Wybierajmy…

Przed wyborami pod rozwagęPrzed kilkoma dniami napisałem tu o swoich odczuciach wywołanych kampanią przedwyborczą  w tekście zatytułowanym: Efektowne, ale czy efektywne??? W miarę rozwoju kampanii wyborczej widzę, że formy walki coraz bardziej się radykalizują i robi się bardzo ciekawie. Wielu dziennikarzy, a również i polityków coraz intensywniej apeluje do naszego obywatelskiego poczucia obowiązku o czynny udział w wyborach. A co my na to? Nie lubiąc in gremio partyjniaków i ich fałszywych umizgów deklarujemy udział, ale ciągle jeszcze nie na dość wysokim poziomie. Pośród form oddziaływania na naszą obywatelską wyobraźnię warto odnotować lepsze, czy gorsze, ale słuszne przedsięwzięcia nakłaniające do tego, aby wziąć sprawę w swoje ręce i głosować. Do takich zaliczyć można kampanię radiową skonstruowaną w taki sposób, abyśmy wyrażane w spocie poglądy na różne tematy mogli utożsamić z własnymi. Spot kończy się przesłaniem: Głosuj i wybierz kogoś, kto myśli tak jak ty! Wejdź na http://www.glosuj.pl/  Wszedłem. Strona w budowie. Szukam dalej odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie: – Czy jeśli zagłosuję na kogoś, kto w kampanii wyborczej podobnie jak ja deklaruje się za czymś lub przeciwko czemuś, to mam jakąś szansę na pozytywny efekt tego głosowania?

Pomyślałem, że warto poddać tę kwestię pod dyskusję, bo skoro ja mam wątpliwości, to może i ktoś inny je ma. Przecież żyjemy w systemie partyjnym, a w partiach mainstreamowych i tych kanapowych również panuje dyktat dyscypliny partyjnej. Co więc z tego, że jakiś kandydat do europarlamentu wpłynie pozytywnie na moją decyzję wyborczą, skoro już jako europoseł będzie zmuszony głosować tak, jak mu każe prezes, czy przewodniczący jego partii? Ponieważ wyznaję zasadę, że warto wiedzieć cokolwiek o wszystkim i wszystko o czymkolwiek, to postanowiłem poczytać na temat partii i zasad jakie w nich panują. Oto fragmenty wiedzy jaką powinniśmy sobie przyswoić przed wyborami, aby móc lepiej spełnić swój obywatelski obowiązek:

Definicja ustawowa partii :

Partia polityczna to wyspecjalizowana organizacja polityczna  posiadająca określony program, który jest podstawą do uzyskania szerokiego poparcia społecznego i tą drogą zmierza do zdobycia władzy oraz maksymalizacji pozycji w systemie politycznym.

Najważniejszymi cechami partii wg ustawy jest :

– uczestnictwo w wyborach

– uczestnictwo w życiu politycznym państwa

Każda partia, która w sposób nierewolucyjny dąży do zdobycia władzy musi mieć poparcie, które może mieć dwie formy :

czynne – zachodzi wówczas wtedy, gdy do partii wstępują jej zwolennicy i poprzez aktywny udział zwiększają jej rolę w życiu politycznym.

– bierne – ma miejsce w czasie wyborów poprzez oddanie głosów.

Funkcje partii politycznych

Partia polityczna funkcjonuje w ramach systemu politycznego, a zatem partie mogą być funkcjonalne lub dysfunkcjonalne w stosunku do danego systemu. – – – Funkcjonalność zakłada zdolność do współdziałania z innymi składnikami systemu, co w przypadku partii oznacza pełny i nieskrępowany udział w procesie politycznym poprzez udział w wyborach, tworzenie rządu, czy poprzez sprawowanie władzy.

– Dysfunkcjonalność oznacza zaś, że dana partia odrzuca propozycje i możliwości współpracy ograniczając się jedynie do przygotowywania przewrotu zbrojnego, czy też do rewolucji.

Funkcja wyborcza

Selekcja kandydatów na wybieralne stanowiska – u nas dominuje właściwie jedna forma typowania kandydatów: – Przez organy centralne – jest to wyrazem centralizmu i zaprzeczeniem form selekcji uznawanych za demokratyczne

Strategie wyborcze partii :

– Taktyka silnego kontrastu ( w ramach tej strategii na plan I partia wysuwa swoich najbardziej znanych i popularnych polityków, lub kandydatów podkreślających swoje wysokie kwalifikacje, szczególnie na tle innych ).

Taktyka różnicy ideologicznej ( jest ona podobna do powyższej, tylko eksponuje różnice ideologiczne, co w konsekwencji sprzyja polaryzacji ideologicznej, zwłaszcza przy bipolarnym rozkładzie preferencji elektoratu )

Kampania wyborcza prowadzona z ukierunkowaniem na:

Stworzenie pozytywnego wrażenia o kandydatach własnej partii

Stworzenie negatywnego wrażenia o kandydatach partii przeciwnej.

Strategia budowy koalicji ( jest uważana za skuteczną jedynie przy znacznej sfragmentaryzowanej scenie politycznej, gdzie polaryzacja wśród partii prawicy lub lewicy przyczynia się zwykle do rozbicia głosów elektoratu o podobnych preferencjach

– Funkcja rządzenia: Jest realizowana przez partię w dwojaki sposób :

– Poprzez samodzielne lub w koalicji objęcie kierownictwa państwa, albo…

– Poprzez kontrolę rządów w roli opozycji politycznej

Partie polityczne w systemie demokracji uwzględnia 2 wymiary:

– Kontestacja – czyli konkurencja w postaci opozycji

– Uczestnictwo – jakaś część społeczeństwa bierze udział w życiu politycznym.

Dla tych, którzy dotarli do tego miejsca ponowię postawione wcześniej pytanie:-

Czy jeśli zagłosuję na kogoś, kto w kampanii wyborczej podobnie jak ja deklaruje się za czymś lub przeciwko czemuś, to mam jakąś szansę na pozytywny efekt tego głosowania? Czy mój wybraniec spełni moje oczekiwania?

 

24 uwagi do wpisu “Wybierajmy…

  1. ~Kneź Okrutnik pisze:

    Doświadczenie uczy, że nie masz żadnych szans. Kolejne wybory i kolejne puste obietnice. Kolejne kampanie i zaraz po nich wszyscy złotouści nabierają w te usta wody, albo łżą niemożebnie. Wszystko jest podporządkowane wizerunkowi opartemu na pozorach i kłamstwie, a nie na wiarygodności i prawdzie. To po prostu jest jedno wielkie oszustwo i kolejne powielanie schematu TKM. Aktualnie brak jest wiarygodnej partii i brak jakichkolwiek autorytetów. Ze zgrozą stwierdzam, że nie widzę nikogo wartego oparcia. Za to widzę wielu na których się nie godzę.

    Polubienie

    • ~Kneź pisze:

      Jest niezgodna z prawem, moim zdaniem – poseł jest niezależny w swoich decyzjach i nikt w tym jego własna partia nie może mu niczego narzucać – a już jakiekolwiek kary są po prostu przestępstwem.

      Polubienie

      • Kneziu, czy wojenki prowadzone pomiędzy partiami w kampanii wyborczej umożliwiają , czy unuiemożliwiają późniejszą współpracę w ramach całej naszej drużyny europarlamentarnej? Partie wchodzą w różne koalicje i interes polski może ulec pominięciu.

        Polubienie

      • ~Kneź pisze:

        Zdaje się, że w PE o jest trochę inaczej – liczy się bardziej ideologia i koalicje ponad interesami narodowymi. W efekcie wychodzi jak wychodzi – interes narodowy w ramach frakcji czy ugrupowań – a w efekcie trudno powiedzieć co?
        Myślę że tu trzeba więcej finezji i więcej wyrachowania – to jest trochę coś, co naszych przerasta. Ot taka chociażby sprawa CO2 – niby ekologia, klimat globalny, dbałość o przyrodę, a tak naprawdę ekonomiczny haracz od słabiej rozwiniętych państw i mechanizm tworzenia ekonomicznych warunków dla silnych.
        A pisząc o niezależności (raczej suwerenności) posła miałem na myśli nasz sejm. Jak jest z tym w PE to szczerze mówiąc nie mam pojęcia. Może ktoś z obecnych coś na ten temat wie?

        Polubienie

    • ~Kneź pisze:

      Droga Kalino – skreśliłem wszystkich grubą krecha na krzyż i wrzuciłem do urny. Wiem że jeszcze dwie osoby również wrzuciły nieważne głosy w przeciągu kilku minut. Następnego dnia obejrzałem wyniki – wszystkie głosy były ważne, nawet ten mój przekreślony – ktoś je „poprawił”. Dlatego ja metodycznie wykreślę wszystkich po kolei, razem z zakreśleniem kratek krzyżykami – takich nie poprawią. Ordynacja głosi, że krzyżyk musi być w kratce, inaczej wszelkie inne linie i napisy są nieistotne. Zakreślonych kratek nie da się już „poprawić” 🙂

      Polubienie

      • ~MariaR pisze:

        To, o czym piszesz Kneziu jest trudne do uwierzenia. Przecież w Komisji przeprowadzającej wybory są osoby z różnych opcji politycznych, całości przyglądają się tzw. mężowie zaufania, także z różnych opcji – jakże więc jest możliwa taka sytuacja, kiedy jeden „przeciwnik” drugiemu patrzy na ręce?
        Tym bardziej, że jest u nas wolność polityczna – nikt nikogo nie zmusza do udziału w głosowaniu, ani do tego na kogo ma głosować, można świadomie i bezkarnie oddawać głosy nieważne itp.

        Mnie w tym wszystkim najbardziej nie odpowiada to, że wybiera się listę, a nie poszczególnych kandydatów. No i jak się już wybierze, to koniec, nie można tego przedstawiciela praktycznie odwołać, może dopiero w następnych wyborach za 4-5 lat. On może zmieniać w tym czasie poglądy i partie, a my, jego wyborcy możemy się tylko bezsilnie temu przyglądać. No może trochę popsioczyć, bo jakaś wolność słowa mimo wszystko jest.

        Polubienie

      • ~Kneź pisze:

        Opisałem swoje doświadczenia – partie robią wszystko żeby wygrać i nie cofają się nawet przed opanowywaniem komisji i oszustwami. Takie drobne rzeczy jak „poprawianie” głosów akurat są nie do ugryzienia nawet przez sądy, które stwierdzają, że trzy głosy nie miały wpływu na wynik, i po krzyku.
        Na pewno warto by było zmienić system wyborczy tak, żeby wybrani przedstawiciele mieli świadomość, że mogą być odwołani przed zakończeniem kadencji.

        Polubienie

      • ~Marek Jan pisze:

        @Tatul

        „Czy jeśli zagłosuję na kogoś, kto w kampanii wyborczej podobnie jak ja deklaruje się za czymś lub przeciwko czemuś, to mam jakąś szansę na pozytywny efekt tego głosowania? Czy mój wybraniec spełni moje oczekiwania?”

        Twój wybraniec z całą pewnością nie spełni Twoich oczekiwań, natomiast gdy tylko wyborcza heca się skończy i dostanie upragniony mandat, na pewno spełni wszelkie s w o j e oczekiwania.

        System wyborczy głosowania „na listy” jest chory ze swej istoty i zapewnia bezkarność i brak odpowiedzialności wszelkiej maści partyjniackim politykierom, gdy tylko dorwą się do żłoba.

        Gdybyśmy mieli możliwość bezpośredniego głosowania na poszczególnych kandydatów, sprawa by się przedstawiała zupełnie inaczej.

        Przynajmniej moglibyśmy za d…. wziąć tego, na kogo głosowaliśmy.

        Ponadto ów kandydat posiadał by rzeczywisty a nie partyjny mandat nadany mu przez wyborców i nie zostałby wybrany tylko z tego powodu, że został umieszczony na pierwszym miejscy partyjnej listy.

        By

        Polubienie

  2. Dziękuję za komentarz, w którym Twoje słowa…:
    „Twój wybraniec z całą pewnością nie spełni Twoich oczekiwań, natomiast gdy tylko wyborcza heca się skończy i dostanie upragniony mandat, na pewno spełni wszelkie s w o j e oczekiwania. ” należy podkreślić wężykiem.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  3. ~grzechol pisze:

    System głosowania „na listy” może nie jest doskonały, ale Jednomandatowe Okręgi Wyborcze (JOWy) też nie są. Sprawa jest prosta – jeśli z każdego okręgu wchodzi jeden kandydat, który otrzymał najwięcej głosów, to jaka jest szansa, że będzie nim kandydat małej partii z poparciem poniżej 10%? Raczej żadna. JOWy naturalnie sprzyjają systemowi dwupartyjnemu, i dlatego sprawdzają się np. w USA.

    Co do pytania – potraktuję je jako retoryczne 🙂 Prawda jest taka, że dojście do władzy wiąże się z olbrzymimi profitami dla polityka, a także jego rodziny i znajomych, których upycha na różnych stanowiskach w spółkach Skarbu Państwa czy urzędach, którzy wygrywają przetargi itd. A w życiu jest tak, że im większe profity, tym bardziej zażarta walka o nie. Dlatego jeśli polityk odniósł sukces, to prawdopodobnie doszedł do niego po trupach (metaforycznych, oczywiście) przyjaciół i wrogów. I stąd prosty wniosek, że człowiek skromny, uczciwy i po prostu przyzwoity na karierę w polityce nie ma większych szans.

    Oprócz rasowych polityków szanse mają jeszcze celebryci (sportowcy, aktorzy itd.) występujący w roli tzw. „słupów” – mają przyciągnąć głosy wyborców, a ponieważ na polityce się nie znają, to i tak będą głosować jak im partia każe.

    Wniosek? Nie przejmujmy się zanadto polityką, bo politycy i tak mają nas głęboko w… nosie 😉

    Polubienie

      • ~Marek Jan pisze:

        Oczywiście, że system jednomandatowy nie jest doskonały, bo system demokratyczny jest niedoskonały.
        Tym niemniej jeśli coś jest niedoskonałe to w zestawieniu z tym co jest ewidentnie chore i wadliwe, jednak wypada lepiej.
        System jaki mamy obecnie w Polsce sprzyja wszelkiej patologii z korupcją na czele i miernotami na odpowiedzialnych stanowiskach, co przynosi ewidentne szkody społeczne.
        Do tego jak politykier coś ewidentnie spieprzy, to odpowiada jedynie politycznie.
        Dlaczego nie cywilnie i nie karnie? Kodeks cywilny zobowiązuje każdego do naprawienia szkody jaką wyrządził. Dlaczego zatem politykierzy maja być świętymi krowami?

        Myślę, że ta polityczna trzoda stanowiła by znacznie mniej liczne stado, gdyby za swe błędy i przekręty odpowiadała przed sądami a nie tylko przed Bogiem i historią.

        I myślę też, że więcej by było wśród polityków ludzi odpowiedzialnych niż zwykłych geszefciarzy czy przekrętasów, których jest obecnie zdecydowana większość.

        Polubienie

      • ~grzechol pisze:

        „jeśli coś jest niedoskonałe to w zestawieniu z tym co jest ewidentnie chore i wadliwe, jednak wypada lepiej.”

        Zgoda, tylko czy jednomandatowe okręgi naprawdę wypadają lepiej? Żeby było śmieszniej, mało kto wie, że w Polsce obowiązują one w wyborach do Senatu. I jakie były wyniki wyborów? Liczby mandatów: PO-63, PiS-31, niezrzeszeni-4, PSL-2. Dla mnie to wygląda jak cementowanie sceny politycznej i ciążenie ku systemowi dwupartyjnemu. Oczywiście system dwupartyjny sam w sobie nie jest zły, pytanie tylko, czy chcemy mieć go u nas.

        Co do odpowiedzialności polityków – pełna zgoda. Śmiać mi się chce jak czytam o planowanych zmianach w przepisach dotyczących immunitetu – żeby poseł mógł przyjąć mandat np. za wykroczenia drogowe bez procedury zrzekania się immunitetu. Wielka sprawa, 300 zł mandatu, a ciężkie tysiące na benzynę każdego miesiąca idą jak woda. Nie mówiąc już o milionowych przekrętach…

        Polubienie

      • ~Marek Jan pisze:

        Senat to stado „leśnych dziadków” całkowicie bezproduktywnych, jestem za likwidacją owego gremium w trybie natychmiastowym.

        Jednak głosowanie na kandydata z jednomandatowego okręgu może nieźle namieszać wśród świty lizusów i karierowiczów, którymi otaczają się obaj „wodzusiowie” i którzy zasiedlają zazwyczaj „jedynki ” na listach.
        Może to się przyczynić do rozbicia różnych koterii, sitw i „układów” jakimi obaj obrośli..
        W końcu w jednej i drugiej partii pewnie by się udało znaleźć sensownych ludzi, na których wyborcy zechcieli by głosować. Może by to przynajmniej w jakimś zakresie rozwaliło ten zabetonowany układ z jakim mamy od lat do czynienia.

        Polubienie

  4. Komentarz fanki JK-M pod zdjęciem na Facebook-u

    Panie Januszu apeluje dzis o spokoj w rozmowie z P. Olejnik. 1. Na pytanie o niepelnosprawnych prosze powiedziec o fundacji i poparciu niepelnosprawnych w rybniku. 2. Jak zapyta po co Pan kandyduje, skoro chce Pan rozwaluc unie, prosze powiedziec, ze niekorzystne decyzje unii maja rowniez wplyw na eurosceptykow. 3. Na pytanie o kobiety niech Pan powie, ze chce Pan, by rodziny mialy tyle pieniedzy, ze nie beda zmuszane pracowac i ze nie wszystkie kobiety maja taka fajna prace jak dziennikarki. SPOKOJ I JESZCZE RAZ SPOKOJ, POWODZENIA!

    Polubienie

    • ~Marek Jan pisze:

      Korwin – Mikke już dawno przekroczył wszelkie granice absurdu a jego pomysły, choć niektóre zdawały się onegdaj być rozsądne, obecnie generalnie są nie do przyjęcia.
      Nie wiem czy facet jest autentycznym wariatem, czy wariata udaje.
      U Olejnicy pieprzył wyjątkowo głodne kawałki i puściły mu nerwy. Kowal wypunktował go z cała stanowczością i konsekwencją. Kowal na tle Korwina zdaje sie być oazą rozsądku i sensownego myślenia.

      Polubienie

  5. To jest jego sposób na uprawianie polityki. Radzi sobie dobrze. Tyle lat już głosi swoje ultraliberalne poglądy i dzieki uwodzeniu małolatów ciągle znajduje się w głównym nurcie. Karą dla niego byłoby powiedzenie: Sprawdzam cię gościu.
    Zostajesz przezydentem i pokaż jak wcielasz w życie swoje poglądy.

    Polubienie

    • ~grzechol pisze:

      Można mieć różne poglądy, skrajne bądź umiarkowane, ale ostatnie wypowiedzi Korwina na temat gwałtów są skandaliczne. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że uznanie gwałtu za mniejszą hańbę niż picie z gwinta było żartem. Ja osobiście uważam, że gwałt jest wyjątkowo kiepskim tematem do żartów.

      Rozumiem, że komuś może się podobać ultraliberalizm. Nie rozumiem, jak ktoś może akceptować polityka twierdzącego, że gwałcona kobieta „udaje, że stawia opór”. Takie słowa są oznaką całkowitego i nieodwracalnego zbydlęcenia.

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.