Trwoga jako narodowe spoiwo

Wschodnie wiatry zawsze niosły do nas chłód i inne złowrogie zjawiska zakłócając nasz sielski spokój wynikający z narodowego nastawienia wg. zasady: Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było. Liczyliśmy więc za każdym razem na to, że i tym razem jakoś to będzie. A jakby co się działo, to zgodnie z cytatem z Pana Tadeusza:
…Szabel nam nie zabraknie
Szlachta na koń wsiędzie
Ja z synowcem  na czele
I jakoś to będzie…

Tym razem pomruki trwającej na wschodzie burzy wystarczająco długo do nas dobiegały, aby nieco stępić naszą internacjonalistyczną wrażliwość. Przyglądaliśmy się z uwagą objawom zaostrzającej się rewolucji i ta obawa o dalszy obrót spraw jakoś nas połączyła. Politycy wszelkich opcji politycznych wznieśli się ponad partyjne podziały i potrafili zdefiniować POLSKĄ RACJĘ STANU przynajmniej wobec wybijającej się na niepodległość Ukrainy. Premier Tusk ucieszył się ze słów premiera Kaczyńskiego, premiera Millera i innych przywódców wygłoszonych w Sejmie, a dziennikarze wszelkich opcji natychmiast to wykorzystali jako dużej miary NEWS poprawiający wizerunek przywódców. Sukces polskiej dyplomacji w negocjacjach Unijno – Ukraińskich został odtrąbiony zwłaszcza przez rządzących i na ogół nie kwestionowany przez opozycję.

Niestety, krótko trwała fascynacja zręcznym posunięciem dyplomacji kładącym kres mordowaniu i okaleczaniu bojowników okupujących Majdan. Niezwykła dynamika zdarzeń i wydarzeń zaskoczyła chyba wszystkich. To co wieczorem wydawało się sukcesem rano już nim nie było. Wszystko co tam się dzieje zaskakuje niejednego eksperta od spraw wschodnich. Niestety, nie ma tam jeszcze spokoju chociaż strzały ucichły. Wydaje się, że po trzech miesiącach głośnego protestu dość złowrogo brzmi ta dzisiejsza cisza na Majdanie. Trwa wyczekiwanie na trwałe zmiany, które byłyby zapowiedzią spełnienia tego wszystkiego, o czym śpiewał i skandował Majdan reprezentujący biednych na ogół ludzi. To są dopiero pierwsze kroki na bardzo trudnej, bardzo długiej i bardzo wyboistej drodze.

W kraju też zmieniło się niemal wszystko. Opozycja szybko zapomniała o wspólnym już całościowo polskim stanowisku w sprawie. Poniedziałek przyniósł już teksty typu: Polsko-polska zgoda w sprawie Ukrainy trwała zaledwie kilka dni – informuje „Gazeta Wyborcza”. Politycy PiS w weekend zaczęli krytykować ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego za to, że wraz z szefami MSZ Francji i Niemiec doprowadził do podpisania porozumienia między prezydentem Wiktorem Janukowyczem a opozycją. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gazeta-wyborcza-koniec-polskiej-zgody-w-sprawie-ukrainy/nh1yf

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaapelował do polskich władz o zdecydowane działanie na rzecz Ukrainy w ramach Unii Europejskiej. Kaczyński ocenił, że należy możliwie szybko stworzyć „poważny pakiet” dla Ukrainy. Poważny to znacznie więcej niż przewidują unijne przymiarki określane na 20 mld euro. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pis-chce-od-wladz-zdecydowanego-dzialania-w-ue-dla-ukrainy/6yzzx

Odpowiedź premiera Tuska była równie zdecydowana – Nie wyprujemy sobie żył. Musimy realnie oceniać własne możliwości – mówił premier Donald Tusk, podczas spotkania z dziennikarzami komentując wielkość pomocy, która może zostać udzielona Ukrainie przez Polskę. Tusk podkreślił również, że sytuacja u naszego wschodniego sąsiada jest bardzo skomplikowana, a na przyszłość Ukrainy „nie możemy patrzeć spokojnie”.http://wiadomosci.onet.pl/tusk-w-sprawie-ukrainy-nie-wyprujemy-sobie-zyl/3kvql

Nadzieje rozbudzone wystąpieniami naszych polityków, którzy na własny rachunek wyjeżdżali i przemawiali do demonstrujących na Majdanie ludzi spotykają się teraz z pierwszymi rozczarowaniami. Jeden obiecuje, a drugi skąpi, komu zatem wierzyć? Jak wygląda nasza polska polityka wschodnia? Na jaki wizerunek Polski chcemy zapracować w opinii Ukraińców, Rosjan oraz Europejczyków

Odgłosy strzelaniny dobiegające z Kijowa sprawiły, że powiało trwogą. Wielu z nas zastanowiło się nad tym co będzie jak wybuchnie tam wojna domowa. Ten strach stał się, niestety na zbyt krótki czas niezwykle istotnym narodowym spoiwem. Udało się spojrzeć na problemy naszego wschodniego sąsiada czujnym, ale i zatroskanym okiem sąsiada wiedzącego jak dobrze mieć przyjaciół blisko, a wrogów jak najdalej od własnych granic.

Trwoga jako spoiwo? Widocznie już tylko to jest nas w stanie połączyć. Smutna to refleksja, bo gdy znika to spoiwo, to wracamy do swojego piekiełka. Przed czterema laty napisałem tuż przed czerwcowymi wyborami: http://tatulowe.blog.onet.pl/2010/06/06/trwoga/

…Podzielono nas (nawet nie zauważyliśmy kiedy) wg zasady: Powiedz mi jaką gazetę czytasz, a powiem ci kim jesteś. Powiedz mi jakiego radia słuchasz, a powiem ci kim jesteś. Powiedz mi jaki program telewizyjny oglądasz, a powiem ci kim jesteś. Pozwalamy zawładnąć naszą świadomością jakiejś jednej opcji, a nie wypracowujemy sobie własnego zdania po zapoznaniu się również z innymi punktami widzenia prezentowanymi przez inne opcje? Jedni – mianując siebie prawdziwymi patriotami oskarżają drugich o brak patriotyzmu i kupczenie Polską Racją Stanu. Oskarżani nie pozostając dłużnymi i rewanżują się czymś równie podłym. Wojenka przenosi się z mediów do naszych zakładów pracy, klubów, czy rodzin wreszcie. Owocuje to agresją wobec inaczej myślących, bo słuchających innego radia, czy też czytających inne gazety naszych znajomych, przyjaciół czy krewnych. Gdy usłyszałem w moim radio piosenkę śpiewaną przez Zbigniewa Wodeckiego pt. Trwoga, to natychmiast złapałem za długopis, aby zanotować szczególnie charakterystyczny i wiele mówiący refren:
Trwoga, ludzie, wielka trwoga
Trzeba nam wyznaczyć wroga
Bo inaczej, Panie, Pany
Same się powyrzynamy .

Pomyślałem, że wreszcie pojawiło się słowo poety Jana Wołka, podkreślone piękną muzyką i śpiewem Zbigniewa Wodeckiego, które wpłynie na publiczną wyobraźnię ludzi zaangażowanych w sprawy polskie. Kto zatem ma możliwość niech posłucha: http://www.youtube.com/watch?v=1aO_e8s71os

Charakterystyczny jest koniec tej pieśni:
Więc przed laskę marszałkowską
Naród składa z wielką troską
Apel – niech się w Sejmie ziści
Podkomisja nienawiści
Lecz nim dali to pod głosy
Już targali się za włosy
Więc chwilowo rada w radę
Ustaliliśmy z sąsiadem
Że od środy on mi wrogiem
Do soboty ja mu mogę
A w niedzielę jak w niedzielę Spotykamy się w kościele

Ref: Trwoga, ludzie, wielka trwoga
Trzeba nam wyznaczyć wroga
Bo inaczej, Panie, Pany
Same się powyrzynamy.

Zawiodłem się i w tej mierze. Piosenka jest chyba zakazana, gdyż już dawno jej nie słyszałem, a jej pojawienie się niczego na lepsze w naszej polityce nie zmieniło. Przykładem niech będą ostatnie wypowiedzi i posunięcia naszych prawdziwych patriotów.

10 uwag do wpisu “Trwoga jako narodowe spoiwo

  1. ~Kneź pisze:

    Problemem dla nas jest to, że tak naprawdę nie powinniśmy się mieszać w wewnętrzne sprawy Ukrainy. Doświadczenia mamy w tej mierze raczej tragiczne, a świadomość społeczeństwa ukraińskiego jest raczej dla nas mało obiecująca. Bilans wzajemnych pretensji nie jest ustalony a historia jest zakłamana do granic możliwości. Wieje grozą, bo nieodległa przeszłość ciąży kamieniem na zaufaniu. Ukraina zawsze grała na lawirowaniu miedzy sąsiadami i w tym widzi swoja rolę i przyszłość. Tego nie zmieni nasza polityka, bo to wynika z tradycji i natury tego kraju i społeczeństwa. Paradoksalnie może się okazać, że nie dość, że stracimy nasze środki, pozycję i prestiż (o ile jeszcze jakiś jest), to jeszcze zyskamy tam ogólną niechęć, jeżeli nie ślepą nienawiść. O ile Rosja jest dla nas bardzo pewnym sąsiadem i wiemy czego się mamy spodziewać (żadnych złudzeń!), to Ukraina jest partnerem wyjątkowo mało przewidywalnym – zanim się zorientujemy w zmianach będziemy tam mieli nie sympatyków, a kolejne jatki – bo im się odmienią opcje.
    A nasi politycy? Cóż idą wybory, chyba czas im pokazać, jak mało sobie ich cenimy?

    Polubienie

    • ~Kneź pisze:

      I ilustracja dźwiękowa do tematu:

      Ой чого ж ти почорніло,
      Зеленеє поле?”
      „Почорніло я від крові
      За вольную волю

      Край містечка Берестечка
      На чотири милі
      Мене славні запоріжці
      Своїм трупом вкрили.

      А ще й мене гайворони
      Вкрили опівночі
      Клюють очі козацькії
      А трупа не хочуть

      Почорніло я, зелене,
      Та й за вашу волю
      Я ще буду зеленіти
      А ви вже ніколи.”

      Polubienie

    • Witaj Kneziu, myślę że podobnie oceniamy sytuację na pograniczu i zagrożenia jakie wciąż są przed nami. To musi się wypalać w tuglu różnych emocji, gniewów, zadawnionych ran.
      Na dziś trzeba wspomóc , to jest poza dyskusją, ale ryzyko pokąsania ręki, która karmi też jest duże. Sama Unia ustami Lewandowskiego nie daje złudzeń. Program przebudowy i konkretne rozliczenie efektów przed uruchomieniem kolejnej transzy. Trzeba czasu, trzeba zmiany mentalności i postawienie na przyszłość, a nie rogrzebywanie ran z przeszłości

      Polubienie

  2. ~Dawid pisze:

    Tak jak pisałem na facebooku, PiS już dawno się pogubił w swoich kłamstwach i krytyce wszystkiego. PiSowcy powinni uderzyć swą prawdziwą głową w prawdziwą ścianę. Dzielenie społeczeństwa na to bardziej i mniej polskie wychodzi PiSowi idealnie – szkoda, że tylko to.
    W sumie wszystkie opcje polityczne zasiadające w Parlamencie to w gruncie rzeczy cały czas ci sami ludzie. Jak ma się coś zmienić skoro od ponad 20 lat wybieramy do Parlamentu tych samych ludzi?
    W Polsce potrzebna jest rewolucja na scenie politycznej i w umyśle statystycznego Kowalskiego. Musimy nauczyć się samodzielnie myśleć oraz mieć swoje zdanie.
    Premier Tusk bardzo dobrze mówi – nie możemy wypruwać sobie żył, skoro w Polsce nie jest w cale kolorowo. Praktycznie każdy sektor jest niedofinansowany. Oczywiście najlepiej mają się pracownicy ZUSu i nasi cudowni posłowie wraz z rodzinami.
    Mam nadzieję, że Polacy w nadchodzących wyborach pokażą bandzie zasiadającej w sejmie czerwoną kartkę. Musimy w końcu wybrać ludzi, którzy mają plan dla Polski. Wybierzmy tak, by żyło się lepiej wszystkim, a nie tylko wybranym.
    Przeraziła mnie ostatnio jedna rzecz. Mianowicie na lektoracie z języka angielskiego mieliśmy porozmawiać o sytuacji na Ukrainie i krótko wyrazić swoje zdanie. Najstraszniejsze było to, że na około 25 osób zaledwie dwie czy trzy osoby wiedziały, co dzieje się u naszego sąsiada. Może nie byłoby to tak tragiczne i straszne gdyby ci ludzie nie mieli za kilka dni wkroczyć do szkół jako wychowawcy niosący kaganek oświaty.
    Nie wiem czy tylko ja jestem taki dziwny i mam spaczoną wizję roli nauczyciela w życiu społecznym. Przecież my jako przyszli nauczyciele nie możemy zamykać się tylko na to, co jest napisane w podręcznikach (swoją drogą czasami są tam takie głupoty, że aż oczy bolą) my musimy doraźnie reagować i wychowywać młode pokolenie a nie tylko nauczać w oparciu o podręcznik.
    Ukrainie możemy jedynie dać wskazówki, pokazać jej pewne rozwiązania, ale nie możemy ingerować w jej wewnętrzne sprawy. Zobaczymy czy Ukraińcy wykorzystają wywalczoną przez siebie szansę czy też nie. W każdym razie powinniśmy trzymać za nich kciuki i oby nie wpadli w ramionach toksycznie kochającej Rosji.

    Polubienie

    • tatul pisze:

      Dziekuję Dawidzie. Zgadzam się ze wszystkimi tezami jakie postawiłeś w swojej wypowiedzi. Mam nadzieję, że tekst i Twój komentarz pobudzą dyskusję i coś wspólnie wniesiemy do tematu
      Jeszcze raz dziękuję i zapraszam częściej

      Polubienie

  3. Powielał własnego tekstu o ukraińskich sprawach nie będę, starczy że widzę zbieżność niejaką obaw… Zmartwiło mnie co inszego: kimże ja zatem jestem, skoro w zasadzie żadnej nie czytuję gazety, telewizyi nie oglądam a radio, którego słucham jedynie, jest zza oceanu i jedyne, co w niem gadają, to zapowiedzi kolejnych barokowych fug, sonat, suit i koncertów? Jak mnie zdefiniować?:((
    Kłaniam nisko:)

    Polubienie

    • Mości Wachmistrzu, nie ty jedem masz takie wątpliwości i zapytania. Przeczytałem Twój tekst o ukraińskich sprawach jak i dyskusję pod nim . Podnosicie tak istotne wątki, że aż trudno zaakceptyować taki stan rzeczy, że ludzie nie czytają, nie oglądają i bywają znudzeni wszystkim, co można objąć słowem- kluczem „POLITYKA”.
      Przeraża zwlaszcza obrazek jaki nakreslił powyżej Dawid podając przyklad ze swoich studiów:
      „Przeraziła mnie ostatnio jedna rzecz. Mianowicie na lektoracie z języka angielskiego mieliśmy porozmawiać o sytuacji na Ukrainie i krótko wyrazić swoje zdanie. Najstraszniejsze było to, że na około 25 osób zaledwie dwie, czy trzy osoby wiedziały, co dzieje się u naszego sąsiada. Może nie byłoby to tak tragiczne i straszne gdyby ci ludzie nie mieli za kilka dni wkroczyć do szkół jako wychowawcy niosący kaganek oświaty….”
      Widzisz Waści Wachmistrzu jak cenna jest Twoja wiedza i wszelkie przymioty umysłu i charakteru jakimi raczysz swoich czytelnikow?.
      Kim więc jesteś? Nie postawię twierdzacej diagnozy.
      Pisz, przekonuj do swoich niezwykle jasno wywodzonych racji i podtrzymuj to, co w narodzie upada.
      Jeszcze niżej kłaniam…

      Polubienie

Odpowiedz na ~tatul Anuluj pisanie odpowiedzi

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.