1 kwietnia … to także święto ptaków

Dzisiaj – wiadomo, nikt nie mówi niczego ważnego i poważnego, bo i tak narażony będzie na podejrzenie, że to kawał. Ludzie robią sobie różne żarty wkalkulowując w zabawę konieczność zamieszczania jutro jakiegoś sprostowania i podziękowania za wspólną zabawę. Ciekawe jak sprostują informację o tym, że straż miejska w moim Staszowie przesiada się na konie. Pewnie i tak nikt nie uwierzył. Ludowe przysłowia o tym dniu każą pamiętać, iż w „Prima aprilis: nie czytaj, nie słuchaj, bo się omylisz”; „Prima aprilis: nie patrz, bo się omylisz”; „Pierwszy kwietnia – bajów pletnia: (według Księgi przysłów) .
Dopiero pod wieczór żona zapytała:
– Czy wiesz, że dzisiaj obchodzony jest dzień ptaka. Od razu wypieram się jakichś niestosownych skojarzeń, ale pomyślałem, że wykorzystam tę informację do skreślenia kolejnej blogowej opowieści. O ptaszkach właśnie. Przeczytałem, że jest to już dosyć stare święto, bo ustanowione w początkach poprzedniego wieku. Ptaki nawet nie wiedzą, że powinny świętować i żyją swoim rytmem. A my wszyscy powinniśmy wiedzieć ile im zawdzięczamy przez samo to, że żywią się głownie owadami i bezkręgowcami, a zagryzają ( właściwie zadziobują) to jeszcze nasionami różnych roślin w tym dziko rosnących chwastów. Bez nich rolnicy mieliby poważne problemy, a więc i my wszyscy, którym smakują produkty pochodzenia rolnego.
Moje zaprzyjaźnione i dokarmiane przez całą zimę sikory bogatki szczycą się niezłymi osiągnięciami:
Sikora bogatka – Największą ilość owadzich szkodników sikory zabijają w okresie wykarmiania piskląt. Są okresy kiedy zjada w ciągu dnia tyle ile sama waży, czyli około 20 g przekładających się na 130 do 200 owadów w zależności od ich masy. W ten sposób jedna rodzina w ciągu lata zjada ok. 75 kg, co przekłada się na 3 miliony owadów. Silny dziób pozwala na chwytanie gąsienic, rozłupywanie złóż owadzich jaj, odrywanie kawałków kory, a jesienią i zimą na rozłupywanie nasion.
A inne ptaki i ptaszki wcale nie są gorsze? Sikory miały u mnie, jak co roku zresztą niezłą wyżerkę i teraz jeszcze czasem zaglądają do karmnika, ale niezwykle rzadko. Przeszły na swoją naturalną dietę. To samo wróble, których spore stado dokarmiałem zimą teraz jedynie z rzadka zagląda do swoich miejsc.

Bardzo lubię śpiew ptaków i gdy jakiś czas temu trafiłem na link z nagraniami śpiewu ptaków, to wraz ze zdjęciami wiosennych kwiatków z własnego ogródka wysłałem go kilkunastu znajomym z takim nastawieniem jakbym odkrywał przed nimi coś szczególnego. https://www.youtube.com/watch?v=8DeIChWBv74 
Niestety, w reakcji na moje wiosenne pozdrowienie otrzymałem tylko jedno podziękowanie. Od jednej z tych osób usłyszałem:
– My tu mamy swoje ptaki i słyszymy ich śpiew…
Widocznie należę do czujących to inaczej. Dzisiaj w związku z tym szczególnym świętem udostępniłem ten link na swoim profilu Fb z dopiskiem:
 –  Dzisiaj – bez jaj – obchodzimy Międzynarodowy Dzień Ptaków. Posłuchajmy przez chwilę ich śpiewu i pomyślmy o tym, że nie mają chałupy, mebli, fury i komóry, a jak im wesoło???
Później dodałem jeszcze:
A do tego nie mają lodówki pełnej żarcia, a mimo tego cieszą się życiem i nam niosą radość...
Czekam na rozwój tej rozmowy, ale nie liczę na rewelacje w tym względzie.

23 uwagi do wpisu “1 kwietnia … to także święto ptaków

  1. Nikt mnie nie nabrał i ja nikogo, a więc chyba ze mną coś nie tak, że biorę życie takie jakie jest, a nie jakieś tam kawały. Ptaki uwielbiam i cieszę się, że o nich wspomniałeś, a tak niechcący na YT odsłuchałam clip ze śpiewem ptaków, czyżby podświadomie? Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  2. Śpiew ptaków jest włączany do muzyki relaksacyjnej, a więc na pewno ma pozytywny wpływ na nasze skołatane nerwy. Ja mam blisko zarośla, w których gnieżdżą się słowiki. Czekam na ich wieczorne koncerty.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  3. ~MariaR pisze:

    Dziękuję Tatulu za te ptaszki – sprawiły mi dużo radości zarówno przez ucho jak i oko. I wprawiły w zadumę – taki mały ptaszek, z takim maleńkim gardziołkiem, a takie głośne i różnorakie trele potrafi z siebie wydobyć. I to wszystko dla „miłości” , żeby się partnerce przypodobać, a może z tęsknoty, kto wie? 🙂
    Bo nie mam takiego przekonania, że to z radości tak śpiewają, skoro „nie mają chałupy, mebli, fury i komóry”, a i natrudzić się sporo muszą, żeby te miliony owadów jakoś upolować, przy tym samemu jakoś z życiem ujść i nie dać się zjeść większym ptakom czy innym drapieżnikom.
    Co prawda „nie sieją, ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi ” (Mt, 6,26), ale nie jest to niestety manna tak prosto do dzióbka, nie. 🙂
    Pozdrawiam

    Polubienie

    • Masz rację MarioR, to nie jest łatwe życie. „Cysorz to mioł klawe życie” , a nie ptaszki.
      Dzięki za tak głęboko podbudowany komentarz.
      Miłego słuchania, a jak się uda, to i oglądania przy okazji.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  4. — takie trele ptasie mam codziennie , gdy tylko pierwsze promienie słońca pojawiają się na błękitnym niebie… koncert… koncert wiosenny, letni itd. , choć ten wiosenny najbardziej radosny…
    — pozdrawiam…

    Polubienie

  5. Uwielbiam śpiew ptaków, właściwie ich trele towarzyszą mi przez całe życie. I wtedy kiedy mieszkałam na wsi i teraz, gdy mieszkam w mieście. Mam takie szczęście, że za moim balkonem jest mnóstwo drzew, chociaż mieszkam w bloku. Już teraz kiedy tylko się rozwidnia słychać ich cudny śpiew. Muszę tylko pamiętać, żeby zostawić otwarte okno. Pozdrawiam

    Polubienie

  6. ~aisaB pisze:

    Taaak> ptaki nie sieją, wystarczy że ja sieję; wszystko ma swoje plusy i minusy; ogród mam przy lesie, więc powinnam być równie zadowolona, jak większość wpisujących się tutaj Czytelników, ale… jest też druga strona medalu. U sąsiada przy moim płocie stoi rozłożyste drzewo [tuja], a na nim straszną wojnę prowadzą wróble, drą się przy tym jak wściekłe, co zwabia kociska polujące na nie. Tak więc na swoim ogródku nie mogę nic posiać, bo co wróble nie wybiorą, to resztę wygrzebią, zażywając kąpieli w suchej ziemi; wszystko mi zniszczą. Zaś kociska polujące na nie, łażą po dachu mojej mini szklarenki i pazurami robią dziury w filii, a potem wiatr dopełni reszty zniszczenia i… żeby tylko to- załatwiają się na mojej działce grzebiąc swoje odchody wśród moich upraw. A namnożyło się tego tałatajstwa co niemiara; ptaków i kotów. Chyba kupię sobie dubeltówkę na kulki z soli; zrobię z tym porządek. A może wystarczyłby pies…ostatni wilczur nie cierpiał kotów.

    Polubienie

  7. Ja znam takie koncerty dobiegające z drzew tui. Wróbli nie widać, a jazgot okropny. na szczęście te drzewa są dość odległe od mieszkania.
    Myślę że pies pokazałby kto tam rządzi, i …oby nie kopał dołów w grządkach.
    Pozdrawiam wiosennie

    Polubienie

  8. Odkąd śmietniki zamknięte, na osiedlu nie ma ani jednego wróbla. Są gołębie, ale sprzątanie na balkonie na okrągło.
    Ten atak zimy trochę uciszył ptaki, ale „będzie się działo”, kiedy ukaże się słoneczko.

    Polubienie

  9. Śpiew ptaków tworzy taki nastrój, że żadna muzyka mu nie dorówna. Najwyraźniej słychać ich trele na wsi. Dawno ten ptasi klimat panujący wśród pól i drzew mnie już nie dotyczy. Ale pamiętam i uwielbiam. Ostatniego lata miałam przyjemność nocować u siostry na działce. Piąta godzina rano, a maleńki ptaszek tak pięknie koncertował, że nijak nie można było dalej spać.Takie przebudzenie jest piękne, a wstawać się chce bez szemrania. U nas w dużym, hałaśliwym mieście trudno o śpiew ptaków. W parku, owszem słychać pukanie dzięcioła i wesołe rozmowy wróbli. Ale w centrum, żaden ptaszek nie przysiądzie na parapecie.
    Pozdrawiam Tatul:)

    http://szescdziesiat-rowna-sie-dwadziescia.blog.pl./

    Polubienie

  10. Martinus pisze:

    To dla mnie wciąż zadziwiające, z jaką lekkością ludzie nadinterpretują świat zwierząt i przykładają jego przejawy aktywności do swojej miary. Wysokie tony, gwizdy, świergoty i przeciągłe kwilenie kojarzymy z głosikami dzieci, delikatnością dziewczęcych chichotów, piskiem rozbawionych dzieci, czymś śpiewnym, melodyjnym i jakoś tak niegroźnym, niewinnym. Tymczasem, gdyby przetłumaczyć ptasie trele na ludzki język, okazałoby się, że wykrzykują mniej więcej takie słowa:

    Spadaj, sąsiad! To mój teren!
    Precz, precz! Zwiewaj, bo cie dziobnę!
    Chodź tu mała! Patrz, podziwiaj!
    Innych piórka są okropne.

    Fruń stąd, koleś! Moje drzewa.
    Do mnie panny. Ze mną bajka.
    Dla was wrzeszczę… znaczy: śpiewam.
    Zróbmy gniazdko. Zróbmy jajka.

    Krótko mówiąc, ptaki głosem (choć nie tylko nim) określają granice i bronią swego terytorium, wszczynają alarm przy zagrożeniu oraz przywołują partnerki. Czyli ludzi zachwycają groźby, zaczepki, histeryczne wrzaski i nachalne podrywy. Że też człek nie rozmiłował się w tym, jak psy ujadają broniąc swego podwórka, albo jak koty marcują, jazgocząc w rywalizacji o teren i samiczki. Ba! nawet nie wszystkie ptaki go fascynują, gdy wyrażają dokładnie to samo, ale wykluły się gęsią, kurą, sroką, czy też kawką, sójką, mewą albo przykładowo kormoranem. Gdyby stworzyć nagranie ze śpiewem powyższych opierzonych nie byłaby to relaksacyjna ścieżka dźwiękowa.

    Polubione przez 1 osoba

    • Piekne
      rzeczy naświetlenie. Dziękuję .
      Mimo świadomości prawdziwego znaczenia gwizdów, świstów, skrzeczeń i wrogich złorzeczeń nadal je lubię i tak mi już pozostanie.
      Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

  11. Martinus pisze:

    Chodzi mi o to, że człowiek traktuje jako piękne dźwięki, lub wręcz jako śpiew coś, co może być wyrazem przerażenia, kwileniem z bólu, albo jękiem tęsknoty za wolnością lub resztą stada. Gdy to sobie uświadomić, nagle te same dźwięki już tak nie urzekają – a przynajmniej mam taką nadzieję. Niestety wygodniej i łatwiej jest cieszyć się źle zinterpretowanymi działaniami braci mniejszych, niż je zrozumieć.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.