Żyj chwilą…

Mamy za sobą szaloną noc oczekiwań na nadejście i powitanie tego, który zastąpi odchodzącego staruszka . Odchodzący Rok był mocno poturbowany przez los(?) czy przez nas, ludzi? Sporo musiał przeżyć biedak, bo to wojny, niepokoje społeczne, rozlewające się po całym świecie widmo kryzysu, a w związku z tym konieczność wysłuchania wielu utyskiwań, połajanek i wszelkich wrogich gestów. Jakby tego było mało, to w końcówce miał przecież przynieść przepowiadany przez Majów koniec świata. Dobrze więc że odszedł. Czytaj dalej

Reklamy