Kobieta po przejściach + mężczyzna z przeszłością…

Deszczowa i do tego chłodna pogoda popsuła szyki wielu ludziom, którzy już rozpoczęli długi lub bardzo długi weekend. Młodzi umawiający się na fejsbuku na majóweczkę pachnącą piwkiem i kiełbaskami z grilla musieli pozostać w domach. Zaowocowało to zwiększeniem aktywności w portalach społecznościowych w dodawaniu zdjęć sentencji, czy też linków do różnych ciekawych miejsc i źródeł informacji.Od zawsze przyglądam się udostępnianym sentencjom, gdyż udaje się wyłuskać wśród nich prawdziwe perełki, o które powiększam swoje zbiory. Tym razem poruszyła mnie sentencja dodana przez znajomą Annę. Postanowiłem użyć małej prowokacji i napisałem pod zdjęciem:
– Tytułem komentarza dodam taką opowieść:
Przy stole siedzi dwoje staruszków i w milczeniu zajadają kaszę ze wspólnej miski. W pewnej chwili dziadek wali łyżką w głowę swoją żonę. Ona z przerażeniem w oczach pyta:
– Coś ty zwariował? Dlaczego mnie bijesz?! On na to odpowiada:
– Bo jak sobie przypomnę, że nie byłaś cnotą jak cię wziąłem, to szlag mnie trafia!!!
– Anna – Ha, ha, ha, dobre
– Ja – Jeśli dobre,  to jak wygląda przytoczona sentencja? Przez dziesiątki lat nie obchodziła go jej przeszłość, ale cierpiał, aż wybuchnął.
– Anna – Wiedział o przeszłości. Mimo to chciał być z nią
– Ja – Ale cierpiał!!!
– Anna –Trudno, ale jeżeli się kocha, to trzeba również pocierpieć…
– Ja – A ona??? Kobieta z przeszłością + mężczyzna po przejściach = współczesny związek, czy tak?
– Anna – Ona też Go kochała… hmm
– Ja – Aż do momentu, gdy któreś sięgnie po łyżkę lub wałek do ciasta
– Anna -Tak nie musi być
– Ja – To prawda. Różnie bywa.
Ponieważ kolejne linki pojawiały się z szybkością karabinu maszynowego spychając nasze zdjęcie i komentarze w niebyt, postanowiłem jeszcze dodać treść piosenki autorstwa Agnieszki Osieckiej pod tytułem:
Czy te oczy mogą kłamać
A gdy się zejdą, raz i drugi,
kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością,
bardzo się męczą, męczą przez czas długi,
co zrobić, co zrobić z tą miłością?

On już je widział, on zna te dziewczyny,
z poszarpanymi nerwami, co wracają nad ranem nie same,
on już słyszał o życiu złamanym.
Ona już wie, już zna tę historię,
że żona go nie rozumie, że wcale ze sobą nie śpią,
ona na pamięć to umie.
Jakże o tym zapomnieć? Jak w pamięci to zatrzeć?
Lepiej milczeć przytomnie i patrzeć.

Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie!
Czy ja mógłbym serce złamać? I te pe…
Gdy się farsa zmienia w dramat, nie gnam w kąt.
Czy te oczy mogą kłamać? Ależ skąd!

…Dla zainteresowanych podałem jeszcze link do tej piosenki śpiewanej przez Jana Pietrzaka :  Obserwuję pojawiające się lajki i komentarze typu :
– Śliczna piosenka
– Bardzo mądre słowa…

Mądre, nie da się ukryć, że mądre. Mimo, że piosenka jest już stara, to wydaje mi się coraz bardziej aktualna. Dlatego o tym piszę…
Nasuwa się pytanie:
Czy autor tej sentencji ma rację?

8 uwag do wpisu “Kobieta po przejściach + mężczyzna z przeszłością…

  1. Czesławie – nie wiem ile masz lat, ale ja poniekąd rozumiem zachowanie owego staruszka; w pewnym momencie staruszkowie zaczynają żyć przeszłością, uruchamia się pamięć wsteczna, dokonują obrachunku całego swojego życia. Mają za dużo wolnego czasu i rozgrzebują przeszłość; a wielu [tak jak ja] ma skłonność do pamiętania tylko przykrych i bolesnych przeżyć. Żeby nie babrać się w przeszłości unikam wspomnień, bo…. nie pamiętam nic radosnego ze swego życia; jakby nie było w nim szczęśliwych chwil;
    nie jestem kobietą po przejściach a mój mąż nie jest mężczyzną z przeszłością, jeśli ktoś rozpatruje to w kategorii damsko-męskiej, ale przeszłam w życiu wiele, a mój mózg zakodował tylko te przykre chwile, więc na siłę szukam sobie zajęcia, aby nie wspominać. Może przede mną jeszcze są te radosne dni….

    Polubienie

  2. Witaj Basiu,
    Mnie poruszyło przesłanie tej sentencji ( uważam, że kierowane do dziewczyn) ..Nie przejmuj się, szukaj swojej drugiej połówki do skutku, bo pewnego dnia pojawi się ten, który nie będzie zastanawiał się nad tym ilu miałaś przed nim partnerów i do którego z nich go porównujesz, tylko pragnąc być w twojej przyszłości opuszczą zasłonę milczenia na twoją przeszłość…Stąd ta opowieść o staruszkach.
    Są sprawy o których się nie mówi, ale to nie znaczy, że one nie istnieją.
    A co do wieku to…jestem wciąż młodym staruszkiem

    Polubienie

    • Czesławie – od zawsze usilnie dbałam o to, aby mieć jednego partnera życiowego, żeby nie mieć takich problemów jak staruszkowie z Twego opowiadania [dobrze, że staruszek tylko łyżką uderzył babcię, a nie siekierą] i …dzięki Bogu udało mi się. Niedługo będziemy obchodzić 40 lecie małżeństwa, nie dałam mężowi powodu do tego, aby szlag go trafił z powodu mojej przeszłości;; jest tyle innych problemów życiowych [np. bieda, brak własnego kąta, brak pracy itp.], że tego mu zaoszczędziłam; jak już – to może go szlak trafić z powodu tak długiego użerania się ze mną. Ma obiecane, że dzięki temu „pójdzie ze szczewikami [butami] do nieba”; podobno – każdy ma to na co sobie zasłużył czyli „kowalem swego losu każdy bywa sam” albo „jak sobie pościelesz-tak się wyśpisz”; mądre to powiedzenia.
      ludzie sami sobie utrudniają życie, a potem

      Polubienie

      • A potem zmieniają partnera na nowszy model i żyją na próbę do następnego zakrętu….
        My będziemy obchodzić wkrótce 42 rocznicę małżeństwa. Mamy zatem podobne doświadczenia w budowaniu i podtrzymywaniu zwiazku

        Polubienie

      • Ha…ha…fajnie; tylko o 2 lata mnie wyprzedziłeś w wyścigu do tego miodu;
        mnie przeraża co innego – małolaty bawiące się w seks, bo cnota [dziewictwo] stała się niemodna.
        O ile zrozumiem osoby dorosłe, które zmieniają partnerów z jakichś ważnych przyczyn [np. alkoholik, przemoc w rodzinie itp], to zabawy dzieci w seks nie potrafię pojąć.

        Polubienie

  3. ~Antoni Relski pisze:

    Doskonale czuję co chciałeś napisać. Współczesne życie z jego pośpiechem nie daje czasu na refleksję, ale wszystko do czasu. Tak jesteśmy skonstruowani, że z wiekiem coraz częściej analizujemy swoje życie pod kątem sukcesów i porażek. Dziwiło mnie zachowanie mojego ojca, czasem mówiłem sobie – ja tak nigdy. A teraz co? teraz powielam tamto zachowanie. teraz wydaje mi się mądre.
    Pozdrawiam

    Polubienie

    • Dziękuję Antoni. Ja też dostrzegam ten prosty fakt, że najpierw strasznie się buntujemy, a potem wchodzimy w buty naszych przodków jak we własne. Dlatego nie trzeba się dziwić własnym dzieciom, zwłaszcza gdy są w fazie buntu.
      Pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.