Jeszcze wierzę, wierzę w lepszych nas…

Jeszcze wierzę, wierzę w lepszych nas … Śpiewają Bracia Cugowscy.
Tydzień, to sporo czasu. Przez tydzień byłem oddalony od domu, a więc i komputera. Miałem okazję zapytać siebie na ile jestem uzależniony od netu, a więc i od blogosfery. Była tam wprawdzie telewizja, ale pilota oddałem w ręce żonie i dlatego stosunkowo mało polityki wypełniało mój czas. Czytałem zabraną ze sobą książkę pochodzącą „z półki mojej córki”, a ta wymagała skupienia. Tak sobie trwałem przez pierwsze dni z myślą o tym, że już tak pozostanie do końca mojego pobytu w Opolu.   Jakoś tak się złożyło, że w gabinecie, w którym poddawano mnie zabiegom zauważyłem na półce książkę Rafała Ziemkiewicza pod znanym chyba wszystkim tytułem „Polactwo”. Dużo słyszałem o tym dziele, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, aby po nie sięgnąć. Teraz też. Pierwsza myśl jaka mnie nawiedziła to była refleksja typu: Doktor to młody człowiek więc lubi radykałów. Następnego dnia zapytałem jednak. – Czy mógłbym skorzystać z tej książki? Wiele o niej słyszałem, ale jak dotąd nie miałem jej w ręce. Pan doktor wyraził zgodę i dzięki temu wyszedłem z gabinetu ze sporym brykiem w ręce, bo ta cegła wydana na gazetowym papierze liczy 360 stron i jest już chyba szóstym wydaniem dzieła napisanego w 2002 roku, a wznowionego po raz kolejny, z nowym od autorskim wstępem w 2012 roku, a więc całkiem niedawno. Jeszcze tylko wytłumaczyłem się przed żoną dlaczego sięgam po tego autora i … odłożyłem na bok książkę z półki mojej córki aby zatopić się w nowej lekturze. Zatopiłem się skutecznie, bo w ostatnim dniu pobytu oddałem ją właścicielowi, który z niedowierzaniem zapytał: – Całą pan przeczytał?

Czytałem z dużym zainteresowaniem odnajdując w słowach autora bardzo wiele własnych obserwacji z czasów PRL-u a zwłaszcza, a więc z okresu, gdy byłem prezesem GS-u – i w latach 1976 –81 starałem się wyprowadzić z ruiny organizacyjnej i finansowej „moją” firmę. Zmagałem się wtedy osobiście z tą najważniejszą władzą jaką miałem ulokowaną w miejscowym KG PZPR, z innymi władzami, które z mocy tej pierwszej miały dostęp do „mojej” firmy. Nie łatwiej było z niektórymi pracownikami, których nikt dotąd nie potrafił ujarzmić, bo pochodzili z nadania tej najważniejszej, no i z klientami. Ci wierzyli władzom zrzucającym na nas – pracowników handlu i usług na wsi całą odpowiedzialność za to, że brakuje towarów w sklepach, że węgiel jest źle rozdzielany, że toleruje się różne sitwy itd. itd. Jeszcze dzisiaj na samo wspomnienie tamtych czasów podnosi mi się ciśnienie i mam do siebie żal za decyzję podjęcia się zadania jakim było ratowanie spółdzielni z zapaści po odwołaniu całego zarządu z głównym księgowym włącznie. Miałem wrażenie że buduję tam „szklane domy”. Nie czas jednak na wspominki.

Termin „Polactwo” – brzmi obraźliwie, bo kto może spokojnie przyjąć kierowane do siebie opisy tych wszystkich cech jakie mieli przedstawiciele władzy – z obecną włącznie i społeczeństwo, o którym Piłsudski (nie on pierwszy) powiedział, że jako naród jesteśmy wspaniali lecz jako ludzie…Wolę nie kończyć. Książkę polecam wszystkim tym, którzy chcą poznawać różne punkty widzenia i nie boją się uleganiu wpływom, a nawet zmianie własnych poglądów i zapatrywań. Przydatna to lektura, zwłaszcza w czasie kampanii wyborczej, która u nas trwa i trwa, i trwa od czasu gdy PiS stracił władzę, a więc od 2007 toku i będzie trwać i trwać… aż do czasu, gdy PiS tę władzę odzyska – dzięki naszym głosom oczywiście.

Jeszcze jedno chciałbym polecić. Otóż w ostatniej Polityce znalazłem reklamę „Poradnika Psychologicznego” z dopiskiem „Wydanie specjalne na rok wyborczy”, w którym znajdziemy tak przydatne tematy jak: – Skąd się biorą WODZOWIE, LIDERZY, DESPOCI. Jak się roznieca UWIELBIENIE, STRACH, NIENAWIŚĆ TŁUMÓW. Dlaczego ulegamy MANIPULACJI PROPAGANDZIE, MARKETINGOWI POLITYCZNEMU. Co gra w duszach DEMOKRATY, LIBERAŁA, TERRORYSTY.

Nie miałem szczęścia zakupić w Opolu ani na dworcu PKS w Krakowie, ale mam nadzieję na to, że jeszcze znajdę ten poradnik, aby mieć go pod ręką gdy wchodzę na tego typu opowieści.
Wczoraj, gdy po tygodniu otworzyłem swój komputer i wysypało się z niego mnóstwo informacji natrafiłem na dzieło „Róbmy swoje”. Udostępniłem na fejsbuku z dopiskiem: – Róbmy, a każdy będzie miał swój wkład w przyszły świat… Zapraszam do lektury. Ostatnie dwie zwrotki brzmią następująco: http://perepele.pl/article/robmy-swoje/1816

Trzeba wszystko mieć na oku.
Do końca zachować spokój!
Nie na oślep w bęben bić!
Przecież różnie może być!

Wszystko jest medialnym transem
i upadki i awanse,
propaganda, spory, boje.
My po prostu róbmy swoje!

Pamiętając o czym śpiewał Wojciech Młynarski w utworze pod tym samym tytułem możemy być pewni, że robiąc swoje, czyli przenosząc swoje żale, pretensje, ale i nadzieje na głos wyborczy uczynimy swoje, ale czy świat po wyborach będzie lepszy?

Rano robiąc sobie kawusię usłyszałem z mojego radyjka piosenkę Braci

Jeszcze wierzę, wierze w lepszych nas
Jakiś sens to ma
Jeszcze wierzę, wierze w lepszy świat
Może to coś da…

 Za mali żeby podskoczyć
Z niemocy wyrwać się na krok
Za słabi by spojrzeć w oczy
Tym którzy nietykalni są  https://www.youtube.com/watch?v=NigotdQPDCA

Mój młody znajomy umieścił pod wierszem „Róbmy swoje” następujący komentarz: –Duda ma mój głos…..ale chcę żeby mi coś obiecał….chcę żeby pokazał jaja! Tak jaja! Żeby nie było, że orientację zmieniłem….niech pokaże, że ma jaja zrywając się po wyborach Jarkowi z łańcucha!

Młody jest, nosi głowę w chmurach…

 

 

20 uwag do wpisu “Jeszcze wierzę, wierzę w lepszych nas…

  1. Dopadają mnie co rusz to nowe schorzenia, ale z jednego z nich już prawie się wyleczyłem. Z polityki, owszem czytam, oglądam lecz już nic mnie nie rusza. Będzie co będzie i już. Pokłócą się, później „na jednego pójdą”, a ja mam się podniecać? Pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

  2. Tatulu- od dziecka „muszę” robić; swoje nie swoje; ale wciąż niczym cień podążało za mną owo słowo>”musisz”. Odkąd sięgam pamięcią wciąż mówiono o „zaciskaniu pasa” i musiałam to realizować – z biedy; dziś już nie muszę zaciskać pasa, ale… nie mogę, bo układ pokarmowy przez to zaciskanie pasa po prostu „zastrajkował”. Dziś już nareszcie nic nie muszę i dlatego po raz pierwszy od kiedy przysługuje mi prawo wyborcze, zbojkotowałam wybory. Przyglądałam się wczorajszej debacie w tv i…do końca nie obejrzałam, bo musiałam sięgnąć po nervosol.
    Podobno; „czyja władza, tego religia” a ja stwierdzam, że czyja władza tego media.

    Polubienie

    • Masz rację Basiu. Dlatego Kaczyński jak obejmował władzę, to za jednym zamachem wymienił całe kierownictwo TVP i Polskiego Radia. Teraz ma podporządkowaną sobie telewizję Republika, kilka tygodników, no i sporo tytułów internetowych, no i jeszcze sprzyjającą mu jedną znaną telewizję i parę tytułów prasy katolickiej.
      Da sobie radę. Jak wygra wszystko będzie głosiło jego poglądy. Zapanuje jednomyślność i zgoda.

      Polubienie

      • Tatulu – a dlaczego cisza na czas kampanii wyborczej o tzw. „podatku katastralnym” zapowiadanym przez PO? po wyborach wszyscy obudzimy się z ręką w nocniku, ale co tam… ” swoja kupa” nie śmierdzi. przepraszam za to określenie, lecz jestem bardzo poirytowana i rozgoryczona [rozczarowana] PO, na którą głosowałam;
        jestem Polką bezpartyjną dlatego od macochy, bo liczy się tylko PO i PiS.

        Polubienie

  3. Duda zrobił błąd, że pozwolił na oddech Prezesa na plecach. Jeśli wygra, to będzie się musiał odganiać od PiS jak od natrętnej muchy, ale może się mylę 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  4. ~Marek Jan pisze:

    Żeby tylko oddech prezesa miał na plecach to pół biedy. Myślę, że dźwiga prezia i cały PiS na swych dość wątłych barkach a do tego jeszcze jakiś młody żąda, żeby jaja pokazał, za głos owego młodzieńca – cytuje za Tatulem:
    „-Duda ma mój głos…..ale chcę żeby mi coś obiecał….chcę żeby pokazał jaja! Tak jaja! Żeby nie było, że orientację zmieniłem….niech pokaże, że ma jaja zrywając się po wyborach Jarkowi z łańcucha!”

    Co za wyrafinowane żądania, wręcz perwersją trącące.

    Można by temu młodemu uświadomić, że jaja pokazać to pikuś, ale urwać się prezesowi – to grozi śmiercią lub kalectwem ( politycznym).

    Ci co się urwali, do tej pory nie mogą przyjść do siebie i w sieni przed gabinetem prezesa przestępują z nogi na nogę.

    Polubienie

  5. ~Marek Jan pisze:

    Co do wczorajszej debaty, to Duda się pogubił, czego mu specjaliści od politologii nie wróżyli, a dziadek Komorowski okazał się nadzwyczaj żwawy i pełen energii, czym też zadziwił specjalistów od politologii.

    No cóż, takich mamy specjalistów w tej dziedzinie i po co to było tyle lat studiować?

    Powalające i skądinąd kluczowe było pytanie o koszty prezentów jakie werbalnie rozdaje na lewo i prawo kandydat Duda, zabawiając się w św. Mikołaja.

    Skąd zatem kasa na to wszystko, panie kandydacie Duda? Dotacji unijnych rozdawać na lewo i prawo się nie da, pozostaje jedynie drastyczne poniesienie podatków a to się chyba wyborcom nie spodoba.

    Polubienie

    • Podzielam Twoje poglądy Marku Janie, bo podobnie oceniam ten cały show. To jest gra. Gawiedź musi mieć odpowiednio dawkowane emocje, aby frekwencja była maksymalnie duża.
      Każdy mówi do swoich wyborców z opcją na podkradanie wyborców o innych poglądach, którzy zagłosują nie „za” lecz „przeciw” komuś.
      Ciekawie się robi

      Polubienie

  6. „Młody jest, nosi głowę w chmurach – piszesz Tatulu, bo człowiek chciałby obecnej (i wcale nie dobrej) władzy utrzeć nosa i może jest i dobry kandydat ale.. no właśnie – jego „plecy” są przerażające. I ja mam ten sam dylemat, zagłosowałabym na Dudę (mimo że niektóre ma pomysły od czapy, a pieniądze na to wszystko to nie wiem skąd weźmie), ale boję się że go „plecy” będą popychać tam, gdzie lepiej nie wchodzić i na sam myśl mi się niedobrze robi. I cytując artykuł, który czytałam dziś rano, możemy mieć „morze gówna lub ocean gówna” – brzydko powiedziane, ale szczerze.

    Polubienie

    • ~Agni, nie gniewaj się na mnie za cytowanie ludzi młodych. Zawsze tak było, że młodzi rozwalali stary porządek, a zagospodarowywali ten bardak już zupełnie inni ludzie i nawet nie pytali młodych o zgodę. Tak jest i tak będzie chyba, że gdzieś wymyślą system powszechnej szczęśliwości i my się pod to podepniemy

      Polubienie

  7. Zagłosujemy, zgodnie z przekonaniami i własnym rozeznaniem w temacie. Zawsze raziło mnie naskakiwanie przeciwników politycznych na siebie. Wiem, wiem, że kampanie prezydenckie cechują się tym na całym świecie, ale czy to pozwoli kandydatom zyskać, czy pomogło stracić część głosów, przekonamy się w niedzielę.
    Pozdrawiam Tatul:)

    Polubienie

    • ~Elżbieto, wchodzimy w fazę coraz większych emocji i stąd próby konfrontowania poglądów, uzasadniania takiego, czy innego stanowiska. Mam nadzieję, że nie urażam Twoich poglądów. Starałem się opowiedzieć o lekturze mocno oprotestowanej i kontrowersyjnej dla bardzo wielu ludzi. Faklem jest, że jesteśmy tacy jacy jesteśmy. Dzisiaj ktoś wkleił mema autorstwa JKM gdzie obok stosownych rysuneczków była i treść o tym, że…” świnie pchają się do koryta, bo tak głosują barany”. Dodałem komentarz: On wie o czym mówi, bo z tego skorzystał!
      Jak myślisz? Dobrze się stało, że JKM znowu namieszał młodym w głowach?

      Polubienie

      • Tatul mnie i moich poglądów nigdy nie urazisz, bo nie sympatyzuję i nie popieram żadnej partii politycznej. Wielokrotnie podkreślałam, że popieram ludzi mądrych, uczciwych i mówiących prawdę, młodych, którym chce się działać na rzecz Polski i Polaków, a pracę dla nich uważają za misję. Zaś otrzymany mandat traktują jako wyraz zaufania setek ludzi. Dlatego trzeba wypełnić go jak najlepiej zgodnie ze swoim sumieniem i wiedzą. Wiem Tatul to pobożne życzenie, którego nikt nie spełni. Nigdy mojej sympatii nie zyska osoba, której największym atutem jest umiejętność obrażania drugiego. Prawdy wygłaszane publicznie nie zawsze są tymi, które wypowiada się w kuluarach, albo przy wódce.To mi przypomina zasadę działania sofistów. Nie ważne jaka jest prawda, ważne żeby przekonać drugiego, że to co mówię ja jest prawdą.
        Pozdrawiam Tatul.

        Polubienie

    • tatul pisze:

      Witam rzadkiego gościa.
      Wydaje mi się, że to o czym mówisz Elizo będzie przedmiotem specjalnego oświadczenia już po wyborach. Wtedy któryś z panów finansowanych jak na razie przez PO i PiS oświadczy wszem i wobec, że występuję z szeregów i staje się prezydentem wszystkich Polaków. Czy zachowa neutralność? Zobaczymy

      Polubienie

  8. ~Iga Zdziennicka pisze:

    Dziękuję Tatulu za podsunięcie ciekawej (mam nadzieję, że ciekawej) lektury, poszukam tego „Poradnika Psychologicznego” i jeśli faktycznie to dobra pozycja, to może się skuszę… 🙂 Chociaż generalnie wszystkie wymienione tam zagadnienia zostały już dawno omówione, opracowane, zanalizowane na setną stronę. W kwestii przywództwa nie ma jak klasyka – polecam Maxa Webera „Trzy czyste typy prawomocnego panowania”, świetna lektura na „wyborczy” czas…
    Pozdrawiam!

    Polubienie

  9. Twoje posty zawierają nie tylko emocjonalny ładunek, ale skłaniają do refleksji, ponieważ podsuwają ważne, nurtujące wszystkich tematy. Skłaniają do przemyśleń, a nawet przewartościowań, a jak wiadomo, myślenie nie jest dzisiaj w cenie. A myśl Kiplinga zanotowałam. Warto ją rozpowszechnić. Cieplutko pozdrawiam.

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.