Bądźmy łaskawi dla starszych panów z PKW

Kto jest zainteresowany wynikami wyborów, ten jakoś tam przeżywa wielką wpadkę PKW reprezentowaną przez grono starszych panów. Kolejne konferencje prasowe, kolejne wypowiedzi, wyjaśnienia, odpowiedzi na stawiane przez media pytania i narastająca frustracja oczywistą wpadką. Zawiódł system informatyczny, co zdarza się nawet w najlepiej zorganizowanych społeczeństwach i niema na to rady. Trzeba liczyć „na piechotę” i jednocześnie usuwać awarię. Tak też uczyniono. Tymczasem znani z tolerancji Polacy wylali już „morze jadu” odsądzając od czci i wiary wszystkich. Mamy więc już wniosek o audyt działalności PKW, wniosek o zmiany kadrowe, wniosek o zmianę ustawy regulującej działalność PKW, materiał do krytyki rządu i państwa, które znów zawiodło i dużo, dużo więcej – jak mawiają niektórzy. Wygrani „in spe” – bo tylko na podstawie wstępnych i szacunkowych wyników, już odtrąbili swoje zwycięstwo, a na jego podstawie już wygrali przyszłe wybory prezydenckie, a nawet parlamentarne i to w takim stopniu, że będą mogli rządzić samodzielnie, bez potrzeby szukania kogoś do koalicji. Wszystkie egzotyczne siły odtrąbiły swoje sukcesy mając po kilka procent poparcia, lub jedynie poparcie możnego opiekuna.
   Dzisiaj mamy oczekiwany niecierpliwie NEWS. System odzyskał sprawność. Powiało nadzieją na to, że już wkrótce poznamy faktyczne wyniki wyborów samorządowych. Czy jednak będzie to jednakowo radosna nowina dla wszystkich? Równa dla piejących z zachwytu nad sobą jak i dla tych, co posypali już głowy popiołem i nazwali wyborców głupcami? Dla dziennikarzy, którzy zdążyli już stworzyć mapę drogową przyszłego sukcesu PiS dającego tej wygłodzonej sukcesu partii pozycję jednowładcy – prawie taką jak za czasów wspólnego panowania Lecha i Jarosława Kaczyńskich? Znowu mamy wiele pytań, a odpowiedź? Kiedy? Jaka?