Poeci – wierszokleci

Pisałem o twórczości własnej, ale mało miejsca poświeciłem poezji, a śmiem twierdzić, że ten rodzaj twórczości jest bardziej powszechny niż np. malarstwo i rzeźba razem wzięte. Wielu z twórców poezji pisze wciąż do szuflady i dlatego nawet nie wiemy o ich pasji. Często boją się ujawnić, gdyż nie chcą przeżywać odrzucenia, czy wyśmiania przez ludzi, do których poezja nie przemawia i którzy traktują, tę pasję jako zwyczajne dziwactwo.    Cóż jednak począć z tymi, którzy nie chcą, bo i często nie potrafią być refleksyjnymi obserwatorami życia i zdają się nie poddawać żadnym wzruszeniom podsuwanym nam, tym wrażliwszym czytelnikom przez poetów? Te dwa światy są zbyt odległe, abyśmy mogli  pozostawiać w sobie nadzieję na zmianę. Niechby tylko nie zachowali się wobec poetów jak ci z fraszki T. Boya Żeleńskiego:

Eunuch i krytyk Z jednej są parafii.
Obaj wiedzą jak, 
Żaden nie potrafi.

Bo czy nie jest tak, że ludzie nie potrafiący napisać paru zdań prozą są również wrogami poezji i poetów?

Przed kilku dniami byłem w gronie kilku osób z rodziny i przyjaciół na wieczorze poezji i malarstwa w staszowskim domu kultury. Poetka – moja kuzynka Ania, prywatnie oficer Policji w stopniu Podinspektora przedstawiała już drugi tomik swoich wierszy. W trakcie tej prezentacji, przy pełnej sali klubowej wypełnianej nastrojową muzyką usłyszeliśmy w pięknej recytacji autorki i dwóch innych osób wiele z utworów zamieszczonych w tomiku. Przedstawiciele władz Związku Literatów Polskich Oddział w Kielcach wykorzystali tę okazję, aby przybliżyć nam sylwetkę poetki i jej dorobek oraz wygłosili słowo wstępne mające ułatwić nam zrozumienie współczesnej poezji. Pogratulowali również przedstawicielom władz samorządowych miasta i powiatu dorobku na niwie szerzenia kultury poprzez wspieranie inicjatyw lokalnych i pomoc w wydawaniu kolejnych numerów Almanachu Staszowskiego. W tym periodyku mogą się zaprezentować szerszej rzeszy czytelników lokalni literaci, poeci, malarze i przedstawiciele innych dziedzin sztuki. Było miło i bardzo uroczyście.

Po zakończanej uroczystości podszedłem do bohaterki wieczoru z nabytym tomikiem, aby jej podziękować i pogratulować sukcesu i uznania oraz po odręczną dedykację w tomikach jej poezji. Już w domu przeczytałem treść dedykacji. Brzmiała następująco:

Eli i Czesiowi z życzeniami, aby ten tomik pozwolił Wam bardziej zrozumieć siebie oraz innych. Z poważaniem Ania.

Otóż to. Zrozumieć siebie, to przecież warunek zrozumienia innych.

Miewam i inne spotkania z poezją i jej twórcami. Zaglądam do kilku blogów poświęconych poezji, czytuję wiersze zamieszczane w prasie, czy w książkach.

Wzruszające było dla mnie było przed laty, przedstawienie przez uczennicę, na prowadzonej przeze mnie lekcji PO na temat wojen – akurat zaczęła się wtedy pierwsza wojna w Iraku –  wiersza jej autorstwa oraz portfolio sporządzonego z pierwszych prasowych zdjęć z tej wojny. Zrobiła to zupełnie bez zapowiedzi i tym właśnie zaszokowała mnie zupełnie. Przeczytałem wiersz po cichu, dla siebie, a później poprosiłem ją o przeczytanie go dla całej klasy. Jej klasowi koledzy również byli zaszokowani, bo nie znali jej z tej strony. Później przygotowane przez nią portfolio krążyło po ławkach w tej i w kolejnych klasach gdzie realizowałem ten temat. Cały ten materiał za jej zgodą umieściłem na gazetce szkolnej w naszej klaso – pracowni, a później nawet i w drugiej szkole gdzie uczyłem tego samego przedmiotu. Młodzieży podobał się ten przykład uczniowskiego zaangażowania w sprawy tak przecież istotne jak wojna. Wojna, która stała się za sprawą telewizji widowiskiem oglądanym w domach pomiędzy scenami zwyczajnego życia jakie się toczy w naszym otoczeniu.

…Te błyski w zaciemnionym mieście to nie fajerwerki, to wybuchu bomb i rakiet. Ile nieszczęścia oznacza każdy taki błysk? A my siedzimy sobie wygodnie w fotelach i patrzymy – krzyczała w jednej ze strof młoda poetka.

Wiersz nie był oczywiście doskonały. Były w nim słabe miejsca, które może kiedyś będą przez nią poprawione, ale było młodzieńcze zaangażowanie i pasja.

Gdy pokazałem ten wiersz polonistce i poprosiłem o jego ocenę w kontekście całego zdarzenia, to ta, bardzo doświadczona nauczycielka języka polskiego zamiast oceniać uczniowski przecież wiersz powiedziała co następuje:

Wielu uczniów zwracało i nadal zwraca się do mnie z podobnym pytaniem. Nigdy nie oceniam tych uczniowskich porób w kategoriach czarno – białych, dobre – złe. Staram się sprostać zaufaniu, ale uważam, że najważniejsze jest to aby oni po prostu pisali, gdyż to ich rozwija, poszerza słownictwo, uczy dyscypliny i puent, których ktoś, kto nie pisze raczej nie poszukuje.

Ta pani już nie żyje, a ja pamiętając jej słowa wielokrotnie zachęcałem piszących do takiego właśnie refleksyjnego podejścia do swoich choćby hobbystycznych tylko zainteresowań.

Piszcie, choćby do szuflady. Choćby tylko dla jednej, czy kilku osób, które się tym zainteresują. Wracajcie do dawniej napisanych wierszy i po nowemu je odczytujcie wygładzając kanty, łagodząc ich wymowę i czyniąc je jeszcze piękniejszymi. Przyjdzie czas na otworzenie tej przysłowiowej szuflady i wtedy się okaże kto i jak spożytkował czas dany każdemu w jednakowych porcjach.

Pozdrawiam wszystkich poetów i wierszokletów.

5 uwag do wpisu “Poeci – wierszokleci

  1. Blogowanie zaczynałam od pisania wierszy. Teraz z perspektywy czasu widzę jakie były proste i toporne ale nie żałuję. Wygładziłam, dopieściłam i koleżanka zrobi z nich książeczkę. Będzie pamiątka dla wnusi.Czasem jeszcze piszę i chowam do szuflady. Może przyjdzie ich czas. Serdeczności Tatulu.

    Polubienie

  2. Właśnie między innymi o Tobie wspominałem pisząc o blogach poświęconych poezji Hanno. Nawet nie wiesz tym , że jeden z Twoich wierszy zamieściłem na swoim profilu w Fecebook. Podobał się.
    Śmiem twierdzić, że na poezję jest wciąż duże zapotrzebowanie.
    Pisz i publikuj …i niech Ci gwiazdki przyświecają i… księżyc jak srebrny rogalik.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  3. Na pewno wrócisz do poezji Agnieszko. Tego się nie zapomina. Mam Twój tomik poezji i zaglądałem do niego przed pisaniem tego tekstu. Miałem problem z umieszczaniem zdjęć na blogu, bo to jest dla mnie wciąż nowe doświadczenie.
    Pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.