Wiem, a jeśli nie wiem, to się zapytam…

Jutro cisza – wyborcza. Aż się boję czy wytrzymam bez słodkich obietnic, bez pikantnych szczegółów dotyczących życia liderów partii, działaczy, bez oceny ich programów i szans wyborczych. Na cały ten zamęt spuszczamy kurtynę milczenia i żyjemy tak, jak lubimy. Jeszcze tylko sam akt wyborczy i nerwowe oczekiwanie na wyniki. Czy wskutek naszego obywatelskiego aktu głosowania zatriumfuje  nadzieja na lepsze jutro, czy raczej wzmocnią się obawy o niepewną przyszłość?  Dzisiaj jeszcze słucham wystąpień liderów kończących kampanię wyborczą i komentarzy ekspertów, którym dziennikarze dają szansę wykazania się zmysłem prorokowania na temat realiów powyborczej Polski. Dzisiaj rano strona temyśli.pl udostępniła na fejsbuku mema o treści: Jeśli czegoś nie wiesz, to się zapytaj i nie pajacuj. Spodobało mi się to przesłanie, zwłaszcza, że udostępniono je w tak ważnym okresie. Ogromna rzesza wyborców, zwłaszcza pochodzących z tzw. twardego elektoratu doskonale wie czego chce i absolutnie wierzy w czystość intencji i kompetencje  swoich idoli. Oni też wiedzą czego chcą ich wyborcy i tylko to im powtarzają przez całe lata permanentnej walki o to, co w niedzielę znajdzie (jak mniemają) pozytywne dla nich rozstrzygnięcie. Zastanawiając się nad tym dlaczego ten niewinny tekst mema znalazł prawie 7 tysięcy polubień i 1300 udostępnień skomentowałem go następującymi słowami: Wujek Google wszystko wie i ci odpowie. Dla wzmocnienia przekazu dodałem innego mema o treści:  To żaden wstyd przyznać się, że nie zna się odpowiedzi na  wszystkie pytania… To żadna ujma pokazać, że popełnia się błędy… Głupotą jest udawać, że wie się wszystko
    Zauważyłem, że w ciągu godziny mój wpis zyskał kilkadziesiąt polubień i to mnie zaintrygowało. Na pytanie Magdaleny : – A co jeżeli dotychczasowe pytania zostają bez odpowiedzi? Odpowiedziałem: – To jest jeszcze ciocia Wiki. Po chwili dodałem jeszcze fragment „Filozofii po góralsku ks. prof. Józefa Tischnera z dopiskiem: To na wypadek gdyby w/w sposoby zawiodły

Rozum JT.
Przyznam się, że liczyłem na interesującą wymianę zdań choćby wokół czekających nas wyborów, ale nie doczekałem się. Liczba polubień wpisu o wujku Google przekroczyła już setkę i nadal rośnie, a ta o rozumie nie otrzymała ani jednego. Widocznie wartość tych tekstów jest tak różna, że to wszystko wyjaśnia. Upewniłem się, że mam rację gdy obejrzałem nowy odcinek filmu „Matura to bzdura”, który dzisiaj pokazano aby zilustrować sytuację świadomości przedwyborczej młodych Polaków. Zapraszam: http://onet.tv/k/wyluzuj/matura-to-bzdura-wybory-parlamentarne/hbgesl?utm_source=onetsg_fb_direct&utm_medium=onetsg_fb_info&utm_campaign=onetsg_fb

16 uwag do wpisu “Wiem, a jeśli nie wiem, to się zapytam…

  1. –wreszcie ten „cyrk” przedwyborczy się skończył… w temacie polityki nie będę się wymądrzać, bo to nie moja specjalność i jak napisałeś „Głupotą jest udawać, że wie się wszystko…”.. powiem tylko, że zamiast tej pustej gadaniny, lepiej byłoby poznać kandydatów po czynach.

    Polubienie

    • ~MariaR pisze:

      Mimo, że nie do mnie był ten apel o spojrzenie na licznik, to spojrzałam i ….. No Tatulu, widzę, że bez specjalnych poleceń, jutro może jeszcze nie, ale we wtorek, a najpóźniej w środę będziemy mieć na blogu okolicznościową „imprezkę ” . 🙂 Tylko niewiele ponad 300 „klików” i już ….
      Pozdrawiam

      Polubienie

      • tatul pisze:

        Już się szykuję MarioR do oblewania.
        Czy mogę zapytać przy okazji jakie teksty z mojego archiwum mogłyby liczyć na pierwszą stronę?
        Pozdrawim

        Polubienie

      • ~MariaR pisze:

        Też sobie coś przyszykuję, żeby mieć „pod ręką” i o suchej gębie nie siedzieć w taki czas.
        Nie podejmuję się wybrać, które teksty mogłyby liczyć na pierwszą stronę (Onetu?), dla mnie może to być wybór losowy i myślę, że byłoby dobrze. 🙂
        Zajrzałam do archiwum i tak „zgrubnie” oceniam, że od lipca 2008r. „popełniłeś” ok. 700-800 notek (7 lat x 12 m-cy x 8-9 notek/m-c). Więc jak wybrać z takiej ilości?
        Ile notek było w rzeczywistości, to zapewne podasz sam w jakimś podsumowaniu.

        Ale zaraz chyba napiję się sama, bo właśnie skończyła się cisza i podali wyniki „exit” – PIS rządzi samodzielnie i już prezes „truje” wspomnieniowo, że” rozkaz wykonany” itd.
        Zresztą sam pewnie oglądasz, to widzisz ….

        Polubienie

      • Też słucham z wypiekami;
        Przypomnę tekst o Beacie, który kończyłem (przed debatą ośmiu liderów) następującymi słowami:
        Jesteśmy po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów.
        Powtórzę wierszyk, którym kończyłem w/w tekst:
        Okazało się, że;
        Dalszy ciąg debaty, to kolejne punkty dla Beaty
        Za ustawiczne powtarzanie:
        My chcemy razem, panowie i panie
        zagarnąć tort cały,
        bo nie dla nas są te wszystkie tarcia i podziały,
        które poprzednim rządom nie przyniosły chwały.

        Polubienie

      • ~MariaR pisze:

        No i stało się Tatulu – licznik odsłon jak nigdy dotąd się „wyzerował” 🙂 Gratuluję tego „miliona” i życzę dalszych!
        Dziękuję za stworzenie tego wirtualnego miejsca, do którego, jak wielu innych lubię powracać i co by nie powiedzieć jakiś mój udział tym „milionie” też jest. Wznoszę więc toast za Twoje zdrowie i życzę satysfakcji z dalszego prowadzenia tego bloga. 🙂

        Polubienie

      • tatul pisze:

        Tak Mario . Wczoraj o tej porze licznik się przekręcił. Dziękuję za życzenia i za to że jesteś, mimo ze rzadko na pierwszej stronie Onetu.
        Pozdrawiam

        Polubienie

      • ~MariaR pisze:

        Przyznaję, że nie za bardzo zrozumiałam to stwierdzenie „o pierwszej stronie Onetu”. Dość trudno jest komentować na pierwszej, a choćby i dalszej stronie Onetu, skoro tam są setki i tysiące innych komentarzy i szybciutko trudno jest w ogóle (przynajmniej mnie) znaleźć ten „swój wątek” i ewentualną pod nim dyskusję.
        Dlatego o wiele bardziej cenię sobie takie miejsca jak Twój blog, gdzie można „zostawić cząstkę swej duszy” w postaci komentarza, dostać „imienną” odpowiedź, spotkać się w dyskusji ze „znajomymi” (mimo, że wirtualnymi, ale przecież takimi, z którymi wchodzimy w jakieś relacje, jednych lubimy bardziej, innych nie lubimy wcale, mimo, że często nie znamy się z realu, ja przynajmniej nie znam nikogo z piszących i komentujących na odwiedzanych przeze mnie blogach).
        Pozdrawiam

        Polubienie

    • Właśnie dokonałem wpisu na Fejsbuku:

      W kontekście dokonanych wyborów chciałbym powiedzieć zwycięzcom, zarówno tym znanym jak i nowicjuszom:
      „Daj się poznać poprzez swoje działanie,
      a nie przez swoje o sobie mniemanie”
      Czy dobrze to ująłem?

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.