Absmak zniesmaczonego

Jeden z liderów naszej sceny politycznej lubi posługiwać się słowami, które jako mało znane lub tylko zapomniane nabierają nowego znaczenia i powracają do języka użytkowego. Takim słowem jest m.in. absmak mający dwa znaczenia:
1. niesmak, zniesmaczenie, zwłaszcza spowodowane czyimś zachowaniem;
2. nieprzyjemny smak.
Ten fenomen nie jest wyłączną zasługą owego lidera, bo tzw. politycy bardzo się starają, aby dodawać wciąż nowych przykładów ze swego partyjnego i prywatnego życia potęgujących uczucie absmaku i zniesmaczenia.    Mieliśmy aferę taśmową pokazującą dobitnie jacy właściwie są ci „politycy”, gdy się zapomną i zlekceważą choćby na chwilę potrzebę udawania i stają się po prostu sobą. Teraz mamy świeży poPiS młodych wilczków z najbliższego otoczenia owego lidera męczącego się (jak zgagą) poczuciem absmaku po wyczynach innych (pożal się Boże) polityków. Sprawa jest świeża i nie ma co uprzedzać faktów. Pożyjemy – zobaczymy – jak powiadają na wschodzie.

Przeglądając wczorajsze i dzisiejsze doniesienia i komentarze na temat owego świeżego popisu przypomniałem sobie o tonie komentarzy związanych z pożegnaniem niewątpliwie wielkiego polityka i męża stanu jakim był Tadeusz Mazowiecki. Ja też poświęciłem mu tekst pt.: Był przyzwoity: https://tatulowe.wordpress.com/2013/10/29/byl-przyzwoity/
Pisałem wtedy m.in. te słowa: …Uderzyło mnie coraz rzadziej używane w ocenie ludzi słowo PRZYZWOITY, powtarzane przez różnych polityków, ludzi kultury, a również niektórych duchownych dających świadectwo życia Tadeusza Mazowieckiego. Aż sprawdziłem w słowniku co też ono znaczy. Przeczytałem że: przyzwoity to:
1. «postępujący zgodnie z normami moralnymi i obyczajami; też: świadczący o takim postępowaniu »
2.«taki jak należy”. Prawda jakie to proste. Sięgnąłem po Złote myśli odnoszące się do tego fenomenu i pozwolę sobie przytoczyć niektóre:
Jeśli nie wiesz, jak należy się w jakiejś sytuacji zachować, na wszelki wypadek zachowuj się przyzwoicie. – Antoni Słonimski
– Wstyd jest jedną z oznak przyzwoitości człowieka. – Dorek
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. – Władysław Bartoszewski
– Warto być przyzwoitym. Autor jak wyżej
– Na pewno nie wszystko, co warto, to się opłaca, ale jeszcze pewniej […] nie wszystko, co się opłaca, to jest w życiu coś warte. – j.w.
Kiedy przekraczamy granice przyzwoitości wobec drugiego człowieka? Ktoś bliski staje się daleki. Przyjaciel staje się wrogiem, a miłość zamienia się w nienawiść. Czy to schemat? – Magda M.
– W świecie pełnym pokus, przyzwoitość jest cechą gatunków wymierających.- nn
– Nikt ci nie zabroni myśleć jak chcesz, ale postępować jak chcesz, nie zawsze można. Musisz się najpierw dobrze zastanowić, czy komuś nie zrobić tym krzywdy. Trzeba być przyzwoitym.”

Każdy może sam ocenić jak postępują inni politycy i co dla nich znaczy słowo PRZYZWOITOŚĆ. Przy okazji Sami Państwo ocenią, czy PRZYZWOITOŚĆ  jest dzisiaj wartością godną upowszechnienia?

33 uwagi do wpisu “Absmak zniesmaczonego

  1. Tatulu, a ja napisze, że w związku z Wiplerem i trzech Muszkieterów – to „Przykro mi, że nie jest mi przykro”
    Proszę przypomnij sobie, jak na konferencjach prasowych Hofman uciszał zawsze dziennikarzy i polecał im ostatnie pytanie do Prezesa, a więc teraz prawdopodobnie to się sprawdziło w stosunku do butnego polityka.
    Bardzo dobrze, że to się wydarzyło i może spadną klapki wielu ludziom.

    Pozdrawiam.

    Polubienie

    • Masz rację Kalino. To jest dobra okazja, aby przetrzeć oczy i po nowemu spojrzeć na naszych milusińskich – zwykle tylko przed wyborami, a później wyrachowanych i cynicznych tzw. polityków.
      Wybory przed nami. Mamy głos i możliwości.
      Pozdrawiam

      Polubienie

    • Dziękuję Andrzeju za tę konstatację. Tacy jesteśmy i oni są z nas wzięci.
      Kaczyński powiedział dzisiaj, że jako katolik wierzy w to, że człowiek może się zmienić, ale musi chcieć i to musi trwać. Dokładnie się z nim zgadzam
      Pozdrawiamn

      Polubienie

  2. ~Eva70 pisze:

    Jest taka blogerka, która od dawna używa przezwiska Absmak zamiast nazwiska tego polityka, który od lat robi wszystko, by wyeliminować przyzwoitość z naszego życia publicznego. Niestety, w znacznym stopniu mu się to udaje.
    Można by się cieszyć, że ci trzej, używani przez tego polityka jako dość skuteczne „nośniki” jego obrzydliwej propagandy tak się skompromitowali, gdyby to nie było takie smutne.
    Wyeliminowane zostało również pojęcie „wstydu”, które też pojawia się w Twoim tekście. Wygląda na to, że jest dziś równie rzadkie, jak „przyzwoitość”. Pozdrawiam.

    Polubienie

  3. Trochę światła na rzeczywiste oblicze otoczenia tego pana od smaku i zniesmaczenia bardzo się przyda temu ruchowi. Wyznawcy też powinni przetrzeć oczy i to ocenić.
    Jesteśmy przed wyborami, nieprawdaż?

    Polubienie

  4. ~Kneź Okrutnik pisze:

    Ciekawe jak te gagatki wypadają na tle posłów innych partii? Czy to tylko patologia czysto pisowska czy też praktyka ogólna?
    Bo np. w macaniu tłumaczek to się specjalizował poseł Iwiński – żeby nie było, to jak najbardziej przeciwny molestowaniu i za równouprawnieniem, i przeciwko przemocy – filmik niestety jakoś dziwnie zniknął z sieci.

    Polubienie

  5. Władza demoralizuje, a ponieważ w tym przypadku kontrolę sprawowali podobni tym panom ludzie, to mogło dojść do wzajemnego przymykania oczu. Były już dawniej sygnały o rozliczaniu paliwa na samochód przez posła, który w ogóle nie miał samochodu (Samoobrona?). Ryczałty na biura, które miały działać w jakimś tam M-3 w bloku itd.
    Też mam nadzieję, że „trzej muszkieterowie” przetarli drogę do oczyszczenia klimatu. Pożywiom-uwidim, prawda?

    Polubienie

    • ~Kneź Okrutnik pisze:

      Pożywiom, a czy uwidim, to raczej wątpliwe. Jak to mówią? Kruk, krukowi?
      Kraj nasz pełen paradoksów – premier dyscyplinuje marszałka sejmu, policja leje posła pałą jak mokre żyto, my potępiamy posła zamiast policję, posłowie kradną i wszyscy udają że wcale nie oni, za to ustanawiają nam prawo, które dziwne bywa – zaiste jest się czemu dziwować!
      Za to nie widziałem przez 600 km jazdy ani jednego odblasku! To też o czymś świadczy. Może to i dobrze?

      Polubienie

      • ~Eva70 pisze:

        O ile mi wiadomo, marszałek jest członkiem PO, a premier jako pierwsza wiceprzewodnicząca, kiedy go „dyscyplinowała” pełniła obowiązki szefa PO i jako zwierzchniczka partyjna miała do tego prawo, bo on przecież pełni tę funkcję z rekomendacji PO.
        Nigdy wprawdzie do żadnej partii nie należałam, nie znam więc dobrze zasad, jakie w jakie w tego rodzaju organizacjach obowiązują, ale wydaje mi się, że po wyborze na stanowisko marszałka Sikorski jest nadal członkiem PO i jego postępowanie powinno to uwzględniać. Myślę, że zawsze tak się dzieje, tyle że tym razem my się o tym dowiedzieliśmy i to chyba dobrze.

        Polubienie

      • ~Kneź pisze:

        Tak jak marszałek sejmu nie może dyscyplinować premiera, tak premier nie może tego zrobić marszałkowi sejmu. Partyjne konotacje nic do tego nie mają, bo w grę wchodzi konstytucyjna zasada trójpodziału władzy. Pani premier w świetle kamer naruszyła konstytucyjny porządek prawa i nikt na to nie zwrócił uwagi! Żeby było ciekawiej to i marszałek dupa bo na to pozwolił. Wstyd i zgroza!

        Polubienie

      • ~Eva70 pisze:

        Byłabym Kneziu niezmiernie szczęśliwa, gdyby w naszej Ojczyźnie konstytucyjne zasady obowiązywały zawsze, wszystkich i wszędzie. Niestety tak nie jest.

        Polubienie

  6. ~Marek Jan pisze:

    „Dobrą ” passę mają ostatnio politykierzy z tzw. prawej strony naszej sceny politycznej.
    Ta nasza scena to raczej obscena i pandemonium.

    Hoffman znany pisowski moralizator i pouczacz wszystkich, szczególnie tych co najmniej o trzy poziomy od niego niżej sytuowanych w skali jego standardów etyczno – moralnych, okazał się dokładnie tym, kim jest i był w istocie, czyli do cna zakłamanym dewotem i hipokrytą mającym za nic jakiekolwiek standardy moralno – etyczne.

    Drugi polityczny pajac niejaki Wipler, w pijackim widzie machający bezradnie nogami, podczas gdy drobnej postury policjantka okłada go po zadku, jest jedynie żenującym przykładem tego, jak nisko można upaść będąc reprezentantem najjaśniejszej Rzplitej w polskim parlamencie.
    Zdaje się, że ów reprezentant zrobił sobie z tego spot wyborczy mający pokazać jak wielkiego męczeństwa musiał doświadczyć w imię ideałów jakich jest nadgorliwym wyznawcą.

    Powinien jeszcze zacząć beczeć jak J. Stuhr w :”Seksmisji” : „…kobieta mnie bije, buuuuuuu…….”

    Sukces wyborczy ma zagwarantowany.

    Polubienie

  7. Gdyby pen popis dał mu zwycięstwo w Warszawie to już nic nie pozostanie jak tylko strzelić sobie w łeb.
    Zapowiadają rozliczenie wszystkich turystów i wędrowniczków spośród parlamentarzystów. Będzie się działo…

    Polubienie

    • ~Kneź pisze:

      W sprawie Wiplera, cokolwiek by o nim samym nie sądzić, to stała się rzecz i zła i dobra. Zła, bo doszło do nadużycia władzy i zachowania kryminalnego policjantów. Mało tego, naruszono nietykalność osobistą i immunitet posła RP! Dobra, bo sprawa się upubliczniła i wykazała jak na dłoni łańcuch przestępczych zachowań, które w przypadku zwykłego obywatela nie ujrzałyby światła dziennego – fałszowanie dowodów, fałszywe zeznania i oświadczenia, protekcyjne zachowania prokuratury i patologię sędziów, przy akceptacji polityków.
      Trzeba sobie jasno powiedzieć, że w tym zajściu poseł Wipler w żaden sposób nie zasłużył sobie na taką interwencję. Był po prostu pijany, a to żadnym przestępstwem ani powodem do napaści i bicia nie jest. W tym przypadku sprawa jest jasna i oczywista. Ci policjanci już nie powinni pracować i prokurator powinien zbierać dokumentacje do oskarżenia przed sadem.
      Oczywiście stan posła nie jest w żaden sposób godny pochwały, ale to już nie jest do oceny przez policjanta.
      Najbardziej w tym wszystkim jest szokujące to, że blogerzy i komentatorzy nie widzą w tym wszystkim nic złego. To jakiś objaw szczególnego niedowidzenia.

      Polubienie

  8. Hofmanowi utarto nosa, jego samouwielbienie dla swojej osoby było już nie do zniesienia. Uczciwi ludzie siedzą w domach i dreszcz po plecach im przechodzi na myśl, że mogliby znaleźć się wśród takich, co to za grosz przyzwoitości nie mają.

    Polubione przez 1 osoba

    • ~Marek Jan pisze:

      Wcześniejsze wybryki Hofmana prezio jakoś tolerował, ale teraz chyba nawet preziowi miara się przebrała
      Chodzą słuchy, że Hofman z kumplami snuł plany przejęcia władzy w PiS-ie i odstawienia Kaczyńskiego na boczny tor. Jak znam życie i Kaczyńskiego, takich knowań się nie wybacza.
      Ci zadufani w sobie durnie sami sobie założyli pętlę na szyje, buta i pycha zawsze się tak kończą i dali preziowi pretekst, by się ich gremialnie pozbyć.
      A do tego wszystkiego przysłużyły się im ich własne zapijaczone baby wszczynając burdę pijacką w samolocie.

      Gdyby nie to, sprawa by być może przyschła i pies by mydło zjadł. A tak zrobiło się głośno i „Fakt” to ujawnił skwapliwie. Hofman i jego kumple mają dodatkowo wyraźne powody do rozwodów.
      ( Hofman będzie już mógł bez obciachu chwalić się rzekomo potężnymi rozmiarami swego przyrodzenia, jak to juz onegdaj czynił)

      Polubienie

      • ~Marek Jan pisze:

        To jest jednak wina Kaczyńskiego, że toleruje w swym najbliższym otoczeniu takie męty, byle by tylko politycznie coś dla siebie ugrać ich rękami.
        Gdyby nie to, że poczuł się zagrożony ich machinacjami, pewnie by zamiótł ten cały syf pod partyjny dywan. Na wybryki Hofmana zawsze przymykał oczy w imię swoich politycznych racji.
        Stary i ograny chwyt w stylu „dobry car i źli bojarzy” może już tylko działać na tych, którzy w nim widzą „Jarosława – zbawiciela”, ślepi i głusi na wszystko.
        Co jeszcze gorsze, ślepa i głucha jest również znacząca część katolickiego kleru w tym wyższych funkcjonariuszy episkopatu, wyznająca przy tym filozofię Kalego.
        Niechlubnym tego przykładem jest bp Ryczan, wychwalający pod niebiosa „zalety” znanego powszechnie hochsztaplera i łajdaka agenta Tomka, aktualnie pisowskiego posła.

        Polubione przez 1 osoba

  9. ~Marek Jan pisze:

    W Polsce funkcjonuje porzekadło : „Dłużej klasztora niż przeora”.
    Oby się częściej sprawdzało.

    Faktem jest, że nasza klasa polityczna sięgnęła dna i nie tylko pisowcy
    mają różne rzeczy za uszami w PO tez niejedno by znalazł,że o SLD nie wspomnę.

    Ciekawe co przyniesie audyt poselskich wyjazdów zainicjowany przez Sikorskiego, może niejedno jeszcze na jaw wypłynie a może nie?
    Bo się może okazać, że wszyscy „umoczeni” od prawa do lewa i na wyrywki?

    Polubione przez 1 osoba

  10. Takiego słowa jak „przyzwoitość” to większość z państwa urzędujących w tym cyrku na Wiejskiej chyba nawet w słowniku nie widziała. I „absmak” to ja czuję jak sobie o tym wszystkim pomyślę, co też to państwo tam wyrabia 🙂
    Ot, taka sytuacja. Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.