Pokoju nam trzeba, tak w kraju jak i na świecie …

Dzwon pokoju 21 września obchodzony jest  Międzynarodowy Dzień Pokoju. W kalendarzu znalazłem na ten temat taką informację:

Obchody Międzynarodowego Dnia Pokoju rozpoczyna Sekretarz Generalny ONZ, który uderza w Dzwon Pokoju znajdujący się przed nowojorską siedzibą ONZ. Widnieje na nim wymowny napis „Niech żyje absolutny pokój na świecie”… Wyobraziłem sobie taki moment, szczególnie że kiedyś byłem na terenie siedziby ONZ w Nowym Jorku i pamiętam jak ten teren wygląda. Nawet pamiętam umieszczoną tam rzeźbę, będącą darem narodów Związku Radzieckiego dla ONZ o szczególnej nazwie i przesłaniu „Przekuwanie miecza w lemiesz”. Tablicy o której mowa nie zauważyłem ale to nie jest najważniejsze. Ważne jest to uderzenie w „Dzwon Pokoju”. Klękajcie narody… Po takim uderzeniu, wykonanym zapewne przy wielkiej” pompie” i w asyście mnóstwa oficjeli przywódcy światowi maczający palce w tym aby wojny trwały i przynosiły im same korzyści zadrżeli i skulili się w ramionach i przestraszeni wracali do swoich krajów i do swoich pałaców w swoich krajach z mocnym postanowieniem poprawy.
Gdyby naprawa świata nie przebiegała zgodnie z wolą Sekretarza Generalnego ONZ, to w dniu 1 stycznia obchodzonym jako Światowy dzień Pokoju papież Franciszek wygłosi specjalne orędzie w sprawie pokoju na świecie i wprowadzi się potrzebne korektywo do pokojowych zamierzeń przywódców świata i potrzeb znękanej wojnami ludności. Tylko działać i czekać rezultatów, prawda?
Przypadkiem chyba prezydent USA wygłosił na ostatnim posiedzeniu plenarnym ONZ, w przeddzień Międzynarodowego Dnia Pokoju apel w sprawie pogróżek płynących z Korei Północnej zapowiadającej buńczucznie atak jądrowy na USA i nie tylko tam, gdyż Japonia również czuje się zagrożona. Tramp postawił również warunek. Jeśli Kim Dzong Un nie zredukuje nielegalnie nabytego arsenału jądrowego i nadal będzie szantażował państwa miłujące pokój, to Ameryka uderzy i zniszczy Koreę Północną. Mamy więc zarzewie nowej wojny, która może wykroczyć poza granice konfliktu regionalnego i stać się trzecią wojną światową . Jest się nad czym zastanowić, chociaż z punktu widzenia przeciętnego obywatela nic nie możemy zrobić aby przywrócić pokój w tak wielu punktach zapalnych świata.
Wczoraj, gdzieś tak po godzinie 20 –tej Facebook przysłał mi, a myślę że wszystkim użytkownikom Fb. propozycję dołączenia do miłujących pokój na świecie i ozdobienie swego zdjęcia na profilu gustowną rameczką z symbolem pokoju w postaci białego gołąbka trzymającego w dziobku mirtową gałązeczkę. Natychmiast skorzystałem z zachęty i ozdobiłem swoje zdjęcie. Udostępniając je znajomym napisałem:
Pozdrawiam wszystkich znajomych w Dniu Pokoju apelując Make Peace, no WAR! – Czyńmy POKÓJ nie WOJNĘ!!!.
Pojawiło się wiele polubień i kolejnych udostępnień oraz komentarze typu:
Dziękuje. Piękne słowa. Oby się sprawdziły
– To przesłanie jest bardzo aktualne w naszym pięknym kraju. Niech już się skończą te wojny Polsko-polskie!
Na moją uwagę, że boję się myśleć o przyszłości moja znajoma odpowiedziała:
Nie Ty jeden. Ja boje się już nawet myśleć o przyszłości

18 uwag do wpisu “Pokoju nam trzeba, tak w kraju jak i na świecie …

  1. ~alik pisze:

    — ja to już nie bardzo wierzę, że coś dzieje się przypadkiem … nam, zwykłym „człowiekom” pozostaje tylko wierzyć, że pokój będzie trwał, oby jak najdłużej… tego właśnie sobie życzmy
    – pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    • Ja też Ariadno. Nie traktuję poważnie takich przepowiedni, a w tekście chciałem posłużyć się mocnym akcentem jako puentą.
      Wojna to jednak nie najokrutniejsze w zagrożeń, bo jednak ktoś przeżyje i świat odbuduje nowszy i lepiej urządzony. Jeszcze groni nam ta ostatnia z wymienionych . Totalna zagłada.
      Trzeba żyć i marzyć i śnić

      Polubienie

  2. Smutne jest to, że zbyt wielu jest chorych na władzę, a i przeciętni zjadacze chleba chętnie pójdą na wojenkę. Znajomy taki był dumny z tego, że syn walczy w Iraku. No to ma, czego chciał: ćpuna i pijaka.I dalej – my dorośli – uczymy żyć własne dzieci do walki z wrogiem zamiast życia dla pokoju.
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

    • Biedny ten wojak i cała jego rodzina. Los nigdzie nie jest łaskawy weteranów i nich rodzin.
      Wszyscy ludzie we wszystkich krajach powinni wychowywać synów do pokoju, a nie wojny, zwłaszcza tych synów, którzy zostają politykami, czy prezesami ponadnarodowych korporacji.
      Pozdrawiam i ja

      Polubienie

  3. ~Colombo pisze:

    * „Si vis pacem, para bellum” – stara prawda, choć bolesna.
    * Choć podobnie jak Ty, jako katolik w każdej Mszy Świętej, szczerze przekazuję znak pokoju.
    * Święty Jan Paweł II: „Nigdy więcej wojny! To pokój, pokój musi kierować losami narodów i całej ludzkości”.
    * Pozdrawiam. 🙂 🙂

    Polubienie

  4. Nasz kraj w ogóle jest bardzo specyficzny jeśli chodzi o tak zwany pokój, jesli chodzi o polityke to ogólnikowo wygląda to tak że kazdy chce jak najwięcej dla siebie a nikt nie pomyśli o tym żeby na prawde coś zmienic i przez to jest tyle osób które sie sprzeciwiają z polityką i prawem.

    Polubienie

    • Tatul pisze:

      Jeśli chodzi o nasz kraj, to coś drgnęło, przynajmniej gdy brać pod uwagę zamiary rządzących. Podwojenie liczebności wojska, modernizacja uzbrojenia, wymiana kadry oficerskiej… Gdyby tak jeszcze towarzyszyły temu fakty, to byłoby nieźle.Zobaczymy
      Pozdrawiam

      Polubienie

  5. Reblogged this on Tatulowe opowieści i skomentował(a):

    17 września to pamiętna, tragiczna rocznica w historii Polski. Wkroczenie Armii Czerwonej na ziemie polskie i zagarnięcie terenów uzgodnionych pomiędzy Ribbentropem i Mołotowem jako strefa wpływów ZSRR nazywamy IV Rozbiorem Polski. Jego skutki odczuwamy po dzień dzisiejszy.
    W tym roku mija 73 rocznica zakończenia II Wojny Światowej. Nasz rząd stara się o umieszczenie na terytorium Polski bazy wojsk Amerykańskich aby wzmocnić zdolność obronną i podnieść poziom bezpieczeństwa. W tym samym czasie wciąż trwa wojna na Krymie, a Armia Czerwona uczestniczy w zakrojonych na szeroką skalę manewrach mających zwiększyć jej gotowość do działań wojennych. Przeciw komu zamierza te siły skierować?
    Jak na tym tle wygląda problem walki o pokój na świecie?
    Oto wspomnienie obchodów Międzynarodowego Dnia Pokoju. Taki sam dzień wkrótce będziemy obchodzić. Czy z takim samym skutkiem???

    Polubienie

  6. Naszą jedyną szansą na pokój są dobre relacje z Unia Europejską. Szukanie sojuszników daleko a mnożenie sobie wrogów w pobliżu granic jest błędem, który zawsze się zemści.
    Wizyta Dudy w USA dowodzi jedynie jego megalomani i chciejstwa by być znaczącym graczem dla USA, co jest równocześnie dowodem głupoty i krótkowzroczności tego pożal się Boże prezydenta zwłaszcza, gdy pozwala sobie na pogardliwe uwagi w stylu, że Unia to jakaś wyimaginowana wspólnota
    Ta „wyimaginowana” wspólnota panie Duda pozwoliła nam stanąć na nogi i coś znaczyć w Europie i jeśli nie cierpi pan na galopującą amnezje, to powinien pan te sprawy dostrzec, czy się to panu podoba czy też nie.
    Dla USA nie Polska jako słaby militarnie i mało znaczący sojusznik jest istotnym partnerem ale Unia jako całość, w jedności tkwi siła, co wie każdy nawet średnio rozgarnięty uczeń podstawówki.
    W razie realnego zagrożenia ze strony Rosji, to stacjonujące u nas wojo zza oceanu niewiele byłoby w stanie wskórać, podobnie jak osławione pospolite ruszenie autorstwa niejakiego Macierewicza, co jest w ogóle jakąś parodia armii w stylu Flipa i Flapa.
    Myślę,że ewentualna kampania ze strony Rosji przeciwko Polsce skończyła by się totalną klęską Polski znacznie szybciej niż we wrześniu 1939. W kwestii militarnej jesteśmy żenująco słabi i zacofani technologicznie, do tego ze względów politycznych Macierewicz pozbył się doświadczonej kadry dowódczej a stan naszej armii mimo ponoszonych nakładów ( w większości bezsensownych) jest wyjątkowo mizerny.
    Nie pozostaje nic innego jak wznosić modły o pokój, choć z historii wiemy, że modły niewiele pomogły na poskromienie bezbożnych hord nazistów i bolszewików w roku 1939.

    Polubienie

    • Podzielam Pańskie zdanie wyrażone w powyższym komentarzu. Ocena tej wizyty wyrażana przez polityków partii rządzącej jak i sprzyjających jej mediom jest najlepszym przykładem chciejstwa. Sukces potrzebny jak deszcz na pustyni. Nic więc dziwnego że odtrąbiono rewelacyjne osiągnięcia. Nawet Pierwsza Damna wypadła lepiej niż jej odpowiedniczka. Rewelacja za rewelacją.Miliardy na stole negocjacyjnym i twardy pokerzysta po drugiej stronie. Musimy sobie kupić nowe złudzenia i słono za nie zapłacić. Partnerstwo, to fikcja, chyba że potrząśniemy kiesą tak w gospodarce jak i w obronności. To zresztą nic nowego. Zawsze tak było i będzie. Geopolityka się liczy.
      http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/581444,duda-trump-prezydent-wizyta-polska-usa-bialy-dom-gospodarka.html
      Chciałbym aby te głosy były równoważne: Prezydent USA mówi „America first”, ja (Duda)mówię „Poland first”

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.