RODACY, skończyły się igrzyska, nastał czas spokojnej pracy…

Doczekaliśmy się wyborów. Poznaliśmy wstępne wprawdzie, ale wyraziście zakreślone wyniki. Teraz już wiemy co się stało, a właściwie, to każdy z nas wie swoje, bo nie da się sprowadzić do wspólnego mianownika opinii zagorzałych przeciwników morderczej walki wyborczej. Byliśmy świadkami słodkiego tryumfu wielu zwycięzców, jak i gorzkiej porażki niewielu. Jeszcze wypadnie nam trochę poczekać na ostateczne wyniki i ten czas wykorzystać na analizę liczb, wskaźników, diagramów, słupków i całej niezwykle rozbudowanej statystyki. Szukając odpowiedzi na wiele dręczących pytań warto jednak cieszyć się z faktu, że 8 letnia kampania dobiegła końca, a zwycięzca odżegnuje się od zemsty i odgrywania się na przeciwniku. Oby jeszcze przegrana w tej walce PO  przejmując rolę opozycji postarała się o podobne podejście do zwycięzcy i wyrzekła się odpłacania im pięknym za nadobne.
W pierwszych komentarzach, memach i tego typu wypowiedziach ja też zabrałem głos pisząc: W kontekście dokonanych wyborów chciałbym powiedzieć zwycięzcom, zarówno tym znanym jak i nowicjuszom:
„Dajcie się poznać poprzez swoje działanie,
a nie przez swoje o sobie mniemanie”
Czy dobrze to ująłem?

27 uwag do wpisu “RODACY, skończyły się igrzyska, nastał czas spokojnej pracy…

  1. ~MariaR pisze:

    Bardzo dobrze to ująłeś Tatulu. Oby tylko to „zwycięskie działanie” okazało się być z korzyścią dla Polski jako całości, a nie tylko dla wybranych grup społecznych, w szczególności nastawionych „na branie” ze wspólnej kasy państwowej. Zwłaszcza, że ta kasa dość pustawa się wydaje, a bogatych „donatorów” do tej kasy na horyzoncie za bardzo nie widać. Ale cóż, pożyjemy zobaczymy. Bo też i co innego niż poczekać nam na dzisiaj pozostaje?

    Polubienie

  2. Poczekajmy. Zmiany zawsze niosą nadzieję. Rutyna i stanie w miejscu nie wnosi nic. Zwycięzcy mają wszystko: swojego prezydenta, większość w Sejmie. To komfortowa sytuacja do spokojnego i dobrego rządzenia. Także dla wyborców, bo rząd nie będzie miał na kogo zrzucić winy za brak wyników i realizacji obietnic. Będziemy wiedzieć kogo rozliczać, komu i jaką dać cenzurkę za cztery lata.
    Pozdrawiam Tatulu serdecznie:)

    Polubienie

  3. ~Eva70 pisze:

    Przykro mi Tatulu, ale te dwa zdania: „Szukając odpowiedzi na wiele dręczących pytań warto jednak cieszyć się z faktu, że 8 letnia kampania dobiegła końca, a zwycięzca odżegnuje się od zemsty i odgrywania się na przeciwniku. Oby jeszcze przegrana w tej walce PO przejmując rolę opozycji postarała się o podobne podejście do zwycięzcy i wyrzekła się odpłacania im pięknym za nadobne” budzą we mnie zdumienie, a już z pewnością nie potrafię się cieszyć.
    Widocznie patrzyliśmy na tamte lata z zupełnie innej perspektywy. Dla mnie te 8 lat to nie była kampania wyborcza, tylko z jednej strony mniej czy bardziej udane próby i wysiłki zmierzające do modernizacji cywilizacyjnie zapóźnionego kraju, z drugiej – maksymalne zohydzanie wszystkiego przy pomocy niegodnych środków. Moim zdaniem sytuację tę trafnie określiła Maria Dąbrowska po zabójstwie prezydenta Narutowicza: „naród nasz składa się z dwóch narodów, które język ust mają wspólny, ale nie język ducha” (można tu jeszcze dodać inną opinię tej Pisarki o nas „jesteśmy wobec samych siebie, na własnej ziemi jak w nieprzyjacielskim kraju, gdzie postarano się ze wszystkich sił, by każdemu życie uprzykrzyć i utrudnić”). Dlatego nie spodziewam się, że zwycięska w tych wyborach partia traktuje serio to odżegnywanie się, zbyt często bowiem w przeszłości już się odżegnywała i nigdy nie dotrzymywała słowa (tkwi na polskiej politycznej scenie w różnych formach już dostatecznie długo, bo od Okrągłego Stołu – można było to zauważyć), a w Platformie, przy wszystkich jej brakach, błędach, zaniechaniach i rozlicznych innych wadach, nie widzę jednak kandydatki na PiSbis, chociaż skrót POPiS okazał się bardzo nośny i propagandowo skuteczny. Pozdrawiam i mimo wszystko cieszę się, że jest ktoś, kto patrzy z nadzieją i optymizmem na to co nas czeka.

    Polubienie

    • Evo – ja podobnie odbierałem tamten okres i w archiwum tego bloga znajdziesz przynajmniej kilkanaście tekstów, w których krytycznie odnosiłem się do sposobu prowadzenia permanentnej kampanii wyborczej.
      Teraz potraktowałem tamto doświadczenie tak, jak bokserzy traktują walkę bokserską. Być może jestem zbyt naiwnym w osądach, ale skoro „Cesarz” osiągnął wszystko co chciał, to już może okazać wielkoduszność, przynajmniej w początkach swoich rządów.Nie chciałbym być świadkiem odgrywania się przyszłej opozycji nad byłą (teraz jeszcze obecną) opozycją.
      Chciałbym już odpocząć i nie walczyć z myślącymi inaczej.

      Polubienie

  4. ~Marek Jan pisze:

    Wynik w zasadzie był do przewidzenia, choć nie tak dobry dla PiSu jakim się ostatecznie okazał.
    Z drugiej strony to jest o wiele lepsze niż się na pozór wydaje, mają bowiem pełnię władzy i nie będą mieli pretekstu do zwalania na innych swych niepowodzeń, a że takowe będą to pewne, jak amen w radio maryjnym pacierzu.

    Zważywszy czcze obietnice, które poszły w lud a lud w to bezkrytycznie uwierzył i poparł, bo wiadomo, że do rąk do „brania” nigdy nie zabraknie, PiS ma całkiem mało komfortową sytuację już na wstępie.

    Mnie cieszy dobry jak na debiutantów wynik .Nowoczesnej, na którą głosowałem. Myślę, że dla PiSu będzie to najmniej wygodna partia w sejmie, zwłaszcza liczę na ich konsekwentne rozliczanie „dobrych wujków” z wyborczych obietnic, poprzez domaganie się wskazania źródeł finansowania tych obiecanek i analizy skutków, jakie to z sobą niesie.

    Obawiam się też antyeuropejskiej polityki PiSu, która może się na naszej skórze mocno odbić, zwłaszcza jeśli „znawcami” i „kreatorami” tejże polityki mają być m.in. Waszczykowski czy Fotyga.

    Polubienie

  5. ~Marek Jan pisze:

    Ryszard Petru:

    „Mam nadzieję, że Szydło będzie w stanie oprzeć się szaleństwom Macierewicza, Kamińskiego i czasami Kaczyńskiego”

    Oby, oby. Ja raczej nie mam złudzeń co do tych postaci i ich przyszłych poczynań.

    Jakoś nikt do tej pory nie ogłosił, że wybory zostały sfałszowane. Czyli jak PiS wygrywa, to jesteśmy krajem demokratycznym a jak przegrywa to jesteśmy kondominium rządzonym totalitarnie, gdzie wybory są regularnie fałszowane.
    Co za metamorfoza, zaiste cuda, cuda panie Duda.

    Polubienie

      • ~Eva70 pisze:

        Tatuś naszego pierwszego obywatela, zresztą profesor nauk technicznych, na dodatek profesor zwyczajny Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie, publicznie oświadczył, że to „Pan Bóg wskazał” na jego syna. Czuwanie Opatrzności mamy więc zapewnione.

        Polubienie

  6. ~Marek Jan pisze:

    Niektórych pewnie trochę też zdziwiła jazda w dół Kukiza, który miał w końcu dwucyfrowe poparcie podczas wyborów prezydenckich ale potem ktoś mu łyżwy przypiął i jazda w dół.

    Mnie to akurat wcale nie dziwi i myślę, że dla Kaczyńskiego znaczna cześć elektoratu Kukiza to łakomy kąsek i pewnie sobie z nich zrobi przystawkę w razie konieczności.

    Stwierdzenie Kukiza, że jak PiS dwa lata wytrzyma to góra, jest wprawdzie dość znamienne, w końcu tak już było, ale nie sądzę by wszyscy, którzy go poparli, podzielali jego zdanie jako „antysystemowca”.
    W końcu jak konfitury leżą na talerzyku, jako przynęta, nie jeden pewnie się połasi.
    Prezes Kaczyński jest dobry w konsumpcji przystawek.

    Polubienie

  7. Dla mnie ten nowy zaciąg to zupełna mgławica, Czas pokaże. Wątpię w to ze zabrali się do sejmu sami ideowcy. Sporo z nich da się kupić propozycją objęcia stanowiska, czy nawet tylko obietnicę kariery

    Polubienie

  8. ~Marek Jan pisze:

    Obawiam się, że PiS nie dysponuje kadrami o należytych kwalifikacjach. Jeśli ministrem spraw zagranicznych ma być Legutko czy Waszczykowski to istotnie, niech nas Opatrzność ma w swej opiece.

    W sferze gospodarki jeśli by się nawet znaleźli fachowcy, to powinni odmówić realizacji haseł wyborczych jako szkodliwych społecznie i nie do zrealizowania z przyczyn budżetowych.

    Polubienie

    • Pan Błasiak wymieniał dzisiaj na paru stacjach TV kryteria doboru kadr ogłoszone przez ( z całym szacunkiem) pana prezesa.Ciekawa jest nie tylko zawartość tego spisu, ale i kolejność. Kompetencje są chyba na 3 miejscu.
      Przypomniała mi się sentencja autorstwa Adama Naruszewicza(1773-1796)
      „Więcej niż nieprzyjaciel ojczyźnie swej wadzi,
      kto sie pnie na urzędy i bez zasług sadzi”.
      Proszę pomyśleć jaki genialny był ten pan i jakie to ponadczasowe

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.