Ida. Jeszcze nie poszedłem, ale nadal planuję

Komentarze pod moją ostatnią notką Idę na Idę  jak i wszystko, co na ten temat dociera do mnie z dostępnych mi mediów wciąż wywołują zamęt w moich myślach. Już samo zdjęcie jakie załączyłem do tekstu dostarczyło mi sporo emocji. Proszę spojrzeć na jego wymowę. Kapliczka przydrożna na skrzyżowaniu dróg i klęcząca przed nią zakonnica. W dali produkt naszej ówczesnej masowej motoryzacji Syrena – miałem taką przez 18 lat, od 1975 r. i być może przez samo wspomnienia tamtego czasu wybrałem akurat to zdjęcie do uzupełnienia tekstu. Przy Syrence stoi kobieta oczekująca na powrót modlącej się, ale nie włączającej się w modlitwę, co może oznaczać postawę : – Szanuję twoje potrzeby duchowe, ale ich nie podzielam… Czytaj dalej