Opowieść o intuicji, czy też o Aniołach Stróżach?

Jako starzy już ludzie zamieszkujemy w znacznym oddaleniu od dzieci i … co tu dużo mówić, tęsknimy za nimi. Mamy wprawdzie wypróbowane kanały łączności i utrwalone już formy porozumiewania się. Niemal przez cały dzień włączony komputer dostarcza nam informacji o ich aktywności na forach społecznościowych, czy na Skype. Mamy też telefony, e-maile, a jednak bywa, że mijają godziny, czy nawet dni w których zwyczajowo łączyliśmy się i wtedy przy braku rozmowy pojawia się niepokój. Uspokajamy się wzajemnie powtarzając że:
No news is good news, ale niepokój pozostaje wciąż silny. Tak było i dzisiaj. Czekamy dzień, czekamy dwa aż wreszcie żona zasiada do komputera i zaczepia. Ponieważ nie ma odzewu na nasze Puk, puk...to sięga po telefon i … Czytaj dalej