Obywatelu, lecząc się samodzielnie zaoszczędzisz na zdrowiu i na pieniądzach

Znajoma z lat szkolnych, była uczennica, po kilku miesiącach od ostatniego spotkania zapytała mnie kontaktowo: – A pan jak się miewa? Jak zdrówko? Odpowiedziałem grzecznie:
Miło, że pytasz. Jakoś nie daję się chorobom, ale co rusz to składam wizyty jednym, lub innym specjalistom. Tak już będzie. Niestety, lata lecą…
Nie odpowiedziała nic w temacie zdrowia, bo przecież wie jaka jest kolej rzeczy, mimo, że jest młoda. Następnego dnia spotkałem się ze znajomymi, tym razem równolatkami w poczekalni laboratorium medycznego naszego szpitala, gdzie było aż ciemno od ludzi czekających na swoją kolejkę do pobrania krwi.
Czytaj dalej