Gołąbki pokoju

Prezes PiS po raz kolejny zdecydował się na przebudowę swojego wizerunku. Teraz jako szczególnie zatroskany o zrujnowaną (według PiS) gospodarkę jeździ po kraju przedstawiając program swojej partii, który w założeniach ma przywrócić właściwe relacje ekonomiczne i społeczne (z naciskiem na społeczne jednak) i poprawić nasz byt na tyle, aby młodzi ludzie przestali wyjeżdżać „za chlebem” i urządzili się w kraju nad Wisłą, aby tu zechcieli pracować na siebie, na emerytów, rodzić dzieci i „nie czynić tego z przymusu lecz z ochoty”. Wiele się ostatnio zmieniło wokół prezesa. Odsunięci zostali „jastrzębie”, a medialną szansę uzyskali ludzie mający wizerunek „gołębi”. Pośród nich prezes jest najbardziej niewinnym i oczywiście krzywdzonym przez innych niezasłużonymi atakami , a to wszystko odbywa się w ramach polskiej wojenki na górze.

Jeżdżą zatem panowie politycy – z opozycji zwłaszcza odwiedzając małe miasta i miasteczka i nie szczędząc swego drogocennego czasu i trudu agitują już przekonanych swoich zwolenników do oddania odpowiedzialnego głosu w najbliższych wyborach. Przecież wcale nie musi tak być jak jest, powiadają.


Polakom należą się rządy prawe i sprawiedliwe. Najwyższa pora usunąć nieudaczników i zastąpić ich udacznikami
. Tylko wtedy mamy szansę na wyjście z zapaści w jaką wpakował nas Tusk ze swoimi poplecznikami… To nic, że nie udało się konstruktywne wotum nieufności. Przeprowadzi się kolejne. Kandydat techniczny wraz z rządem cieni wciąż jest gotowy do wejścia w rolę Męża Opatrznościowego, który odpowiednio kierowany, spełni wszystko co prezes obiecuje i zapewni nam wszystko to, co się nam słusznie należy.

Inni politycy jeśli coś mówią, to tylko mówią, a prezes jak obiecuje to… obiecuje – usłyszałem wczoraj w telewizji pięknie powiedziane przez prezesa słowa. Ma wsparcie, tak z góry Radio-Maryjnej, jak i z dołu, od robotników prowadzonych przez Piotra Dudę – gracza (z małej litery) o najwyższą stawkę. Prezes chętnie stanie na czele narodowców jak i działaczy ruchu oburzonych, byle tylko zyskać absolutną większość i zagrać o najwyższą pulę, o Polskę rządzoną według jego norm i standardów. A są to bardzo wysokie standardy. Tak gospodarcze jak i społeczne oraz moralne.  Na dzisiaj spełnia je ok. 30 proc. prawdziwych Polaków. A co z pozostałymi? O tym potem!

To jest już bardzo bliska perspektywa. Notowania niezmiennie wskazują na rosnące, a ostatnio utrzymujące się na stałym poziomie, niczym jakieś zaklęte status quo podziały naszych sympatii pomiędzy POPIS. Trwa festiwal POPIS-owych POPIS-ów wskutek, których główna scena rozgrywek jest od lat zajęta przez te dwa obozy. Tylko SLD posługujący się ostatnio niemal identycznymi jak PIS narzędziami walki ideologicznej jakoś tam pałęta się pomiędzy goliatami walcząc o miejsce przyszłego koalicjanta zwycięzcy głównej walki sezonu.

W minioną niedzielę usłyszałem w moim parafialnym kościele dwa ważne dla Bogo-Ojczyźnianych obywateli teksty, które chciałbym im dedykować. Pierwszy z nich to psalm śpiewany pięknie przez moją młodą sąsiadeczkę:

(Ps 15,1-5)
REFREN: Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie.

Kto zamieszka na Twej górze świętej?
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie
i mówi prawdę w swym sercu,
kto swym językiem oszczerstw nie głosi.

Kto nie czyni bliźniemu nic złego,
nie ubliża swoim sąsiadom,
kto za godnego wzgardy uważa złoczyńcę,
ale szanuje tego, kto się boi Pana.

Kto dotrzyma przysięgi dla siebie niekorzystnej,
kto nie daje swych pieniędzy na lichwę
i nie da się przekupić przeciw niewinnemu.
Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje.

To stary tekst, tak stary jak Pismo Święte. Czy stracił coś na swej aktualności? Oceńcie Państwo sami.

Drugi tekst jest jeszcze starszy, bo jest to sentencja przypisywana Arystotelesowi (384-322 pne) Jeden z uczniów greckiego filozofa Arystotelesa zapytał:

Dlaczego człowiek ma dziesięć palców, dwoje uszu, dwoje oczu, a tylko jedne usta i jeden język?
Arystoteles odpowiedział:
Ponieważ człowiek musi pracować dziesięć razy więcej niż jeść, a widzieć i słyszeć dwa razy więcej niż mówić.
…A prezes jakoś nic nie mówi o tym abyśmy się wszyscy wzięli do roboty i sami budowali swoją pomyślność, bo żaden rząd niczego nam nie da, czego wcześniej nam nie odbierze w postaci podatków. Nie mówi też o tym, abyśmy słuchali nie tylko tego, co on mówi i obiecuje, ale wsłuchiwali się we wszystko co na dany temat się mówi i pisze i sami znaleźli najlepsze dla nas i dla Polski rozwiązania społeczne i polityczne.

19 uwag do wpisu “Gołąbki pokoju

  1. ech z ta polityką to chyba nigdy sie do niczego nie dojdzie bo…każda strona ma swoje racje….
    ale gdyby każdy człowiek stosował tylko 10 przykazań byłoby chyba lepiej , bo sko ro – nie kradnij – to nie kradnie NIKT…itd….
    ja już straciłam wiarę że coś w naszym kraju zmieni sie na lepsze, każda partia obiecuje złote góry przed wyborami a po wyborach…szara rzeczywistośc…

    Polubienie

    • Masz rację. Najprostsze prawo etyczne jakie zawarto w dekalogu jest nadal aktualne i wolne od interpretacji polityków.
      Każdy obiecuje – nikt nie dotrzymuje obietnic, a później…nam przychodzi płacić za swoją wyborczą naiwność

      Polubienie

  2. ~Piotr Opolski pisze:

    Dobrze, że rozgraniczasz polityków opozycji i rządzących bo jest to kluczowa sprawa. Opozycja może gaworzyć co chce i ile, rządzący nie bardzo. Opozycja może „jechać równo”ogólnikami a rządzącym dzienikarze nie pozwolą i w reszcie, opozycja nie ma nic lepszego do roboty jak byc opozycją a rządzący lepiej lub gorzej ale pchaja ten państwowy wózek do przodu.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  3. Dzięki, że wpadłeś.
    Ja doceniam tę właśnie wartość, że obecni lepiej czy gorzej to jednak ciągną ten nasz wspólny wózek, a że bywają również negatywy w sposobie ciągnięcia … Nikt nie jest ideałem. Pretendenci również. To my powinniśmy skalkulować ewentualną zmianę zaprzęgu w czasie przeprawy.
    Nie musi to wyglądać tak słodko jak twierdzą pretendenci…
    Pozdrawiam

    Polubienie

    • ~Piotr Opolski pisze:

      Tatulu !!
      Odwiedzam Cię i czytam choć piszesz dośc rzadko. Miałem Ciebie w „ulubionych” ale wyrzuciłem i przeniosłem do „polecanych” na swoim blogu.
      Pozdrawiam

      Polubienie

      • Bardzo dziękuje za te informacje. Wpadałem od czasu do czasu na nowe limeryki i nie obserwowałem tzw. linkowni.
        Będę wpadał częściej.
        Pozdrawiam

        Polubienie

  4. ~Antoni Relski pisze:

    Nie chcę po raz kolejny swojego zniechęcenia polityką, bo w końcu swoich wyborów dokonuję nad urną.
    Tak czasem myślę, że historia niewiele nas Polaków
    nauczyła.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  5. Z treści notki łatwo wywnioskować – której partii kibicujesz, a którą „pogardzasz”. Od zawsze byłam bezpartyjna. Jednak wieści z tej krajowej polityki są wyjątkowo niepokojące, a zwłaszcza te o rosnącym w zatrważającym tempie długu publicznym; o rosnącym bezrobociu, a od lat nie notowano tak wielkiej emigracji, lecz nasza wysoce wykwalifikowana młodzież ma już dosyć pracy na zmywaku w Anglii – czy Ciebie to nie rusza? Moim skromnym zdaniem – z tego marazmu [bagna] nie jest w stanie wyprowadzić kraj żadna partia. Należy jedynie współczuć i gorliwie modlić się za następne pokolenia; pozdrawiam

    Polubienie

    • Rząd Tuska napchał sobie kieszenie naszymi pieniędzmi!
      500 milionów złotych na premie w PO…..
      http://www.fakt.pl/Nagrody-w-Platformie-Obywatelskiej-Rzad-Donalda-Tuska-wydal-majatek,artykuly,219739,1.html
      diety radnych począwszy od radnych gminnych;powiatowych; wojewódzkich; posłów, senatorów i eurodeputowanych są bez podatku, zaś renciści i emeryci od swych głodowych świadczeń mają potrącany podatek m.in. na ich – bogaczy – diety. Po prostu brak słów; tego rozpasania nie jest w stanie już zatrzymać żaden człowiek, to musi doprowadzić do samozagłady, aby powróciły czasy „miłości bliźniego” i podziału sprawiedliwego.

      Polubienie

      • Basiu, przeczytałem, ale po sprawdzeniu kto jest autorem tych rewelacji. I już wszystko wiem. Inni premii i nagród nie brali, prawda? Już z ostatniej afery z wicemarszałkami Sejmu można to wnioskować. A kto ustalił te regulaminy nagród? Nie nasz parlament przypadkiem? Tam są wszystkie siły?
        Trwa walka na śmierć i życie i stosowane są wszelkie haki, w tym i takie, które nie licują z głoszonymi oficjalnie wartościami.

        To bodaj Napoleon Bonaparte rzekł, iż:

        Żyją za pieniądze nasze,

        Nie żadni tam mesjasze,

        Trwonią, sprzedają, grabią,

        Sądzą, że wszystkich oszwabią,

        Twierdzą : to sprawy nie wasze!
        Smutno to widzę

        Polubienie

  6. To nie tak Basiu, że kibicuję jednej partii, a inną pogardzam. Boli mnie to samo co i Ciebie, ale ta nieustannie prowadzona wojna na górze wciąż daje ten sam efekt. W śmiertelnym uścisku wciąż pozostają dwa obozy i trwa to, co wydawałoby się nie do zrealizowania . Mamy POPIS , który zablokował wszelkie drogi innym siłom i tak trwamy. Jedni straszą drugimi i wytworzyli w społeczeństwie takie podziały, z którymi nie łatwo będzie rządzić przyszłej władzy, jaka by ona nie była. Metody zdobywania społecznego poparcia przez partię, która już sześć razy przegrała jest nie do przyjęcia. Jest dużo złych rzeczy wokół, ale nie jest tak, że wszystko jest zawinione przez Tuska. Polska nie jest samotną wyspą. Istnieją jeszcze warunki zewnętrzne, z którymi trzeba się liczyć i które trzeba uwzględniać.
    Jest źle, ale kto powiedział, że obalając tę władzę jak za dotknięciem różdżki wszystko się zmieni? To że jeden z pretendentów tak mówi, to tylko mówi i tyle.
    Pożyjemy, zobaczymy. Ja też jestem pełen obaw, bo nawet nie ma na kogo głosować, a nie iść do wyborów, to jeszcze gorszy wybór.
    Pozdrawiam smutno

    Polubienie

    • Dzięki; wezmę pod „lupę” tego ministra a nowego konkurenta- Sienkiewicza; do tej pory nie zwracałam na niego wcale uwagi. Z wymienionych konkurentów; Schetyna G. to syn śp. Zbigniewa Schetyny – mojego wychowawcy z Opola. Z J.Gowinem sympatyzuję; ale na niego nie głosuję, gdyż to nie mój rejon. A tak w ogóle to ;
      „nie babska to rzecz – polityka;
      niech baba w to nosa nie wtyka;
      niech się lepiej zajmie garami,
      a nie szarogęsi się miedzy chłopami ;[żart:)]
      to urywek mojego wiersza z czasów komunistycznych, za który otrzymałam pochwałę I sekretarza OOP;

      Polubienie

      • ~Kneź pisze:

        Bartek Sienkiewicz ma coś czego nie ma i nie miał Donald Tusk, ma charyzmę i budzi szacunek. Jeżeli się nie zedrze jak miotła w pracy, to na pewno o nim jeszcze usłyszymy – on potrafi za sobą pociągnąć ludzi. Ma nazwisko, pochodzenie, przychylność bardzo aktywnego środowiska dawnego NZS-u, brak uwikłania w partyjne gierki i doświadczenie. Dodatkowo może śmiało sięgnąć do fachowców, którzy w życiu nie zgodziliby się na współpracę z PO czy PiS, a jednocześnie może przebierać fachowców z obu tych partii. Ja mu życzę jak najlepiej i żeby się nie dał złamać, ani też skiepścić jak Rokita, który również w tych samych środowiskach cieszył się powodzeniem, a spieprzył wszystko do dna. I może jeszcze paru takich Sienkiewiczów gdzieś się znajdzie?
        Do wyborów jeszcze dwa lata, po drodze wybory do europarlamentu i samorządów, wiele może się wydarzyć, a ja na pewno na dotychczasowe ugrupowania nie zagłosuję.
        Co do krytyki i prawa opozycji do plecenia bzdur, to zauważ Piotrze, że nie wszyscy przeciwnicy Platformy plotą bzdury i nie mają pohamowania w krytyce. Jest parę osób, które nie bredzą, a też są opozycją.

        Polubienie

      • Kneziu, dziekuję za te słowa uznania dla Sienkiewicza, który jednak nie jest tak powszechnie znany jak osoby z wierchuszki. Myślę, że wielu jest takich ludzi, którzy mogliby wnieść do polskiej polityki jakiś ożywczy ferment, ale nie mogą się przebić.
        Jeszcze dwa lata do planowanych wyborów. Jeśli koalicja rządowa nie wytrzyma tak zmasowanego ataku, jaki ma miejsce dzisiaj, a przecież będzie się jeszcze nasilał, to będziemy mieć przedterminowe wybory. Czy my, wyborcy jesteśmy już świadomi tego o co toczy się gra?

        Polubienie

      • ~Kneź pisze:

        Ja mam cały czas tę świadomość – gra toczy się o ten „postaw sukna”, który nasi ulubieńcy starają się sobie, a przede wszystkim nam wyrwać. My pozwoliliśmy na rozwój tego pasożyta i my go musimy znosić i żywić. Dobrze by było odrobinkę go ograniczyć, bo na razie zachowuje się jak niepilnowane bydło – wchodzi w zboże.

        Polubienie

      • Za sprawą fejsbuka powróciłem dzisiaj do tego testu sprzed dwóch lat i smutne refleksje mnie naszły. Falenta, czy inny co się w tym światku pałęta nagrał kogo chciał, a inny opublikował. Skuteczne działanie, prawda? Krajobraz po tej bitwie też smutny

        Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.