności ich życia poprzez wyrafinowane sposoby przejmowania haseł do naszej e-bankowości, na różne oszustwa , które wciąż ewoluują dla przechytrzenia czynionych przez nas zabezpieczeń.
Nie są to wszystkie minusy i każdy może dopowiedzieć jeszcze inne. O plusach nie mówimy, bo to się wi…
Co zrobić z tym fantem? Czy musi być tak jak to ująłem w tytule?
6 lutego to … Dzień Bezpiecznego Internetu obchodzimy. To ważne święto, bo z Internetu korzysta już prawie połowa ludzi na świecie, a w Polsce ok. 26 mln. Jak twierdzą eksperci Kapitalni.org, średnio spędzamy około 6 godzin dziennie surfując w sieci. Ale – według danych Komendy Głównej Policji – tylko od stycznia do listopada 2017 r. stwierdzono prawie 6 tys. przestępstw związanych z bankowością. Prawie jedna trzecia z nich (1,8 tys.) dotyczyła e-bankowości oraz phishingu, czyli podszywania się pod inną osobę lub instytucjeCałość tu:
Przeczytałem, a że szykowałem się do napisania tej pełnej pytań notki, to udostępniłem artykuł na moim koncie Facebooka. Czekałem na jakąś rozmowę, czy choćby „lajki” uznające przydatność zawartej w niej treści przestróg ale i podpowiedzi jak sobie radzić z zagrożeniami. Na darmo. Nikt nie dał nawet „lajka”. W treści była na przykład taka podpowiedź:
Aby pozostać bezpiecznym w sieci, warto stosować się do kilku zasad. Nie wysyłajmy naszych danych wrażliwych – instytucje finansowe nigdy nie proszą swoich klientów o podesłanie ich drogą elektroniczną. Nie powinniśmy również pobierać podejrzanych załączników i otwierać nieznanych linków. Żeby sprawdzić, dokąd przeniesie nas dany adres, wystarczy najechać na niego kursorem myszy – radzi Tomasz Jaroszek z Kapitalni.org.
Wychodzi na to, że przesadzam z oceną zagrożeń.
Jedynka Polskiego Radia -również w związku z Dniem Bezpiecznego Internetu podjęła dzisiaj temat wszechobecnego w sieci hejtu. Z udziałem słuchaczy telefonujących do redakcji powstał interes7ujący materiał o sposobach radzenia sobie z tym zjawiskiem, z którego warto przyjąć do wykorzystania inicjatywę:
– zablokować hejtera
– nie karmić hejtera
Ważną inicjatywą służącą zwiększeniu bezpieczeństwa w sieci jest realizacja hasła: Tworzymy kulturę szacunku w sieci. W ramach tej inicjatywy w ub. roku zgłoszono 2 tysiące przedsięwzięć, a w tym roku podjęto już 2800 takich akcji i jest nadzieja na dalszy postęp, gdyż zgłaszanie wniosków trwa do końca lutego.
Jeden z telefonicznych kontaktów sugerował:
– A może by tak powrócić do Netetyki? https://prezi.com/svgl8ac6omkh/etyka-w-internecie/
– Obawiam się, że to jest już tak przestarzałe hasło jak np. dyskietka – odpowiedziała pani redaktor
Spierającym się politykom i ich fanom należałoby zadedykować :
„Nie zawsze trzeba mieć za drania tego, co jest innego zdania.”

14 uwag do wpisu “Chcesz być bezpieczny w Internecie? To nie korzystaj z jego usług, albo się ucz.

  1. Tatul, poruszyłeś bardzo mądry temat, temat wart zwrócenia na siebie uwagi – nawet nie wiedziałem, że jest taki Dzień Bezpiecznego Internetu! Tak zupełnie już na poważnie, to niezwykle mądre jest wiedzieć jak postępować w cyfrowym świecie, jakie czają się tam zagrożenia i to nie tylko na młodych, lecz na starszych użytkowników także. Internet stał się obecnie chlebem powszednim, załatwianie codziennych spraw przez e-mail, wykonywanie transakcji bankowych, to wszystko nic innego jak typowa rzeczywistość obecnego czasu. Jeśli się jej poddamy i ona zacznie nami rządzić może być kiepsko. Trzeba więc zawsze być przygotowanym, starać się nim być, a przede wszystkim nie bać się. Na naukę naprawdę nigdy nie jest za późno! Warto pytać, czytać, być dociekliwym, a jeżeli już spotkamy w Internecie wyjątkową ofertę, pytanie, prośbę to przede wszystkim kierujmy się zdrowym rozsądkiem. Wirtualne życie jest takie samo jak to w realu!

    Wcale nie przesadzasz z oceną zagrożeń, po drugiej stronie monitora jest tak samo niebezpiecznie jak w życiu. Podałeś także wspaniałą receptę na normalność: kulturę szacunku! Jeżeli będziemy do siebie prawdziwi i uczciwi w realu to przeniesiemy tego nawyki do świata wirtualnego. Nauczmy się pisać listy, ograniczajmy emotikony, a przede wszystkim trzymajmy się jak najdalej od machiny wykradającej nam wszelkie możliwe dane: maszyny fb!

    Nabierzmy dystansu do wszelkich wesołych filmików usłużnie podkładanych nam przez algorytmy. W sieci nie jesteśmy anonimowi, takich jak my są miliony – nie czujmy się wybrani widząc przed oczyma reklamę ulubionej marki, wiedzmy, że to my sami swoimi nawykami wpłynęliśmy na procedury sieci.

    Czasem się zastanawiam co jest gorsze nienawiść, która z nami wkracza do wirtualnego świata, czy przestępcze nawyki, wnoszone pod naciągniętym na krótko ostrzyżoną głowę kapturem, na żyzną glebę czarnej sieci. Tam nie ma niczego nadzwyczajnego oprócz programów napisanych przez ludzi przeciwko ludziom. Jedno jest pewne bez sieci już nie uda się żyć, nie ma odwrotu.

    Śliczną, mądrą i prostą prezentację znalazłeś. Dziękuję.

    Polubione przez 1 osoba

    • Pisząc ten post miałem na uwadze takich znawców Internetu jak Ty Dariuszu. Dlatego tak go zatytułowałem. Ucz się tego, ucz się owego, próbuj ogarnąć to nowe dla ciebie zjawisko gdy masz już swoje lata. Nie jest to łatwe, a często nawet niemożliwe. Pokusa sięgnięcia po tę zabawkę jest jednak na tyle wielka, że wchodzimy w to gąszcze nawet nie zdając sobie sprawy z ryzyka jakie ponosimy. Nie dalej jak wczoraj przypomniał mi mój artykuł sprzed lat o własnym przeżyciu zafundowanym mi przez kanciarzy spod znaku firmy Pobieraczek. Przypomnę jeśli zechcesz spojrzeć:http://tatulowe.blog.onet.pl/2014/02/05/1772/.
      Niestety nie było to jedyne przeżycie.

      Polubienie

    • Podsumowano rok 2017:
      //www.msn.com/pl-pl/finanse/finanse-osobiste/prawie-miliard-osób-w-2017-r-padło-ofiarą-internetowych-przestępców-146-mld-dolarów-strat-zatrważające-dane/ar-BBK9WpV?li=BBr5CAr

      Polubienie

  2. Andrzej Skupiński pisze:

    Internet traktuję, Czesławie, przede wszystkim jako bibliotekę. Dla zabawy aktywizuję się na portalach społecznościowych (facebook, skype, blogi) i staram się tam zawsze mieć coś do powiedzenia.
    Nie przepadam za grami komp. czy GG. Na ogół sobie radzę i na razie nic mi nie zagraża!
    pozdrawiam najserdeczniej i niezmiennie zapraszam
    Art Klater

    Polubione przez 1 osoba

  3. Bardzo ciekawy wpis Tatulu, jak zwykle poruszasz istotny i poważny problem. Ach ta współczesność, dziś jest wielu ludzi, którzy są uzależnieni od internetu, a co najgorsze od najmłodszych lat. Sama dużo czasu spędzam przed laptopem, ale to głównie dlatego, że jest to moje okno na świat. Jednak staram się mieć oczy wokół głowy i nie dać się wykorzystać. Na maila dostaję mnóstwo ofert pożyczkowych (na zasadzie chwilówki) lecz mam swój rozum i rozsądek i taki spam usuwam od razu. Czasem mi się zdarzają też różne dziwne obcojęzyczne maile z linkami w załączniku, ale takich nawet nie otwieram, bo wiem czym to może grozić. Kilka razy nawet dostałam różne faktury do płacenia, w tym z niby mojej firmy komórkowej, ale po wnikliwym wpatrzeniu różniła się adresem mailowym, natomiast inne dotyczyły niezamówionych przeze mnie rzeczy. Ktoś zapracowany, zakręcony pewnie by nie zauważył, ja wszystko sprawdzam.

    Moim zdaniem za mało się mówi o tego typu zagrożeniach internetowych, wielu ludzi naiwnych, młodzież i starsi dają się nabierać na te wszystkie obiecanki cacanki. Dobrze piszesz Tatulu, że w życiu wirtualnym jest dokładnie tak samo jak w rzeczywistym, a my swoje nawyki i zachowanie przenosimy na klawiaturę.
    Ten przykład etyczny, który udostępniasz jest jak najbardziej wskazany do rozpowszechniania, tylko pytanie ile osób się do tego dostosuje?
    Ja tak robię pomimo, ze wcześniej mnie nikt tego nie uczył, ot mam to w sobie. Jedni przeczytają i pomyślą nad tym, a następnie wprowadzą w życie, a inni wyśmieją i wywoła to zupełnie przeciwny skutek do zamierzonego. No cóż ilu ludzi tyle rozwiązań.

    Polubienie

    • Ja też tak samo to odczuwam. Byłem trochę zaskoczony gdy dzisiaj, gdy komunikowałem znajomej (65+) fakt wysłania jej zdjęć na Fb odpowiedziała: – A, to dzisiaj środa? To ja w środy nie otwieram komputera… Może jutro skomentuje?
      Ja bym tak nie potrafił

      Polubienie

  4. Nie mogę powiedzieć o sobie, że jestem uzależniona od Internetu, bo po prostu nie mam na to czasu, żeby przesiadywać godzinami, choć czasem faktycznie mi się przydarzy…
    Znam zagrożenia korzystania z sieci i staram się ich nie bagatelizować – tu trzeba być ostrożnym. Największy nacisk położyłabym na korzystanie z Internetu przez dzieci – nie potrafią tak, jak dorośli wybiórczo odbierać pewnych treści i tu należałoby zwrócić uwagę rodzicom, żeby nie dawali swoim pociechom wolnej ręki w korzystaniu z sieci i żeby starali się trzymać nad tym pieczę.

    Dobrze, że przypominasz nam o zagrożeniach w sieci – nauki nigdy za wiele 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. „Dobrze mówi, nalać mu …” wszystko zgoda. Ale przemoc w sieci istnieje, znęcanie i przemoc psychiczna w virtualu nie pozostawiają śladów, a w każdym razie dla sądu nie są to dowody – tymczasem dzieci popełniają samobójstwa, a rodzice dziwią się dlaczego, w końcu to tylko internet! Strach, panie dzieju, może do amiszów czas przystać, albo innych mormonów 😉 ?

    Polubione przez 1 osoba

    • Raczej nie ma odwrotu. To Amisze muszą się złamać i dołączyć.
      Trzeba z żywymi naprzód iść…
      Trzeba też uważać aby jednak zachować bezpieczeństwo .
      Pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.