Minister od kasy

Bywają dwa rodzaje ministrów finansów: jedni odchodzą w hańbie, a drudzy – we właściwym czasie. James Callaghan

Jacek Roz­tow­ski, wi­ce­pre­mier i mi­ni­ster fi­nan­sów, jest źle oce­nia­ny przez 48 proc. Po­la­ków. 31 proc. od­nio­sło się neu­tral­nie do pracy mi­ni­stra, a za­do­wo­lo­nych z jego po­czy­nań jest tylko 8 proc. an­kie­to­wa­nych. Mi­ni­ster zna­lazł się na trze­cim miej­scu wśród najgorzej ocenianych ministrów – jak to możemy wyczytać w dzisiejszym artykule
Wyprzedził tylko min. Joannę Muchę i Bartosza Arłukowicza, których oceniano jeszcze gorzej. Nic wiec dziwnego, że pojawiły się kalkulacje o jego rychłym zwolnieniu w ramach przewidzianej na wrzesień  rekonstrukcji rządu. Zakłada się możliwość wykonania takiego manewru nie tylko z powodu niskich (jak twierdzi opozycja) kompetencji, a z potrzeby rzucenia na pożarcie wystarczająco „grubej ryby”, bo tylko to może przywrócić zaufanie do tego rządu.
Wiadomo, że powodem wszelkiego zła jest kasa, a właściwie jej brak. Na czym więc zbić kapitał polityczny pozwalający podmienić obecnych rządzących przez pretendentów do władzy? Oczywiście, że na krytyce wszelkich poczynań w sferze finansów, na rzucaniu podejrzeń o korupcję, o machlojki w ustawianiu przetargów, na podkopywaniu zaufania społecznego do rządu itd. itp. Wszyscy poprzednicy to samo robili, aby obalić rządy AWS, SLD, PIS, a teraz łączą siły, aby wysadzić z siodła obecnych politykierów. Oni sami mówią : Krytyka rządu jest świętą sprawą każdej opozycji w każdym demokratycznym państwie – i mają rację. Walczą, przekonują do swoich racji, zjednują sobie poparcie na zasadzie śnieżnej kuli, która kiedyś zacznie się toczyć i nabierając na siebie kolejne warstwy nie da się już zatrzymać. Niczym taran zmiecie wszystko to, co stoi na drodze.

Jak się nam żyje? Najwięcej wie o tym opozycja. Tam najbardziej starannie liczy się miliony młodych Polaków wypchniętych za granicę decyzjami nieudolnego rządu, a także młodych bezdomnych i bezrobotnych rodziców i ich niedożywione dzieci. Tam prowadzi się dokładne rachunki rosnącego dynamicznie zadłużenia Polski wobec świata zewnętrznego i wewnętrznego. Tam wiedzą najlepiej ile oszczędności, a ile długu przypada na statystycznego Polaka. Co najważniejsze??? Opozycja najlepiej wie, co trzeba zrobić, – oczywiście po odsunięciu dzisiejszych władców od władzy, aby zaspokoić rozbudzone w kampanii oczekiwania wyborców. A roszczenia mamy nie małe. Jak to wynika z wypowiedzi szefowej CBOS: … Najmłodsi wyborcy mają mniejsze poczucie powinności wobec państwa. Aż 37 proc. nie uznaje za obowiązek płacenie podatków. Postawa roszczeniowa? Cynizm? Nie rozumiem, ale jestem zaniepokojona – mówi Mirosława Grabowska – Szefowa CBOS Agnieszka Kublik:
…Polacy chcą mieć państwo, które ma zapewnić bezpieczeństwo, poszanowanie własności prywatnej, zagwarantować leczenie i studia wyższe za darmo, pracę zgodną z kwalifikacjami, no i dach nad głową. I to się nie zmienia od lat.

Prof. Mirosława Grabowska, socjolog potwierdza powyższą opinię:
To prawda, badania CBOS pokazują, że Polacy mają bardzo wysokie oczekiwania wobec państwa. Moim zdaniem to połączenie trzech czynników: jeszcze wpływu PRL-u, zafascynowania modelem państwa opiekuńczego na wzór skandynawski i społecznej nauki Kościoła. Ma być po równo dla wszystkich, bezpiecznie i godnie. Ale zwracam uwagę, że oczekiwania, iż państwo zapewni obywatelom bezpieczeństwo i poszanowanie własności prywatnej – a są to oczekiwania 99 proc. – to standard nawet w liberalnym, minimalistycznym modelu państwa. Ciekawe, że oczekiwania socjalne są niewiele niższe.
– Komu wierzyć??? Komu zaufać???
– Politykom? – NIE!!! – Zwłaszcza  miłościwie nam panującym. A może pretendentom do władzy??? – Tu już jest różnie: O tym też donosi prasa…

Z badania TNS Polska dla „Wiadomości” TVP wynika, że więcej Polaków wierzy w propozycje na walkę z kryzysem przedstawiane przez PiS niż te, które proponuje PO… 20 proc. ankietowanych wierzy, iż PiS ma najlepsze plany na walkę z kryzysem. Propozycje antykryzysowych działań przedstawiane przez Platformę podobają się 14 proc. respondentów. W recepty na walkę z kryzysem przedstawiane przez inne partie wierzy zdecydowanie mniej ankietowanych – SLD zaufałoby 4 proc. wyborców, Ruchowi Palikota i PSL – 3 proc., Solidarnej Polsce – 2 proc., a PJN i Nowej Prawicy – 1 proc. 

Po obydwu stronach barykady występują wybitni i utytułowani ekonomiści. Jak czyta się ich ekspertyzy, to człowiek ma coraz mniej pewności co do tego, że oni kończyli podobnie uczące szkoły i powołują się na te same prawa ekonomiczne. Należąc do dworów tych, czy innych zleceniodawców piszą to, czego oczekują ich mocodawcy. Nie od dzisiaj wiadomo, że … sposób stania, czy siedzenia, bardzo zmienia punkt widzenia.
Wracając do „ministra od kasy”, to zanim wydamy osąd walnijmy się we własne piersi i odpowiedzmy, czy na miejscu tego smutnego obecnie pana moglibyśmy liczyć na pozytywne oceny kwalifikacji i kompetencji? Czy on lub ktokolwiek inny jest w stanie pogodzić żądania obniżenia podatków z żądaniami powiększenia wydatków, bez pogłębiania deficytu?
Takie cuda się jeszcze nie zdarzyły. Nigdzie na świecie.
– Czy kolejny minister potrafi zmienić zasadę stosowaną w każdym dobrze prosperującym gospodarstwie domowym? Brzmi ono następująco :
Pamiętaj rozchodzie, żyj z przychodem w zgodzie!