Dziecko nasze, przyszłość nasza…

Mamy wiosnę. Kończy się kwiecień, a tuż po nim przyjdzie Maj, który obok wielu atrakcji z dziedziny budzenia się do nowego życia – o jakie dba sama przyroda, daje nam szansę na ponowne przemyślenie cudu naszych własnych narodzin. Służy temu obchodzony powszechnie  i z wielką atencją Dzień  Matki (26 maja). Zaraz potem, bo 1 czerwca będziemy świętować Dzień Dziecka, a 23 czerwca, mamy okazję przeżyć równie potrzebny  i ważny Dzień Ojca. Zauważmy, że w krótkim czasie będziemy we wzajemnych uściskach mamy-taty-dzieci. To słodkie obrazki, a życie? Czytaj dalej

Fala za falą…

Otwieram dzisiaj moje radyjko i słyszę komunikat: Fala powodziowa sprzed  dwóch tygodni już opuściła nasz kraj. Niestety, w ciągu dwóch następnych dni z powodu gwałtownych opadów pojawi się kolejna fala powodziowa. Tym razem najbardziej dotknie zlewiska Odry, ale również może  to dotyczyć  Wisły… Czytaj dalej

O pewnej matce z pewnej malutkiej wioseczki…

Nie tak dawno, jeszcze jako nauczyciel i wychowawca interweniowałem u pewnej matki, której syn wyjeżdżał codziennie z domu, lecz do szkoły nie docierał. Gdzieś go nosiło z kumplami. Matka przyjechała na moje wezwanie do szkoły, wysłuchała mnie i poprosiła o wyrozumiałość takimi słowami:
Czytaj dalej

Matko moja, ja wiem…

Od paru dni napotykam na elementy kampanii reklamowej przypominającej o nadchodzącym święcie – Dniu Matki. Internet, radio, telewizja poruszają ten bliski każdemu temat. Wiedzą, że zadbamy o odpowiednią oprawę wizyty u swojej mamy i jakiś prezent stosowny do wieku i upodobań naszej mamy. Padają też pytania o nasze osobiste związki z matką i nasze najmilsze wspomnienia z dzieciństwa. Coś poza tym podpowiadają, coś przypominają. Przygotowują nas do innego, lepszego niż zwykle przeżycia tego święta . Czytaj dalej

Kaczyński broni chrześcijaństwa

Od kiedy Jarosław Kaczyński zaatakował Donalda Tuska zarzutem o wrogość wobec chrześcijaństwa zacząłem zastanawiać się nad legitymacją prezesa PiS do oceny drugiego człowieka w tej, tak osobistej i drażliwej kwestii. Nie czyni tego osoba duchowna nie robi tego papież, a czyni to osoba świecka mająca też swoje różne słabości na sumieniu. Czytaj dalej

Dzień Dobrych Uczynków

Rozmawiaj-a-nie-krzycz avatarDzisiaj tj. 19 maja obchodzimy podobno Dzień Dobrych Uczynków. Warto wiec przemyśleć z czym wystąpimy wobec swoich bliższych i dalszych współplemieńców, aby jakoś się wpisać w tę sympatyczną przecież celebrę.

Ja sam sobie zrobiłem kawusię i ugotowałem płateczki na śniadanie. Jak tylko wstanie żona to, zrobię i dla niej kawusię i zastawię stół na śniadanie. Zjemy te płateczki, a później się zobaczy. Idźmy za wskazaniem Opatrzności, która też zrobiła nam dobry uczynek odganiając chmury i odsłaniając upragnione już słoneczko. Optymizm wkroczył w ludzi przeżywających koszmar zagrożenia powodziowego. Zapewne oni też znajdują pociechę w tym, że zastępy strażaków trudzą się, aby zapewnić im bezpieczeństwo, a przynajmniej ograniczyć szkody. Politycy śmigający po wałach też nie mają nic innego na myśli jak tylko to, aby czynić dobre uczynki dla powodzian. Rozglądnijmy się wokół, a zobaczymy ile dobra doświadczamy a przecież to nie jest wszystko na co nas stać. Dołóżmy się do tego dzieła, co?

Przy okazji, a propos polityków! Myślę, że będę wyrazicielem większości słuchaczy i oglądaczy waszej radosnej, przedwyborczej tfuuuurczości jeśli zgłoszę apel i wniosek: Spróbujcie się postarać i przestańcie mówić naraz !!!

Do dziennikarzy: Spróbujcie nadawać te popisy przedwyborcze według list, jak leci. Wtedy ubaw jest większy, a kogo taka zabawa nie interesuje ten może w tym czasie coś pożytecznego zrobić , np. dobry uczynek dla domowników, czy nawet sąsiada.

Niech ten dzień stanie się początkiem Tygodnia Dobrych Uczynków…Później się zobaczy

 

Wybierajmy…

Przed wyborami pod rozwagęPrzed kilkoma dniami napisałem tu o swoich odczuciach wywołanych kampanią przedwyborczą  w tekście zatytułowanym: Efektowne, ale czy efektywne??? W miarę rozwoju kampanii wyborczej widzę, że formy walki coraz bardziej się radykalizują i robi się bardzo ciekawie. Wielu dziennikarzy, a również i polityków coraz intensywniej apeluje do naszego obywatelskiego poczucia obowiązku o czynny udział w wyborach. A co my na to? Nie lubiąc in gremio partyjniaków i ich fałszywych umizgów deklarujemy udział, ale ciągle jeszcze nie na dość wysokim poziomie. Pośród form oddziaływania na naszą obywatelską wyobraźnię warto odnotować lepsze, czy gorsze, ale słuszne przedsięwzięcia nakłaniające do tego, aby wziąć sprawę w swoje ręce i głosować. Do takich zaliczyć można kampanię radiową skonstruowaną w taki sposób, abyśmy wyrażane w spocie poglądy na różne tematy mogli utożsamić z własnymi. Spot kończy się przesłaniem: Głosuj i wybierz kogoś, kto myśli tak jak ty! Wejdź na http://www.glosuj.pl/  Wszedłem. Strona w budowie. Szukam dalej odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie: – Czy jeśli zagłosuję na kogoś, kto w kampanii wyborczej podobnie jak ja deklaruje się za czymś lub przeciwko czemuś, to mam jakąś szansę na pozytywny efekt tego głosowania?

Pomyślałem, że warto poddać tę kwestię pod dyskusję, bo skoro ja mam wątpliwości, to może i ktoś inny je ma. Przecież żyjemy w systemie partyjnym, a w partiach mainstreamowych i tych kanapowych również panuje dyktat dyscypliny partyjnej. Co więc z tego, że jakiś kandydat do europarlamentu wpłynie pozytywnie na moją decyzję wyborczą, skoro już jako europoseł będzie zmuszony głosować tak, jak mu każe prezes, czy przewodniczący jego partii? Ponieważ wyznaję zasadę, że warto wiedzieć cokolwiek o wszystkim i wszystko o czymkolwiek, to postanowiłem poczytać na temat partii i zasad jakie w nich panują. Oto fragmenty wiedzy jaką powinniśmy sobie przyswoić przed wyborami, aby móc lepiej spełnić swój obywatelski obowiązek:

Definicja ustawowa partii :

Partia polityczna to wyspecjalizowana organizacja polityczna  posiadająca określony program, który jest podstawą do uzyskania szerokiego poparcia społecznego i tą drogą zmierza do zdobycia władzy oraz maksymalizacji pozycji w systemie politycznym.

Najważniejszymi cechami partii wg ustawy jest :

– uczestnictwo w wyborach

– uczestnictwo w życiu politycznym państwa

Każda partia, która w sposób nierewolucyjny dąży do zdobycia władzy musi mieć poparcie, które może mieć dwie formy :

czynne – zachodzi wówczas wtedy, gdy do partii wstępują jej zwolennicy i poprzez aktywny udział zwiększają jej rolę w życiu politycznym.

– bierne – ma miejsce w czasie wyborów poprzez oddanie głosów.

Funkcje partii politycznych

Partia polityczna funkcjonuje w ramach systemu politycznego, a zatem partie mogą być funkcjonalne lub dysfunkcjonalne w stosunku do danego systemu. – – – Funkcjonalność zakłada zdolność do współdziałania z innymi składnikami systemu, co w przypadku partii oznacza pełny i nieskrępowany udział w procesie politycznym poprzez udział w wyborach, tworzenie rządu, czy poprzez sprawowanie władzy.

– Dysfunkcjonalność oznacza zaś, że dana partia odrzuca propozycje i możliwości współpracy ograniczając się jedynie do przygotowywania przewrotu zbrojnego, czy też do rewolucji.

Funkcja wyborcza

Selekcja kandydatów na wybieralne stanowiska – u nas dominuje właściwie jedna forma typowania kandydatów: – Przez organy centralne – jest to wyrazem centralizmu i zaprzeczeniem form selekcji uznawanych za demokratyczne

Strategie wyborcze partii :

– Taktyka silnego kontrastu ( w ramach tej strategii na plan I partia wysuwa swoich najbardziej znanych i popularnych polityków, lub kandydatów podkreślających swoje wysokie kwalifikacje, szczególnie na tle innych ).

Taktyka różnicy ideologicznej ( jest ona podobna do powyższej, tylko eksponuje różnice ideologiczne, co w konsekwencji sprzyja polaryzacji ideologicznej, zwłaszcza przy bipolarnym rozkładzie preferencji elektoratu )

Kampania wyborcza prowadzona z ukierunkowaniem na:

Stworzenie pozytywnego wrażenia o kandydatach własnej partii

Stworzenie negatywnego wrażenia o kandydatach partii przeciwnej.

Strategia budowy koalicji ( jest uważana za skuteczną jedynie przy znacznej sfragmentaryzowanej scenie politycznej, gdzie polaryzacja wśród partii prawicy lub lewicy przyczynia się zwykle do rozbicia głosów elektoratu o podobnych preferencjach

– Funkcja rządzenia: Jest realizowana przez partię w dwojaki sposób :

– Poprzez samodzielne lub w koalicji objęcie kierownictwa państwa, albo…

– Poprzez kontrolę rządów w roli opozycji politycznej

Partie polityczne w systemie demokracji uwzględnia 2 wymiary:

– Kontestacja – czyli konkurencja w postaci opozycji

– Uczestnictwo – jakaś część społeczeństwa bierze udział w życiu politycznym.

Dla tych, którzy dotarli do tego miejsca ponowię postawione wcześniej pytanie:-

Czy jeśli zagłosuję na kogoś, kto w kampanii wyborczej podobnie jak ja deklaruje się za czymś lub przeciwko czemuś, to mam jakąś szansę na pozytywny efekt tego głosowania? Czy mój wybraniec spełni moje oczekiwania?

 

Kiełbasa z brodą

Narobiło się, oj narobiło. Jak on – ona (niepotrzebne skreślić) mogła wystąpić w konkursie Eurowizji w przebraniu kobiecym, ale z brodą?

Jak oni – widzowie i jurorzy mogli głosować za takim obrzydlistwem? Gender, pedalstwo, Sodomia i Gomoria w jednym!!! Brońmy się bracia przed… tu należy już wziąć pod uwagę autora, który to wygłasza, bo : Punkt stania i siedzenia bardzo zmienia punkt widzenia, prawda?. Wiemy też o tym, że w polityce, a również w show biznesie obowiązuje zasada : Niech mówią najgorzej – byle po nazwisku.

Oglądałem półfinał eliminacji w której Conchitta, ale również nasze Cleo zakwalifikowali się do finału. Nie znałem tego wykonawcy, a tym bardziej jego sposobu na karierę. Piosenka podobała mi się, a postać trochę szokowała – chyba jak większość oglądaczy i słuchaczy. Pan Orzech komentując występy bez cienia wątpliwości typował tę piosenkę na zwycięstwo życząc również sukcesu naszym „ocenianym poza granicami jako ”soft porno”. Finału nie oglądałem, a jedynie słyszałem piosenkę z drugiego pokoju utwierdzając się w przekonaniu ze jest naprawdę wartościowa. Szaleństwo jakie zapanowało w naszych mediach wszyscy znamy. Onet co jakiś czas wklejał na Fb artykuły o Conchicie, a ja niezmiennie komentowałem te teksty słowami: Conchitta, daj spokój ! Ile tak można!? Niedługo będę bał się otworzyć lodówkę w obawie o to, że …” Klikano pod tymi słowami, a wreszcie objaśniono mnie o tym, że… to nie Conchitta wkleja te teksty ale Onet bije pianę podnosząc napięcie i temperaturę dyskusji. Dałem więc sobie spokój. Tymczasem, wieczorem na Fb otrzymałem liścik od znajomej Natalii:

Natalia – Jakie Pan zajmuje stanowisko w sprawie wypowiedzi na temat „kobiety z brodą”? Bo widzę na Pana profilu inf. na w/w temat, ale nic Pan nie opisuje…pozdrawiam

Odpisałem więc:

– Witaj Natalko. Komentowałem  pod anonsami prasowymi wskazując na fakt skutecznego marketingu promującego tego artystę. Ma piękny i mocny głos niczym Freddie Mercury ze słynnego zespołu Queen. Był jak wiemy homoseksualistą, ale to nie przeszkadzało ludziom doceniać jego nadzwyczajnego talentu. A działo się to wiele lat temu. Dzisiaj nie piszą jak pięknie ta Kiełbasa śpiewa, jak wartościowa jest ta kompozycja tylko piszą i mówią o brodzie. Czy wszyscy wpadli w jakiś amok? Nie można odłączyć wizji i posłuchać jak brzmi tamta piosenka? Dlaczego „Wurst” Kiełbasa”? W Austrii w języku potocznym mówiąc „es ist Wurst” oznacza „wszystko jedno” Nieważne czy facet czy kobieta, hetero, homo czy transwestyta . Najważniejsza jest wolność i prawo do bycia tym, kim się chce być. I to jest właśnie przesłanie Conchity ” – Wszystko jedno. Prowokujące, ale nie on/ona pierwsza i nie ostatnia, a myślę, że naśladowców będzie mnóstwo „ Zarost i czarujący kobiecy uśmiech podwajają szanse” – oto nowe medialne przesłanie.

Media szaleją, bo mają oglądalność. Politycy biją pianę, bo mają temat zastępczy i to bardzo wyrazisty i wszystkim znany. Pamiętaj zasadę; „Niech mówią nawet najgorzej byle po nazwisku”. Wiele karier tak się rozwinęło. Po chwili dołączył się do rozmowy Dawid – student matematyki:

Dawid – Każdy się tym jara niczym winda w Babilonie, a ja nadal nie rozumiem dlaczego. Był to występ Drak Queen, który wygrał w głosowaniu zarówno telewidzów jak i jurorów. Nie przesadzajmy, że teraz nagle heretycy będą w mniejszości, a homoseksualiści zapanują nad „staczającą” się Europą. Nie przesadzajmy i nie popadajmy w paranoję. Show biznes, to show biznes. Tu sprzedają się piersi, sex i kontrowersje.

– Natalka- zgadzam się z Panem w 100%. hmmmm….w końcu Ktoś jest takiego samego zdania jak ja:)

– Ja – To i ja się cieszę. Nie musimy jej oglądać, ale słuchać??? Według gustu. W refrenie są nutki i frazy mogące wbić się w pamięć. To mógłby być przebój, gdyby zamiast pokazywać wykonawcę nadawali częściej samą piosenkę.

Posłuchajmy może jeszcze raz tej piosenki nie patrząc tym razem na wykonawcę:

https://www.youtube.com/watch?v=ToqNa0rqUtY#t=34

Czekam na wypowiedzi moich znajomych z Fb i czytelników. Zapewniam wzajemny przepływ informacji.

Efektowne, ale czy efektywne???

Przez ostatni tydzień reperowałem swój kręgosłup poddając się zabiegom manualnym ze znaczącą porcją czynnego, ale również i biernego odpoczynku. Zabrałem ze sobą trzy książki, które kiedyś już zacząłem czytać i trzy aktualne tygodniki. Czytanie przegradzałem sobie spacerami i oglądaniem telewizji. Zwyczajne zajęcia i najzwyczajniejsza organizacja czasu, prawda? O czym więc będzie ta opowieść? Co w takiej sytuacji można tu wspominać?

Otóż okazało się, że telewizor w moim pokoju nie odbierał TVP-1 oraz w wielce irytujący sposób zniekształcał obraz TVP-2. Co mi zatem pozostało? Ano pozostała mi do oglądania telewizja lokalna TVP Opole, która nie rozbudzała mojego zainteresowania oraz TVN i Polsat, nazywane przez niektórych jedynie telewizjami polskojęzycznymi. Mam nadzieję, że nie będzie mi zapisane na minus to, że właśnie te stacje wybrałem. Do czytania zabrałem ”szwarc, mydło i powidło” jak powiadają niektórzy, gdyż była tam pani Katarzyna Grochola – Upoważnienie do szczęścia, Szymon Hołownia – Ludzie na walizkach i Andrzej Półtawski wypowiadający się w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem na temat Filozofii dla życia. Z gazetami miałem już łatwiej i wybrałem znacznie bardziej uniwersalnie: Angora, Polityka, Uważam Rze i wSieci z jesieni ub. roku. Mieszanka raczej mało strawna jak na potrzeby rekonwalescenta, ale  bardzo pouczająca. Bardzo ciekawie wypada zwłaszcza zestawienie tego, co leci w serialach telewizyjnych z tym, co do powiedzenia o miłości, przyjaźni i trwałości małżeństwa mają do powiedzenia rozmówcy Krzysztofa Ziemca –  państwo Wanda i Andrzej Półtawscy. Postanowiłem, że będę wracał do tamtych tematów. Najciekawsze nawet zdania i opinie najbardziej tęgich głów tracą na wydźwięku w porównaniu z tym, co nam przynosi obecna kampania wyborcza do Europarlamentu. Toż to jest lepsze od oferty naszej czołówki kabaretowej. Zacząłem od Janusza Krowina Mikkego, którego znam jako felietonistę Angory.  Jego skrajnie liberalne poglądy rozpalają wyobraźnię młodych ludzi zapewniając mu  niemal stałe miejsce w kolejnych rozdaniach wyborczych. Gdyby jednak jakimś cudem wygrał, to nie chciałbym mieszkać w państwie urządzonych według zasad, które on głosi.
Ostatnie sondaże były dla partii Janusza Korwina-Mikkego dość optymistyczne – według niektórych ma ona nawet szanse przekroczyć próg wyborczy i tym samym zdobyć pierwszy swój mandat w jakiejkolwiek legislaturze od 20 lat. Trudno powiedzieć, czy jest to bardziej efekt niezadowolenia politycznym mainstreamem, czy może skutek tego, że duża część wyborców Kongresu Nowej Prawicy w końcu osiągnęła pełnoletniość.

Obejrzałem też wyjątkowy klip z udziałem Boniego. W komentarzach znalazłem taką oto ocenę tego produktu: … jest tak zły, że aż genialny. To nieskażony niczym purnonsens, to kwintesencja post polityki, to emanacja politycznego nihilizmu w czystej postaci. Film Boniego jest bowiem zupełnie pozbawiony choćby nano namiastki czegoś, co przypomina polityczne przesłanie. Mało tego: nie ma słów, nie ma treści, nie mówi on nic o kandydacie, jego charakterze, jego poglądach, jego celach. Jest za to muzyka przypominająca melodie grane w latach 90-tych w systemach telefonicznych „w oczekiwaniu na połączenie się z naszym konsultantem”, jest Michał Boni wyłaniający się z krzaków i jest przede wszystkim hasło, które wysyła wyborcom jasny sygnał:  „Głosujcie na mnie, bo tak. Głosujcie na mnie, bo jestem Michałem, k…, Bonim”. Jest wreszcie i końcowa plansza, wyglądająca jakby zrobił ją szympans – daltonista w programie Microsoft Paint.  Do tego finałowy zlepek słów: Nie mów nie Boniemu bo nie!

Szczytem osiągnięć twórczości tego gatunku stała się również piosenka wyborcza Jacka Kozłowskiego. Komentarz nie pozostawia wątpliwości: …Pod tym niepotrzebnie skromnym tytułem kryje się potężny i napisany z energią i rozmachem epos wysławiający wszystkie wyczyny i zalety niedocenianego dotąd wojewody mazowieckiego i polityka PO. Oto słowa piosenki, którą już usunięto z cytowanej publikacji:

Jacek Kozłowski Europoseł polski, Mazowsze głosuje gdy Jacek startuje
To wojewoda zdecydowany, niejeden stadion był zamykany
Ciepły otwarty na konsultacje i co najgorsze, zawsze ma rację
Studiował w Stanach,  w Polsce skazany Twoją odwagę Jacku kochamy
Bliskie ci drogi, zerwane dachy, a gdy potrzeba, nosisz worki z piachem
Przyświeca jemu zdrowy tryb życia, po górskich szlakach jak kozica bryka
Biega codziennie, nie tylko do pracy. Nie żałujcie głosu z Mazowsza rodacy!

Jeszcze Kazimiera Szczuka, która używając swojego charakterystycznego „R” oświadcza, że ...nawet w ryj może dać…
– Ryszard Kalisz – mierzący swój obwód w pasie  i na tej podstawie wyrokujący o swoim przewidywanym rezultacie wyborczym
– Lech Walicki – pouczający na kogo i dlaczego nie wypada głosować i wreszcie.. Piękna dziewczyna pouczająca nas o tym gdzie mają wyborcy wszystkich polityków i to, co oni głoszą.

Przepraszam za ten przegląd „tfurrrczości” naszych kandydatów do Europarlamentu i proszę o zaliczenie mi na poczet zasług to, że nie zajmuję się przypadkami ośmieszania się skrajnym brakiem wiedzy innych kandydatów demaskowanych w różnych programach telewizyjnych. Jestem pewny tego, że przez  czas do wyborów jeszcze wiele zobaczymy i dzisiejsze wyczyny uznamy za niewinne igraszki i harce.

Zakończę ten przegląd zasłyszanymi w ciągu minionego tygodnia informacjami o Europosłach. Polityka w ostatnim numerze zamieściła pierwszy w historii ranking europosłów sporządzony według ich własnej oceny:

1.Konrad Szymański – PiS – 14 głosów
2.Czesław Siekierski – PSL – 11 głosów
3. Sidonia Jędrzejewska – PO – 7 głosów

Bardzo pouczające są charakterystyki tych osób jakie stworzono na podstawie opinii głosujących i dlatego zachęcam do pogłębionej lektury tego materiału. Dodam jeszcze tylko, że nie ma w tym rankingu ani jednego nazwiska najbardziej znanych europosłów-celebrytów, którzy zapełniali czas antenowy wszelkich możliwych stacji telewizyjnych i radiowych z Radiem Maryja i Telewizją Trwam włącznie.

Druga informacja dotyczyła społecznego zaufania dla grup społecznych, służb i zawodów. Wynikało z tego badania, że ufamy strażakom w 97 procentach zaś politykom w 3 procentach. Nie stawiam wniosków, aby glosować na strażaków z tej prostej przyczyny, że nie będzie miał kto nas ratować przed skutkami klęsk żywiołowych, chyba że strażaków wyślemy do Europarlamentu, a polityków do straży. Niech się tam wykażą i zasłużą na poprawę złej opinii, na którą sobie w pełni zasłużyli.

Majowe Polaków rozmowy

Na stronie Onet.pl przeczytałem artykuł pochodzący z gazety niemieckiej o ciekawie brzmiącym tytule: Niemiecka prasa: od ludzkiej strony Polacy zapłacili bardzo wysoką cenę za nową wolność. LINK
Po przeczytaniu postanowiłem polecić ten materiał na swojej stronie Facebooka nadając mu swój komentarz : Mają rację, choć ktoś powie, że Niemcom nie wierzy… Czytaj dalej