Uczymy się zasad udzielania pomocy przedlekarskiej

Ratownicy z II aPodczas pisania poprzedniej opowieści o Dniu Nauczyciela posłużyłem się materiałem z audycji realizowanej w dniu 14 października w Jedynce Polskiego Radia, a dotyczącej tematyki wzorca współczesnego nauczyciela i wspomnień sukcesów i porażek szkolnych. Tak się wtedy złożyło, że równolegle przybliżano słuchaczom zasady udzielania pierwszej pomocy przedlekarskiej, jako, że dzień 13 października jest Dniem Ratownictwa Medycznego. Wypowiedzi pojawiające się na koncie Jedynki Polskiego Radia w Fb w ramach tych dwóch wątków przeplatały się wzajemnie . Dla mnie, byłego nauczyciela m.in. przysposobienia obronnego nie stanowiło to problemu, a właściwie nawet wzmagało zainteresowanie. Słuchałem z jednakowym zainteresowaniem wypowiedzi dotyczących jednego i drugiego wątku i kopiowałem co ciekawsze dla późniejszego wykorzystania, a nawet zabierałem głos w tej dyskusji. Ciekawiła mnie zwłaszcza rozmowa ratownika z redaktorem prowadzącym, z której spodziewałem się uzyskać informację na temat ewentualnie dokonanych w międzyczasie zmian w zasadach prowadzenia resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Jak się okazało w czasie dwóch lat od mojego przejścia na emeryturę nic się nie zmieniło. Tak więc wiedza jaką przekazywałem uczniom jest nadal aktualna i jeśli się pilnie uczyli to powinni sobie poradzić gdyby stanęli wobec konieczności udzielenia komuś pierwszej pomocy. O rozmiarach problemu najlepiej świadczą materiały zamieszczone na stronie Ratownictwa Medycznego Facebook`a: https://www.facebook.com/ratownik.med

Czytamy tam m.in.

…Gdyby więcej ludzi umiało udzielać pierwszej  pomocy w nagłym zatrzymaniu krążenia 100 tys. osób rocznie w Europie mogłoby dalej żyć, twierdzi Europejska Rada Resuscytacji. Aktualnie mniej niż jedna osoba na dziesięć  przeżywa to zdarzenie. Podjęcie  RKO przez świadków zdarzenia może spowodować  2-3-krotny wzrost przeżywalności. Na razie tylko w 1 przypadku na 5 poza szpitalnych NZK (nagłe zatrzymanie krążenia) podejmowana jest resuscytacja.

…Każdego roku u około 400 tys. Europejczyków występuje nagłe i niespodziewane NZK, z czego w ok. 350, tys. przypadkach zdarza się to poza szpitalem. Nagłe NZK poza  szpitalem może zdarzyć się wszędzie, na przykład na ulicy, w miejscu pracy, w czasie ćwiczeń  rekreacyjnych oraz innego typu wysiłku fizycznego…

…Średnia częstość  udzielania pierwszej pomocy przez świadków zdarzenia w Wielkiej Brytanii wynosi 30 procent, a przeżywalność poza-szpitalnego NZK wynosi tylko 2 – 12 procent. Częstość  udzielania pierwszej pomocy przez świadków zdarzenia różni się w Europie, np. w regionie Andaluzji  w Hiszpanii wynosi zaledwie 12 proc, w Niemczech 15 proc, w Holandii 61 proc, w Szwecji 59 proc…

… Aktualna przeżywalność  w poza-szpitalnym NZK w różnych krajach i regionach różni się  znacznie. Ogólna przeżywalność  w krajach tzw. Europy Wschodniej wynosi średnio 6 proc,  podczas, gdy w Holandii i krajach Skandynawskich (Norwegia, Szwecja) sięga 40 proc…

 … Po raz pierwszy w jesieni tego roku z inicjatywy Europejskiej Rady Resuscytacji (ERC)  i w ramach podnoszenia świadomości społecznej o problemie nagłego zatrzymania krążenia  (NZK) będzie organizowany “Europejski Dzień Przywracania Czynności Serca”. Celem  inicjatywy jest powszechne nauczanie społeczeństwa udzielania pierwszej pomocy osobie,  u której wystąpiło nagłe i niespodziewane NZK. Punktem kulminacyjnym akcji będzie dzień 16 października(Dzisiaj!), kiedy akcja obejmie młodzież  wszystkich krajów w Europie. To właśnie osoby  w młodym wieku są  głównymi adresatami tej kampanii, gdyż to w nich jest nadzieja na poprawę  przeżywalności w poza szpitalnym NZK w przyszłości.

Przez całe lata mojej pracy na tej niwie pisano niemal tak samo. Podawano bulwersujące wyniki badań społecznych, z których wynikało, że tylko kilka procent ludzi w potrzebie ma szansę na to, że przechodzący obok człowiek, świadek zdarzenia zatrzyma się i udzieli pierwszej pomocy z wezwaniem karetki włącznie.
Wszyscy absolwenci szkół średnich byli uczeni zasad udzielania pierwszej pomocy. Wszyscy kierowcy, a mamy ich już miliony, zdawali w ramach egzaminu na prawo jazdy również te umiejętności. Jeśli do tej masy doliczymy już dziesiątki tysięcy dzieci przeszkolonych w ramach inicjatywy podjętej przez Jerzego Owsiaka w ramach WOŚP oraz ludzi mundurowych i funkcyjnych, to będzie trudno znaleźć osoby nie przeszkolone. Jak to się przekłada na nasza rzeczywistość? …Ogólna przeżywalność  w krajach tzw. Europy Wschodniej wynosi średnio 6 proc, podczas, gdy w Holandii i krajach Skandynawskich (Norwegia, Szwecja) sięga 40 proc… Jak oni osiągają takie rezultaty? Może warto wysłać tam naszych ekspertów, aby się przyglądnęli, co?

Oto niektóre charakterystyczne wypowiedzi radiosłuchaczy na temat umiejętności udzielania pierwszej pomocy:
– Piotr : Dawniej na lekcjach w liceum (początek lat 90-tych) uczyliśmy się udzielania 1 pomocy w systemie uciski wdechy i uciski, teraz są same uciski, dlaczego nastąpiła zmiana sposobu, może to ktoś wyjaśni??
– Joanna:- Kiedyś był taki przedmiot przysposobienie obronne (PO) i pamiętam, ze w ramach tych zajęć uczyliśmy się udzielać pierwszej pomocy
– Piotr: – Takimi rękawiczkami może być torba foliowa która pani przechodząca ma pod ręką , przecież nie trzeba wiele
– Piotr: – Jak się układa poszkodowanego w pozycji bocznej ustalonej, to pamiętam z lekcji PO do dziś. Jeśli spotykamy taką osobę nieprzytomną , to chociaż my zachowajmy przytomność, i nie pozwólmy aby nam krew z mózgu odpłynęła, i zabrała wszystek tlen

Tu i ja włączyłem się do rozmowy.

– Czesław: – Ja uczyłem tego przedmiotu przez 20 lat. Zasady się zmieniały. Ostatnie lata w mojej szkole, to obowiązkowe zaliczenia procedury udzielania pomocy z resuscytacją włącznie. SETKI UCZNIÓW to zaliczyły i to na bardzo wysokie oceny
– Anna: –  A teraz nie ma PO w szkole?
– Czesław: – PO nadal istnieje, jednak jest ograniczane tak w wymiarze godzin jak i w znaczeniu dla edukacji.
– Zofia: – Mój tato dostał wylewu na ulicy, ludzie przechodzili, nie reagowali bo pewnie pijany. Dobrze że przechodziła dozorczyni i wiedziała że tato jest chory. Wezwała pogotowie, niestety było już za późno… Nie rozumiem gadania pewnie pijany niech leży. Ten pijany też może dostać zawału, wylewu, może mieć cukrzycę, padaczkę, cokolwiek. KAŻDEMU NALEŻY POMÓC.
– Joanna: – Moje dziecko zna tylko jeden nr telefonu i nie jest to mój ani męża tylko 999 —Piotr: – Wielokrotnie nie zdajemy sobie sprawy z tego jak ważna jest taka szybka reakcja potrzebującemu pierwszej pomocy .Byłem świadkiem jak młodzi ludzie szybko zareagowali na omdlenie starszego pana .W trójkę na zmianę robili mu sztuczne oddychanie i masaż serca, później przechodząca pielęgniarka też podjęła te pomoc, zanim przyjechała karetka po 20 minutach , choć miała tylko 2 kilometry do przejechania , ale nie było spowodowane to opieszałością służb, lecz złym podaniem lokalizacji poszkodowanego .Po przyjeździe ratownicy przejęli reanimację. Zabrano poszkodowanego do szpitala, pacjent przeżył, dzięki szybkiej reakcji młodych ludzi Okazało się, że ta osoba miała rozległy zawał, był to sąsiad z sąsiedniego bloku. Ja obserwowałem całe zdarzenie z okna z odległości 100 metrów i jestem pełen podziwu dla tych młodych ludz.i Chciałbym spotkać tych ludzi na ulicy kiedy ja będę potrzebował pomocy . . .
– Krystyna: -Pozdrawiam serdecznie Pana Ratownika i na Jego ręce wielkie podziękowania tym, którzy uczą zasad udzielania pierwszej pomocy. Jestem szczęśliwą posiadaczką certyfikatu ukończenia takiego szkolenia. Ważny na 3 lata i dobrze, bo powtarzać, utrwalać poznane zasady trzeba często!
– Ewa: – Dzięki PO w ogólniaku umiem unieruchomić złamanie, zatamować krwotok itd.
– Piotr: – Maseczką może być chusteczka lub przewiewny szalik , a rękawiczki może zastąpić torebka foliowa . . .
– Ewa: – pod koniec sierpnia naprzeciwko mojego domu był wypadek samochodowy. Kierowca został zakleszczony w aucie. Tylko ja wzięłam trójkąt z mojego auta i postawiłam na drodze. W koło mieszkają sami kierowcy…

Myślę, że wystarczy, prawda? Wszyscy rozumiemy, że trzeba, że to czystej wody humanitaryzm, że jeśli ja komuś pomogę, to przez łańcuch ludzi dobrej woli czyjaś pomoc dotrze do mnie, gdy będę w potrzebie. Władze się starają. System oświaty rozumie i docenia, a tymczasem…

Gdy zaczynałem ponad 20 lat temu pracę w szkole i uczyłem się PO ucząc innych to wymiar godzin wynosił 4 na tydzień w pierwszej i 3 w drugiej klasie. Było tam dużo wiedzy o zagrożeniach czasu pokoju i wojny ale ratownictwo stanowiło połowę tego programu. Potem było już z górki. Ograniczano zakres tematyczny, a w ślad za tym i przydział godzin. Przez długi czas było to dwie godziny lekcyjne w tygodniu, w I i II klasie po jednej, a ostatnio??? Aktualnie w podstawie programowej dla szkół średnich znajduje się 1 godzina lekcyjna czyli 30 godzin w 3- 4 letniej nauce. Jak w tym czasie nauczyć ludzi pierwszej pomocy?

Mam nadzieję na to, że moi byli uczniowie tym razem nie będą milczeli, lecz staną do apelu i napiszą czego się nauczyli w szkole i czy nadal potrafiliby stawić czoła wyzwaniu, gdyby ktoś obok zasłabł i potrzebował pomocy.

Zapraszam do rozmowy.

 

13 uwag do wpisu “Uczymy się zasad udzielania pomocy przedlekarskiej

  1. Ponoć kurs pierwszej pomocy powinno się powtarzać co jakiś czas od początku, by mieć go w małym palcu i umieć wykonywać te czynności automatycznie. Mi chyba też przydałoby się ponowne szkolenie:) Bardzo dobry pomysł!
    Jednocześnie zapraszam na mojego bloga poświęconego edukacji, samorozwojowi. Teraz piszę o wykorzystywaniu wyobraźni w procesie uczenia się, gdyż to dobra zabawa z równie dobrymi efektami;)
    http://wymownia.blog.onet.pl/
    Pozdrawiam serdecznie, Basia

    Polubienie

  2. ~Aga pisze:

    Niestety ma Pan racje w tym, co Pan napisał. Piszę ”niestety” ponieważ przykro jest słyszeć o tym, że nikt nie zareagował podczas np. wypadku, czy zasłabnięcia jakiejś osoby. Ja niestety nie trafiłam na dobrego nauczyciela i niewiele się nauczyłam w szkole, ale na szczęście mam rodziców i rodzeństwo, które pokazywało mi choćby tylko podstawowe zachowania. Cieszę się, że pisze Pan o takich sprawach na swoim blogu, bo uważam, że jest to bardzo ważne i stanie się to apelem dla wielu żeby zaczęli działać w takich sytuacjach, a nie tylko biernie się przyglądać lub uciekać od takich sytuacji.
    Pozdrawiam

    Polubienie

    • Dziękuję Ago za komentarz. Jeśli uznajesz te umiejętności za ważne, to na pewno znajdziesz sposobność aby je opanować na użytek własny i wszyscy mozemmy na tym kiedyś skorzystać.Mozesz polecić ten tekst wśród swoich znajomych i wtedy spełni się nasz wspólny apel.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  3. ~anna pisze:

    Kiedy człowiek przegląda te statystyki to ogarnia przerażenie ,,jak ludzie mało wiedzą na temat udzielenia pierwszej pomocy . Wiedzę którą zdobyliśmy kiedyś w szkole jednak trzeba od czasu do czasu sobie odświeżyć gdyż pewne sprawy się zapomina .Najważniejszą rzeczą jest aby nie siać paniki, tylko szybko zareagować bo często w takich sytuacjach chodzi o sekundy.

    Polubienie

  4. ~Robert pisze:

    Pod linkiem na Fb napisł swoją opinię Robert::

    pracuję w Siarkopolu i też mamy zajęcia z RKO (Resuscytacja krążeniowo-oddechowa) co jakis czas. W szkole kiedyś też młodzież miała zajęcia związane udzielaniem pierwszej pomocy. Podjęcie RKO przez świadków zdarzenia może spowodować 2-3-krotny wzrost przeżywalności. Naprawdę jeżeli zdarzy się nam być na miejscu wypadku lub po prostu na chodniku pomagajmy odważnie i śmiało,nie bójmy się, nie zaszkodzimy na pewno, a do przyjazdu karetki możemy uratować komuś życie.Warto nauczyć się tego w szkole i pozą nią.

    Polubienie

  5. ~Dawid Żukowski pisze:

    Czy to obcy na ulicy,
    czy ktos bliski w szkole, w domu,
    moze juz na ciebie liczyc,
    wiesz co zrobisz: wezwiesz pomoc.
    Dzialaj jak cie nauczono,
    bezradnosci powiedz: „nie!”,
    gdy ratujesz zycie komus
    badz spokojny.
    Nie bój sie, wiedze masz,
    odrzuc strach, wiedze chwyc,
    przeciez czlowiek dzieki tobie moze zyc!

    Tak brzmi słynny cytat. Jest w nim wiele prawdy, Najważniejszy jest spokój , nie należy się bać. Gdy się boimy więcej zaszkodzimy niż pomożemy. Pomagamy odwagą. Nie wolno się bać konsekwencji w byciu odważnym. Ja nieraz jadąc samochodem widząc pijanego czy nie pijanego mężczyznę zatrzymywałem się . Ponieważ leżał obok szosy. Pytałem czy pomóc. Nie możemy być obojętni na los innych ludzi. Bo kiedyś to możę my będziemy potrzebować pomocy. Takie moje przemyślenia. Pozdrawiam

    Polubienie

    • tatul pisze:

      No proszę . Nawet tak sugestywny wierszyk znalazłeś . Nie znałem go, a szkoda. Byłby zamieszczony w eksponowanym miejscu na tablicy w sali nr. 15.
      Masz absolutną rację. Trzeba pomagać i tworzyć w ten sposób łańcuch ludzi dobrej woli. Dość obojętności i znieczulicy społecznej.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  6. ~Baba ze wsi pisze:

    Znam ogólne zasady, jak jednak zareagowałabym w przypadku rzeczywistego zagrożenia? Zawsze dochodzi strach, że ktoś potem może oskarżyć o uszkodzenie ciała, pogorszenie stanu, cokolwiek.

    Niedawno przechodziłam w pobliżu placu zabaw, leżał tam w trawie twarzą do ziemi jakiś człowiek. Obok siedział na ławce facet i się na niego patrzył. Zapytałam siedzącego, co tamtemu jest – „odpoczywa”. Jak odpoczywa, to ok, aczkolwiek jeszcze parę dni miałam wątpliwości, czy nie lepiej było zadzwonić na policję, by go przetransportowali na wygodniejsze łóżko w wytrzeźwiałce… Czemu tego nie zrobiłam? Nie wiem. Może to zakorzeniony opór przed wtrącaniem się w cudze życie…

    Polubienie

    • ~Mateusz Piotrowski pisze:

      Osobiście jest mi bardzo przykro, że edukacja zwiazana z ratowaniem życia ludzkiego w Polsce to TRAGEDIA.

      Aktualne formy działań ratowniczych określają wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji z 2010 roku. To co zostało powiedziane wcześniej a nie jest zgodne z obecnymi normami jest HISTORIĄ MEDYCYNY RATUNKOWEJ. Tak więc, ludzie uczący się wcześniej, choćby w szkole, nie mają teraz aktualnej wiedzy ani umiejętności. Taka jest sytuacja a ja na tym tle zwracam uwagę na rzecz nastepującą:

      W TELEWIZJII NON STOP REKLAMY TABLETEK OD: ZATOK, GARDŁA, OCZU, SUCHOŚCI W POCHWIE, ZDROWYCH PAZNOKCI I HEMOROJDÓW A NIE ZOBACZYMY NIC O RATOWANIU ŻYCIA LUDZKIEGO!!! TO JEST ABSURD. A 30 SEKUND PRZED DZIENNIKIEM WYSTARCZYŁOBY NA POKAZANIE MILIONOM POLAKÓW JAK WYGLĄDA RKO ALE NIKT NIE POTRAFI ZDOBYĆ SIĘ NA ODROBINĘ WYSIŁKU ABY COŚ TAKIEGO ZORGANIZOWAĆ.

      Jak to powiadają: „misja telewizji”. Na 2013 rok oznacza to pierdoły o niedorzecznych rozterkach ludzi-ćwierćmózgów.

      Nie przepraszam za wielkie litery bo takie rzeczy należy WYKRZYKIWAĆ moca całego gardła. Tu idzie o Twoje zdrowie i życie drogi Człowieku Czytający.

      pozdrawiam, student Ratownictwa Medycznego

      Polubienie

  7. Witam studenta ratownictwa medycznego i gratuluję wyboru. Przy okazji muszę się pochwalićtym, że ze szkół w których uczyłem m.in.pierwszej pomocy calkiem spora liczba absolwentów wybrała ten kierunek. To nie jest moją zasługą, ale jakiś ciń satysfakcji spada i na mnie.
    Życzę im wszystkim powodzenia w studiach i dużo satysfakcji w pracy.
    Rozumiem Twoje oburzenie Mateuszu tealiami TVP, która pełni jakoś tę swoją misję ale nie tak jakbyśmy tego oczekiwali. A wszystko przez tę p….ą komercję. Trzeba zarabiać na reklamach więc słuszne sprawy przegrywają z takimi, które przymnoszą kasiorę .
    Moze sie to zmieni???
    Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.