Studniówka pod znakiem żałoby

„Studniówka jako egzamin dojrzałości…towarzyskiej”. Pod takim tytułem zamieściłem przed czterema już laty (jak ten czas leci!!!)swoje nauczycielskie przemyślenia na temat powszechnie organizowanych w styczniu studniówek. Teraz, już nie pracuję w szkole, ale jednak nie zaprzestałem obserwowania wszystkiego, co dotyczy szkoły i widzę, że utrwalają się już zupełnie inne zwyczaje, które delikatnie mówiąc znacznie odbiegają od wypracowanych przez wiele pokoleń schematów. Szokujące są zwłaszcza medialne doniesienia z niby szkolnych imprez, które zaczynają się standardowo, aby później już stać się jakimś karnawałowym szaleństwem kontynuowanym w lokalach, klubach, hotelach- już w dobranym towarzystwie, co ze szkołą nie ma już nic wspólnego.

Postulowałem również o to, aby na tę jedną noc usunąć wszelkie podziały:
– na prymusów i lizusów,
– na ładnych i mniej ładnych,
– na bardziej lub mniej zabawowych,
– na bogatych i biednych,
– na miastowych i „wsioków”,
– na lepiej lub gorzej ubranych, czy zadbanych.

Gdyby tak jeszcze udało się nie wyrzucać sobie wzajemnie tego kto więcej, a kto mniej z siebie dał dla dobra wspólnej zabawy? A może jeszcze udałoby się nie trzymać krótko przy sobie przyprowadzonego partnera, a po prostu bawić się wspólnie – to sukces byłby niemal murowany.
Ja to napisałem, ktoś to przeczytał, ktoś skomentował, a życie i tak potoczyło się swoim torem.
W tym roku sięgnąłem do dwóch artykułów traktujących o jeszcze trudniejszym wyzwaniu przed jakim stanęła młodzież zebrana na studniówce w jednej ze szkół. Oto na blogu Adama Szostkiewicza w Polityce przeczytałem tekst o tej ciężkiej próbie opatrzony tytułem Tańce po minucie ciszy. Oto skrót:
…W pewnej szkole rodzice maturzystów postanowili nie odwoływać studniówki, na którą nie dotarło troje absolwentów, bo chłopak zginął w wypadku samochodowym, a dwie dziewczyny zostały ciężko ranne.
Nie wyobrażam sobie, by za moich maturalnych czasów (1970 r.) w takiej sytuacji młodzież by się dalej bawiła. Przypuszczam, że z własnej woli rozeszłaby się do domów, a dyrekcja liceum przeniosłaby studniówkę na termin późniejszy, zapewne po pogrzebie chłopaka. A może by w ogóle odwołała. Bo w końcu wydarzeniem dla tych młodych ludzi jest matura, a nie studniówka.
A rodzice? Za moich maturalnych czasów nie mieli większego wpływu na szkołę, ale przypuszczam, że gdyby się dyrekcja o ich zdanie zapytała – a w tej sytuacji także czterdzieści lat temu by się zapytała – też byliby za odwołaniem zabawy. 
Zresztą jest jeszcze kilka innych możliwości wyjścia z tej dramatycznej sytuacji. Można zmienić formułę imprezy, zrezygnować z elementów zabawy, przekształcić ją w wieczór konsolidujący uczniów, rodziców i nauczycieli. Wybrano wersję ,,full wypas” i zabawa trwała ponoć do rana (przynajmniej tak piszą serwisy). Mam nadzieję, że na newsach się nie skończy, że dowiemy się czegoś więcej, co kierowało rodzicami i uczniami, że nie zachowali się tak, jakby tego można byłoby oczekiwać. http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2014/01/12/tance-po-minucie-ciszy/

W dyskusji nad tym tekstem możne przeczytać głosy za przyjętym rozstrzygnięciem jak i zupełnie przeciwne. Oto komentator używający nicka:
– Kartka z podróży napisał:
Przepraszam, ale obciążanie tych dzieciaków egoizmem i elementarnym brakiem empatii jest nieuzasadnione. Można ich obciążać co najwyżej uległością, podporządkowaniem wobec administracji szkolnej a głównie rodziców…
…Rodzice, jako organizatorzy imprezy, nie podjęli decyzji o zakończeniu studniówki. Nie zdecydowano się nawet na przerwanie tańców. Padały argumenty, że to „jedyny raz w życiu”, „że wszystko jest gotowe”. Impreza zakończyła się przed godziną piątą.”…to starzy są winni tej żenującej, paskudnej sytuacji. To ich cyniczne kalkulacje doprowadziły do tego pożałowania godnego wydarzenia. Od wielu lat obserwuję społeczną tendencję wtrynienia się starych w nieswoja sprawy, infekowanie dzieciaków cynizmem, bezradnością, kalkulowaniem pod płaszczykiem miłości opiekuńczej. W psychologii to obezwładnianie dzieci się określa jako „małpia miłość”. Smutne to jest…

Dzisiaj na Fb opublikowano materiał na ten sam temat zamieszczony w Gazecie Wyborczej z 15 stycznia  http://wyborcza.pl/1,87648,15274686,Studniowka_w_cieniu_smierci.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza

Tu już, jak na gazetę przystało mamy szerszy opis zdarzenia i może dzięki temu łatwiej sobie wyrazić dramatyzm w jakim znaleźli się rodzice, młodzież i grono nauczycielskie. Jeśli uwzględnimy, że składka na studniówkę wynosi nawet do tysiąca zł. od pary, że suknia, garnitur, buciki, czerwone majtki i podwiązki, a także kosmetyczka, fryzjerka i kogo tam jeszcze zatrudniono przy przygotowaniach, to kolejny tysiąc, to czego można się było spodziewać?
Może jednak nie było tak dramatycznie skoro zabawa była szampańska i trwała do 5 rano?

Ciekawe co Państwo sądzą na ten temat.
– Czy tamta młodzież osiągnęła dojrzałość towarzyską i obywatelską?
– Czy zdała tak z marszu ten trudny egzamin

12 uwag do wpisu “Studniówka pod znakiem żałoby

  1. ~bezetka pisze:

    odwołać na pewno byłoby łatwo w czasach studniówek na salach gimnastycznych, obecnie to szaleństwo poszło mocno w koszty i terminy są zaklepywane miesiące wcześniej. To już cały biznes, a nie szkolna integracja.

    Dobrego wyjścia z punktu widzenia rodziców i młodzieży pewnie nie ma, choć na pewno ładnym, solidarnym gestem wobec zmarłych kolegów i ich bliskich byłoby zwolnienie [opłaconego] DJa i przekształcenie imprezy w – może nie tyle stypę, co po prostu uroczystą kolację, ‚posiadówkę’, na której też przecież można się integrować, powspominać wspólne lata… na pewno taka studniówka byłaby bardziej pamiętna niż impreza jedna z wielu.

    Jednak wymagałoby to również sprzyjających warunków, a przy planowaniu i opłaceniu wszystkiego miesiące wcześniej, trudniej już na przykład zmienić parkiet w salę jadalną.

    Polubienie

    • Dziękuję bezetko. Tu faktycznie splotło się dużo okoliczności czyniące decyzję niezwykle trudną. Pieniądze, rezerwacje, podjęte wysiłki organizacyjne – to wszystko musieli rozważyć głownie rodzice, bo młodzież bywa tam raczej na zasadach gości.

      Polubienie

  2. Teraz to mnie zamurowało, bo za pewnik wzięłam, że jednak ta studniówka, jeśli nie odwołana, to zostanie przynajmniej przeorganizowana… Chociaż czemu ja się dziwię…
    Przez wychowawczynię zostałam zmuszona do uczestnictwa w dekoracji sali i przygotowaniach do klasowych połowinek, chociaż tydzień przed imprezą zmarła mi bliska osoba i byłam w totalnej żałobie, nie takiej na ubraniu, tylko takiej w sercu, z traumą w głowie i wiedzieli o tym wszyscy, nikt się nie wstawił, a kiedy nie wytrzymałam tych radosnych chichotów wszystkich wokół i po prostu uciekłam do szkolnej biblioteki, zostało mi obniżone zachowanie na semestr za wagarowanie 🙂
    Wiem, że sytuacja zgoła inna, ale sprowadza się tylko do jednego – pogrążamy się w znieczulicy społecznej, a to na przyszłość dobrze nie wróży.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

  3. ~Gosia pisze:

    Jestem w szoku. Nie wyobrażam sobie studniówki po tak tragicznej sytuacji. Wierze ze moi znajomi ze szkolnych lat na pewno by postąpili podobnie. Studniówkę przekładamy na inny termin!

    Polubienie

      • ~Gosia pisze:

        Moja studniowka odbyla sie w 2002 roku. Kilka lat wstecz z przeniesieniem terminu studniówki nie byłoby żadnego problemu. A także myślę , że moje pokolenie troszeczkę inaczej myśli niż dzisiejsza młodzież. Pozdrawiam

        Polubienie

  4. Jako rodzic obstawałabym za przełożeniem terminu studniówki. Według mnie- tak nakazują zwykłe ludzkie odczucia i ludzka przyzwoitość. Zwie się to WSPÓŁCZUCIE; Prawdziwe współczucie rozwija więzy solidarności; w danej sytuacji – Twoje cierpienie jest również i moim cierpieniem. Jeśli wchodzimy w część cudzego bólu można dotrzeć do głębi własnego serca. Jest to najcenniejszy dar, który otwiera czysty kanał miłości do drugiego człowieka.
    To powinno uczyć młodzież życia i współżycia we wspólnocie oraz wyzbycia się egoizmu. Tu pasuje ten cytat; „Takie będą Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie”; bo „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci” czego małego Jasia nie nauczą to duży Jaś nie będzie umiał etc…

    Polubienie

  5. Trudno jest uczyć – to prawda. Ci, opisani w cytowanych gazetach stanęli wobec konieczności zajęcia stanowiska tu i teraz. Bez próby, jak to bywa nawet z tańcem tradycyjnego poloneza. Wyszło – jak wyszło. Ich doświadczenie jest teraz dla nas próbą znalezienia odpowiedzi na pytania : Jak my postąpilibyśmy w takiej sytuacji. Decyzja byłaby jednak wynikiem głosowania (chyba) więc mogłoby być różnie.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  6. ~Klarka Mrozek pisze:

    przypomniała mi się własna studniówka, organizowana na terenie szkoły. Bawiliśmy się znakomicie, dopiero na drugi dzień dowiedzieliśmy się, że naszej pani dyrektor zmarła w tym dniu bliska osoba. Pani dyrektor była z nami aż do północy dokładnie tak, jak czyniła to w poprzednich latach.
    Wiem, że gdyby powiadomiono nas o tym nieszczęściu, mielibyśmy dylemat – przerwać zabawę w geście solidarności, bawić się dalej jakby nic się nie stało?
    żałobę nosi się w sercu i człowiek po prostu nie jest w stanie bawić się po stracie kogoś bliskiego, a jeśli jest inaczej, to nie ma co nakazywać i zakazywać. Szacunek można okazywać na wiele sposobów.

    Polubienie

  7. ~Brzoza pisze:

    Nie jest to dla mnie trudna odpowiedz. Jestem przekonana I tutaj pisze z cala stanowczoscia, ze porozmawialabym ze swoim dzieckiem , z innymi rodzicami, nauczycielami I jednak te Studniowke powinno sie odwolac. Wyobrazby sobie- co jest trudne dla rodzica do wyobrazenia, ze to ginie NASZE dziecko. I nkit oprocz nas- tego nie szanuje. Ani nauczyciele, ani rodzice, ani mlodzi, ktorzy kiedys -byc moze- mianowali sie ” przyjaciolmi” naszego dziecka. I co wtedy ? Czy naprawde wszystko przekladamy na pieniadze ? Bo sala, suknie, szpilki, limuzyna, wodzirej I jedzenie prosto z hotelowej kuchni. I co z tego ? Jezeli nie wychowamy dziecka teraz- a sa to realne lekcje czlowieczenstwa – to kiedy ? Pozniej bedziemy sie podpierali lekturami, ktore mowia o ” granicy, ktorej nie wolno przekraczac- za ktora przestaje sie byc soba” czy moze bedziemy chcieli, aby nasze dziecko wypowiedzialo sie na temat czlowieczenstwa omawiajac na maturze jakas lekture z okresu wojny ? Jestesmy odpowiedzialni za to ” co wyhodowalismy ” – jak mowil bohater ” Malego Ksiecia”. I jezeli zamiast wyhodowanej goracej , przepelnionej miloscia Rozy- wychowamy zimnych , przepelnionych obojetnoscia mlodych ludzi – to co ? Nie liczmy, ze kiedys te same dzieci odwiedza nas w Domu Spokojnej ( czyz na pewno ? ) Starosci ! Jezeli beda mieli wazne spotkanie z szefem, wyjazd sluzbowy lub zwykly odpoczynek po meczacym tygodniu- to bedziemy siedzieli w oknie zapatrzeni w dal I czekali na dziecko, ktore bedzie mialo 1000 innych wazniejszych spraw na glowie- niz odwiedzenie starego rodzica. Studniowce w takich warunkach mowie NIE ! I akurat tutaj jest sytuacja bialo- czarna, ktorej w zyciu czesto nie lubie. Byc moze mlodzi zdadza mature z przedmiotow na 6, ale z czlowieczenstwa na 2 ( I tutaj oceniani powinni byc tez ich rodzice). Zycze dobrej niedzieli !

    Polubienie

    • Witaj Brzozo. Pięknie argumentujesz. Ja zajrzałem wczoraj do bloga p. Szostkiewicza przeczytałem kilka ostatnich komentarzy. Przeważała podobna argumentacja.
      To faktycznie była trudna próba, tak dla rodziców jak i dla uczniów (kolejność celowa). Wyszło tak jak wyszło. To już historia. Czy abiturienci mieli okazję zapoznać się z przypadkiem i reakcjami jakie wzbudził? Myślę że ci, którzy choćby tu zetknęli się z tematem mieli okazję przemyśleć możliwe reakcje własnego towarzystwa, w którym już się bawili lub jeszcze będą się bawić na własnych studniówkach.
      Zdecydują więc sami.
      Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

Odpowiedz na ~Brzoza Anuluj pisanie odpowiedzi

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.