Święto Edukacji – Zryty temat

Doczekałem się kolejnego święta nauczyciela. Zawsze na nie jednakowo niecierpliwie czekam. Nurtują mnie wciąż te same pytania. Czy szkoła przyśle zaproszenie na akademię ku czci „swojemu” emerytowi, czy dawni uczniowie jeszcze pamiętają? Co się wydarzy w moim dość monotonnym życiu w dniu 14 października? Itd. itp.

Jedna z moich szkół pamiętała. Przysłano mi z dużym wyprzedzeniem zaproszenie na uroczystą Sesję Rady Powiatu, na której odbywały się obchody Dnia Edukacji Narodowej. Pojechałem. Byłem świadkiem wręczenia nauczycielom wielu odznaczeń branżowych i państwowych. Wysłuchałem pięknych przemówień wygłoszonych przez przedstawicieli władz państwowych i samorządowych wyrażających uznanie dla nauczycielskiej pracy. Były to przekonujące dowody na to, że nasza praca jest doceniana i szanowana. Zapamiętałem szczególnie dwa wystąpienia. Było to podziękowanie za odznaczenia wygłoszone przez młodego wiekiem nauczyciela, który zestawił gorycz wynikającą z nieprzychylnego traktowania nauczycieli przez media, rodziców i samą młodzież z wysoką oceną pracy szkół i kadry nauczycielskiej wyrażających się m.in. w przyznaniu najlepszym z nas odznaczeń.
Drugie znaczące wystąpienie wygłoszone przez emerytowaną polonistkę z miejscowej szkoły stanowiło jakby odpowiedź na ton rozżalonego przedmówcy.Oto co powiedziała:
…Nie jest prawdą, że praca nauczyciela nie przynosi satysfakcji. Jest to jednak związane z nieustannym doskonaleniem swojego warsztatu i poszukiwaniem metod ułatwiających docieranie do nawet niechętnych nauce uczniów. To ciągłe wpatrywanie się w oczy dziecka, w których można dostrzec wszystko. Jego zachwyt dla naszej wiedzy i naszego człowieczeństwa, ale również i rezygnację, a nawet złość, gdy czegoś nie rozumie, lub gdy ma trudności w domu, albo nawet jest głodne. Trzeba wierzyć w słowa Dantego Alighieri, który powiedział, że:
Trzy rzeczy zostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka… i podmiotowo traktując dziecko patrzeć mu w te piękne oczy… i reagować. Nieprawdą jest, że nie ma szans doczekać się jakichś dowodów wdzięczności ze strony uczniów, tylko trzeba na to poczekać, czasem nawet dość długo. Młodzież przejawiająca w szkole głównie postawy  roszczeniowe z czasem dojrzewa i odkrywa co i komu zawdzięcza…
Wystąpienie zakończone przykładami owej wdzięczności owocującej piękną przyjaźnią pomiędzy mistrzem i uczniami zostało przypieczętowane gromkimi brawami i wiązanką kwiatów od burmistrza, a zarazem byłego ucznia sędziwej pani profesor.

Po części oficjalnej nastąpiła i ta nieoficjalna będąca czasem jedyną okazją spotkania dawnych kolegów z pracy i odświeżenia relacji oraz więzi z ludźmi ze  środowiska szkoły. Z jednym wyjątkiem. Młodzież , ważny składnik środowiska szkoły reprezentowana była tylko przez poczty sztandarowe. To wszystko zdarzyło się na trzy dni przed oficjalnym świętem. Starym zwyczajem dokonałem przeglądu informacji o święcie i jego obchodach zaczynając od Belferbloga. Nie zawiodłem się. W zamieszczonej tam notce p.t.: „Dlaczego 14 października” znalazłem słowa podbarwione rozczarowaniem dla istniejącego stanu rzeczy. Oto one:

… To samo można powiedzieć o Dniu Edukacji Narodowej. Dzień Narodowy jest, ale bez edukacji. Wszyscy bowiem mają 14 października wolne od zdobywania i przekazywania wiedzy. Ja także niczego dziś nie wyjaśnię. Nauczyciele nie nauczają, uczniowie się nie uczą, wykładowcy nie wykładają, a studenci nie studiują. Rząd i edukacja nadają się idealnie do muzeum http://chetkowski.blog.polityka.pl/2013/10/14/dlaczego-14-pazdziernika/

A więc świętujemy w zasadzie oddzielnie. Młodzież w roli reprezentantów, plus szkolni artyści występujący w programach ku czci i personel szkoły. Reszta ma wolne, a sam dzień świętowania upływa już zupełnie bezkontaktowo. Jeśli uczniowie składają nauczycielowi jakieś życzenia, to czynią to poprzez reprezentanta samorządu klasowego lub szkolnego, a reszta czasem wstaje i się urzędowo uśmiecha. Życzenia również przypominają te składane wujkom, czy ciociom z okazji imienin. Zdrowia, szczęścia , pomyślności… Po co się wysilać. Uczelnie wyższe, a więc i studenci nie świętują w tym dniu. Czy tam już KEN nie sięgała?

Po inauguracji nowego roku akademickiego 2013/14 na niektórych uczelniach przeprowadzono zajęcia z uczelnianego savoir vivre , co wywołało spore poruszenie wśród adeptów nauki, a nawet zgorszenie co bardziej wrażliwych. Uczelnie jednak wiedzą co robią i tak jak potrafią, tak próbują uzupełniać braki w tym zakresie. Te braki również obciążaj szkołę średnią.
W Jedynce Polskiego Radia, już od rana poszukiwano wzorca nowoczesnego nauczyciela stawiając nieco prowokacyjne pytanie:
– Czy to ktoś taki, kto ma konto na Facebook`u?
W wielu wejściach cytowano treść SMS-ów i wpisów dokonywanych przez radiosłuchaczy na fejsbukowym koncie Jedynki PR. Wśród bardzo wielu wypowiedzi na uwagę zasługują takie słowa:

Piotr Zajkowski  – Dzień dobry. Nauczyciel dzisiejszy powinien przede wszystkim zrozumieć ucznia. Jeśli nauczyciel umie zrozumieć ucznia i do niego dotrzeć, to zawsze będzie nowoczesny i 100 lat temu i za 100 lat .Tego wymaga się od pedagogów , ale pierwszymi pedagogami dziecka jest ich rodzic, i przede wszystkim, to rodzice powinni odznaczać się takimi cechami.
Odnotowałem tam jeszcze jedną symptomatyczną wypowiedź:
– Zryty temat – z miernymi skutkami. Wszyscy niezadowoleni. Po prostu nie dajemy rady (jak w piłce).
No właśnie. Wszyscy się znamy na oświacie i wszyscy ją na ogół krytykujemy. Może z wyjątkiem pani minister do spraw…, która również w wywiadzie dla Jedynki pochwaliła się wysokimi lokatami naszego systemu oświaty dla 15- latków jak i dla dorosłych osiąganymi w badaniach europejskich. Niemal w każdym ocenianym obszarze plasujemy się powyżej średniej lub na poziomie średniej, a więc cieszmy się i świętujmy.

Wszystkiego Najlepszego Koleżanki i Koledzy Nauczyciele

26 uwag do wpisu “Święto Edukacji – Zryty temat

  1. ~Piotr Opolski pisze:

    Wszystkiego dobrego Panie Psorze !!!.
    Nie chcę wzniecac dyskusji ale mam takie oto refleksje. Nauczyciel miał i ma nauczać. Kiedyś wiedzę pakowałó się na rózne sposoby i z róznej strony i przy pomocy róznych narzędzi. Wyrastały z tego porządne mniej lub bardziejspołeczeństwa które podbijały światy. /Nie tak dawno zniesiono w Angli karę chłosty/.
    Dzis abiturient to zdziecinniała baba albo na siłę przepchnięty nieuk.
    Dzis nauczyciel nie naucza a martwić się ma czy uczeń nie ma ADHD, czy może pomachać rączkami na WF-ie i czy sie za bardzo nie zestresuje jak będzie miał za dużą pracę domowa.
    ………………..no to do brzegu.
    Czasami sam jestem zadowolony że jestem „już” na emeryturze bo „źle się dzieje w państwie duńskim”. Jakby społeczeństwo i ich elity wraz z władzami głupieja w sprawa demografii też. Szkoły szkolące nauczycieli maja się nijak do ilości uczni a potem płacz że zwalniają, zamykaja szkoły………………………..
    Pozdrawiam

    Polubienie

    • Dziękuję Piotrze za wypowiedź. Szkołę, wszyscy znamy i mamy na jej temat swoje zdanie. Problem w tym, że są one bardzo odmienne . Dlatego postanowiłem zapytać, czy to jest już „Zryty temat”, o którym nie warto rozmawiac?
      Zanim wszyscy przejdziemy na domowe nauczanie szkoła musi być, bo nic jej nie zastąpi.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  2. ~mironq pisze:

    Dzień Nauczyciela – jakoś nikt z mojego otoczenia nie mówi: Dzień Edukacji Narodowej – to jedno z dziwniejszych świąt. Uczniowie lubią je z tego powodu, że nie muszą zbyt długo oglądać nauczycieli, ci z kolei mogą w tym dniu wypić spokojnie kawę i nie użerać się z rozwydrzonymi dzieciakami. Czyli jednym słowem wszyscy szczęśliwi.

    Mam dość mieszane uczucia co do nauczycieli, jako grupy zawodowej. Kiedyś nieco częściej można było zauważyć osobę, która znalazła się się w szkole z powołania i zależy jej na tym, żeby tego Jasia czy Małgosię nauczyć choć liczyć do stu i wbić mu do głowy gdzie leży Afryka. Dziś z powołania to ciężko znaleźć nawet księdza.

    Kiedy kończyłem studia z przerażeniem zauważyłem, że na uczelni (czyli do pracy ze studentami) nie zostały najlepsze osoby z mojego roku, ale miernoty, które miały marne szanse na sensowne poradzenie sobie w przemyśle i przerażone ciągłą walką w warunkach kapitalizmu i zmianami miejsc zatrudnienia.

    Polubienie

    • Witaj , witaj Mironq po dłuższej nieobecności. Tak jakoś jest, że wszyscy mamy krytyczne zdanie o naszej edukacji, a ona jako system trwa i do tego cieszy Panią Minister.
      Pretendet do władzy zapowiada likwidzcję gimnazjów i sporo innych zmian

      Polubienie

  3. ~Hanna pisze:

    Temat nigdy nie będzie „zryty”tatulu, bo chodzi o nasze dzieci, wnuki i prawnuki. Nauczyciele nie zawsze radzą sobie z uczniami. Młodzież się zmienia, rodzice nie nadążają albo mają to w „poważaniu”, bo przecież jest szkoła. Niech wychowuje, za to im płacą. Zapominają, że to oni są pierwszymi nauczycielami dla swoich pociech.Każde nowe pokolenie przynosi ze sobą lepsze i gorsze. Ciągle coś tam zmieniamy w edukacji, niestety czasem bez pomyślunku.Uważam,że gimnazja powinny być zlikwidowane.
    Mało jest nauczycieli z powołania a jeśli trafi się taki rodzynek to znika zasypany papierami, konspektami, itp. Nie ma czasu dla zrozumienia ucznia, bo skupia się na wpajaniu mu wiedzy. Z różnym skutkiem niestety. Wielu z byłych już nauczycieli dziękuje Opatrzności za to, że przeszli na emeryturę. I wcale się temu nie dziwię.
    Wszystkiego dobrego Tatulu! Mało kto może świętować ten dzień z tak piękną kartą zawodową jak Ty. Serdeczności.

    Polubienie

    • Dziękuję Hanno za tak miłe życzenia. Co do pozostałych kwestii to pełna zgoda.
      Pozostaje mieć nadzieję na to, że szkoła nadąży za zmianami jakie niesie współczesny świat i dostosuje kierunki i efektywność kształcenia do szeroko rozumianych potrzeb.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  4. ~Piotr Opolski pisze:

    ……………..a tak przy okazji. Gdzie jest pies pogrzebany ?
    Zachwycamy się jakimis Jejlami, oksfordami i innymi a ich uczeni absolwencji posiadaja więdze ogólną na poziomie katastrofalnym. Polski absolwen szkoły podstawowej nie pomyli Afryki z Azją, wie gdzie sa pingwiny a nie „nasi” ciagle jeszcze sa na etapie białych niedźwiedzi w Polsce czy nierorózniania indian od hindusów.
    Dlaczego nasi przeciętni komputerowcy wyprzedzają o lata świetlne komputerowców z innych zachodnich krajów a ich wiedza jest kompletniejsza.
    Gdzie jest pies pogrzebany ?.
    Za duzo wiedzy ogólnej na rzecz uzytkowej czy odwrotnie ?.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  5. Przeciętny poziom wiedzy sprawdzany testami badań międzynarodowych to jedno a szczytowe osiagnięcia poszczególnych uniwersytetów to drugie. Nasz najlepszy uniwersytet plasuje się daleko za wspomnianymi przez ciebie i to o lata świetlne. Powszechnie dostępna edukacja i elitarne uniwerki , to dwa bieguny niby tej samej bajki, ale… Z tych pierwszych wyjdą bezrobotni absolwenci, a z tych drugich elita przygotowana do rządzenia światem, i to przygotowana przede wszystkim w domu, równie elitarnym. „Sowa orła nie urodzi”.
    Podziały będą się wciąż pogłębiać, tak jak przepaść pomiędzy bogactwem, a skrajną biedą.
    Smutne?

    Polubienie

  6. ~Kinga pisze:

    Drogi Panie Czesławie !
    Ja telefonicznie złożyłam życzenia wszystkim nauczycielom, których numery telefonów posiadam już w dniu 14 października. Tym, do których niestety nie mogłam się dodzwonić składałam dzisiaj… Dzień Edukacji Narodowej to oczywiście święto nauczycieli, lecz nie tylko, gdyż jest to również święto pracowników szkoły i… uczniów, bo w końcu gdyby nie my, to nie było by oświaty… Niestety z coraz większym smutkiem patrzę na młodszych ode mnie… Dlaczego? A dlatego, że tak jak pokazali to dzisiaj niektórzy na akademii szkolnej, nie potrafią się zachować, wobec sztandaru, wobec nauczycieli i pracowników szkoły… Jestem zażenowana zachowaniem niektórych, oczywiście nie wszystkich. Ja często wspominam byłych nauczycieli, a zwłaszcza wydarzenia związane z nimi i przekazaną przez nich wiedzę. Miałam szczęście spotkać na swojej drodze nauczycieli, którzy poza tym, że uczą przedmiotu z którego posiadają wykształcenie, to dodatkowo uczą życia, wspierają, starają się zrozumieć i pomagają w trudnych sytuacjach… I z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć że pan, panie Czesławie należy do takich właśnie nauczycieli, którzy mimo, że są już poza szkołą, to nadal uczą życia. Dziękuję. I życzę wszystkiego co najlepsze…

    Polubienie

    • Dziękuję Kingo za takie świadectwo z samego środka owego środowiska szkolnego. Ja wiem że tak jest i dlatego wspomniałem o tych podziałach w tekście. Każdy świętuje oddzielnie i każdy sobie. Nie wiem czy mam rację, ale wspólne przebywanie również poza lekcjami, na zupełnym luzie mogłoby usunąć bariery, pomóc lepiej się wzajemnie poznać i czegoś nauczyć przy okazji i to powinno działać w obydwie strony.
      Dziękuję Opatrznośći za to, że są również tacy uczniowie jak Ty i do tego chcesz wyrazić publiczne uznanie byłemu nauczycielowi . Jestem wzruszony.
      Życzę Ci dużo sukcesów w końcówce edukacji szkolnej i na dalszej drodze życia
      Pozdrawiam

      Polubienie

  7. ~David pisze:

    Statystyczny Polak to taki A. Macierewicz, który zna się na wszystkim nie mając zielonego pojęcia o niczym .
    Dzień Edukacji Narodowej na Uniwersytecie Pedagogicznym im. KEN był obchodzony. Co prawda była to inauguracja roku akademickiego, ale zawsze. W końcu nazwa zobowiązuje .
    Dużo racji mają ci, którzy krytykują polską oświatę i nauczycieli. Jednak nigdy nie wolno generalizować. Musimy uświadomić sobie (i innym), że nauczyciele to osoby z powołaniem lub z brakiem owego powołania. Ci drudzy to koszmar, istna apokalipsa siejąca zniszczenie. To właśnie przez tych drugich mamy skrzywiony obraz nauczyciela. Jest to osoba, która nic nie robi, siedzi 18h (w tygodniu!) w szkole, ma ciepło, miło i przyjemnie, a do tego płacą mu przez okrągły rok, a czasem nawet 13stka mu wpadnie. Chciałbym żeby tak nie było, ale społeczeństwo i tak wie lepiej!
    Polskie szkoły produkują debili. Z roku na rok jest coraz mniej godzin danego przedmiotu, a i materiału jakoś tak ubywa. Kiedyś absolwent szkoły średniej górował swoją wiedzą nad studentami niektórych europejskich krajów, a teraz nie ma zielonego pojęcia o całkach, wektorach, etc. Oczywiście i tak każdy płacze, że w szkole uczą takich trudnych rzeczy, a matura to już jest w ogóle nie do zdania. Ludzie opamiętajmy się i zacznijmy SIĘ uczyć. Nawet jeśli od nas nie wymagają, to my powinniśmy wymagać sami od siebie. Czasami jednak miło się człowiekowi robi jak jest w stanie zrozumieć wypowiedź drugiego człowieka, która nie jest poprzelatana jakże wysublimowanym przerywnikiem na k.

    Polubienie

  8. Dziękuję Davidzie za obszerne podsumowanie i informacje z pierwszej linii. Surowo oceniasz. Apel aby się wziąć do roboty też odczytuję jako ze wszech miar uzasadniony. Nie wiem jakich sił należy użyć, aby przywrócić należne miejsce rzetelnej wiedzy, rzetelnej i uczciwej robocie i innym wartościom gdzieś pogubionym po drodze do SUKCESU , który jak wiemy jest celem, w każdym wyscigu szczurów .
    Mało wiem.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  9. Stokrotka pisze:

    Z dwudniowym opóżnieniem /ale jednak/ składam Ci serdeczne życzenia…
    Znam pracę nauczyciela od podszewki. Mój dziadek był nauczycielem, potem mama, teraz mąż i młodszy syn.
    Wiem, że jest to praca wyjątkowo ciężka i trudna!
    Serdecznie Cię pozdrawiam.

    Polubienie

  10. ~anna pisze:

    Bycie nauczycielem to bardzo ciężka praca zwłaszcza w dzisiejszych czasach ,ale są ludzie którzy chcą i potrafią wykonywać ten zawód wkładając w to całe serce. Dla mnie osobiście bardzo ważną rzeczą było to aby nauczyciel nie tylko potrafił przekazać swoją wiedzę, ale także miał podejście do ucznia ,a pan właśnie taki był i dlatego tatulek ma takie uznanie wśród uczniów .Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Polubienie

    • tatul pisze:

      Bardzo dziekuję Aniu za tak miłe słowa.Jestem coraz bardziej zaintrygowany Twoją (jesli wolno mi tak się zwracać?) osobą. Jeśli reprezentujesz opinię wielu osob, to tym bardziej się cieszę z mojego stylu pracy w szkole.
      Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

      • Anonim pisze:

        Oczywiście że może się pan tak do mnie zwracać .Dlatego napisałam w liczbie mnogiej gdyż nie tylko był pan moim nauczycielem, ale także wychowawcą mojego męża i wielu innych osób z którymi spotykamy się do dziś i bardzo miło wspominamy szkolne czasy .Pozdrawiam .

        Polubienie

  11. — Dzień Edukacji minął… życzeń jak widać , przyjąłeś wiele… mogę się tylko skromniutko do nich przyłączyć, ale ja nie o tym chciałam….
    — powiedz mi, jak to jest?. //jesteś wszak madrym doświadczonym człowiekiem i na pewno swoje zdanie w tym temacie masz..// w poniedziałek po południu zadzwoniła do mnie córka // uczy się w szkole średniej i mieszka w busie//.. i mówi… ,, mamuś na apelu było tylko siedem osób z mojej klasy”… dodam , że klasa liczy sobie 28 osób…. no to co z resztą? lekceważące podejście do obowiązku ucznia , brak poszanowania do zawodu nauczyciela , czy jeszcze inny powód….?… no i czyja to wina… rodzica, nauczyciela , czy samego ucznia ..? — trochę to smutne..

    ‚……

    Polubienie

    • A wiec potwierdzasz to, co podnoszę w tekście. Takie rozwiązanie wszystkim pasuje.
      Nauczyciele mają chwilę wytchnienia od wrzasku, uczniowie najbardziej cenną rzecz , czyli wolny czas, a rodzice? Ci mają swoje ważniejsze problemy niż koegzystencja szkolnych partnerów N-l – uczeń.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  12. Na szkołach zawsze się oszczędzało, a teraz obserwuję upychanie w klasach powyżej czterdziestki. Jak w takiej klasie nawet ten dobry nauczyciel da radę rozwinąć skrzydła, dalibóg, nie mam pojęcia. Bez mądrej reformy nie będzie lepiej. Do tych statystyk jak to jest dobrze, podchodzić należy bardzo ostrożnie.

    Polubienie

  13. Dzisiejsza Polityka zamieszcza tekst:: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1636735,1,w-jakim-kraju-oplaca-sie-i-chce-sie-byc-nauczycielem.read

    Jest tam informacja o liczebności klas:
    W którym kraju przypada najwięcej uczniów na jednego nauczyciela?

    Aż 32 uczniów na jednego nauczyciela przypada w Brazylii. Na drugim biegunie znajduje się Portugalia – tutaj jeden nauczyciel opiekuje się siedmiorgiem uczniów. Również norweskie i greckie szkoły mają małe klasy (w obu przypadkach stosunek 9:1).
    Za tym stoi jednak forsa

    Polubienie

  14. Witam po drugiej stronie świata.
    Bardzo podoba mi sie komentarz Dawida o przeciętnym Polaku. To prawdziwa prawda taki on to zna sie na wszystkim prawie jak inspektor Kluzo. Jak ci juz powiedziałem na Perepele, w dobie nadopiekuńczości nad dziećmi dorośli dziś muszą się niemal bronić przed głupim prawem. Zmiany, które wprowadzone w okresie tak zwanej wolnej Polski w zakresie oświaty nic dobrego nie zrobiły a wręcz odwrotnie jest coraz gorzej i będzie coraz gorzej. Spotkałem sie i z taka opinią, ze głupim społeczeństwem lepiej rządzić. Nie spodziewam sie zatem nic twórczego od władzy.

    Polubienie

    • Dawid jest moim byłym uczniem i studentem matematyki na uczelni pedagogicznej. Ma dużą wiedzę o tym jak jest i dużo chęci aby w swojej pracy zmienić te złe nawyki i zasady traktowania uczniów przez nauczycieli i chyba też w odwrotnej relacji. Ja mu dobrze życzę.
      Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

  15. Reblogged this on Tatulowe opowieści i skomentował(a):

    Jest niedziela 14 kwietnia 2019. Od tygodnia trwa strajk nauczycieli i nie wiadomo kiedy i czym może się zakończyć. Premier proponuje „Okrągły stół ” ale już po świętach. Oznacza to, że nauczyciele mogą sobie nadal strajkować,bo rząd nie ma już pieniędzy i nic nie może zaradzić.
    Okrągły stół, to szansa wypowiedzi wszystkich zainteresowanych w sprawie polskiej oświaty, ale aby mógł coś sensownego uradzić, to należałoby zrobić sensowne przygotowania, określić konkretne tematy i… co chyba najważniejsze zadeklarować cel, do którego rząd zmierza. Na dziś wiemy, że programy szkolne nie są akceptowane przez nauczycieli jak i rodziców. Młodzież chce wyprzedzać czas, a nie chce uczyć się tego, co było może i ważne trzydzieści i więcej lat temu. Te warunki brzegowe trzeba wypracować, podać pod publiczną debatę, aby okrągły stół mógł przynieść jakiekolwiek efekty.
    Znalazłem w archiwum bloga opisaną w 2013 roku relację z powiatowych obchodów Dnia Edukacji Narodowej. Są tam wypowiedzi ludzi, którzy życie poświęcili edukacji i coś chcieli o tym powiedzieć. Jest w końcu dyskusja jakiej nam potrzeba.
    Zapraszam

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.