600 tatulowych opowieści na 6 -lecie blogowania

Myszka blogowa

Doczekałem kolejnej, 6-tej już rocznicy przygody z blogowaniem. Nie zakładałem jakiegoś planu publikacji, bo nie robiłem żadnych planów. Zaczęło się od urodzinowo-imieninowego prezentu od córki Małgosi, a dalej już poleciało. Piszący blogi wiedzą jak to jest z pomysłami na nowe teksty i z możliwościami ich realizacji. Wiedzą też dlaczego i dla kogo piszą, a swój wolny czas wykorzystują właśnie w ten sposób.

Przygotowując się do jakiegoś podsumowania tych minionych 6-lat zajrzałem do archiwum bloga z lipca 2013, aby przeglądnąć tamte teksty i komentarze pod nimi. Zrobiła się z tego dość zajmująca przygoda intelektualna, bo odżyły te same emocje i te same pytania, jakie i dzisiaj, przede wszystkim sobie chciałbym postawić. Ponieważ to wszystko, o co pytałem czytelników odżyło we mnie z nową mocą, a nie na wszystko jeszcze do dziś znalazłem odpowiedź, to nie będę już stawiał nowych pytań. Będę wracał do tamtych, w których Kneź postawił przede mną takie oto zadanie:
A tak z tej okazji to może byś napisał jak te lata wpłynęły na Ciebie, na Twoje postrzeganie świata, innych ludzi, na sposób (styl) pisania i w ogóle doświadczenia – pięć lat to szmat czasu! Jeszcze raz wszystkiego najlepszego!

Odpowiedziałem po dłuższym zastanowieniu:
– Kneziu. Zadałeś mi przy okazji niezłą zagwozdkę. Chodzę z Twoim pytaniem od rana i myślę, i rozważam, dokonuję wewnętrznego obrachunku – ze sobą zwłaszcza. Nawet przy obiedzie zapytałem żonę: – Jak widzi mnie w perspektywie tych minionych 5 lat z blogiem w tle. Zbieram myśli i być może napiszę o tym wszystkim o co mnie zapytałeś.

Odpowiedziałem, zwłaszcza sobie na pytanie Knezia i napisałem jakieś podsumowanie, ale dzisiaj nie jestem z niego, tak do końca zadowolony. Zapytałem też żonę i córkę o to samo, o co pytałem w ubiegłym roku i też otrzymałem odpowiedzi wymagającej przetrawienia i jakiejś korekty swojego podejścia do tego frapującego, ale zabierającego im mnie zajęcia. Kneź, w dyskusji nad motywacją blogera powiedział też, że choćby miał tylko jednego czytelnika, to też warto pisać. Powiedział też, że tekst jak jest dobry, to żyje w przestrzeni i czytelnicy do niego docierają… Cytuję z pamięci, ale sens zachowałem. Wspominam o tym, aby opowiedzieć o pewnej przygodzie z czytelniczką, jaką przeżyłem przed dwoma dniami.
Telefon. Odbiera moja młodsza córka Ania. Po chwili podaje mi słuchawkę, ze słowami : – To do ciebie tato. Przejmuję rozmowę i słyszę:

Mówi Grażyna G…. Dzwonię, aby ci powiedzieć, że od dawna czytam twojego bloga i znajduję tam wiele interesujących mnie tekstów. Nie komentuję, ale wiedz, że często tam jestem. Pomyślałam, że dzwoniąc z podziękowaniem dam ci  świadectwo tego jak wiele dobrego robisz dla innych, którzy czasem poszukują jakiegoś słowa, jakiegoś wsparcia, a nawet dla tych, którzy tylko szukają wypełnienia wolnego czasu i rozrywki…

Dość długo trwała ta rozmowa, bo ja bardzo nią poruszony dziękowałem za taki nadzwyczajny jubileuszowy prezent, jakiego nie zdarzyło mi się otrzymać jeszcze od nikogo, a Grażyna rozbudowywała swoją wypowiedź o odpowiedź na tematy poruszane przeze mnie. W telefonie, co rusz pojawiały się trzaski związane z utratą zasięgu, aż w końcu rozmowa uległa przerwaniu. Nie podjąłem próby ponownego połączenia i wróciłem poruszony i wzruszony do gości, aby opowiedzieć im o tym nadzwyczajnym dla mnie zdarzeniu… Pomyślałem, że Kneź ma rację. Warto pisać, choćby dla jednego czytelnika.
PS.  Grażyna z rodziną przebywa na wczasach we Włoszech zaczepiając po drodze o Niemcy i Szwajcarię. Mam nadzieję, że i tym razem zajrzy do bloga więc pragnę jej tą drogą serdecznie podziękować za to świadectwo i powiedzieć: Wielką mi radość uczyniłaś tym dzwonieniem swoim

Pozdrawiam wszystkich czytelników, tych komentujących i tych milczących. Przepraszam zwłaszcza panie za podejmowanie tematów politycznych, czy edukacyjnych, które nie cieszą się Waszym zainteresowaniem. Będę się miarkował.

32 uwagi do wpisu “600 tatulowych opowieści na 6 -lecie blogowania

  1. Gratuluję tych 6 lat. Gratuluję konsekwencji w tak długim pisaniu:)
    Życzę Ci wielu owocnych lat pisania i zainteresowania czytelników i komentatorów, których nie brakuje.
    A co do tematów, to przed polityką nie da się uciec, tak jak przed zawodem, który się wykonywało przez wiele lat.
    Pozdrawiam:)

    Polubienie

  2. ~Kneź pisze:

    Sto lat z blogiem, „wypasionych” komentatorów i czytelników wiernych! 🙂

    Z blogowaniem, takim aktywnym i (siłą rzeczy) interaktywnym, to jest tak, że ono wpływa zarówno na czytających , komentujących jak i na samego blogera. Raz, że pisząc staramy się artykułować myśli w sposób zrozumiały dla innych a dwa, że inni na to wpływają.
    Że też Ci od roku te kilka moich zdań po głowie chodzi, to nawet bym nie przypuszczał! Zapewne gdybym wtedy wiedział że aż tak będą istotne to może bym się zawahał przed ich wysłaniem? Człowiek coś wygłosi, a to później może rzutować na innych w stopniu zaiste nieoczekiwanym. 🙂
    Gratulacje z powodu tego „jednego” czytelnika – blogowanie może być piękne! 😀 😀 😀

    Polubienie

  3. ~Klarka Mrozek pisze:

    gratulacje i życzenia –
    inspiracji, wytrwałości, wiernych czytelników i interesujących komentarzy,
    i dziękujemy, że jesteś z nami w blogosferze, wspierasz nas i odwiedzasz.
    Wszystkiego dobrego!

    Polubienie

    • Dziękuję Kneziu, nie przejmuj się moim zatroskaniem o wyczerpującą odpowiedź na Twoje pytania. Ważne są i potrzebne każdemu z nas. Masz rację z tym wzajemnym odziałeywanie na siebie blogerów i komentatorów. To są te nasze „Zyski”.
      Dziękuję za życzenia i wzajemnie życzę dużo satysfakcji z uczestnictwa w życiu blogosfery

      Polubienie

  4. Tatulu – wszystkiego najlepszego … wspaniała rocznica … czytam ten tekst i sama zaczęłam się zastanawiać jak blogowanie wpływa na mnie , a wpływa, to pewne … zaczynałam od tekstów zabawnych, trochę satyrycznych i bajkowych, potem przeszłam do takich trochę głębszych, w miarę pisania i poznawania czytelników … potem zafascynowała mnie polityczna satyra a potem … potem WP ZROBIŁA PSIKUSA WIĘ NA BLOGSPOCIE WYSTARTOWAŁAM OD NOWA, MÓJ BIEDACZEK 13 CZERWCA SKOŃCZYŁ ROCZEK … patrzę wstecz to zupełnie inny blog od tego pierwszego na onecie, ja jestem inna inaczej piszę mam wiernych przyjaciół i to jest największa radość … nikt z nas nie pisze dla siebie, rację ma Kneż, jeśli choć jedna osoba czyta warto pisać

    Polubione przez 1 osoba

  5. ~Talka pisze:

    Tatulu! Wszystkiego, co najlepsze, czyli życzliwych i kulturalnych czytelników oraz komentatorów! Tematów do pisania i radości z tej czynności czerpania:))))

    Polubienie

  6. Podpiszę się dawnym nickiem, pod którym tu trafiłam i poznałam ten blogowy kawałek Ciebie.
    Podziwiam nieco tę wytrwałość, samo pisanie sprawia Ci chyba frajdę i nie zauważyłam dotąd tych zawahań, które dopadają innych. To wręcz jak misja 😉
    Kiedyś jednym zdaniem wpłynąłeś na moje życie, myślę że i innym możesz wiele dać. Gratuluję 6 świeczki na blogowym torcie i życzę samych radości związanych z kontynuacją tej pracy/rozrywki/misji…

    Polubienie

    • Dziękuję Iimajko. Jest już co wspominać, a i zawahań nie brakuje. Masz rację. Blogowanie sprawia mi frajdę i moze dlatego wciąż znajduję czas na nowe teksty, zdjęcia i wszystko co z tym zwiazane. Dziekuję za życzenia i wzajemnie życzę dużo satysfakcji z blogowania.
      Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

  7. ~bexa lemon pisze:

    Usłyszawszy o cukrowej rocznicy, pędzę z najlepszymi życzeniami.
    Radości pisania. I poczucia, że jest potrzebne – również Tobie potrzebne, Tatulu.
    I grona wiernych czytelników. I wierności sobie w pisaniu na tematy czasem te, a czasem zupełnie inne.
    Zaś co do pięknych pań, które nie w każdej gustują problematyce…
    Może najlepiej wypić ich zdrowie i pisać?
    Wszak nawet torcik nie każdy musi być z cytrynowym kremem.
    Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

  8. ~malgosiaK pisze:

    Spiesze z zyczeniami i podziekowaniami- za blog:)
    Dzieki za wyrozumienie dla tych co tylko czytaja a najczesciej milcza- jak ja:)
    Dzieki ze tak hojnie dzielisz sie z nami swoimi przemysleniami , zyciem.
    Za tematy jakie poruszasz.
    Dzieki za to ze Ci sie po prostu chce.
    Podzielam zyczenia innych czytelnikow .
    wielu milych chwil na tym blogu!
    Wdzieczna ( i wierna) czytelniczka
    Malgosia

    Polubione przez 1 osoba

    • tatul pisze:

      Jak się cieszę z takich wypowiedzi. Wpisuję nick „barbarka” do spisu komentatorów i czekam na rozwój naszych kontaktów.
      Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

  9. ~aisaB/Basia pisze:

    Po przeczytaniu tylu życzeń zastanawiam się co mogłabym dorzucić aby umilić taką uroczystość? Może tego, czego mnie zabrakło; wytrwałości, cierpliwości i pogody ducha; uśmiechu od ucha do ucha – czy to troll trafi na blog czy może inna paskuda. Jak dobrniesz do mojego jubileuszu [10 lat blogowania-uzależnia a wszystko diabli wzięli, czego Ci nie życzę lecz życzliwie stawiam znak ostrzegawczy] i wytrwasz, to wtedy Ci pogratuluję;
    a teraz pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  10. Przyjmuję Twoje ostrzeżenie Basiu. Tu nie ma żadnego sukcesu. Istniejemy dopóki piszemy i mamy czytelników. Nie zmieszczasz nowych tekstów – znikasz. W Twoje miejsce wchodzą inni, a jest ich miliony.

    Tak jest w wirtualnym świecie i już.
    Za życzenia i za życzliwą uwagę jakiej doznaję z Twojej strony serdecznie dziękuję. Zobaczymy co przyniesie czas. Pozdrawiam

    Polubienie

  11. Samych najlepszości, Tatulu, z okazji rocznicy! Blogowanie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz , co się trafi – piszesz i zastanawiasz się: czy to ma sens? czy w ogóle ktoś to przeczyta? skomentuje? czasem jest cisza, ale często trafi się nowa relacja, czy myśl, czy nawet całe środowisko, które stają się ważne i wpływają na nasze życie w sposób zasadniczy, Tak sobie myślę, że najważniejszy w blogowaniu jest człowiek: po pierwsze ten , który pisze – dzieląc się swoim życiem i postrzeganiem świata – licząc, że nie jest sam i że znajdzie jakiś odzew, po drugie: i ten, który czyta – bo zatrzymał się, znalazł coś dla siebie i Kogoś, kto to napisał .I kiedy my, blogerzy widzimy, że to co napisaliśmy staje się ważne dla kogoś, kto czyta nasze wynurzenia – wtedy widzimy sens tego całego pisania.Dostrzegania takich sensów – jak najczęściej – życzę Tobie, Tatulu – z okazji rocznicy. Poza tym – co tu kryć – blogowanie to jest wspaniała przygoda! dalej, więc! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.