Skończyły się emocje

Początkiem stycznia wpadłem w wir rozważań: – zgłosić blog do konkursu, czy raczej dać sobie spokój. Miałem już wprawdzie jakieś doświadczenia z konkursu 2008 ,w którym brałem udział, ale wydawało mi się, że warto zweryfikować tamto doświadczenie jako zdobyte przez początkującego wtedy autora. Teraz, gdy znacznie zmieniła się blogosfera Onetu, gdy sporo moich ówczesnych czytelników przestało do mnie zaglądać – co wnioskuję z braku komentarzy, a licznik wejść na stronę wykazuje mimo tego wartość rosnącą uznałem, że warto poddać się weryfikacji. Zgłosiłem. Czytaj dalej