Przemijanie jest ważnym składnikiem życia … publicznego

Nie jest to zbyt odkrywcze, zgoda.  Panta rhei (z greckiego – „wszystko płynie”), określenie filozoficznej zasady zmienności i względności we Wszechświecie. Powiedzenie przypisywane Heraklitowi z Efezu, twierdzącemu, że nie ma rzeczy o stałych właściwościach. Nie ma bytu, jest tylko stawanie się.
Nie tak dawno szykowaliśmy się do świąt i niemal wszyscy żyliśmy tym ważnym wydarzeniem. Święta przyszły do nas jak co roku, a później odeszły, na podobnej zasadzie. Napisałem wtedy notkę  zawierając w tytule to właśnie, gorzkie raczej wnioskowanie. Były święta? Czy ktoś o nich jeszcze pamięta?
    W ostatnich dniach ktoś wkleił na Fejsbuk mema o treści: Po co są święta wielkanocne? Po to, abyś wiedział kiedy wyrzucić choinkę. Rozbrajające, nieprawdaż? Zwłaszcza jak się zastanowić jakie znaczenie przywiązywał do obydwóch  świąt autor tego mema.
Życie nie lubi próżni. Kolejne wydarzenia i ważne dla Polaków rocznice usunęły w cień niedawne przeżycia i wszyscy mieliśmy okazję przeżywać nowe wydarzenia związane z obchodami tych rocznic. Ja po raz kolejny zyskałem okazję do  porównania owego przemijania właśnie. Napisałem tekst : Kolejna zbitka tragicznych rocznic: 2 kwietnia – przed 10 kwietnia. Zachęcałem czytelników do porównania – z roku na rok coraz skromniejszych – obchodów kolejnych rocznic odejścia do lepszego świata świętego już Jana Pawła II z obchodami drugiej kwietniowej rocznicy, tej z 10 kwietnia. Atmosfera związana z przeżywaniem tej pierwszej rocznicy wyraźnie stygnie, a nawet wygasa, a przeżywanie drugiej odnotowuje dynamiczny rozwój. Obydwu wydarzeniom towarzyszyły u zarania podobnie spontaniczne zachowania niemal wszystkich ludzi. Tłumy na ulicach, znicze, zbiorowe modlitwy w intencji zmarłych. Nie kłamany smutek, a nawet rozpacz… Z upływem lat, co chyba naturalne, czas ostudził nasze emocje, ale jak się okazuje nie w każdym przypadku. Bywa przecież, że jeśli ma kto podgrzewać emocje, to nic nie wystygnie i nic nie przemija. Mieliśmy tego widoczne dowody. Usłyszeliśmy też z ust najważniejszych osób zapowiedź tego, co nas czeka w przyszłości. Głowa państwa (oficjalna)nawoływała do wzajemnego wybaczenia, a druga, tzn. pierwsza osoba w państwie(nieoficjalna) też zapowiada wybaczenie, ale dopiero po ukaraniu, kogo, za co, wg. jakich zasad? Odpowiedź na te pytania są jeszcze przed nami.
Przy okazji relacji z obchodów rocznicy katastrofy pod Smoleńskiem mogliśmy zaobserwować jeszcze inne przykłady przemijania. Widoczne w dokumentacji zdjęciowej ochłodzenie relacji pomiędzy głowami państwa i partii trzymającej władzę:
Ocieplenie relacji pomiędzy prezydentem, a innymi uczestni(cz)kami obchodów smutnej rocznicy będą miały zapewne dalsze konsekwencje. Puste miejsce obok prezydenta  na mszy w kościele też może świadczyć o przemijaniu, a przy tym rzuca cień na wykreowany w kampanii wyborczej kryształowy wizerunek jej bohatera.

18 uwag do wpisu “Przemijanie jest ważnym składnikiem życia … publicznego

  1. Moje przeżywanie tych minionych, szczególnych dni? Łzy się pojawiły u mnie w oczach. Polityka? Czas pokaże. Myślę, że „kruk krukowi oka nie wykole”. Martwią mnie pojawiające się inne informacje, ale pożyjemy, zobaczymy. Pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

  2. – to ja dla odmiany pozwolę sobie na odrobinkę prywaty… 😉 … nie tak dawno, robiąc porządek w swoich „starociach” znalazłam pamiętnik w którym jest taki prosty wierszyk…

    … wszystko na świecie przemija powoli
    pamięć o szczęściu i o tym co boli,
    wszystko przemija, tak chce przeznaczenie
    zostaje tylko wspomnienie…

    — widzisz, kiedyś to był dla mnie ot zwykły banał, teraz po latach, tych wspomnień coraz więcej i więcej… wiele udało się przeżyć, mam nadzieję, że i z tym co się teraz dzieje, też jakoś sobie poradzimy, choć nie zawsze są po naszej myśli…
    – pozdrawiam serdecznie 🙂

    Polubienie

  3. ~Marek Jan pisze:

    Przeminą, przeminą, życzę im tego, by jak najprędzej przeminęli, ale ile dziadostwa po sobie zostawią, ile szkód i nie tylko tych wizerunkowych ale realnych i wymiernych w pieniądzu, to dopiero czas pokaże. Poważne tego symptomy już mamy.
    A omamianie prostego ludi pięcioma stówkami, to polityka na bardzo krótką metę, nie mają na to środków, to powie każdy sensownie podchodzący do rzeczywistości ekonomista.

    Nie mam co do tego, czego aktualnie doświadczamy, żadnych złudzeń. Takiej zbiorowości szkodników dzierżących władzę na różnych szczeblach jaką mamy teraz, to od czasów komuny nie było.

    Nawet kobyły w Janowie nie wytrzymały tego, co oni nazywają „dobrą zmianą”.
    I takiej lawiny obłudy, hipokryzji, przeinaczania faktów, łamania prawa i pozbywania się bolszewickimi metodami ludzi dla nich niewygodnych, też dawno nie doświadczaliśmy.
    Jeszcze pewnie tego nie wiedzą w swej upojonej pychą i triumfalizmem władzy, ale już sami sobie kręcą grube batogi na własne tyłki, co też zapewne czas pokaże.Oby jak najrychlej.
    I nie dajmy się zastraszyć pogróżkami różnych Ziobrów czy innych im podobnych sługusów prezia na kaczych łapkach.
    Żadna władza nikomu nie została dana raz na zawsze i to jest jedyne pocieszenie.

    Polubienie

    • Witaj Marku Janie. Miło że wpadłeś po dłuższej nieobecności.
      Podzielam Twoje krytyczne uwagi, ale nie formułuję tak zdecydowanych ocen ze względu na to, że prawie co drugi człowiek święcie wierzy w to, co mówi rząd będący dość precyzyjnym realizatorem założeń i poglądów Największego Kreatora i Animatora Wszelkich Zdarzeń.
      Po wczorajszym posiedzeniu Parlamentu Europejskiego doszły nowe dogmaty. To wszystko przez zdradę przebrzydłych opozycjonistów. W kraju też są nowiny. Klęska ekologiczna Puszczy Białowieskiej, to wina poprzedniej koalicji, która zaraziła kornikiem miliony drzew narażając…
      Zobaczymy co będzie dalej, chociaż z grubsza, to już wiemy co.
      Znam przynajmniej kilka osób, które nie chcą już tego słuchać ani o tym rozmawiać. Pytają: – Wiesz gdzie ja to wszystko mam? …
      Może i o to się rozchodzi aby te wszystkie sprawy pozostawić wyłącznie politykom?

      Polubienie

      • ~Marek Jan pisze:

        Nie możemy tego zostawić wyłącznie politykom, bo to doprowadzi nas do totalnej katastrofy.
        Myślę, że oni na to właśnie liczą, bo „zmęczenie” społeczeństwa ustawicznymi połajankami i zakłamaną do cna propagandą skwapliwie realizowana przez im powolnych pismaków, to woda na ich młyn.

        Myślę, że najwyższy czas by lać w tę władzę jak w kaczy kuper i to robi m.in. KOD. Sądzę też, że w miarę upływu czasu niezadowolonych i w..rwionych będzie znacząco przybywać a Internet to jeszcze na szczęście wolne forum, gdzie możemy jasno wyrazić to, co o nich sądzimy.
        I wiem już, że takich jak niżej podpisana Ola jest coraz więcej nawet wśród tych, którzy na PiS głosowali i dali się zauroczyć tzw. „dobrą zmianą”.

        Polubienie

  4. Proszę, błagam… ja już nie chcę więcej DOBRYCH ZMIAN!
    Właśnie to poczułam po przeczytaniu Twojego tekstu.

    Pierwszy raz w moim (no może nie aż tak długim) życiu odczuwam bardzo negatywnie i bardzo osobiście to, co rządzący krajem naszym wyprawiają. Zawsze wydawało mi się, że dla szaraczka tak naprawdę nie ma znaczenia, kto rządzi. A tutaj, od razu z grubej rury: afera z gimnazjami, pomysł na nałożenie VAT na nauczanie języków (czyli pomysł założenia własnej działalności gospodarczej niedługo całkowicie minie się z celem, bo nie zarobię), funt i dolar drożeją, że płakać się chce, ustawa antyaborcyjna też mi się nie podoba – bo chciałabym mieć wybór, a nie zostać przymuszana i jak się ma do tego np. chęć wprowadzenia kary śmierci?!, w kościołach pełno religii, a niektórych stacji radiowych nie da się słuchać, z telewizją ponoć jest to samo. Aż wrze we mnie, aż się gotuje. 500 + też do mnie nie przemawia, wręcz przeciwnie, uważam, że to jest fatalny pomysł. Mam np. znajomych, którzy teraz jeszcze mniej mają ochotę jakąś pracę podejmować, bo po co? Przecież dostaną od Państwa.

    I kolejna sprawa. Religijność niedługo już będzie kojarzyła się tylko z tą partią i jedyną słuszną drogą i jakimś wypaczonym patriotyzmem. A ja jestem osobą religijną i nie życzę sobie być tak kojarzona.

    I wstyd przed innymi krajami Unii Europejskiej.

    Jeju, przepraszam, ale się zdenerwowałam. Mam nadzieję, że wybaczysz mi ten nieoczekiwany wybuch emocji. Nikogo urazić nie chciałam. Widocznie było mi to potrzebne.

    Polubienie

    • Witaj Olu po dłuższej nieobecności.
      Dzięki Tobie wiem że to, co się dzieje u nas nie jest obojętne ludziom młodym chociaż program 500 + jest własnie do nich skierowany. Ostrzegano przed demobilizującym wpływem tego zasiłku na postawy ludzi ale nie słuchano tych głosów. Program dopiero się rozpoczął. Będziemy się przyglądać realizacji zamierzonych i niezamierzonych skutków „dobrodziejstwa” władzy. Innym zmianom też.
      Pozdrawiam wiosennie

      Polubienie

  5. Czasem się zastanawiam jak to jest, że taka rzesza ludzi widzi wszystkie błędy popełniane przez nasz rząd i problemy narastające, z którymi nic się nie robi, a Ci, od których zależą losy naszego kraju nadają zupełnie na innych falach. Czym to idzie, bo jakoś ciężko mi to zrozumieć.
    Wydaje mi się, że gdyby do naszych rządów dopuszczono młodych, twórczych i kreatywnych ludzi, którzy tryskają pomysłami i energią działania, to mielibyśmy całkiem fajne państewko. A tak, nasz los spoczywa w rękach starszyzny, która patrzy, żeby tylko podkopać przeciwnika i jak najdłużej ciągnąć do przyzwoitej emeryturki.
    Jak oni mają myśleć i działać z głową, by naszej ojczyźnie było dobrze i wygodnie, gdy zajęci są wyciąganiem brudów z dawnych lat i knuciem coraz to nowszych intryg.
    Szkoda słów na to wszystko.

    Polubienie

    • Gabuniu – przepisy o systemie wyborczym napisali politycy i to wyłącznie pod swoje partyjne potrzeby. Oni też stosują wyszukane sztuczki z zakresu tzw. inżynierii społecznej ogłupiając ludzi, którzy raz na cztery lata stają się wyborcami. Głosują tak jak im każą dając prawo reprezentowania nas wobec świata tym najbardziej bezwzględnym, cynicznym kombinatorom. Po wyborach nie powinni sie już wtrącać, bo sami mogą być wtrąceni. Raz zdobytej władzy nikt nie chce oddać, a odebranie jej na drodze prawnej jest właściwie niemożliwe. Tak wybieraliśmy poprzedni rząd i tak wybraliśmy obecną władzę.
      Jedna nadzieja pozostanie w następnych wyborach – nie damy się oszukać i „kupić” obietnicami.
      Czy Ty też masz taką nadzieję?

      Polubienie

      • Masz rację Tatulu, nasz rząd działa i zagarnia pod siebie, a ludźmi tak potrafią sprytnie manipulować, że w tym amoku biegną głosować na swoich idoli.

        Ja nie dałam się przekupić złudnymi obiecankami i nie głosowałam na PiS, a pomimo to, nie na wiele się to zdało.
        Mam wrażenie, że nasi rządzący bawią się w Krzyżaków, wprowadzając mocną dyktaturę i wchodząc w komitywę z kościołem. Jak dla mnie, taka postawa przedstawicieli naszego kraju, jest nie do zaakceptowania, wszak nie żyjemy przecież w średniowiecznej Polsce.

        Polubienie

  6. Wszystko przemija, ale pewne rzeczy po nas zostaną.
    Zostanie to, czego nauczyliśmy nasze dzieci. Zostaną nasze wiersze, książki, piosenki, programy, pamiętniki, nasze wpisy na blogach. Oby tego wszystkiego i pozytywnego było jak najwięcej.
    Szkoda, że z Jana Pawła II niektórzy zrobili boga, a ze Smoleńska zamach.
    Karol Wojtyła był wybitnym człowiekiem, ale nie człowiekiem bez wad. A w Smoleńsku zginęło wielu wartościowych ludzi. W bezsensowny i głupi sposób.
    Pozdrawiam:)

    Polubienie

  7. Z moich rozmów w kręgu rodziny i znajomych wypływa jeden konkretny wniosek. Mało kogo interesują bójki słowne między politykami. Jesteśmy wszyscy tym zmęczeni. Skupienie się na pracy dla Polski i Polaków, to powinno być priorytetem ludzi, których utrzymuje podatnik, którzy siedzą przy suto zastawionym stole. Są tacy, którzy promują się w mediach, a o konkretnej pracy nie mają zielonego pojęcia. Zmęczą nas takie elity polityczne szybko. Skutek nietrudno przewidzieć. Następne wybory będzie wyróżniać jeszcze niższa frekwencja niż poprzednie.
    Pozdrawiam Tatulu serdecznie:)

    Polubienie

    • Witaj Elżbieto.
      Wyboru dokonaliśmy i mamy to, czego mogliśmy się spodziewać. Teraz tylko spokój i patrzenie na ręce.
      Król Salomon miał pierścień, a na n im był napis:
      Wszystko przeminie…
      Rosjanie wymyślili prostsze, a bardzo wymowne powiedzonko:
      „Dłużej cerkwi niż popa”. Też ładnie, prawda?

      Polubienie

  8. Proszę zauważyć, że wszyscy są zmęczeni tym ujadaniem na siebie. Młodzi wycofują się, zatykają uszy, wyłączają TV, a myślę, że nie o to chodzi. Trzeba zmienić przepisy, dobrze to zauważyłeś, Tatulu. W dodatku odciąć od nadmuchanych przywilejów i od wpływów na wszystkich szczeblach. Taki sejmik wojewódzki tak jest prawnie skonstruowany, że zarząd ma 90% władzy. Wystarczy partyjny zarząd i każde głupstwo przejdzie.
    A przecież te partie rozdają realne pieniądze. Nasze pieniądze i to nie powinno być obojętne, jeśli w tym kraju młodzi chcą wychowywać swoje dzieci.

    Polubienie

    • Kto zmieni te przepisy jeśli to będzie działać wbrew partykularnym interesom partii?
      Kukiz coś obiecywał, ale chyba jednak wszedł w buty innych możnowładców. Przejęcie sejmików przez PiS to dalsze ich umocnienie i nie wiadomo co dalej może z tego wyniknąć.
      Powrót do centralnego zarządzania wydaje się groźny, bo już to przerabialiśmy

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.