Moja szkoła – chciałem kiedyś tam powrócić…

chcialbym_kiedysGdy odchodziłem ze szkoły na zasłużoną – jak zwykło się powiadać emeryturę, to dałem sobie zrobić z absolwentami jednej z klas zdjęcie na tle zamieszczonego w dekoracji napisu, który brzmiał: Chciałbym kiedyś tu powrócić, chciałbym tu zapukać, by dzisiejszy dzień poszukać… Opisałem to, co wtedy czułem w tekście noszącym tytuł: Koło się zamknęło.  http://tatulowe.blog.onet.pl/2011/06/

Łatwo powiedzieć powrócić… Zwykły roboczy dzień nie jest dobrą ku temu okazją, bo to jest przecież miejsce pracy i nauki więc na ogół zawsze bywa nie w porę, a nie znoszę ograniczania się do rozmów typu: – No to powiedz, co tam u ciebie słychać? Zwłaszcza gdy usłyszymy odpowiedź : –U mnie OK , a u ciebie? Czekałem wiec na jakieś szkolne święto, na zaproszenie do udziału…No i doczekałem się takiej okazji. Było to wczoraj 21 października 2014 r bowiem w Zespole Szkół Ekonomicznych w Staszowie ( wciąż także i mojej szkole) zorganizowano Święto Patrona Szkoły, którym od 16 października 2003 roku jest św. Jan Paweł II. Połączenie różnych okazji do wspólnego świętowania przyniosło niezwykły efekt integracyjny oraz promocyjno-wizerunkowy wśród społeczności skupionej w szkole i wokół niej. W uroczystościach brali udział przedstawiciele wszystkich placówek oświatowych, które przyjęły za patrona św. Jana Pawła II , przedstawiciele władz samorządowych i oświatowych, delegaci innych szkół działających w środowisku, a także przyjaciele szkoły występujący tu jako sponsorzy, pracodawcy, czy organizatorzy praktyk uczniowskich. Zaproszono również liczne grono byłych pracowników szkoły jak  i byłych uczniów – absolwentów, którzy złożyli wobec zebranych niebanalne świadectwa swoich doświadczeń z okresu nauki i pracy. To z tej racji zostałem zaproszony do udziału w uroczystościach i ucieszyłem się z możliwości wspólnego przeżywania tych wszystkich wzruszeń i poruszeń jakie, nam przygotowano. Zrobiłem wiele zdjęć, które lepiej niż słowa opisują to wydarzenie. Zdjęcia już zamieściłem na Fb i na stronie szkoły, bo taki jestem wszystkim poruszony.

Każdy z gości otrzymał opracowany specjalnie na ten dzień folder, w którym zamieszczono materiały przybliżające wydarzenia z historii szkoły, przestawiono jej dzień dzisiejszy i ofertę edukacyjną z jaką wychodzi do społeczeństwa regionu, zaprezentowano programy i projekty realizowane w szkole dzięki wsparciu władz samorządowych i umiejętności pozyskiwania środków unijnych oraz osiągnięcia szkoły. Wszyscy zabierający głos podkreślali dorobek wielkiego Patrona jakiego obrała sobie szkoła i zobowiązania stąd płynące. Już samo motto zamieszczone w Logo szkoły pochodzące z papieskiego wystąpienia do młodych: Przyszłość Polski zależy od Was jest wielce zobowiązujące tak dla młodzieży jak i dla nauczycieli – podkreślano w przemówieniach i na tym tle oceniano dotychczasowe osiągnięcia, a tych jest całkiem sporo. Moje opowieści często zahaczają o tematy związane ze szkołą i to z tą właśnie szkołą. Choćby ostatnio w tekście: Lata lecą, a zmian nie widać zajmowałem się zapowiedzianym zwrotem naszego systemu edukacji ku szkołom zawodowym. http://tatulowe.blog.onet.pl/2014/10/08/lata-leca-a-zmian-nie-widac/

Może dlatego z radością dostrzegam i doceniam od dawna realizowane w mojej szkole wybieganie naprzeciw temu – niby nowemu podejściu do kształcenia zawodowego noszącemu wielce uczone imię „szkolenia dualnego”. Tu od dawna stosowana jest zasada łączenia nauczania teoretycznego z praktycznym. To dlatego na sali gdzie świętowaliśmy tak silnie reprezentowani byli przedsiębiorcy i ludzie biznesu i tam ich gorąco honorowano i wyróżniano. To dlatego szkoła od kilku lat organizuje regularne wyjazdy na praktykę do hoteli, zakładów gastronomicznych,  nie tylko polskich ale i tych położonych we Włoszech, Hiszpanii czy Niemczech. To przyciąga młodzież i dzięki temu, pomimo niżu demograficznego szkoła nie ma problemów z naborem, a to oznacza stabilne warunki pracy dla zatrudnionej tu kadry i dla uczniów.

Dzisiaj w nadanym przez Jedynkę PR wywiadzie dowiedziałem się o rozpoczynającym się właśnie na Stadionie Narodowym Polskim Kongresie Gospodarczym http://wiadomosci.onet.pl/nauka/o-wspolpracy-nauki-i-biznesu-podczas-polskiego-kongresu-gospodarczego/9vf06Tytuł kongresu to „Nauka dla biznesu, biznes dla nauki”. Jak komentuje prezydent Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej dr Andrzej Malinowski, nie jest to tytuł przypadkowy. „Zarówno sfery gospodarcze mają swe powinności wobec środowisk akademickich, jak i ludzie nauki muszą aktywniej brać udział w budowaniu nowoczesnej, konkurencyjnej polskiej gospodarki. Niezbędna jest więc harmonijna współpraca między biznesem, nauką i edukacją” – wyjaśnia.

To podkreślenie koniecznej współpracy biznesu, nauki i edukacji uczyniłem dlatego, że kongres ma wypracować tzw. Białą Księgę, w której zostaną zakreślone potrzebne zmiany w prawie i praktycznym podejściu do tej „TROJKI” jaką stanowi biznes, nauka, edukacja, na którą postawiła Szwajcaria oraz Izrael, a teraz ich rozwiązania stają się modelowe dla innych. U nas też coś zaczyna się zmieniać skoro zapisy do udziału w panelu dyskusyjnym na te tematy zapisała się grupa ponad 700 uczestników kongresu.

Niech się zatem dobrze dzieje i to jak najlepiej i jak najszybciej dla dobra nas wszystkich. Znamy powiedzenie Clintona, który prowadził kampanię pod hasłem It’s the economy, stupid, co w luźnym tłumaczeniu brzmiało – Liczy się gospodarkagłupcze. Oni już o tym wiedzą, a my wciąż jeszcze nie.

Pora wreszcie zmienić to…

Pracownikom i uczniom mojej szkoły życzę wszystkiego co najlepsze.

10 uwag do wpisu “Moja szkoła – chciałem kiedyś tam powrócić…

  1. Tak było Koreczku. A wiesz od kogo usłyszałem najmilsze słowa? Od kamerzysty, który okazał się być moim byłym uczniem. Minęło sporo lat od czasu gdy ukończył szkołę, a on pamięta i wspomina…
    I jeszcze taka miła Agnieszka jedna była…
    Pozdrawiam

    Polubienie

    • Dziękuję Siostrze za łaskawą ocenę . Ja również skorzystałem z okazji opisanego święta i w spotkaniu z byłym dyrektorem, który mnie zatrudniał w szkole, powiedziałem mu, że tamta decyzja była jedną z lepszych w moim życiu. Szkoła – a było to już szóste moje miejsce zatrudnienia okazała się moją ziemią obiecaną i azylem. Osiadłem na miejscu i już więcej nie zmieniałem pracy. Poznałem setki młodych ludzi, którzy wnieśli i nadal dużo dobrego wnoszą w moje życie swoją życzliwą postawą i choćby przyjaznym uśmiechem.
      Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

      • ~s.Małgorzata pisze:

        Moja mama trafiła do szkoły zupełnie przypadkiem i całe lata, aż do emerytury była nauczycielką kochającą swoją pracę i kochaną przez uczniów. Nie więc w życiu przypadków. Jest droga. Pozdrawiam.

        Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.