A życie sobie płynie…

Pisałem już wielokrotnie o pojedynku rozgrywanym z udziałem obozów wspierających tę, lub tamtą stronę pomiędzy Polską Fajną i Polską Tajną. Przez dwie kadencje zwyciężała Polska Fajna. Teraz nastąpiła zmiana i obóz Polski Tajnej uzyskał prowadzenie po tej zaciętej walce, która wciąż trwa. Zupełnie podobnie, jak to bywa na boisku, ważnym elementem w tej grze okazało się zaskoczenie. Zawodnicy Polski Fajnej czuli się tak pewnie, że dali się zaskoczyć jak amatorzy. Szok w jaki wpadli główni zawodnicy wciąż trwa i paraliżuje całą drużynę czyniąc ją tym bardziej podatną na ataki. Czas płynie, a wciąż nikt nie wie jak to się mogło stać, że w opracowanym scenariuszu walki nie uwzględniono koniecznych poprawek jakie niesie życie. Metody stosowane w poprzednich wyborach zawiodły. Obecnie liczy się zupełnie co innego niż w poprzednich, czy jeszcze bardziej odległych wyborach. Dziś gra się emocjami i dlatego sztaby wyborcze nie przebierają w środkach. Wiedzą choćby z obserwacji kampanii wyborczych w innych krajach, że im bardziej ktoś potrafi rozhuśtać emocje społeczne tym większe są jego szanse na wygraną. Przykład Grecji jest najbardziej chyba przydatny do porównań, bo tam naobiecywano ile tylko wejdzie i co? Do bankructwa nie doszło, a w negocjacjach z „Trojką” słabiutkie państwo radzi sobie nadzwyczaj dobrze. Żyjemy w takich czasach i w takim zazębieniu wzajemnych interesów i zależności, że dzisiaj bankructwo nie jest tylko sprawą bankruta . Dzisiaj bardziej walczy o los bankruta jego wierzyciel – zwłaszcza gdy jest nim cała Unia Europejska. Właśnie dzisiaj obraduje kolejny szczyt UE w tej sprawie i wydaje mi się, że jeśli dzisiaj nie znajdzie się jakiś kompromis w sprawie Grecji, to obrady zostaną przełożone na nowy termin, aby ten kompromis dopracować. Wiedzą o tym wszyscy eurosceptycy i stawiają na jednostronny przepływ pieniędzy – do kraju. To jest OK, ale w drugą stronę już nie ma nie tylko entuzjazmu, ale i przyzwolenia. Takie podejście do UE powiększa grono zwolenników partii opozycyjnych i osłabia lojalnego orędownika UE jakim deklaruje się być PO. Przebudowa Polski za pieniądze Unii to już nie jest żaden sukces, to coś, co nam się należało, a nawet więcej by się zdało.
Dawno temu śpiewano góralską ponoć śpiewkę:
W Zakopanem mieście równem, walnął baca bace gównem,
cy go zabił, cy nie zabił, ale go łosłabił… Hej!
   Oj tak, osłabił go znacznie. Spadają POpaprańcom punkciki w plebiscytach popularności, a konkurentom za to rośnie. Już nominowało się przyszłego premiera, a ten (ta) nawet wygłosił(a) już swoje ekspoze bijąc rekord Guinnessa jako, że odbyło się to na kilka miesięcy przed formalnymi wyborami.
   Media zachłysnęły się tematem i młócą go, aż wióra lecą. No a my? Jak mamy myśleć, skoro dzieci kończą rok szkolny i trwa planowanie wakacji. To raczej nie sprzyja poważnemu traktowaniu skądinąd poważnych, ale chyba tylko dla elity władzy problemów. Zanim te problemy staną się naszymi problemami, to jeszcze sporo wody w rzekach upłynie.

 

 

24 uwagi do wpisu “A życie sobie płynie…

  1. A ja powiem tak, zachowaj – za rok ocenisz. Obojętne kto będzie u steru. Wszyscy obiecują. Niczego nie sugeruję. Bo to nie łatwe. Zawsze jedni drugim przeszkadzali. I za ten rok może być różnie. Od dobrze do bardzo źle. Bardzo dobrze nie będzie. Nie u nas. Pożyjemy, zobaczymy. Oby tylko pozwolili nam żyć. Póki co pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

    • Mamy dużo czasu Andrzeju, a zupełnie nic nie możemy zrobić w tej sprawie. Możemy jednak komentować sytuację, bo podobno istnieje wolność słowa.
      Pożyjom – uwidim…
      Pozdrawiam cię

      Polubienie

    • ~Ultro, te dwie nazwy pochodzą z rysunku H. Sawki zamieszczonego w Polityce (?) w czasie gdy gościliśmy światowych kibiców piłki nożnej i potrafiliśmy pokazać, że jesteśmy zjednoczonym, pogodnym i wspaniałym ludkiem, a Polska jest fajna i atrakcyjna dla turystów także po mistrzostwach.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  2. ~Kneź pisze:

    Jedna niefajna i druga niefajna! Prawdę mówiąc różnica jest jedynie werbalna, bo praktyka jest ta sama. Dorwać się do układów, zainstalować siebie, rodzinę, znajomych, nachapać ile wlezie, dopóki można i drzeć japę, że się jest uczciwym i honorowym, a ci inni to dopiero są pazerni i złodzieje!!! Nasi to wiadomo, tylko troszeczkę, bo przecież inaczej nie można, tak? Przecież nie może być dziadostwa, bo to prestiż naszego państwa spadnie jak jego przedstawiciele zeżrą żubra za swoje i ośmiorniczkę popiją za tanim winkiem! W kółko to samo!

    Polubienie

    • Boję się, że masz rację w ocenie podejścia naszych polityków do swoich obowiązków. Tu niewiele się różnią. Przynajmniej jak dotąd. Przyznaj jednak, że jest coś ważnego w tej „Polsce Fajnej” , że ta druga tak skrupulatnie ukrywa w kampanii to drugie oblicze wysuwając sympatyczne twarze i wizerunki na front walki, a chowając jednocześnie głęboko na zapleczu twarze typowe dla tej drugiej – tajnej. My stare wyjadacze wiemy jednak swoje i czekamy kiedy „Wyjdzie Szydło z worka”. Bo, że wyjdzie, to co do tego nie ma wątpliwości – prawda?

      Polubienie

      • ~Kneź pisze:

        To tylko wizerunki na użytek ciemnego ludu, który ma zagłosować w oczekiwany sposób – ściema, zabieg socjologiczny, inwestycja za nieswoje – taka gra w komórki do wynajęcia. A od czasu do czasu zza tych wizerunków wychodzą pazerne i żarłoczne mordy, które za grosz wiarygodności nie mają. One się doczepiają do każdego nowego ugrupowania i dominują je, zanim to jeszcze zaistnieje! I mechanizmu. który by to eliminował nie ma.

        Polubienie

      • PiS rządził tylko dwa lata, a przypisuje się mu całe zło jakie Polskę nawiedziło przez ostatnie 25 lat. Czegoś nie rozumiem? 8 lat propagandy rodem z PRL-u zrobiło swoje. Nawet czarny kot Kaczyńskiego też straszny. Dlaczego trudno jest dostrzec ewidentną obłudę, manipulacje, nadużycia, fałsz, zakłamanie i nieograniczone chłapanie obecnej ekipy? Jad jakim zioną niektórzy, wściekli do czerwoności politycy z rządzących poraża nawet przez ekran telewizora.
        Władza uzależnia jak narkotyk, wyleczyć się z niej jest trudno. A trzeba będzie, bo 10-15% to maximum dla PO w jesiennych wyborach. Może, gdyby wybory były teraz, 20% wyborców dało by im swój głos. Do jesieni ………..tylko………. Tego procesu nie da się już zatrzymać ani odwrócić. Jeszcze tylko PO wierzy, że wygra, nikt poza nimi. Polacy muszą nauczyć się samodzielnie myśleć, nie poddawać się manipulacjom.
        Pozdrawiam Kneziu serdecznie:)

        Polubienie

      • ~Marek Jan pisze:

        Tak, to prawda, Polacy powinni się nauczyć samodzielnego myślenia i nie dawać wiary czczym obietnicom bez pokrycia i wyborczym manipulacjom żadnej politycznej partii.

        Nie wiem jak długo jeszcze te nauki naród będzie pobierał i jak kosztowne one będą, ale dość znaczna jego część nadal wierzy w cuda i poddaje się wyborczym manipulacjom.

        A co wybiorą?
        Jak wybiorą PiS, to wyjdzie na to, że żyjemy w państwie demokratycznym, jak PiS przegra wybory, to się okaże, że żyjemy w niemiecko – ruskim kondominium, gdzie się fałszuje wybory.

        Polubienie

      • ~Marek Jan pisze:

        Szydło już „wlazło” do szydło-busu i dalejże w Polskę powiatowo – gminną z pomazaniem prezydenta elekta, słuchać bolączek ludu i „poszerzać” zakres dotychczas złożonych obietnic, jako że kampania za pasem a lud prosty zaciera ręce i liczy na to, że w końcu będzie to upragnione TKM…

        Ostatnio jakaś zatroskana matka pytała panią premier in spe, kiedy zlikwidowane zostaną gimnazja, jako że siedliskiem narkomanii są… A pani premier na to:
        będzie dobrze… ( jak komu, chciało by się rzec).

        Jako że nikt wam tyle nie da, ile ja wam mogę obiecać…
        .
        Przydała by się Izby Amnezji Narodowej, gdzie by wyborcy mogli spokojnie i szybko zapominać o czczych obietnicach wyborczych i przestać żyć złudzeniami.

        Jedno się na pewno uda: polityka prorodzinna, czyli obsadzenie członkami własnych rodzin lukratywnych posad – tego możemy być pewni.

        Na spełnienie innych obietnic wyborczych raczej bym nie stawiał…

        Polubienie

  3. A sprawa Grecji nie została rozstrzygnięta. Czekają nas jeszcze kolejne spotkania i miejmy nadzieję konstruktywne rozwiązanie problemu bankructwa. Boję się o to, że znowu okaże się, że można wydawać bezkarnie i żyć ponad stan, a ktoś za to zapłaci.
    Polsce znoszą stan zwany Planem Ograniczenia Nadmiernego Deficytu, bo dzięki zaciskaniu pasa udało się zejść poniżej progów.
    Szkoda, że prekariat tego nie rozumie.

    Polubienie

      • ~Marek Jan pisze:

        W mojej ocenie Grecja wcześniej czy później „da ciała”, co powinno być ostrzeżeniem dla wszelkiej maści politykierów obiecujących „raj na ziemi”, ale też powinno to być przestrogą dla wyborców, zwłaszcza tych, którzy są gotowi wierzyć w ów mityczny raj.

        U nas też takich „wierzących” jest pod dostatkiem a do Grecji jest nam znacznie bliżej i dużo łatwiej ów „grecki dobrobyt” osiągniemy, niż się nam wydaje.
        Natomiast, póki co, o wiele nam dalej do Niemiec, Holandii czy Szwecji, co też dobrze by było sobie uświadomić.

        Grecja przeżarła fundusze unijne i została daleko w tyle poza wiodącymi gospodarczo państwami Unii, do tego z horrendalnymi długami do spłacania przez wiele pokoleń.

        Tak właśnie wygląda w realu ów mityczny raj czczych politykierskich obietnic.

        PiSowska propaganda wyborcza nie jest niczym innym jak sianiem populistycznych obietnic, których ewentualna realizacja, będzie nas jako społeczeństwo, dużo więcej kosztować, niż się wydaje przeciętnemu entuzjaście owej propagandy.
        Bardzo mocno w to wątpię, czy nas stać na tego rodzaju eksperymenty.

        Polubienie

  4. ~Marek Jan pisze:

    Tatulu, debata jest potrzebna i niewątpliwie i wiele lepsza niż nawoływanie do rewolucji, czy też obalania systemu w drodze rewolucji przez tzw. anty-systemowych.

    Wiadomo z historii, że ci co obalali sami też zostali w efekcie obaleni a wcześniej, zaczęli się obalać wzajemnie.
    Nie sądzę, by w tym konkretnym przypadku miało by być inaczej.

    Nastroje rewolucyjne zwykle biorą się z takiego czy innego niezadowolenia społecznego i często są wykorzystywane przez pozbawionych jakichkolwiek skrupułów politykierów różnej maści i opcji, do wygłaszania populistycznych obietnic bez pokrycia.

    Każdy system wymaga reform i temu powinna służyć tzw. debata publiczna, która być może przyniesie jakieś akceptowalne dla ogółu społeczeństwa zmiany systemowe.

    Trzeba jednak pogodzić się z jednym: nikomu jak świat światem nie udało się stworzyć systemu, który by wszystkich zadowalał.

    Zawsze będą jacyś niezadowoleni lub żyjący z poczuciem krzywdy, czy niesprawiedliwości, zwłaszcza w społeczeństwie, w którym jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia, by osiągnąć, przynajmniej z grubsza, poziom życia, jaki jest w krajach wysokorozwiniętych.

    Mnie szczególnie mierzi to potępianie w czambuł rządów PO w koalicji z PSL, i wmawianie wszystkim, jakoby nasz kraj istotnie był kompletna ruiną, przez żądnych władzy i przywilejów decydentów z PiSu.

    Ta nachalna i pełna demagogii propaganda klęski jaką z lubością od dłuższego czasu uprawiają w konsekwencji, gdy zdobędą władzę, obróci się przeciwko nim, zwłaszcza gdy ich wyborcy konsekwentnie zaczną od nich wymagać realizacji tego, co tak skwapliwie naobiecywali.

    Polubienie

    • Podobnie to oceniam Marku Janie. Każda rozmowa na ten temat służy lepszemu zorientowaniu się wyborców w problematyce wyborczej. Debata będzie trwać aż do ciszy wyborczej, ale większość ludzi już wykazuje wyraźne zmęczenie tą walką i niepewnością. Jest tak jak na rysuneczku – avatarze. Ludzie zajmują się głównie swoimi sprawami i zagłosują jeśli nie za kimś, to przeciw komuś- jak zawsze

      Polubienie

  5. Ja przepraszam, że politycznie-waniających notek nie komentuję jakoś wylewnie, ale po prostu nie mam serca do takich tematów.
    PS: Pamiętasz Tatulu, jak ostatnio wspominałam o „morzu gówna lub oceanie gówna”? Mogłabym powtórzyć.

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.