Doktor Siema

Równo przed trzema laty napisałem tekst opatrzony tytułem Do szkoły za karę: https://tatulowe.wordpress.com/2010/01/10/do-szkoly-za-kare/
Opisałem tam widziany okiem nauczyciela obraz szkoły i jej głównych lokatorów czyli uczniów, którym nie chce się uczyć, ale chce się pozytywnie odpowiedzieć na apel śmiesznego facecika w kolorowych okularach i ciuchach, a w dodatku używającego tak drażniącego moralistów slangu z kluczowymi zawołaniami typu : Róbta co chceta, siema itd. Ponieważ był to okres kampanii wyborczej na prezydenta, to swoją wypowiedź zakończyłem słowami:
…Po powrocie z wywiadówki usłyszałem w Jedynce PR końcówkę dyskusji polityków i dziennikarzy na temat szans wyborczych oficjalnie zgłoszonych dotychczas kandydatów na prezydenta. Przeważała opinia, że:
– żaden z nich nie jest w stanie porwać społeczeństwa do bardzo pożądanego zrywu…
Ja znam takiego, co potrafi porywać – pomyślałem. Szczególnie pozytywnie reagują na jego wezwanie młodzi ludzie. Ci sami, o których cytowany raport mówił, że do szkoły chodzą za karę. Ten gość nosi żółtą koszulę i śmieszne okulary w grubej, niemodnej oprawie. Nazywa się Jerzy Owsiak. Owsiak na prezydenta!
Długo potem musiałem bronić swojej opinii, zwłaszcza w dyskusji ze swoim uczniem, który obecnie jest już bratem w zgromadzeniu zakonnym i jak się okazuje zachował bardzo krytyczną postawę wobec osoby Jerzego Owsiaka nie bacząc na jego zasługi.

   Tematowi WOŚP i jej liderowi poświeciła miejsce na swoim blogu osoba doświadczona jak mało kto w organizowaniu pomocy dla bezdomnych i chorych Siostra Małgorzata Chmielowska. Siostra na zakończenie swojej opowieści dodała taki komentarz:
…Nie znaczy to, że we wszystkim zgadzam się z zarówno z Jurkiem Owsiakiem, jak i z innymi wspaniałymi ludźmi i organizacjami, którzy, każdy jak potrafi i rozumie, starają się łatać biedę narażeni na, w najlepszym wypadku podejrzenie, że są nienormalni, a jeśli już normalni, to mają w tym swój głęboko ukryty, prywatny interes. Zwykle materialny, ale także – zysk w postaci sławy i bywania „na salonach” oraz wiele innych „zysków”, które zawistni sobie wyobrażają. Nie znaczy, że nie popełniają błędów, bo i ja je popełniam. Tylko ten, kto nic nie robi, jest bez-błędny. Znaczy to, że oni też mają prawo się nie zgadzać ze mną. Ale wszyscy się szanujemy i w razie potrzeby wspieramy. Tam gdzie dzieje się ewidentne dobro, tam ogoniasty ogonem macha. Któż jest jeszcze w stanie zmobilizować setki tysięcy różnych ludzi do jednej akcji w kraju, w którym każdy przechodzień to potencjalny wróg? Do tej pory tylko  Jurek Owsiak. I chwała mu za to. Niech stanie człowiek wierzący w szranki i przebije Orkiestrę! Będzie dwa razy pięknie.

   Czy tak się stanie? Wątpię. A bardzo przydałby się przykład takiej postawy i indywidualnego działania zamiast słów mających zohydzić zarówno ideę WOŚP jak i jej dyrygenta J. Owsiaka.
Warto może przytoczyć godną odnotowania nowinę, na którą napotkałem w leżącym na stoliku poczekalni tygodniku Przegląd, w którym zamieszczono wywiad z Prof. Tadeusz Gadaczem – filozofem i religioznawcą, dyrektorem Instytutu Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, profesorem Collegium Civitas. Z treści wywiadu wynika, że już wkrótce, bo 17 stycznia 2013, jego macierzysta uczelnia uhonoruje dokonania Jerzego Owsiaka nadanym mu tytułem doktora honoris causa. Laudacja jaką z tej okazji wygłosi właśnie ten wybitny filozof będzie podkreślać niewątpliwe zasługi Jerzego Owsiaka w życiu społecznym Polski, a również w życiu indywidualnym milionów już młodych ludzi, którzy angażowali się jako wolontariusze w działania WOŚP. Jedno z pytań skierowanych do profesora brzmiało następująco:

  • Czyli przyszły doktor Siema i jego instytucja to znakomity materiał badawczy dla socjologów i psychologów społecznych?
    Oto odpowiedź:
    – Na pewno, i to przez długie lata, bo Owsiak i cała WOŚP są fenomenem, już nie tylko na skalę krajową, ale i światową. I to wielorakim fenomenem, dotyczącym relacji społecznych, ludzkich zachowań i postaw, wrażliwości, mówiącym także o pewnych kwestiach wychowawczych. Myślę, że nikt tego nie badał, może socjolodzy zaczną to robić. Będą analizować, co się dzieje z tymi młodymi, którzy zbierali pieniądze, śledzić, jak potoczyły się ich losy, czy pozostali wolontariuszami, czy wykazują postawy pro społeczne itp. Przypuszczam, że w takich badaniach wyjdą daleko idące, bardzo pozytywne efekty wpływu Owsiaka i jego Orkiestry na młode pokolenie Polaków.

Dla pełniejszego obrazu wydarzenia jakie ostatnio przewaliło się przez Polskę i zagraniczne środowiska gdzie żyją Polacy warto również przeczytać treści zawarte w artykule jak i w komentarzach do niego jakie znajdziemy na blogu Polityki prowadzonym przez A. Szostkiewicza: http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2013/01/13/nie-lekajcie-sie-owsiaka/

Autor dokonując oceny działania Owsiaka i szumu wokół niego wywołanym nieopatrznym chlapnięciem dotyczącym eutanazji, wypowiedź swoją kończy słowami:
Nie lękajcie się Owsiaka. Podziękujcie mu. Nikt w odrodzonej Polsce, w Kościele, ani na prawicy, nie uratował tylu istnień co on.