Kolej na kolej

Po kilkudziesięciu latach przerwy skorzystałem z okazji, aby podróżować koleją z Opola do Katowic i z powrotem. Wybór był świadomy i celowy. Chciałem zobaczyć naszą piękną Polskę od strony kolei, z okna pociągu Intercity, którego luksusów również nie miałem okazji poznać. No i poznałem. Mam to za sobą, ale jestem w najwyższym stopniu rozczarowany tym, co zobaczyłem. Może nie tyle warunkami podróży jak widokami z okna.Trafiliśmy z żoną do przedziału, którym podróżował Rosjanin i Białorusinka. Rozmawiali ze sobą po rosyjsku, a my, pochodzący z rocznika, który musiał obowiązkowo uczyć się w szkole podstawowej i średniej języka naszych zdeklarowanych przyjaciół przysłuchiwaliśmy się rozmowie rozumiejąc „piąte przez dziesiąte”. Jak się okazało Rosjanin, to ożeniony w Polsce biznesmen, który zupełnie poprawnie i chętnie rozmawia po polsku, więc potoczyła się typowa w takich razach rozmowa. Tym razem pani z Białorusi przysłuchująca się naszej rozmowie oświadczyła, że ona też wszystko rozumiała. To są plusy wynikające z sąsiedztwa jak i z posiadania wspólnego „Wielkiego Brata”.
Nasi współpasażerowie chwalą sobie życie w Polszy chociaż żyją na zupełnie innym poziomie i posiadają inny status. Podoba się im również Polsza jako taka. My chętnie podzielaliśmy ich zdanie. Tylko jak na złość widok za oknami pociągu wcale nie wskazywał na urodę mijanych wioseczek, a już zupełnie nie przystawał do opisu miast. Polska od strony torów kolejowych, to jeden wielki wstyd. Domostwa odwrócone od torów pokazują podróżnym jakież koślawe zabudowania gospodarcze, jakieś chlewiki, komórki,kupy kamieni, materiałów budowlanych, czy koślawo rosnące drzewka. To w terenie wiejskim. W miastach jest jednak znacznie gorzej, bo tak się składa, że lokowane właśnie przy torach fabryki, to dzisiaj upadłe już zakłady produkcji tego, czy owego gdzie czas, przyroda i ludzie dokonują wspólnie dewastacji niegdysiejszej dumy naszej przemysłowej aglomeracji Górnego Śląska. Widok z okna jest wiec deprymujący. To nie jest ta sama Polska, jaką znamy od fasady. Polska pokazana od tyłu takim ludziom jak moi współpasażerowie przejeżdżający tranzytem przez nasz kraj, taka pozostanie w ich pamięci.
Kto jeździł dużo po kraju kiedyś i dzisiaj drogami ten, podobnie jak ja, cieszy się przemianami jakie zaszły w tym czasie i podkreśla to z dumą . Ja jestem również dumny z widoku od frontu, ale i rozczarowany widokiem tej samej Polski widzianej od tyłu.
Mam świadomość trudności jaką przeżywa kolej i marazmu w przeprowadzaniu koniecznych reform. Nie prędko dojdzie tam do sprzedaży, a więc i nowoczesnego zagospodarowania terenów leżących w pobliżu torów.
Widok z okna najlepszych nawet wagonów kolejowych wciąż będzie się śnił podróżnym jako coś odstraszającego od odwiedzin Polski, a zwłaszcza od podróży koleją. I to wydaje mi się bardzo się smutne.

12 uwag do wpisu “Kolej na kolej

  1. Masz rację Klarko, Śnieg może przykryć to, co brzydkie i będzie jakoś. Ja nie miałem szczęścia ze śniegiem i tu się nałożyło na zaniedbania.
    Jeszcze ze 20 lat i będzie tak pięknie jak od frontu.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  2. ~Baba ze wsi pisze:

    Gdzieś te śmieci składować trzeba, a że od torów raczej nie ma dróg, to i tam sobie ludzie składowiska gratów usytuowali… Brrr..
    W Pszczółkach faktycznie już nie ludzie mają bałagan, a własnie te opuszczone zakłady straszą, z dawną lokomotywownią i innymi kolejowymi budowalami na czele…

    Polubienie

    • Tak jest, a właściwie było. Trudno budować dom skierowany frontem do torów, bo hałas, bo goście nadchodzą od ulicy, prawda? Upadła firma najmniej zajmuje się estetyką tego, co po jej działalności pozostało. To, co pozostało, jesli zostanie zakupione przez nowego inwestora, to i tak zostanie najpewniej zburzone, uprzatnięte i zagospodarowane po nowemu.
      Pozostaje czekanie na te procesy i …jeśli to możliwe przyspierszanie ich, a tu nie za wiele sie dzieje.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  3. ~s.Małgorzata pisze:

    Kolej to postkomunistyczny moloch, źle zarządzany, ale nie do ruszenia. W Warszawie kolej ma ogromne tereny, które są zupełnie niezagospodarowane. Aż dziw, że nie ma na to pomysłu. A Polska, słusznie piszesz Tatulu, ma front błyszczący, ale tyły oj, w każdym miasteczku i wiosce pełne brudu, odrapanych ścian i śmieci. Podobnie jest z Polakami: wielu pędzi do przodu, ale tyły, oj…..odstają daleko w poziomie życia i możliwościach. Cóż, roboty nie ubywa. Pozdrawiam

    Polubienie

    • Witam Siostrę i dziękuję za odwiedziny oraz pozostawiony komentarz.
      Zgadzam się w całej rozciagłości. Roboty przed nami jeszcze dużo, ale coraz częściej spotyka się przykłady dobrego myślenia, a co jeszcze ważniejsze działnia.
      Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

    • Korek – a więc nie tylko „Mnie się rzuca na oczy ten obraz…”
      Ta sama trasa od strony autostrady, jest całkiem całkiem. Wynika to z nowego podejścia do inwestycji drogowej, która również jest nowym działaniem.
      Pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.