Przeczytałem, przemyślałem, dopisałem…

Wiem o tym, że mam belferskie nawyki i to może denerwować wielu ludzi zaglądających do mojego bloga. Sam to podkreśliłem w rozmowie z internetowym znajomym, a on przyznał skwapliwie :

A to fakt, belferski to jesteś, ale znam gorsze przywary… Dodał jeszcze, że dostrzega nadmierną tendencję do moderowania dyskusji

Bo czuję się nadal belfrem i mam też czytelników z tamtego okresu – odpowiedziałem. Moi czytelnicy, a przynajmniej ci, którzy komentują nie są ani za polityką, ani za ekonomią i tak to leci. Mało mam dyskutantów i kładę to na karb wielowątkowości, używania statystyki, liczb, wplatanie tematów politycznych czy gospodarczych…Pogadaliśmy jeszcze o różnych sprawach i każdy pozostał ze swoimi myślami.

Kiedy dziś rano zaglądnąłem do Fejsbuka, to natrafiłem na mema o następującej treści:

„Coraz częściej przekonuję się, że najszczęśliwsze życie prowadzę, gdy na nikim mi nie zależy” temyśli.pl . Zwykle nie odpuszczam takim rewelacjom i dodaję do nich swój komentarz, ale on ginie w setkach innych komentarzy lub -jak to określam, dusi dyskusję. Dlatego dzisiaj otworzyłem swój nowy kącik opatrując go nazwą zawartą w tytule: Przeczytałem, przemyślałem, dopisałem

Egoistka taka jedna, była jednak bardzo biedna Mam już pierwsze lajki , a liczę na kolejne.

Pozwólcie mi na jeszcze jeden kwiatuszek z tej samej łączki:

Jesteś tylko człowiekiem. Wolno ci popełnić swoją porcję błędów” temyśli.pl

Przeczytałem, przemyślałem i dodałem:

Wolno, ale nie spiesz się z tym, bo za wszystko trzeba płacić. Słodkie życie słono kosztuje

44 uwagi do wpisu “Przeczytałem, przemyślałem, dopisałem…

  1. Tak myślę, tego o czym mówisz nie da się opisać żadnymi równaniami. To jest, było, będzie. Ale kiedy ? Kto to wie? O błędach mowa. Czasami sypią się jeden za drugim. I to w czasie naszej bierności, bo czegoś tam nie dopatrzyliśmy, lub nam się wydawało. Mówią, trzy rzeczy przychodzi znienacka : śmierć, miłość i sr….a. Z tego tylko miłość przyjemna, i to najlepiej ta jedna, jedyna. Szanownego sąsiada, optymistę serdecznie pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

  2. ~Aisab pisze:

    Napisałeś Tatulu; „Mało mam dyskutantów i kładę to na karb wielowątkowości…”
    Według mnie nie ilość a jakość się liczy 🙂 żartuję! a tak naprawdę, to wydaje mi się, że blogowanie wyszło już z mody. Kiedy założyłam pierwszego bloga, w porównaniu z sytuacją obecną, miałam wielu dyskutantów. A chociaż był to blog religijny, to zaglądali nie tylko katolicy; jakoś fajnie się nam dyskutowało i to mi pomagało spojrzeć na dany temat/problem z innej strony. Tak poszerzałam swe horyzonty myślowe, a przede wszystkim nauczyłam się tolerancji dla cudzych poglądów.
    Belfrem nigdy nie byłam więc nie znam tych „skrzywień” zawodowych, lecz Twoje pisanie na blogu przypadło mi do gustu, dlatego czasami zostawiam tutaj znak swego punktu widzenia poruszanej przez Ciebie sprawy. U siebie na blogu szczególnie cenię sobie wypowiedzi, które są dla mnie inspiracją do przemyśleń, rozważań i …wyciągnięcia wniosków, bo…podobno „człowiek całe życie się uczy, a głupi umiera”. Nawet ten cytat sprawia, że zastanawiam się; dlaczego „a głupi umiera”? czy dlatego głupi, że umiera ? > czy dlatego głupi, że wciąż nie posiadł wszystkich tajników wiedzy? tak czy siak > zawsze głupi 🙂

    Polubienie

  3. To powiedzenie o potrzebie nauki przez całe życie kojarzy mi się z pewnym wspomnieniem.
    W latach siedemdziesiątych, gdy pracowałem w terenie to raz w miesiącu mieliśmy dwu, trzy dniowe spotkania szkoleniowo rozliczeniowe i wtedy pomieszkiwaliśmy w hotelu. Tradycja w narodzie rzecz święta, więc wieczory miały charakter integracyjny. Jeden z kolegów z tzw. miasta odwiedzał nas w te wieczory i bawi się z nami integrując się szczególnie aktywnie. Później był problem z tym jak go wyprowadzić do taksówki i odwieźć do domu . Miał zwyczaj powoływać się na naukę Lenina i głośno w hotelu pouczał swoich kolegów tą właśnie sentencją: – Lenin powiadał ucz się, ucz, a i tak g…o będziesz umiał. Goście wyglądali z pokoi,a służba hotelowa też była oburzona, bo cisza nocna to rzecz święta, a jeszcze przywoływanie pamięci wodza rewolucji też mogło skutkować negatywnie dla nich i dla nas. Jakoś się jednak udawało.
    Dzisiaj sp[sprawdziłem, czy faktycznie przypisuje się to Leninowi. Potwierdzenia nie znalazłem

    Polubienie

    • ~Aisab pisze:

      Widzisz Tatulu, jak działają skojarzenia i jakie przywołują wspomnienia?
      Nie wiem kto jest autorem tej zacytowanej przez Ciebie sentencji; mamy przysłowie, które zachęca do nauki: „Ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz”, i jego szyderczą wersję: „Ucz się, ucz, a garb ci sam wyrośnie”. Niektórzy przerobili to na;
      „Ucz się i pracuj a garb ci sam wyrośnie… jak mawiał tata wielbłąd”.
      pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  4. ~Kneź Okrutnik pisze:

    No tak, na przyszłość postaram się być mniej otwarty w prywatnych rozmowach, ale co ja na to poradzę, że belfra na ogół łatwo poznać po stylu pisania? Nic w tym złego ani dobrego. 🙂
    Żartuję sobie – jak już kiedyś napomykałem, zaglądam na bloga gdy uważam że warto. Swego czasu zaglądałem na wiele blogów, teraz na mniej, bo albo się wykruszyły, albo mnie zawiodły.
    Ja ciągle powtarzam, że blog to tylko sposób zapisu, techniczna możliwość wypowiedzi, w dodatku dość ograniczona specyfiką skryptu. Do tego dochodzą zwyczaje i nabyte zasady, które na ogół jeszcze bardziej ograniczają rozmowy.
    Basiu, swego czasu (nawet nie bardzo dawno) też miałem taka ideę, żeby łączyć ludzi o bardzo różnych poglądach i ideach. Wierzyłem, że się da, że to są na tyle mało istotne różnice, że można przynajmniej rozmawiać. Okazuje się jednak, że to poszło już za daleko, że wiodąca role wypełniają fanatycy. Nie liczy się porozumienie, wymiana poglądów, doświadczeń, czy przemyśleń – liczy się postawienie na swoim i zniszczenie przeciwnika. Bo rozmówca przestał być partnerem, a stał się przeciwnikiem, wrogiem, znienawidzonym katolem czy wrogiem Jezusa.
    To dlatego jeszcze bywam na niektórych blogach, że są tam rozsądni ludzie, w dodatku mający coś do powiedzenia i nie fanatycy. Na fanatyków reaguję alergicznie i agresywnie, aczkolwiek staram się raczej unikać.

    Polubienie

    • Kneziu, nie wydaj wszystkich tajemnic kuchni. Szukałem inspiracji do tematu, który dzisiaj podjąłem no i sięgnąłem do wypowiedzi, którą sam sprowokowałem. Miałem wstęp, dodałem treść będącą rozwinięciem tematu, a celowo nie dodałem zakończenia, gdyż liczyłem na to, że zrobią to komentatorzy. Czekam więc i na Ciebie.
      Masz rację w swojej ocenie możliwości pogodzenia na blogu różnych zdań, opinii, czy nastawienia do tematu. Rozmowa przybiera często formę niszczenia konkurenta. Czasem trzeba żałować podejmowania kontrowersyjnych tematów.
      Ja wciąż jeszcze cieszę się pogodnym stylem wypowiedzi i unikania starć słownych mogących ranić drugą stronę. Czy tak już pozostanie? Chciałbym i o to się staram.
      Pozdrawiam

      Polubienie

      • ~Kneź Okrutnik pisze:

        Cóż, na ogół kontroluję swoje wypowiedzi, wiec gdy są one emocjonalne to w sposób absolutnie zamierzony. Potrafię zniszczyć rozmówcę, szczególnie gdy mam do możliwość wypowiedzenia się pisemnego, ale czy to ma sens? Nie po to rozmawiam, żeby komuś krzywdę zrobić.
        Jednak zdarza mi się przesadzić i parę razy musiałem przepraszać. Piszę „musiałem” w znaczeniu uznałem że trzeba, bo nie zachowałem się tak jak trzeba.
        Co do zdradzania szczegółów naszej rozmowy – cóż, zapytałeś, uzyskałeś odpowiedź – nikomu się krzywda nie stała. Za to jaki temat do komentowania!!! 😀 😀 😀

        Polubienie

      • ~Aisab pisze:

        Kneziu > myślę, że emocje w dyskusji to odruch naturalny zwłaszcza gdy jesteśmy pewni „swej” prawdy 🙂 niestety, rzadko bierzemy pod rozwagę, iż jest to tylko nasza prawda, cudza może być inna, bowiem „punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia”. Masz rację, że nie da się pogodzić „wody z ogniem” ale można stopniować napięcie, jednak aby to czynić potrzebny jest dar/talent mediatora. Myślę, że Tatul tym staraniem się i tym ; „Ja wciąż jeszcze cieszę się pogodnym stylem wypowiedzi i unikania starć słownych mogących ranić drugą stronę” może cel osiągnąć; na tym blogu jeszcze toczy się kulturalna dyskusja, bez „ubijania” i dyskredytowania adwersarza.
        Tatulu – proszę – tak trzymaj;
        pozdrawiam obu PANÓW 🙂

        Polubienie

      • ~Kneź Okrutnik pisze:

        Przyjmowanie za oczywiste istnienie innych prawd i poglądów jest uznawane za przejaw słabości i zachętę do napaści.
        Postawa, „nie muszę się z Tobą zgadzać, ale szanuje Twoje poglądy”, jest traktowana jako przyzwolenie do napaści. Potem jest zdziwienie, że ten niby spokojny i opanowany naiwniak się odwinął i pojechał wyrachowanymi emocjami – ano tak – miał prawo. A już najgorzej gdy zrobił to lepiej i skuteczniej – no co za cham! 😀 😀 😀

        Polubienie

      • ~Aisab pisze:

        Kneziu> z mej strony wcale to nie była zachęta do napaści 🙂 a słabości – któż ich nie ma? któż jest tak doskonały, iż wydawać by się mogło, że pychą niczym sieczką [słomą] jest wypchany? czy to nie przypadkiem strach na wróble?
        nawet jeśli w dyskusji ma się do czynienia z chamem, to zawsze pod ręką przydatna broń – ignorancja; 🙂 pozdrawiam

        Polubienie

  5. Dlaczego odnoszę wrażenie Tatulu, że powiedzenie „Słodkie życie słono kosztuje” współgra z „Pieniądze szczęścia nie dają”…? I Powiem jeszcze, że z żadnym z tych stwierdzeń się właściwie nie zgadzam. Bo czy nie można żyć spokojnie, radośnie i pełnią życia bez smutków i strat? Czy skoro jestem szczęśliwa, to musi mnie spotkać jakaś „słona zapłata”? I jeśli dziś mnie nie stać, a wygram w totka i za pieniądze wybuduję wymarzony dom pod lasem, to czy nie będę szczęśliwa? Ależ będę, dzięki pieniądzom. Wiem, że to trochę przekorne, bo chodzi o to, by się skupić nie na mamonie ale na duchowości, ale jednak oba te stwierdzenia są dla mnie jakby nieco kłamliwe.
    Pozdrawiam! I życzę miłej niedzieli 🙂

    Polubienie

    • Agni, Twój głos jest pierwszą opinią na temat wartości sentencji jakie tu przytoczyłem. Jak widać mogą budzić kontrowersje, bo różnie są rozumiane i to jest widoczne w sporach jakie toczą się pod memami.
      Można to traktować jako zabawę, ale też trzeba się liczyć ze skutkami upowszechniania się fałszywych tendencji i postaw

      Polubienie

      • ~Kneź Okrutnik pisze:

        Tatulu, dobrze zrobiony mem nie wymaga komentarza i odwołuje się do obrazu „odbitego” w umyśle. Aczkolwiek rozumiem Cię, też miewam ciągoty do objaśniania rzeczy ewidentnych. 😀 😀 😀

        Polubienie

      • Ja mam takie samo zdanie. Czy jednak mem o treści: „Coraz częściej przekonuję się, że najszczęśliwsze życie prowadzę, gdy na nikim mi nie zależy” jest dobrze zrobiony?
        Stąd się wziął pomysł na notkę.
        Wiem, że nie zmienię świata, ale zwracam uwagę na wartości jakie w ten sposób się sączą do młodych głównie ludzi

        Polubienie

      • ~Kneź Okrutnik pisze:

        Ja chyba bardziej ufam młodym. Jeżeli już bywam nieco mniej ufny to w stosunku do naszego pokolenia. 🙂

        Polubienie

  6. Pewnie już nikt tu nie zaglądnie, ale dla przedłużenia akcji zareagowałem na kolejny kwiatek z tej samej łączki; Po północy pojawił się na fejsbuku mem o treści:
    „Wielu mnie nienawidzi
    ale spływa dziś to po mnie.”
    temysli.pl

    Przeczytałem, przemyślałem, dopisałem…

    Ach jak przyjemnie,
    gdy wszystko spływa ze mnie…
    …Spływa lecz nie odpływa,
    brzydko to się nazywa…

    Polubienie

  7. Nigdy, Tatul, nie zmienię swojego stanowiska w sprawie dyskusji. Każdy temat zasługuje na to, by go poruszyć. Niektóre budzą duże emocje. Ale ambicją człowieka powinna być zasada: nie dać się wciągnąć w utarczki z chamstwem w tle. Nie ma jednej prawdy, każdy ma swoją, a nawet te najbardziej kontrowersyjne trzeba uszanować, a z oponentem rozmawiać zawsze na poziomie, którego nie pozwalajmy sobie przekroczyć. Agresja rodzi agresję. Zwłaszcza język pisany powinien być kulturalny i wyważony. Szanujmy się nawzajem, a ci co biorą z nas przykład, staną się lepsi.
    Wiem, Tatul, że to utopia, ale warto się starać mimo wszystko.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Polubienie

      • Mimo, że to utopia to sie przecież staramy, nieprawdaż?

        Elżbieto, zadbaj o to, aby Twój nick był czynnym odsyłaczem do Twojego bloga, dobrze?

        Polubienie

      • Tatulu > i ja bym chętnie zadbała o to, aby mój nick był czynnym odsyłaczem do mojego bloga, ale sęk w tym że nie umiem tego zrobić

        Polubienie

      • Ja, kiedyś, pod instrukcję znajomego blogera wykonałem ten zabieg, ale powtórzyć go nie potrafię .
        Może tymczasem dodawaj link na końcu komentarza, a z czasem ktoś pomoże…

        Polubienie

      • Tatul piszesz piękną polszczyzną, dlatego czytam Cię z wielką przyjemnością. Obiecuję, wymianę zdań z Tobą, będę prowadziła na starym komputerze, do końca marca. Przykro mi, ale nie jestem orłem w dziedzinie administracji internetowej, a poproszony syn nie rozwiązał problemu. Myślę, że córki to potrafią. Niestety przyjadą dopiero pod koniec marca.
        Do tej pory proszę Cię o cierpliwość.
        Pozdrawiam serdecznie:)

        Polubienie

      • Nasz język ojczysty jest bogaty i piękny. Nie dość, że przeciętny Polak używa tylko około 3 tys. słów, to ubożeje z każdym rokiem, na rzecz angielszczyzny.
        Młodzi użytkownicy, nie dosyć, że wypowiadają się niechlujnie(bełkoczą zamiast mówić), to jeszcze zastępują słowa wulgaryzmami i zapożyczeniami. Jestem na tym punkcie uczulona. Uwielbiam ludzi, którzy potrafią bawić się językiem, mają świadomość językową. Nie znoszę dyskusji prowadzonych w sposób agresywny i obraźliwy. Każdy z nas ma prawo do własnego zdania, podobnie jak do szczęścia pojętego na swój sposób. Prowadźmy wymianę zdań, bo burzliwe dyskusje są kołami świata, pomagają go zmieniać. Ale ich poziom niech zawsze będzie godny człowieka.
        Pozdrawiam serdecznie:)

        Polubienie

  8. Wpisuje się w okienko nad komentarzem nick, poniżej mail, a w trzecim, dolnym okienku adres strony. To wszystko co trzeba. Potem pisze się komentarz i klika „opublikuj”. 🙂
    Dokładnie tak jak to zrobiłem teraz.
    Pozdrawiam!::)

    Polubienie

    • Kneziu> dziękuję za instrukcję; 🙂
      Tatulu > póki mamy dla kogo żyć czyli póki nam na kimś zależy, póty życie ma sens; podobnie jak sztuka dla sztuki, moim zdaniem nie ma sensu; np. tworzenie do szuflady.
      pozdrawiam

      Polubienie

      • Kneziu- o to chodziło,dlatego podziękowałam 🙂 jednak nie na wszystkich blogach ukazuje się rubryka „witryna internetowa”a wówczas zachodzi konieczność wstawiania linku pod komentarzem, tylko…tak jakoś głupio nadużywać uprzejmości Gospodarza, bo nie każdy na to zezwala; pozdrawiam 🙂 .

        Polubienie

      • ~Kneź Okrutnik pisze:

        Powiem tak – gdy przychodzi ktoś i zostawia sensowny komentarz, a nie żadne zdawkowe „buziaczki, cmokaski”, to ma sens wskazać gdzie można go spotkać. Nie jest to w niczym uwłaczające gospodarzowi, że przy okazji lansujemy swojego bloga. Co innego, gdy jest to spam w stylu – „fajny blog, zapraszam do siebie” – wtedy to jest nieładne.
        Jest oczywistym dla wszystkich, że na blog w jakiś sposób trzeba trafić, a jak mam znaleźć interesujące miejsce, gdy nie mam wskazania gdzie ono jest?
        Osoba pozostawiająca na blogu, który czytam, sensowne komentarze, na pewno wywołuje zainteresowanie i nawet gdy pisze to tylko dla zwiększenia własnej popularności, to podnosi poziom dyskusji na blogu który odwiedza. Taką zasadę wzajemności i sposób lansowania się, to ja szanuję i popieram. 😀 😀 😀

        Polubienie

      • Ja też popieram ten sposób znakowania swoich komentarzy Kneziu.
        Czekam jeszcze na to, że Elżbieta pójdzie tym śladem . Zapraszam też Antoniego do podobnego podpisywania swoich komentarzy.
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie

        Polubienie

  9. Ja się nie ukrywam Panowie. Rozumiem też o co Wam chodzi. Z wielką przyjemnością powitam każdą osobę zainteresowaną tym co piszę. Już raz wyjaśniałam Tatul, że zmieniłam komputer i z tą chwilą pojawił się problem.
    Ten komentarz i poprzedni wysyłam ze starego komputera.
    Z tego też będę korzystać dopóki córki nie rozwiążą moich kłopotów.
    Myślę, że wyjaśnienie zostanie przyjęte?
    Pozdrawiam serdecznie:).

    Polubienie

  10. „Coraz częściej przekonuję się, że najszczęśliwsze życie prowadzę, gdy na nikim mi nie zależy” To w jakimś sensie krzyk rozpaczy młodych, którzy gubią się w wyścigu szczurów, nie potrafią nawiązać relacji, lub też nie chcą, bo instynktownie czują, że przyjaźń, miłość – to zobowiązanie. W rzeczywistości największym cierpieniem jest, kiedy nikomu na nas nie zależy. A wielu młodych jest w takiej sytuacji: rodzina rozbita, szkoła ich olewa, Kościół-bywa różnie, społeczeństwo ma w nosie, bo składa się w dużej części z takich jak oni. W skrajnym wydaniu ćwiczę to z młodymi wychowankami domów dziecka. Nigdy nikomu na nich nie zależało i oni wręcz ostentacyjnie pokazują, że im na nikim nie zależy. Co więcej- nie zależy im na nich samych. Leczenie polega na cierpliwym pokazywaniu, że nam na nich zależy bez względu na to, co robią i kim są. Bo Panu Bogu na nich zależy. I tu jest klucz. Czasem, po latach się udaje. Pozdrawiam ciepło.

    Polubienie

    • Piękna, chociaż bardzo smutna diagnoza. Leczenie… Kto poza Siostrą i może rodzinami zastępczymi chce się w to angażować? Życie toczy się w swoim rytmie dostarczając nowych zastępów podobnie nastawionych ludzi. Zasada „śnieżnej kuli” działa i w tym obszarze. Czoło lawiny już widać.
      A może jestem czarnowidzem?

      Polubienie

  11. Cenię ludzi myślących i niebanalnych. Te mądre cytaty zmuszają do przystanku na chwilę i zastanowienia się, co w życiu ważne i jaki po sobie zostawić ślad. I ja przeczytałam, przemyślałam i przyszły dalsze refleksje. Pragnę jeszcze dodać, że zainspirowały mnie niektóre przemyślenia i o to właśnie w blogowaniu chodzi.Dałam też lubik zaten post. Ultra

    Polubienie

  12. Cenię ludzi myślących i niebanalnych. Te mądre cytaty zmuszają do przystanku na chwilę i zastanowienia się, co w życiu ważne i jaki po sobie zostawić ślad. I ja przeczytałam, przemyślałam i przyszły dalsze refleksje. Pragnę jeszcze dodać, że zainspirowały mnie niektóre przemyślenia i o to właśnie w blogowaniu chodzi.Dałam też lubik za ten post. Ultra

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.