Trzej królowie przybyli w… 184 wersjach

Zmieniając w dniu 1 stycznia kalendarz wybraliśmy egzemplarz nadesłany przez Wydawnictwo Artystów Malujących Ustami i Nogami „AMUN”. Dla m-ca stycznia umieszczono w nim obraz trzech króli podążających na wielbłądach za gwiazdą. Mnie zainteresował jednak dołączony wiersz ks. Jana Twardowskiego.
Święty Józef załamał ręce,
Denerwują się w niebie świeci,
Teraz idą nie trzej Mędrcy
Lecz uczeni, doktorzy, docenci…
   Przeczytałem i postanowiłem, że w Dniu Trzech Króli wykorzystam ten obrazek wraz z wierszem i wkleję go na Fb ze stosownym przesłaniem. Dzisiaj w Dniu Trzech Króli byłem w kościele i wysłuchałem jak zwykle bardzo mądrego kazania. Po powrocie do domu zastałem swoje dzieci szykujące się do wyjazdu na uroczyste obchody święta Trzech Króli do pobliskiego Staszowa. W telewizji obejrzałem relację na żywo z przebiegu uroczystego przemarszu Trzech Króli w wybranych miastach Polski. Posłuchałem z zaciekawieniem narratorów i wypowiedzi znanych osób, które całymi rodzinami przychodziły na te uroczystości po to, aby poczuć się członkiem wspólnoty i cieszyć się tym, co dzisiaj wydarzyło się w dalekim Betlejem. Wypowiadane przed kamerami słowa znajdowały autentyczne poparcie w tym, co się działo na ulicach 184 polskich miast. Widoczna była radość, braterstwo, a przy okazji niezwykle staranne przygotowanie i realizację tego przedsięwzięcia. Wszędzie zademonstrowano piękne kostiumy, dekoracje i rekwizyty. Moje dzieci powróciły z pochodu w koronach i ze śpiewnikiem kolędowym Orszak Trzech Króli 2014. Moja Marysia chodziła po domu w koronie aż do swojego wyjazdu. Ja założyłem drugą koronę i wykorzystaliśmy te atrybuty do sesji zdjęciowej.

Realizując postanowienie przytoczone na wstępie dzisiejszej opowieści zrobiłem zdjęcie styczniowej strony kalendarza i wkleiłem go na swoją stronę Fb z komentarzem:
Marsz, marsz wszystkie chrześcijany…
Dał nam przykład Kościół Święty jak świętować mamy…
Ponad 180 pochodów, a w nich radość, uśmiech, szczęście
Kibole i nacjonaliści nie dopisali…
   Spodziewałem się komentarzy, zwłaszcza miłośników zadym, ale jak się okazuje niesłusznie. Oprócz pojawienia się Lajka ze strony dwóch starszych osób panuje tam cisza. Chyba chybiłem, co?
Po odjeździe dzieci zajrzałem do śpiewnika. Znalazłem tam słowa Ojca Świętego Benedykta XVI skierowane do uczestników Orszaku 2013 wygłoszone przed rokiem z okna papieskiego. Piękne i budujące. Drugim znaczącym tekstem jest wpis do śpiewnika poczyniony przez naszego prezydenta kończący się słowami: „Wspólne kolędowanie wciąż łączy Polaków o różnych poglądach. Okazując sobie nawzajem ciepło i zrozumienie, włączajmy się do Orszaku Trzech Króli, który przemierza ulice miast i miasteczek Polski by przekazywać Dobrą Nowinę. Włączajmy się w niego całymi rodzinami i głośno kolędujmy”.

Ja też tak uważam. Dopiero po raz szósty organizowany Orszak Trzech Króli pokazał, że są święta i są wartości łączące autentycznie Polaków, że wszyscy korzystamy na czynnym uczestnictwie w tym przedsięwzięciu, a po powrocie do domów podtrzymujemy nastrój świąteczny i zacieśniamy więzi rodzinne, a zwłaszcza międzypokoleniowe. Mamy zatem święta, które dzielą Polaków i takie, które potrafią ich łączyć. W permanentnie trwającej kampanii wyborczej już pojawiają się hasła o potrzebie zniesienia tego święta. Ja jestem przeciwny, a Państwo, co o tym myślicie?