Skończyły się emocje

Początkiem stycznia wpadłem w wir rozważań: – zgłosić blog do konkursu, czy raczej dać sobie spokój. Miałem już wprawdzie jakieś doświadczenia z konkursu 2008 ,w którym brałem udział, ale wydawało mi się, że warto zweryfikować tamto doświadczenie jako zdobyte przez początkującego wtedy autora. Teraz, gdy znacznie zmieniła się blogosfera Onetu, gdy sporo moich ówczesnych czytelników przestało do mnie zaglądać – co wnioskuję z braku komentarzy, a licznik wejść na stronę wykazuje mimo tego wartość rosnącą uznałem, że warto poddać się weryfikacji. Zgłosiłem.    Już pisałem tu o kolejnych etapach konkursu, zarówno o tym okresie, gdy ogarniało mnie zwątpienie, jak i o momentach gdy rosły nadzieje na „trzecią kulkę” dającą kopa do wyższych lokat. Teraz już mam to za sobą. Wczoraj zakończyło się głosowanie przy użyciu SMS. Po upływie „Godziny Zero” ujawniono liczbę otrzymanych przez poszczególne blogi głosów i pokazano pierwszą dziesiątkę blogów w każdej konkursowej kategorii. Przebiegłem wzrokiem szukając liczby głosów jaką pozyskali zwycięzcy kwalifikujący się do pierwszej dziesiątki. Dużo, dużo więcej niż ja zdołałem zebrać. A wiec to tak wygląda koniec zabawy? – pomyślałem.

Odebrałem kilka telefonów z zapytaniem o rezultat. Oraz jedne jedyne gratulacje, jakie napłynęły od Knezia, który mocno wspierał znajomych z Kneziowiska. Odpowiedziałem i podziękowałem pytającym za zainteresowanie i oddane na mnie głosy. Skreśliłem również informację i podziękowanie dla znajomych z Facebooka i Naszej-klasy, którym polecałem moje teksty i prosiłem o wsparcie. Tak to leciało:

Jak było, to było. Właśnie się skończyło.
II etap konkursu zakończony W głosowaniu SMS-owym otrzymałem 50 głosów. Do zakwalifikowania się do pierwszej dziesiątki zabrakło mi tylko 249 głosów – SMS-ów. Jak widać – otarłem się niemal o podium! Hahaha. Nagrodą rekompensującą mi z nawiązką to „niemal” , jest zdobyty przy okazji konkursu dowód na posiadanie przynajmniej 50 przyjaciół, którzy w potrzebie nie zawahają się nawet sięgnąć do kieszeni po 1,23 zł!!!  Dlatego też wszystkim, którzy wzięli udział w tej zabawie i zagłosowali lub tylko kliknęli lajka i trzymali kciuki dziękuję bardzo! Zapraszam częściej na strony „Tatulowych opowieści”. Przyszłość jest wciąż przed nami.
Odzewu jeszcze się nie doczekałem.

Piszę o moich – naszych osiągnięciach w konkursie na blog roku, gdyż obiecałem podzielić się doświadczeniami, szczególnie z tymi, którzy nie startowali lub nie prowadzą blogów zadowalając się rolą czytelników i komentatorów. Ja pozostaję z nadzieją na to, że to co najciekawsze dopiero nastąpi wraz z ogłoszeniem ostatecznych wyników i analizą poznawczą zwycięskich blogów. Liczę również na to, że wkrótce poznamy i tu, na naszym blogu nowych czytelników i komentatorów.

Jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam wszystkich czytelników.

25 uwag do wpisu “Skończyły się emocje

  1. ~Baba ze wsi pisze:

    Tatulu, przypomnijmy co było Twoim celem? Nowi czytelnicy, prawda?
    Więc na gratulacje przyjdzie czas, gdy się odważą przyłączyć do naszej gromadki – a póki co – bierz się do roboty 😀 i pisz nową notkę, o tym co ważne dla Ciebie i – miejmy nadzieję – dla nich 🙂

    Polubienie

      • Wnuki – to bardzo wdzięczny temat. Marysia jest bardzo roztropną 4-latką i gdy jest z nami to każdy dzień obfituje w sytuacje warte opisania. Teraz mamy fazę kontaktów telefonicznych, a więc ubogich w takie doznania, ale dziękuje za podpowiedź.
        Pozdrawiam

        Polubienie

  2. ~mironq pisze:

    Cieszę się, że skończyły się emocje. Tak samo jak cieszę się, że oddany na Ciebie głos (nie biorę udziału w takich konkursach, jednak z mojego punktu widzenia był to głos oddany na tzw. Starą Gwardię, czyli ludzi o mniej więcej moich poglądach – bez obrazy) poszedł na rzecz osób, którzy tego potrzebują, i tym powinieneś się chwalić, że choć trochę w tym dziele, dzięki pomocy znajomych pomogłeś. 🙂

    Polubienie

  3. ~Dave pisze:

    Bardzo fajnie jest zobaczyć swojego bloga w dziesięciu najlepszych z danej kategorii. Sam kiedyś dostąpiłem tego zaszczytu i było to bardzo przyjemne uczucie :). Miło wiedzieć, że ktoś docenia to, co robimy w blogosferze. Te czasy są już dawno za mną, teraz jedynie ograniczam się do czytania/komentowania nielicznych blogów.
    Gratuluję wyniku i pozdrawiam.

    Polubienie

    • ~Dave, dziękuje za miłe słowa, ale spieszę z informacją, że zająłem jakąś pozycję w czwartej dziesiątce, a zabrakło mi do tej dziesiątki pięć razy tyle SMS-ów ile otrzymałem. Nie o miejsce wszak mi się rozchodziło, i powiem jeszcze,że cieszę się z udziału.
      Ciekawe dlaczego zrezygnowałeś z pisania bloga w okresie tak wielkiej jego popularności? Twoje doświadczenia z blogowaniem mogły by się okazać przydatne tym, którzy jeszcze piszą . Przybliżysz nam je tutaj?

      Polubienie

  4. Muszę Cię przeprosić Tatulu za długie milczenie. Najpierw pokonał mnie wirus a później zawirowania z netem. Przegapiłam calutki konkurs. Dziś po raz pierwszy od tygodni internet dział jak należy.W przeciwieństwie do organizmu, no ale nie można mieć wszystkiego. Brałam udział w takim konkursie rok temu i mam swoje przemyślenia na ten temat. Niekoniecznie pozytywne mimo dobrego miejsca..Mam nadzieję, że teraz już bez przeszkód będę mogła Cię odwiedzać i komentować posty. Serdeczności od zasmarkanej Hani.

    Polubienie

  5. ~bexa lemon pisze:

    Może ogłosić nowy konkurs, na przykład na odgadnięcie liczby róż w tym sercu?
    Przyznam, że cieszę się, że następny konkurs na blog roku dopiero za 12 miesięcy.
    Chociaż, gdyby w ostatnim etapie „Opowieści…” uplasowały się, na przykład, na drugim miejscu… Nie wiem, pomyślałabym chyba, że skoro mają tylu fanów (więc czytelników jeszcze więcej), ja mogę spokojnie skierować uwagę ku jakiemuś niszowemu blogowi dla miłośników żelków bananowych, Wujka Fido i niebieskich baloników.
    Już nie muszę się martwić, że gdzieś zapodziała mi się wyłączona komórka.
    Ani, że blogi, które i tak czytam, przegrywają z tymi, których i tak czytać nie będę, nawet jeśli ta „przegrana” wcale nią nie jest.

    Polubienie

  6. Absolutna racja @bexa. To był swego rodzaju sondaż. Czegoś się tam dowiedziałem. Jeszcze więcej mógłbym się dowiedzieć od komentatorów, którzy wpisali się powyżej Ciebie, ale każdy raczej zachowuje dla siebie taką wiedzę. Ja już nie będę ryzykował takich doświadczeń w przyszłości.
    Żyjemy i piszemy po staremu.
    Pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

    • ~maleńkapń pisze:

      Drogi Tatulu
      Nie poddawaj się i obiecaj, że w przyszłym roku również zgłosisz Swój blog do konkursu. Co do jego tegorocznego wyniku to chyba ja jestem bardziej zawiedziona niż Pan. Na tylu „znajomych” na fejsie i nk uważam, że to zdecydowanie za mało głosów. Ja od jutra będę w konkursie, zobaczymy jak spiszą się moi „znajomi”. A tym czasem proszę pisać o tym co Pana najbardziej interesuje i porusza bo największe sukcesy osiągają ci, którzy robią coś z pasją a nie pod publikę.

      Polubienie

      • ~maleńkapń pisze:

        Będę Panu bardzo wdzięczna za pomoc. Zgłosiłam zdjęcie do regionalnego konkursu walentynkowego. Prawdopodobnie jutro się ono ukarze na lokalnym portalu. Głosuje się poprzez kliknięcie „głosuje za” i jest to zupełnie bezpłatne. Konkurs trwa już od kilku dni, a pierwsze miejsce ma już bardzo dużo kliknięć mimo to dziś postanowiłam zgłosić zdjęcie ot tak dla zabawy i odrobiny emocji.

        Polubienie

  7. Brałem też udział w konkursie. Gratuluję uzyskanie lepszego niż ja rezultatu.
    Dnia 30 stycznia na stronie głównej mego bloga umieściłem taki oto tekst:

    „”II etap konkursu zakończony
    W głosowaniu SMS-owym otrzymaliśmy 31 głosów.

    Do zakwalifikowania się do pierwszej dziesiątki zabrakło nam tylko 128 głosów. Tak więc jak widać – otarliśmy się niemal o podium!!!!

    Nagrodą z nawiązką rekompensującą nam to „niemal” jest zdobyty dowód na posiadanie przynajmniej 25 przyjaciół, którzy w potrzebie nie zawahają się nawet sięgnąć do kieszeni po 1,23 zł!!!

    Dlatego też wszystkim, którzy wzięli udział w tej zabawie dziękujemy bardzo! ”

    Nie powiem, połechtało to troszkę moje ego, gdy zauważyłem, że jestem cytowany. Nie sądziłem, że tak szybko stanę się „klasykiem”.

    Jednak byłoby mi jeszcze bardziej miło, gdybym pod cytatem znalazł podane jego źródło.

    Dla sprawdzenia proszę zajrzeć pod ten adres:

    http://leszek-moje-reflesje-blog-onet.blogspot.com/p/inwokacja.html

    Polubienie

  8. Gratuluję wyniku. Sam też startując w tym konkursie, otrzymałem tych głosów mniej niż Ty. Jednak nie to było moim celem. Napisałem o tym już 30 stycznia (tuż przed zamknięciem głosowania) na stronie głównej mego bloga. Oto cytat:

    „II etap konkursu zakończony
    W głosowaniu SMS-owym otrzymaliśmy 31 głosów.

    Do zakwalifikowania się do pierwszej dziesiątki zabrakło nam tylko 128 głosów. Tak więc jak widać – otarliśmy się niemal o podium!!!!

    Nagrodą z nawiązką rekompensującą nam to „niemal” jest zdobyty dowód na posiadanie przynajmniej 25 przyjaciół, którzy w potrzebie nie zawahają się nawet sięgnąć do kieszeni po 1,23 zł!!!

    Dlatego też wszystkim, którzy wzięli udział w tej zabawie dziękujemy bardzo! „

    Teraz mam dodatkową rekompensatę, też lekko podbudowującą moje ego. Stałem się kimś – kogo się cytuje.

    Co prawda byłoby mi jeszcze bardziej miło, gdybyś podał źródło cytatu. Myślę, że to tylko roztargnienie.
    Pozdrawiam.

    P.S.
    Dla zaglądających tu czytelników podaję adres mego bloga:

    http://leszek-moje-reflesje-blog-onet.blogspot.com

    Polubienie

  9. Co jest z tym blogiem?
    Dwa razy wklejałem komentarz i nadal nic nie widzę!!!!
    Jeżeli jutro pokażą się obydwa, proszę autora o usunięcie jednego z nich (do wyboru),
    Swoją drogą to bardzo denerwujące jak się nie wie, czy komentarz poszedł, czy nie.

    Polubienie

  10. ~Masz rację Leszku. Zainspirowany tekstem na Waszym blogu postanowiłem poinformować również moich czytelników o sukcesie, wykorzystując dość aluzyjny ton komunikatu.
    Mogłem podać ten fakt do wiadomości. Przyjmij więc należne przeprosiny.
    Pozdrawiam seredecznie

    Polubienie

  11. Dzięki za odpowiedź!
    Rzecz nie zasługuje na „przepraszanie”. Poruszyłem sprawę tylko dla porządku ciesząc się, że wśród tych co mnie pokonali są tacy, którzy myślą tak jak ja.
    Pozdrawiam.

    Polubienie

  12. ~Kneź pisze:

    Leszku, może po prostu skopiować gdzieś Twój tekst i tylko dane wymieniać? Będzie jak znalazł za rok, i za dwa lata, i za parę następnych – i dla wielu blogów – tekst po prostu uniwersalny i ponadczasowy! 😀 😀 😀

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.