I z czego się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!

Od jakiegoś czasu – być może pod wpływem strategii przyjętej przez obóz rządzący i sprzyjających mu dziennikarzy zaczęła mi chodzić po głowie ta sentencja Mikołaja Gogola użyta w tytule. Ludzie obozu władzy wyjaśniają wszelkie brzydactwo tkwiące w ludziach w jeden sposób:
 No i co się takiego stało? Pogadali sobie chłopcy, tak samo jak wszyscy sobie gadają, gdy sobie wypiją, gdy puszczają hamulce ogłady, gdy rozmawia się językiem partnera… Przecież nie pierwszy raz kogoś podsłuchano i obraz tej nieoficjalnej twarzy, na ogół do miłych nie należał. Czytaj dalej