Katyń, to jednak nie to samo co Smoleńsk…

Obserwując przebieg obchodów Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej jaki obchodzony był 13 kwietnia doszedłem do wniosku, że Katyń to jednak nie to samo co Smoleńsk. Obchody owszem były, ale gdzie im tam do tych wcześniejszych z 10 kwietnia. A tyle mają wspólnego. 
Zdarzenia rozgrywały się w tym samym czasie. Kwiecień – to WIOSNA o czym pisałem w poprzednim poście. Wiosną budzą się nadzieje i tym samym prawom zapewne podlegali żołnierze zgromadzeni w obozach Katyń, Miednoje, Starobielsk, Charków… Zapewne i politycy udający się tam w ramach obchodów 70 rocznicy zbrodni też przeżywali swoje nadzieje związane choćby z kampanią prezydencką, która – dla niektórych – tam miała się rozpocząć.
Dlatego dziwne się wydaje dlaczego obchody kolejnych rocznic tak bardzo się różnią od siebie. Smoleńsk relacjonowano podwójnie, bo i obchody były przynajmniej podwójne, a rocznicę Katynia jak obchodzono? Dostrzegłem wprawdzie informację o Marszu cieni jaki przeszedł przez Warszawę, ale znacznie więcej czasu antenowego zajmował cyklon Stefan, który się pojawił nad Polską. Dzisiaj, w ramach porannego przeglądu wiadomości z kraju dostrzegłem jedynie informację o tym Marszu, a i to w wydaniu Dziennika Związkowego wydawanego w Chicago. Zapraszam więc do lektury:
http://dziennikzwiazkowy.com/na-biezaco/ulicami-warszawy-przeszedl-marsz-cieni-upamietniajacy-75-rocznice-katynia/
Powiedzcie Państwo, czy nie tak powinny być obchodzone podobne rocznice? Ładunek emocjonalny, a i edukacyjny zarazem jest tu nie do przecenienia. Milczeli, szli w mundurach prowadzeni przez czerwonoarmiejców. a na przedzie cziornyj woron. Nie wiem jak dużo ludzi wyległo na ulicę by to obserwować, jak wielu usłyszało czytane w trakcie listy tamtych żołnierzy pisane do rodzin i od rodzin otrzymane. Chciałbym, aby było ich jak najwięcej. Tak się w moim spokojnym życiu złożyło, że miałem swój udział w pracach nad przygotowaniem i uaktualnieniem wystawy : Prawda i Pamięć o Zbrodni Katyńskiej jaka była prezentowana w lutym w Muzeum Polskim w Ameryce.
Składało się na nią 31 plansz, na których przedstawiono życie w Polsce przed wojną, wybuch II Wojny Światowej i dokonany w dniu 17 września zdradziecki napad Związku Radzieckiego na Polskę, historię utworzenia obozów W Katyniu, Charkowie i Miednoje oraz rozmiary dokonanych tam zbrodni. Ostatnia część ekspozycji, to dokumentacja prowadzonych tam ekshumacji i badań oraz zilustrowanie sposobu urządzenie cmentarzy/pomników. Kolejne fotogramy dokumentowały oficjalne uroczystości, jakie odbyły się tam w okresie 1991-1996 r., a więc już po uznaniu przez post sowieckie rządy winny Stalina, Berii i sowieckich organów bezpieczeństwa w zorganizowaniu i dokonaniu tej zbrodni. Przeglądałem każde zdjęcie i przepisywałem do worda wszystkie zawarte pod nimi teksty, w tym te najbardziej poruszające bo znalezione przy ciałach podczas ekshumacji zdjęcia rodzinne i listy do i od rodzin. Podczas wykonywania tej pracy przeczytałem dużo różnych materiałów na temat zbrodni Katyńskiej i jestem bardzo wdzięczny za włączenie mnie w to przedsięwzięcie, bo wiele się dzięki temu nauczyłem i na nowo przemyślałem.
Może dlatego tak dużo miejsca poświęcam tej bolesnej, bo wciąż nie rozliczonej tematyce. Dlatego z zaciekawieniem przeczytałem ten artykuł:
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/25-lat-temu-zwiazek-sowiecki-przyznal-sie-do-zbrodni-katynskiej/pxlrtw – No właśnie… Sojuz przyznał się jakby przez pomyłkę, przez chwilę słabości, która szybko ustąpiła? Przekazał może 1/3 akt sprawy, a 2/3 utajnił. Nikogo nie postawiono przed sadem pomimo, że zbrodnie przeciwko ludzkości nie ulegają przedawnieniu. Ciekawe jest zakończenie tego artykułu i dlatego przytoczę go w całości. Oto co mówi p. Gurianow z organizacji Memoriał:
„Trudno powiedzieć, czy to już tak zamarło na zawsze. Niewykluczone, że coś jednak jeszcze drgnie. Na przykład w sprawie uznania wszystkich zamordowanych indywidualnie za ofiary represji politycznych, co jest niezbędne do ich prawnej rehabilitacji. Zabiegamy o to od lat” – oświadczył przedstawiciel Memoriału. Jego zdaniem „zamknięcie tej sprawy zależy wyłącznie od woli politycznej, od tego, czy taka wola jest czy też jej nie ma”. „Władze naszego kraju najwyraźniej wszystko traktują przetargowo. Wydaje im się, że skoro kwestia ta jest w Polsce podnoszona, to znaczy, że Polsce na tym zależy, a skoro tak, to można coś na tym utargować. Czekają aż nadarzy im się coś takiego, co można utargować” – powiedział Gurianow, zaznaczając, że jest to jego prywatna opinia.- podkreślenie moje.
Po co to piszę?
Zestawmy skalę zjawiska nazwanego skrótowo „Katyń” i „Smoleńsk” i porównajmy sposoby dochodzenia do prawdy i czas jaki to pochłania. Oceńmy skutki wymuszenia na mocarstwach świata ich włączenia się do działań na rzecz ustalania prawdy o Katyniu. Porównajmy to z obecnymi próbami umiędzynarodowienia śledztwa w sprawie katastrofy w Smoleńsku.
Porównajmy wreszcie sposoby obchodzenia rocznic tych dwóch zjawisk jakie mieszczą się pod hasłem Katyń i Smoleńsk i wykorzystajmy to dla siebie.
Godzi się i od wroga pobierać naukę. Owidiusz

17 uwag do wpisu “Katyń, to jednak nie to samo co Smoleńsk…

  1. Nie mam najmniejszego zamiaru w jakikolwiek sposob umniejszac tragedii Katynskiej, ale musze po raz kolejny …. wykrzyczec moja zlosc i moj bol! W calym tym „katynskim zamieszaniu” nie zapominajmy o milionach Polakow, ktorzy stracili zycie i zdrowie w sowieckich gulagach na Syberii, „Bialych Niedzwiedziach” czy w Kazachstanie.
    Wielu z mlodych ludzi, ktorzy slysza na okraglo „Katyn i Smolensk” nie ma najmniejszego pojecia o tym co naprawde przezywali ludzie zeslani na Sybir i jak traktowano repatriantow ( tych ktorym udalo sie przezyc pieklo) po upragnionym powrocie do Ojczyzny.

    Polubienie

    • Witaj Ino. Nie dziwi mnie Twoje oburzenie wobec bezmiaru nieszczęść jakie spotkały nasz Naród ze strony dwóch potężnych totalitaryzmów. Nasze położenie geopolityczne jest jedną z ważniejszych przyczyn tego nieszczęsnego losu i tego zmienić się nie da. Trzymaliśmy z mocnymi, ale oni nie chcieli narażać swoich interesów w obronie słabego przecież sojusznika. Tak się składa, że nadal nie bardzo tego chcą. Mamy papierowe gwarancie ze strony UE jak i NATO ale w razie wojny musimy liczyć chyba na siebie.
      Będziemy zatem się zbroić. Wydamy ok. 100 mld zł na modernizację i unowocześnienie armii. Czy to zapewni nam pokój?
      Inne sfery życia też potrzebują modernizacji i co oczywiste również dużych pieniędzy. Życie toczy się od wyborów do wyborów, a więc nasze potrzeby perspektywiczne są mało znane i trudno przewidzieć, w którą stronę będziemy zdążać.

      Polubienie

  2. Sporo tego w naszej najnowszej historii mamy. Katyń, sowieckie łagry, gułagi i inne na wschodzie, faszystowskie obozy koncentracyjne, Wołyń. O Katyniu mowa, bo było zakłamanie i trwa ono do dzisiaj. O tym słyszałem już jako kilkuletni chłopiec. Po kryjomu starsi sobie opowiadali. Krążyła po wiosce książka, niestety tytułu nie pamiętam. Co do prawdy, potrzeba woli by do niej dojść. A tu każdy swoje. Tyle miejsc kaźni, do tego sprzed pięciu laty znów Smoleńsk. Myślę, że wszyscy ci którzy wtedy w czasie II wojny światowej i teraz w tej tragedii smoleńskiej stracili życie chcieliby by świat poznał prawdę. Wystarczy tylko chcieć. Okazuje się to prawie niemożliwe. Dlaczego?

    Polubienie

  3. Nie mam odpowiedzi Jędrku. Ostatnio odtajniono jakąś część dokumentów brytyjskich dotyczących Mordu Katyńskiego. Doskonale wiedzieli kto za tym stoi, ale palcem nie ruszyli, bo chcieli mieć Stalina w koalicji antyhitlerowskiej. Zgodzili się nawet na warunki Stalina w Jałcie, a więc nową okupację Polski tym razem przez ZSRR. Po wojnie układali sobie na nowo relacje z ZSRR i znowu Polska tylko przeszkadzała. Teraz wielcy układają się z Putinem o wpływy na Ukrainie i w całej Europie wschodniej ponad naszymi głowami.
    Biednemu zawsze wiatr w oczy i ch… w d….ę

    Polubienie

  4. Tatul nie ma mnie w Polsce i jakby mniej jestem zaangażowana w temat, o którym piszesz. Jednak jestem Polką i zarówno sprawa zbrodni katyńskich, jak też katastrofa smoleńska będą mnie zawsze interesować I absorbować moja uwagę. O Smoleńsku mówi się dużo i różnie, a nawet tragedię wykorzystuje do politycznych przepychanek i nadinterpretuje. Tyle na ten temat powiedziano i mówi się, że nie chcę swojego zdania tu wypowiadać.
    Zabiorę głos w sprawie Katynia. Kiedy wiemy, kto jest naszym wrogiem, wiemy też jak się przed nim bronić. W przypadku, kiedy przyjaciel podstępnie nas niszczy jesteśmy bezbronni, bo nie znamy zagrożenia. Dlatego ta zbrodnia jeszcze długo będzie krwawić podwójnie. Paradoksem jest tez to, że zaraz po wojnie oddaliśmy się bezwarunkowo w objęcia tego „przyjaciela”. Polska łatwo puściła w niepamięć wszystkie zbrodnie dokonane na naszym narodzie i dała się objąć obłudnym ramieniem. Byliśmy w objęciach kraju, który mordował Polaków nie tylko w czasie wojny. Tego co nam zgotował przyjaciel po wojnie nie można zapomniec. Ludzie, którzy przeżyli wojnę, walczyli pięć lat z Niemcami, zginęli z rąk własnych „przyjaciół”, a co gorsze wspartych własnymi rodakami-wrogami. Powojenne zbrodnie bolą chyba najbardziej. Zginąć w czasie pokoju i to z rąk swoich jest absurdum, którego nigdy nie potrafię usprawiedliwić.
    Proszę o cierpliwość Tatul. Nie zawsze mam dostęp do laptopa. Mamy dwa, a pracujemy na nich w trójkę. Nie zawsze mogę traffic na wolny sprzęt. Ale wszystkie zaległości nadrobię, obiecuję, bo Twoje artykuły czytam z dużym zainteresowaniem i czerpię z nich wiele cennych wiadomości.

    Pozdrawiam Tatul serdecznie:)

    Polubienie

    • Witaj Elżbieto z dalekich stron
      Poruszam trudne tematy i trudno na nie znaleźć prostą odpowiedź. Piszesz m.in. ” oddaliśmy się bezwarunkowo w objęcia tego „przyjaciela”. Otóż nie my się oddaliśmy, ale nas oddano na konferencji w Jałcie, tak jak chciał Stalin. Weszliśmy w jego strefę wpływów i staliśmy się strefą buforową Sojuza wraz z NRD i innymi demoludami. Trwało to po 1989 rok a więc wystarczająco długo aby wychować dwa nowe pokolenia ludzi . Teraz to oni sypią piach w koła wszelkich reform prowadzących do liberalizmu i prawdziwie wolnego rynku. Żądają socjalu, bo wszyscy mamy takie same żołądki, bo…
      Nawet przywództwo „dzierżymordów” niektórym odpowiada i godzą się na nie byle mieli dobrze.
      To jest wciąż młoda demokracja i musimy przeczekać

      Polubienie

  5. ~Kneź pisze:

    Cóż mogę dodać? Zgadzam się z Wami wszystkimi. Trzeba zachować jakąś perspektywę i nie dać się ponieść tanim hasłom. Te tragedie są całością i tak je należy traktować. Upolitycznianie wybranych fragmentów historii i „jazda na grobach” to podłe spłycanie i zakłamywanie prawdy. To co widzimy to jazgot, a nie rzetelne próby upamiętnienia tamtych zbrodni. „Smoleńsk” to nie jest jednak to samo.

    Polubienie

  6. Katastrofa smoleńska i 5 rocznica to istny cyrk. Tu już nikt nie pamięta o tych, co zginęli, oprócz oczywiście o Lechu i Marii. Reszta jest już mało ważna. Tu się robi politykę proszę Tatula! Tylko wkurzyć się idzie, a co będzie na 10 rocznicę, to strach się bać.
    Katyń też już jest mało ważny, bo prosze Tatula, tu chodzi jeno o stołki.

    Dobrej nocy 🙂

    Polubienie

  7. Ja także uważam, że Polacy pozwalają na takie polityczne show. Gdyby nie było przyzwolenia, to politycy nie odważyliby się na grę przetargową złamanymi brzozami.Za bardzo przywiązani do stołków. Ale skoro lubimy cyrk, to nam fundują. Stołki nie zadrżały w posadach.A my lata świetlne jeszcze będziemy oglądać show.

    Polubienie

  8. ~Marek Jan pisze:

    „Katyń, to jednak nie to samo co Smoleńsk…”

    No właśnie, jakoś żadnego związku nie mogę dostrzec między ofiarami katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem a ofiarami Stalina i jego oprawców w Katyniu, Charkowie, czy w Miednoje oraz ofiarami ludobójstwa zbrodniarzy ukraińskich spod znaku UPA na Wołyniu.

    Katastrofa pod Smoleńskiem nie ma nic wspólnego z wojną i jej skutkami a jest wynikiem niedbalstwa, braku kompetencji i zgrywania się na „bohaterów”, ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo pasażerów samolotu.

    „Smoleński zamach” z maniakalnym uporem wmawiany Polakom przez Macierewicza i Kaczyńskiego miał być mitem założycielskim „religii smoleńskiej” i myślę, że sami mocodawcy tego pomysłu, skompromitowali ów mit ze szczętem.

    Warto jednak zwrócić uwagę na żywą na Ukrainie pamięć o „bohaterach” spod znaku UPA.
    Cześć jaką są otaczani przez oficjeli i naród, stawianie im pomników .
    A przy okazji należy zwrócić baczniejsza uwagę na ślepotę większości naszych polityków – sympatyków Ukrainy, którzy udają, że tego nie widzą.

    Powstaje film o rzezi wołyńskiej w reżyserii Wojtka Smarzowskiego i mam w związku z tym nadzieję, że polskie społeczeństwo ocknie się z tego „ukraińskiego snu” po obejrzeniu tego, co powstanie.
    Jak znam Smarzowskiego, to niczego on widzom nie oszczędzi i bardzo dobrze, może to w jakiś sposób otrzeźwi „marzycieli” o polsko – ukraińskim braterstwie, przynajmniej wśród naszych polityków.

    Polubienie

  9. ~Marek Jan pisze:

    W związku ze śledztwem smoleńskim wyjątkowo nieudolnie i ślamazarnie prowadzonym przez wojskową prokuraturę, mam nieodparte wrażenie, że jego przewlekanie ma związek z tym, że w istocie jest to woda na młyn polityków z PO.
    Biegunka „zamachowych” pomysłów tworzonych przez Macierewicza z Kaczyńskim pospołu, w gruncie rzeczy służy PO na zasadzie: niech się jeszcze bardziej zbłaźnią i skompromitują swymi idiotycznymi pomysłami, to tym lepiej dla nas i naszego wyniku wyborczego.
    I trzeba przyznać, w pełni się to udaje, strach przed PiSem i jego satelitami u władzy, u niejednego Polaka nawet mocno niezadowolonego z rządów PO, jest dobrą motywacją do nie oddawania głosu na PiS.

    Z Moskwy dochodzą głosy, że ta smoleńska propaganda kreowana przez PiS w istocie służy kłamliwej propagandzie Putina o polskiej rusofobii i dążeniu przez Polków do konfrontacji wojennej z „Bogu ducha winnym” ruskim narodem. I tak jedno kłamstwo (smoleńskie) wspiera drugie kłamstwo (putinowskie) z ewidentną szkodą dla ewentualnej poprawy stosunków miedzy Polską a Rosją w przyszłości.

    Polubienie

    • Podzielam ten pogląd. Dolewają oliwy do ognia ujawniając jakieś szczątkowe informacje albo dopuszczają świadomie do przecieków wywołują stan wrzenia. Choćby takimi rewelacjami jak wczorajsza:
      TVN24: załoga nie powinna być dopuszczona do lotu w dniu 10 kwietnia 2010 r.
      „Dowódca ka­pi­tan Pro­ta­siuk z za­wie­szo­ny­mi wszyst­ki­mi upraw­nie­nia­mi, bez waż­nych do­pusz­czeń do lą­do­wa­nia. Na­wi­ga­tor po­kła­do­wy bez prak­tycz­ne­go prze­szko­le­nia na sa­mo­lo­cie Tu-154M i bez upraw­nień. Drugi pilot przy nie­wiel­kim do­świad­cze­niu. Za­ło­ga nie po­win­na być do­pusz­czo­na do lotu w dniu 10 kwiet­nia 2010 r.” – brzmi frag­ment eks­per­ty­zy bie­głych po­wo­ła­nych przez Woj­sko­wą Pro­ku­ra­tu­rę Okrę­go­wą w War­sza­wie, do któ­rej do­tarł por­tal TVN24.Według informacji podawanych przez TVN24, 10 kwietnia 2010 roku kapitan Arkadiusz Protasiuk miał minimalne doświadczenie jako pierwszy pilot. Drugi pilot, major Robert Grzywna, wykonał w tej roli tylko trzy loty tupolewem. A nalot na Tu-154M nawigatora Artura Ziętka, wykonany z uprawnieniami – wynosił zero godzin i zero minut.http://wiadomosci.onet.pl/tvn24-zaloga-nie-powinna…/wtysgb

      Polubienie

      • ~Marek Jan pisze:

        Prawda o tej katastrofie jest dość oczywista dla każdego trzeźwo myślącego i brednie Macierewicza i jego pożal się Boże „ekspertów” niczego nie są w stanie zmienić a jedynie do reszty kompromitują to całe towarzystwo wzajemnej adoracji.

        Myślę, że pora już na wskazanie winnych tej katastrofy z imienia i nazwiska, których mamy wśród wojskowych i polityków.

        Polskie niechlujstwo, bylejakość, ignorowanie faktów, pogarda dla prawa, megalomania, przeświadczenie, że jakoś to będzie, dominacja wiary nad rozumem oraz mieszanie skutków z przyczynami to cała masa upadłościowa, która skumulowała się w tej katastrofie.
        Jak już być pośmiewiskiem dla świata to na całego, prawda?

        Polubienie

      • Gorzka prawda, ale prawda Marku.
        Mam nadzieję, że szybko runie ta konstrukcja piramidalnych kłamstw i pokaże we właściwym świetle twórców mitu założycielskiego IV RP

        Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.