Smutna rocznica

Od pewnego czasu w mediach trwała nasilona kampania informacyjna na temat bestialskiego ludobójstwa dokonanego na Polakach zamieszkujących przed II Wojną Światową rejon Wołynia na Ukrainie. http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/dzieci-wolynia,1,5559719,kiosk-wiadomosc.html

To jedna ze zbrodni na naszym narodzie, o której – ze względu na poprawność polityczną do niedawna nie wypadało otwarcie mówić. Wielka polityka prowadzona wobec Rosji i Ukrainy nie dopuszczała możliwości drażnienia przyszłego partnera jakiego upatruje się w Ukrainie. Może dlatego wiedza o rozmiarach tamtego bestialstwa jak i szczególnego okrucieństwa z jakim dokonywano fizycznej zagłady całych wsi była mało znana. Dzisiaj już chyba każdy Polak wie ile osób wtedy na Wołyniu zamordowali Ukraińcy, a ile Ukraińców zginęło w wyniku akcji obronnej prowadzonej m.in. przez naszą AK. Mnie udało się usłyszeć w Jedynce PR rozmowę z ukraińskim profesorem, w czasie której dowiedziałem się jak wyglądała sytuacja pomiędzy Polakami, a Ukraińcami skupionymi m.in. w UPA. To, że w ich odczuciu byliśmy tam okupantami, a walka o czystość etniczną tamtych ziem, na których chcieli stworzyć Wolną Ukrainę była dla nich czynem patriotycznym jest wciąż negowana przez wielu naszych polityków i chyba dlatego jest wciąż mało znana. My również mamy do rozliczenia z Ukraińcami zupełnie nie chwalebną „Akcję Wisła”, w ramach której wysiedliliśmy z rejonu Bieszczad do ZSRR, a także przymusowo rozproszyliśmy po kraju odwiecznych mieszkańców tamtych ziem zaliczanych do ludów Bojków i Łemków.http://www.przegladpowszechny.pl/2009/11/04/lemkowie-i-bojkowie/ Czytamy tam m.in. o tym że:

 W latach 1944-1947 nastąpiły na terenie polskiej Łemkowszczyzny tragiczne przemieszczenia ludności. 9 września 1944 r. Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego i rząd Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej podpisały układ, w którym obie strony zobowiązały się do ewakuacji z Polski wszystkich obywateli narodowości ukraińskiej, białoruskiej, rosyjskiej i rusińskiej[7], jak również przystąpić do przesiedlenia z ZSRR wszystkich Polaków i Żydów będących obywatelami polskimi do 17 września 1939 r. Przesiedlenie miało mieć charakter dobrowolny. Wymiana ludności przybrała w istocie charakter brutalnej akcji wysiedleńczej[8]. Wojsko otaczało łemkowskie wsie. Zmuszano ludność do pospiesznego pakowania dobytku i prowadzono, pod eskortą, do obozów przejściowych, otoczonych drutem kolczastym. Stamtąd wysyłano ich transportami kolejowymi na radziecką Ukrainę. Ludność chroniła się przed wojskiem w lasach. Żołnierze urządzali więc obławy na uciekinierów. Rodziny łemkowskie masowo uciekały do Czechosłowacji, skąd jednak były usuwane z powrotem na polską stronę[9]

 ... W Polsce po II wojnie światowej Bojkowie podzielili los innych ukraińskich grup regionalnych. W ramach akcji „Wisła” wysiedlano ich głównie na Pomorze oraz na Warmię i Mazury. Podobnie jak ich pobratymcy na Ukrainie nie nazywają jednak siebie Bojkami ani nie przejawiają silniejszej więzi z bojkowską tradycją regionalną. Uważają się za Ukraińców (oczywiście poza jednostkami, które uległy całkowitej polonizacji).

Nasza wspólna z sąsiadami historia znaczona jest wieloma wydarzeniami mającymi charakter szczególnego okrucieństwa jakie zwykle towarzyszy wojnom, a tych w naszych stronach nie brakowało. Czy tylko nasze ludy są tak szczególnie naznaczone skłonnościami do okrutnego zwalczania przeciwników? Otóż nie tylko. Zawsze tam gdzie była wojna, tam okrucieństwo było rodzajem oręża. To ze strachu przed rabunkiem, gwałtami, paleniem domostw ludzie uciekali pozostawiając bez obrony całe połacie swoich ziem. To wojna wyzwalała w ludziach zwierzęce (bez obrazy dla zwierząt) instynkty. To wojna była dla wielu szansą na wzbogacenie się poprzez rabunek, czy wzięcie do niewoli podbitych ludzi. To dlatego rozwinął się ruch przeciwdziałania takim praktykom owocujący stworzeniem Międzynarodowego Prawa Humanitarnego zapisanego m.in. w Konwencjach Genewskich. Pierwsza z nich pochodzi z 1864 roku, a ostateczną kodyfikację tego prawa znajdziemy dopiero w 1949 roku, a więc po niemal 80 latach m.in. dlatego, że I i II Wojna Światowa wniosła do sposobu prowadzenia wojen nowe techniki zabijania i nowe sposoby podboju. Wojny te jak i konflikty lokalne, pucze wojskowe i przewroty przeniosły ciężar skutków wojen z żołnierzy – jak to dawniej bywało na ludność cywilną. Jeszcze w 1977 roku uzupełniano prawo humanitarne o protokoły dodatkowe obejmujące zagadnienia, których wcześniej nie znano. Czy osiągnięto już stan prawny zapewniający ochronę ludności cywilnej w czasie wojen? Otóż nie! Pamiętamy afrykańską Rwandę? A Srebrenica? Przypomnijmy sobie te fakty z nieodległej przeszłości…

… Ludobójstwo w Rwandzie – masakra osób pochodzenia Tutsi dokonana przez ekstremistów Hutu (przede wszystkim z bojówek Interahamwe i Impuzamugambi) w Rwandzie w ciągu około 100 dni od 6 kwietnia do lipca 1994 roku. Jej ofiarą padło, według szacunków, od 800 000 do 1 071 000 ludzi.

Ludobójstwo to, wyróżniające się niespotykaną liczbą ludzi zamordowanych w tak krótkim czasie, stało się prawdopodobnie największą porażką ONZ w historii jej istnienia. Pomimo wszelkich danych jakie udało się zebrać przed wybuchem konfliktu i pomimo aktualnych relacji w mediach, gdy ludobójstwo już się rozpoczęło, państwa zachodnie (w szczególności USAFrancjaBelgia i Wielka Brytania) w żaden sposób nie zainterweniowały, aby mu zapobiec…

 Masakra w Srebrenicy – funkcjonująca w światowej opinii publicznej nazwa masowych egzekucji wykonanych na około 8 000 muzułmańskich mężczyzn i chłopców przez zbrojne oddziały Serbów w dniach od 12 lipca do 16 lipca 1995 r. w czasie wojny w Bośni, w okolicach miasta Srebrenica. Masakra ta jest uznawana za „największe ludobójstwo w Europie od czasu II wojny światowej”.

Jeśli już to wiemy, to zobaczmy jak w historii wyglądał ten szczególny  aspekt okrucieństwa ludów walczących o władzę w różnych rejonach świata:
Przykłady ludobójstw wg. http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludob%C3%B3jstwo 
XIX wiek eksterminacja Aborygenów tasmańskich.

XX wiek Rzeź Ormian,  Ludobójstwo Herero i Namaqua,   Eksterminacja Asyryjczyków

Zbrodnie Niemców i ich sojuszników:
Holocaust
Obozy niemieckie 1933-1945
Auschwitz
Akcja AB
Palmiry
Intelligenzaktion
Porajmos
egzekucje w Ponarach
Jasenovac
eksterminacja jeńców sowieckich
Masakra nankińska

Zbrodnie sowieckie:
Wielki głód na Ukrainie
operacja polska NKWD
zbrodnia katyńska
Kuropaty Bykownia
Rzeź wołyńska
Czystka etniczna w Małopolsce Wschodniej
Zbrodnie Czerwonych Khmerów
masakra w Sabrze i Szatili
atak gazowy w Halabdży
masakra szyitów w Dudżail
ludobójstwo w Rwandzie
masakra w Srebrenicy

XXI wiek  Konflikt w Darfurze

Kto może dzisiaj zapewnić, że to już koniec z podobnym jak w tych zdarzeniach traktowaniem innych ludzi?. Żadna siła typu ONZ czy inne organizacje o zasięgu globalnym nie wezmą na siebie roli policjanta strzegącego pokoju w całym świecie. Rola światowego żandarma jaką przypisywano dotychczas Amerykanom przestała im odpowiadać. Nie będzie zatem ładu zwanego ironicznie Pax Americana . Nie widać również żadnego mocarstwa, które stać na pełnienie podobnej roli. Jaka zatem może być przyszłość ludności zamieszkałej w rejonach objętych walką o dostęp do surowców czy o dominację polityczną, religijną i wszelką inną?

Z tego właśnie względu zwróciłem uwagę na cytowaną na wstępie sentencję.

Bóg stworzył nas wszystkich na podobieństwo swoje. Wyposażył nas we wszystko co potrzebne, abyśmy mogli w sposób mądry czynić ziemię poddaną sobie. Co my robiliśmy z tymi darami w przeszłości? A przyszłość będzie inna? Może lepsza?

24 uwagi do wpisu “Smutna rocznica

  1. niestety ludzkośc idzie w bardzo złym kierunku, przestaja działać jakiekolwiek normy moralne, liczy się zysk i radośc z zaspakajania własnego ciała….
    mam obawy, bo skoro dzieje sie wokół tyle zła a ja jako ja nie mam na to wpływu , to może byc tylko gorzej….
    cóż mogę zrobic jako emeryt? próbowałam zachęcic do dyskusji na swoim blogu celowo przejaskrawiając pewne fakty i co ? nikomu nie chce się wychylic, dodać własnego zdania….
    tak samo na portalu dla seniorów gdzie udzielam sie od 8 lat….
    ludzie udaja że nie ma zła wokół nas…. tak dla swojego świetego spokoju…
    moja chata z kraja …. a reszta ? niech sobie robią co chcą….
    widać to na każdym kroku, zarówno w środowiskach młodzieżowych, młodych rodziców, księży…..polityków….
    próbowałam rozeznać środowisko gdzie od roku przyszło mi żyć…. i naprawdę NIE MA Z KIM NAWET POROZMAWIAĆ NA PODOBNE TEMATY….
    ech duzo by na ten temat…. ale tu nie miejsce na wywody….
    pozdrawiam….
    a wczoraj słuchałam w RM bardzo ciekawych Rozmów Niedokończonych…. kto z młodych słucha tego radia i o tej nocnej godzinie ? a naprawdę są tam czasami perełki do wysłuchania….
    choc i zdarzają sie również audycje tendencyjne
    pozdrawiam tam

    Polubienie

  2. ~leptir – niestety masz rację w ocenie skuteczności naszej pisaniny na zmianę postaw ludzi. Pojedynczy człowiek niewiele może zrobić w takiej sprawie jak pokój lub poniechanie niehumanitarnych sposobów powadzenia wojny, ale przecież nie można też powiedzieć,że poruszanie takich tematów nie ma sensu. Trzeba przypominać. Jak choćby tu: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/burzliwa-dyskusja-ws-uchwaly-upamietniajacej-zbrod,1,5560048,wiadomosc.html

    70 lat od zbrodni

    11 lipca minęło 70 lat od tzw. krwawej niedzieli, kiedy UPA wymordowała ok. 11 tys. ludzi. 11 i 12 lipca UPA dokonała skoordynowanego ataku na Polaków w 150 miejscowościach w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim oraz łuckim. Wykorzystano fakt gromadzenia się w niedzielę 11 lipca ludzi w kościołach. Doszło do mordów w świątyniach m.in. w Porycku (dziś Pawliwka) i Kisielinie. Około 50 kościołów katolickich na Wołyniu zostało spalonych i zburzonych. Zbrodnia oddziałów UPA wspieranych przez miejscową ludność ukraińską z lat 1942-1945 pochłonęła – jak szacunkowo podaje IPN – ok. 100 tys. ofiar.
    Lub choćby tu: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ocalaly-nikt-nie-przewidzial-ze-moze-dojsc-do-taki,1,5556291,wiadomosc.html
    Kropla drąży skały…

    Polubienie

  3. ~leptir pisze:

    tutaj masz racje, powinno sie O TYM GŁOŚNO MÓWIĆ….. a tu min edu. likwiduje lekcje historii
    moje pokolenie mogło jeszcze suchac opowieści naocznych świadków, ale dzisiejsze ? kto im o tym powie ?
    słyszałam i takie wypowiedzi: po co mi historia ..to juz było i nie wróci…. iczy sie teraz i przyszłośc…

    Polubienie

    • tatul pisze:

      Czytałem Twoją wypowiedź.Masz rację że się oburzasz ale weź pod uwagę, że …”już się mleko rozlało”. Mnóstwo ludzi usłyszało dane o rozmiarach tej hekatomby doda je do liczb Katynia i innych miejsc kaźni. Jeszcze Syberiada, Archipelag Gułag…
      Będą efekty! Tak było z Katyniem, Charkowem itd. Po drugiej stronie też wieść się niesie i dociera do wielu.
      Oby nigdy więcej
      Pozdrawiam

      Polubienie

      • Owszem, wielu ludzi o tym mówi, coraz głośniej, aż w końcu wszyscy usłyszą. Ale mierzi mnie „wolność słowa”, która zasłaniana jest poprawnością polityczną. Co to za wolność? Zawsze pod butem.. A w ogóle od kiedy przepisy regulują takie sprawy? To nie powinno być tak dyskutowane, to nie podlega uchwałom i ustawom, zdarzyło się, nie można tego cofnąć, czy zamazać słowami, ale nie, należy temu nadać inną nazwę, żeby było ładniej. A wojna, walka nigdy nie jest tak ładna, jak mówią ballady

        Polubienie

      • Aniołku, zamiast komentarza pozwól ze zacytuję :wiersz
        Wiersz Wojciecha Młynarskiego :

        Dłoń mej Córki piłkę chcąc chwycić
        nagle ściska się niespokojnie,
        na ekranie ranni, zabici,
        Córka pyta czy będzie wojna ?

        Fonia wzmacnia wystrzałów echo,
        wizja zbliża krew na ekranie,
        mowie: Córko, to tak daleko
        i wiem, że kłamię…

        Jak bolesne szkło pod powieką
        kaleczące źrenicę bystrą
        wojna nigdy nie jest daleko,
        wojna zawsze jest bardzo blisko.

        Blisko skroni i blisko serca,
        blisko mózgu, blisko sumienia,
        blisko myśli, co mózg przewierca:
        gdzie jest rada, gdy rady nie ma ?

        Blisko klonów na mej ulicy,
        skweru, co się może stać grobem,
        blisko lęku i znieczulicy
        i skargi Niobe.

        Jak bolesne szkło pod powieką
        kaleczące źrenicę bystrą
        wojna nigdy nie jest daleko,
        wojna zawsze jest bardzo blisko.

        Póki przez me zmierzchy i świty
        wiadomości złe będą biegły
        jestem matka dzieci zabitych,
        jestem siostra chłopców poległych.

        Tak być musi, inna nie będę
        w świecie, co się kreci bez sensu
        miedzy siłą krwawych obłędów
        a bezsiłą bladych rozejmów.

        Jak bolesne szkło pod powieką
        kaleczące źrenice bystra
        wojna nigdy nie jest daleko,
        wojna zawsze jest bardzo blisko.

        Polubienie

  4. Witam Cię serdecznie Tatulu.
    Kiedyś na swoim blogu napisałam krótkie wspomnienie z wycieczki na Ukrainę i związane z Wołyniem.. Nie znałam Cię jeszcze wtedy, więc go nie znasz.
    Jeśli masz ochotę przeczytać, to znajduje się ono też na innym moim blogu:
    http://stokrotkastories.latte24.pl/
    Jest krótkie.
    A Tobie dziękuję za mądry, piękny tekst i serdecznie Cię pozdrawiam.

    Polubienie

  5. ~Baba ze wsi pisze:

    Czy to, ze Bóg stowrzył nas na podobieństwo swoje nie jest dowodem równiez jego skłonność do konfliktów? 😉

    Wszystkiego najlepszego Tatulu, gorące pozdrowienie!

    Polubienie

    • Tak właśnie jest Kneziu. To smutna i raczej nie do odwrócenia tendencja. Ci, co rządzą światem nie biorą pod uwagę żadnych praw ludzkich ani boskich, a tylko swoje interesy.
      Za życzenia bardzo dziękuję.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  6. W dwie godziny po przemówieniu naszego Prezydenta w Parlamencie Ukrainy przyjęto tam ustawę o uznaniu za kombatantów walczących o wolną Ukrainę wszelkich organizacji polityczno militarnych, które były m.in odpowiedzialne za Rzeź Wołyńską. To oznacza zupełnie nową jakość naszych stosunków politycznych i sąsiedzkich. Jak długo jeszcze musimy czekać na porozumienie, uznanie wzajemnych win i na zamknięcie bolesnego rozdziału w naszych historycznych relacjach jakąś formą wybaczenia?
    Czy mamy w sobie siłę aby uznać ich racje i nasze winy?

    Polubienie

  7. Za pozwoleniem autora udostępniam tu jego komentarz i film o współnym polsko – ukraińskim projekcie badań nad przeszłością:

    Krzysztof Kalita Pracujemy nad tym tematem z Ukraińcami i powiem, że podstawowym problemem jest przede wszystkim niewiedza i niski poziom nauczania historii u naszych wschodnich sąsiadów. Przez to politycy mają duże pole do manipulacji faktami historycznymi. Tak to się dzieje właśnie na Ukrainie. Ważne jest, aby bez względu na polityczne cały czas prowokować dyskusje historyczne na wszystkich szczeblach – szczególnie wśród młodych. Polecam nasz reportaż o Wołyniu i Podolu, który nakręciliśmy z ukraińską TV: https://www.youtube.com/watch?v=pqnexKVCwLk

    Polubienie

  8. Reblogged this on Tatulowe opowieści i skomentował(a):

    Oglądając relacje z obchodów tej :Smutnej rocznicy A.D. 2018 doszedłem do wniosku, że upływ czasu a również i wzajemne starania rządów Polski i Ukrainy nie zmieniły wrogiego nastawienia do siebie Polaków i Ukraińców, przynajmniej w sprawie zrozumienia tragicznej historii ostatniej wojny i wybaczenia sobie wzajemnych win.
    Milion, czy nawet półtora miliona Ukraińców pracujących w Polsce chyba nie są w stanie tego zmienić…
    Przypominam tekst dotyczący tego problemu z nadzieją na pogłębienie rozumienia podstaw konfliktu

    Polubienie

  9. Jestem wściekła, że tyle lat po tych zdarzeniach wciąż nie widać ugody i zaprzestania wojny w tym temacie. PAD składał wieniec z polu żyta, czy pszenicy, a gdzie pomnik? Może czas zamknąc ten temat i przestać odgrzewać!

    Polubienie

    • Przedziwna ta dyplomacja. Prezydent nasz świętował na Ukrainie, a prezydent ukraiński w tym samym czacie oddawał hołd poległym gdzieś w lubelskim. Później się jednak spotkali aby pogadać o przyszłej współpracy, zwłaszcza w promowaniu ukraińskich interesów na zachodzie. Nie ma – jak na razie porozumienia o uznaniu własnych win i przewin jak i o uczczeniu ofiar

      Polubienie

  10. Tatulu, całkowicie zgadzam się z tym, że młode pokolenia powinny poznawać swoją i najbliższych (zwłaszcza najbliższych) sąsiadów historię.
    Historia jest nauczycielką życia (takie hasło po łacinie było wywieszone na ścianie w sali historycznej w moim liceum). Tylko całościowa wiedza i dążenie do zrozumienia może nam pozwolić dobrze układać stosunki międzynarodowe i wewnętrzne. Nikt nie jest bez skazy, są jasne i ciemne strony każdego narodu, ale powinniśmy stać po tej normalnej, czyli jasnej stronie życia i wyciągać rękę do dialogu. Patrzeć w przyszłość mając na uwadze i korzystając z doświaczenia przeszłości.

    Po komentarzach widzę, że dziś masz swoją uroczystość, więc wszystkiego najlepszego z tej okazji!

    P.S. Czytam Cię regularnie, ale rzadko odzywam. 🙂

    Polubienie

    • Witaj Izabelko. Cieszę się z Twojego komentarza, zwłaszcza że jest zgodny z moimi postulatami. Historia jest nauczycielką życia, ale cóż począć jak ciągle od nowa piszą nam historię. Może kiedyś dojdzie do napisania wspólnych z sąsiadami podręczników, uzgodnienia faktów, poprawienia map itd. Są organizacje robiące coś dobrego w tej sprawie, ale real politik nie na wszystko im pozwala

      Polubienie

  11. Zwracam uwagę na ostatni komentarz pod reblogowanym tekstem.
    Krzysztof Kalita napisał wtedy:
    ” Krzysztof Kalita Pracujemy nad tym tematem z Ukraińcami i powiem, że podstawowym problemem jest przede wszystkim niewiedza i niski poziom nauczania historii u naszych wschodnich sąsiadów. Przez to politycy mają duże pole do manipulacji faktami historycznymi. Tak to się dzieje właśnie na Ukrainie. Ważne jest, aby bez względu na polityczne cały czas prowokować dyskusje historyczne na wszystkich szczeblach – szczególnie wśród młodych. Polecam nasz reportaż o Wołyniu i Podolu, który nakręciliśmy z ukraińską TV: https://www.youtube.com/watch?v=pqnexKVCwLk

    Minęło sporo czasu, a u nas władzę niemal absolutną obiela siła pisząca na nowo historię i na siłę wybielająca nasz udział w podboju terenów dzisiejszej Ukrainy. Sąsiad za to postawił na budowę nowej historii tamtych ziem chwaląc i sławiąc swoich bohaterów uznawanych u nas za zbrodniarzy.
    Do zgody daleko…
    Dziękuję za życzenia i za to, że się odezwałaś.
    Pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.