Makabra na sprzedaż

Napisała do mnie wczoraj na czacie fb moja była uczennica Agnieszka:

Czy nie uważa Pan, że publikacja zdjęć ciał ofiar Smoleńska przez Rosjan jest nie na miejscu? Widział pan te zdjęcia?

Witaj. Przed chwilą przeczytałem artykuł o tej sprawie i jestem wstrząśnięty

A. Ja właśnie skończyłam oglądać

Ja- Nie widziałam i nie chcę ich widzieć. Już po samych opisach śniło mi się po nocach.

A. Powiem szczerze, że nie do opisania. Inaczej sobie to wyobrażałam.

To jest nieludzkie.  Cóż takie czasy nastały…kiedyś człowiek miał większy szacunek do drugiego, nie doświadczyłam tego na swojej skórze, ale z opowiadań rodziców, czy dziadków wnioskuje, że ludzie się psują. Uważam, że wszyscy ludzie są równi, ale

Ja. Moi bliscy, rodzice i teściowie oraz brat umierali w domu i przy nas, ich dzieciach. My sami zajmowaliśmy się wszystkim tym, co robią teraz zakłady pogrzebowe. Mam przez to doświadczenie wyrobiony szacunek do zmarłych i nigdy nie będą to dla mnie tylko zwłoki.

 Tu przeszliśmy na inne tematy, ale sprawa pozostała i nie daje mi spokoju, a drąży również umysły ludzi wystawionych na kolejną próbę.

Przerabialiśmy jako naród zbiorowo lekcje umierania, czy przeżywania żałoby po śmierci Jana Pawła II, czy też po katastrofie samolotu w Smoleńsku. Były to bardzo przydatne lekcje, gdyż wiele nas wszystkich nauczyły i to nie tylko o tzw. życiu, ale o nas samych. Teraz nadeszła pora na lekcję o koszmarach z jakimi spotykają się ludzie pracujący na miejscu katastrof i członkowie rodzin zmuszonych rozpoznawać szczątki swoich zmarłych.

Tak jak to sobie obiecałem nie zaglądnąłem do publikowanych w Rosji zdjęć mających potwierdzić spiskową teorię katastrofy. Mam dosyć tworów wyobraźni jakie zdołali mi zaszczepić ludzie wypowiadający się na te makabryczne dla mnie tematy. Dzisiaj rano natrafiłem w Onet Wiadomości na kolejny artykuł dotyczący tego drażliwego tematu. Z zamieszczonych pod nim wypowiedzi zwróciła moją uwagę taka, pisana damską ręką:

 Owszem, link był cały czas dostępny na forum wp.pl. Dopiero kilka minut temu serwis został zablokowany. Nie wiem jak Rosjanie „zdjęli” zdjęcia skoro obejrzałam je bez problemów. Czy są drastyczne? Są, choć obawiałam się, że będą gorsze. Dla mnie przede wszystkim są koszmarnie poniżające. Patrząc na nie poczułam się zażenowana i obnażona, jakby to moja rodzina poniewierała się na plastikowej płachcie. Po co tam weszłam? Żeby pamiętać. Nie katastrofę, bo tą za sprawą różnych ludzi niemal pluję. Żeby pamiętać, jak jesteśmy krusi. Żeby pamiętać, że ani władza, ani pieniądze, ani powodzenie nie chronią przed kostuchą, a ta potrafi mieć bardzo różne oblicza. Także takie jakie ujrzałam na fotografiach.A „ruski” który to opublikował to zwyczajny ścierwojad jakich wiele w każdej nacji. Nie wiem czy ktoś kto wszedł na stronę zadał sobie trud poczytania innych wpisów tego człowieka. Epatuje krwią, śmiercią, cierpieniem, makabrą. Trupy ludzi i trupy zwierząt. Wszystko za jedno na tej jego stronie, ot szambiarz.  http://wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5279486,temat.html

Prawda, że dosadnie powiedziane?

Podzielam jednocześnie opinię tej pani w sprawie upublicznionych zdjęć jakie zawarła w tych słowach: Czy są drastyczne? Są, choć obawiałam się, że będą gorsze…

Będziemy jeszcze wiele razy zaskakiwani kolejnymi rewelacjami z katastrofy smoleńskiej i innych podobnych wydarzeń. Zdjęcia zapewne trafią na facebook i do telefonów komórkowych naszych dzieci, aby mogły je sobie przesyłać jako ciekawostkę.

Mam przykład na takie wykorzystanie makabry i zamieściłem go nawet w tym blogu przed trzema laty. Oto fragment tamtej opowieści:

…Przy omawianiu objawów śmierci klinicznej i biologicznej otrzymałem nieoczekiwaną propozycję. Jedna z uczennic ma w swoim telefonie komórkowym film sekcja zwłok po rosyjsku. Mogą mi pokazać – Czy chce pan obejrzeć, pytają. Początkowo odmówiłem. Widząc jednak, że spora część uczniów widziała ten film poprosiłem o pokazanie. Trwał 3 minuty. Jego treścią jest praca zimnego chirurga, filmowanego ze stałej kamery, podczas patroszenia zwłok mężczyzny. Beznamiętnymi, ale za to wprawnymi ruchami rozcina on klatkę piersiowa i brzuch zmarłego, wyjmuje w całości wszystkie połączone krezką wnętrzności wraz z tchawicą i językiem – niby z patroszonego gdzieś na wsi prosiaka. Później jeszcze skalpuje czaszkę zdejmując skórę głowy wraz z twarzą. To co pozostaje z człowieka, w ostatniej scenie filmiku widzimy zawinięte w folię jakby przygotowane do przewozu. Całość akcji opatrzona jest podkładem spokojnej muzyczki, o którym któryś z uczniów powiedział: – fajna muzyczka , co?

   Dzwonek na przerwę wyprowadził uczniów z klasy. Ja pozostałem w niej jakby zdrętwiały. Czułem, że chyba bardzo podskoczyło mi ciśnienie krwi. Było mi jakoś dziwnie. Nie wiem do dzisiaj jak się ustosunkować do tego, czego doświadczyłem dzięki moim uczniom.  Mój nabożny stosunek do ludzkich zwłok został zachwiany. Czy to co widziałem zakrawa na profanację zwłok?  Wiem przecież, że ludzie zapisują swoje zwłoki w testamencie uczelniom medycznym. Uznaję potrzebę udostępnienia studentom medycyny zwłok ludzkich lub preparatów z nich zrobionych dla ich praktycznej nauki. Dopiero co obchodzono Światowy Dzień Transplantacji, z okazji którego wiele mówiono o problemach z pozyskaniem narządów do przeszczepów i sam upowszechniałem wśród moich uczniów przewodnie hasło akcji:-NIE ZABIERAJCIE SWOICH ORGANÓW DO NIEBA – TAM WIEDZĄ, ŻE ONE SĄ. POTRZEBNE NA ZIEMI.  Co mnie więc szokuje?

   Myślę, że problem tkwi w tym, że tę naukę otrzymałem niespodziewanie od swoich uczniów, którzy tego typu filmiki przesyłają sobie na komórki i przetrzymują je tam obok przeróżnych dzieł – przy których porno jest zupełnie niewinna igraszką – w tym celu aby to pokazać innym. My, rodzice nastoletnich już dzieci chcąc oszczędzić im przykrego widoku, i nie stresować ich nadmiernie robimy wszystko, aby np. nie widzieli zmarłego dziadziusia czy innego krewnego w otwartej trumnie. Niech dziecko ma w pamięci żywego przodka – mówimy. A tu masz babo placek!!! Oni nie takie rzeczy znają!!!

   W kolejnych klasach gdzie prowadziłem takie same zajęcia sprawdzałem czy znają ten filmik. Zna go wielu uczniów. Po reakcjach widać ,że wielu z nich oglądając go kiedyś doznało podobnie jak ja silnego wstrząsu i wspominają to z obrzydzeniem. Są jednak i tacy, którzy mówią:- fajny! Jest tam fajna muzyczka, co? http://tatulowe.blog.onet.pl/Nauczyciel-sie-uczy,2,ID361856327,n

Jesteśmy już niejako w przededniu święta zmarłych. Czy będzie ono okazją do głębszej refleksji nad umieraniem i tym co się dzieje z doczesnymi szczątkami zmarłych po ich naturalnej, czy też tragicznej śmierci?

 

 

14 uwag do wpisu “Makabra na sprzedaż

  1. ~Agnieszka S. pisze:

    Witam! Dawno mnie tu nie bylo. Jednak prowadzenie domu i opieka nad trojka maluchow ogranicza czasowo… do tego jeszcze jak to ja uwielbiam robotki reczne, wiec czasu na intenet zostaje jak na lekarstwo…. ale pamietam…Co do artykulu… coz… dzisiejszy swiat nie powinien zdziwic juz nikogo. Mysle jednak, ze wielu zaczyna to juz przeszkadzac. Po prostu za duzo wszystkiego do okola. Za duzo scen przemocy, smierci, seksu… ludzie chyba po malu maja dosc. Przynajmniej ja mam dosc. Wciaz zastanawiam sie jak pokazac moim dziciom swiat, jak dac im do zrozumienia, ze to co w telewizji to tylko mala jego czesc, ze piekniej jest za oknem. One sa jeszcze male, i dopoki mam wplyw, to chce zeby myslaly, ze wszystko jest piekne, nawet smierc. I modle sie o to, zeby nie musialy ogladac takich zdjec w internecie… To naprawde bez sensu pokazywanie tych fotografii po takim czasie. Nestety, jak to mowila mlodziez za moich czasow, sa ludzie i parapety.Pozdrawiam

    Polubienie

    • ~tatul pisze:

      ~Agnieszka S. Bardzo się cieszę, że masz się dobrze i znajdujesz czas na wszystko, nawet na wizytę i komentarz dla nas. Masz zupełną rację w podejściu do kształtowania świadomości swoich dzieci. Świat jest zupełnie inny niż ten pokazywany nam przez media. Ja często bywam na blogu u Siostry Małgorzaty i tam znajduję bardzo liczne dowody na to, co napisałem wyżej.Życzę wszystkiego co najlepsze i pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

  2. ~Hanna pisze:

    Majestat śmierci zamienił się w cyrk. Im więcej widzów tym lepiej.Nie należę do osób ceniących poprzedniego Prezydenta ale ta wiadomość nieźle mną wstrząsnęła. Nie oglądałam zdjęć, bo choć można być krytycznym wobec czyjejś osoby, to nie należy korzystać z jej bezbronności. Mam szacunek do śmierci, mam szacunek do ciał zmarłych.Zastanawiam się jak wielu z tych uczniów, którzy oglądali filmik i chwalili muzyczkę, miałoby takie nastawienie wobec śmierci swoich bliskich. Może jestem optymistką ale uważam, że zostały by jednostki.Internet jest bramą do Nieba ale też i do czeluści piekła.Każdy ma wybór, czy rozsądny to już inna sprawa.Smuci mnie to wydarzenie i i to jak bardzo śmierć staje się towarem. Rośnie popyt, rośnie podaż a człowieczeństwa coraz w nas mniej. Smutne.Serdeczności Tatulu.

    Polubienie

    • ~tatul pisze:

      ~Hanno , dziękuję za wizytę i te słowa komentarza. Bardzo dobrze współbrzmią z tezami zawartymi w moim tekście.Ja wiem, że nie zmienię świata, ale …mimo tego piszę o tym co mnie porusza.Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

    • ~tatul pisze:

      ~Dominic, obawiam się, że tak jest jak przewidujesz. Mamy co rozdrapywać i z lubością przyglądać się co z tych ran wypływa.Co do kącika poezji w Angorze, to przeglądam wszystkie i teraz będę wypatrywał znajomego autora.Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

  3. ~Justyna Okienko pisze:

    Komentarz z Onetu wywołał u mnie ciarki,jednak ja widzę to z różnej strony.Możemy podzielić ludzi na rzeczywistych i tych żyjących w otoczkach,jednak jest to popadanie ze skrajności w skrajność.Ale udostępnianie tych zdjęć nie powinno mieć miejsca,nie powinniśmy nawet mieć wyboru czy je oglądać czy nie.

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      ~Justyna o. Cieszę się z tego, że podzielasz moją opinię. Nie powinno, a wywlekanie całej sprawy i makabrycznych opisów trwa nadal. Dodawane są nowe fakty, opisy, relacje i widocznie jest na to zapotrzebowanie skoro media to robią.Pozdrawiam Cię serdecznie

      Polubienie

  4. ~Agnieszka G pisze:

    Miło mi że nasza rozmowa stała sie inspiracja do napisania tego tekstu. Cóż moge powiedzieć, ukazal pan całą prawde. Rzeczywiści sprawdziły się podejrzenia że niedlugo zdj. będą na fb, Juz podobnież są. Co do tego filmiku z sekcji zwłok rosyjskich studentów nie wiem co powidziec. Pierwszy raz widziałam go dwa lata temu. Mieliśmy na zajęciach z anatomii medycyne sądową, a że ja ciekawy świata czlowiek poszperałam na internecie żeby zobaczyc jeszcze więcej. Potem żałowałam. Obejrzałam ten filmik do końca, ciekawa co oni jeszcze będa w stanie zrobic. Byłam zniesmaczona. Wyglądało to jak rozbieranie że tak powiem nieładnie „prosiaka”, bez szacunku, z uśmiechem na twarzy. Tych filmików było jeszcze kilka, skończyłam na tym bo bałam się co moge zobaczyc na następnym. Młodzież to ciekawi, sama nie wiem czemu, Wracając do Smoleńska to dopiero za kilka dobrych lat dowiemy się całej prawdy, co tam rzeczywiście się stało. Nie daj Bożę!!!! żeby był to zamach. Nie wyobrażąm sobie co by było gdybyśmy zaczęli wojne z Rosją. My jako przykład nie radzącego sobie Państwa pod każdym względem, z brakiem solidarności i brakiem dobrego rządu jesteśmy nikim w porownaniu do wielkiego mocarstwa jakim jest Rosja. Wystarczy że każdy z nas wie jaką broń ma Rosja. Wybiegam ciut za daleko w przyszłośc ale trzeba się z tym liczć że tak mogło by być. Oby nie!

    Polubienie

    • ~t pisze:

      ~Agnieszka G.dziękuję podwójnie. Za inspirację i za odwiedziny z pozostawieniem komentarza. Musimy częściej rozmawiać, to i tematyka bloga na tym zyska. Będziemy oczywiście obserwować dalszy bieg zdarzeń i komentować to, co nas niepokoi, prawda?Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

      • ~Agnieszka G pisze:

        Oczywiście. Trzeba rozmawiać na tematy, które nas nurtują. Najważniejsze jest to, żeby rozmawiać z osobą, która nas zrozumie. A z Panem profesorem zawsze chętnie porozmawiam. 🙂

        Polubienie

  5. ~malgosiaK pisze:

    „wszystko mi wolno ale nie wszystko pozyteczne.Wszysko mi wolno ale ja sie niczemu we wladze nie poddam”Ten cytat z listu do Koryntian parzychodzi mi czesto do glowyw takich sytuacjach.W sytuacjach kiedy nie mam wplywu na to czy zdjecia beda opublikowane czy tez nie .Jedno tylko moge -dokonac wyboru-ogladac czy nie ogladac?cieplo pozdrawiam Tatulu MalgosiaK

    Polubienie

    • ~t pisze:

      ~małgosiaK, piękny cytat i jego wykładnia. Ja jestem jakoś tam atakowany tematami, których wolałbym nie czytać, ale nie chcę wyłączać komputera, czy telewizora. Robiąc przegląd zamieszczanych nowości, siłą rzeczy trafiają do mnie bardzo wymowne tytuł, z których wie, czy problem jest drążony, czy przygasa.Na razie nie przygasa, niestety.Łączę równie ciepłe pozdrowienia

      Polubienie

      • ~malgosiaK pisze:

        Tatulu, Sila rzeczy jestesmy czesto konfrontowani z sytuacjami ktorych chcielibysmy uniknac ,patrzymy na rzeczy ktore przyprawiaja nas o mdlosci…jestesmy bombardowani szokujacymi obrazami bez ktorych zaden dobry reportaz sie nie obedzie.Czy mozna sie do takich wizji przyzwyczaic?Tak .Czy przy tym trzeba sie kompletnie znieczucic.Niekoniecznie …. Przyklad:bardzo prosze: Kiedy bylam studentka mielismy zajecia w prosektorium.Na poczatku przy wejsciu kazdy z nas wstrzymywal oddech,doslownie.Ciezko bylo oddychac w „towarzystwie”zwlok i roznego rodzaju eksponatow w formolu.Z uplywem tygodni przyzwyczailismy sie do tego stopnia ze nie bylo juz problemem zjedzenie kanapki w ich towarzystwie….( nie wolno nam bylo opuszczac sali)Czy ogarnela nas znieczulica?Troche tak ale tylko w takiej dawce zeby mozna bylo podczas zajec normanie funkcjonowac.W koncu” spedzalismy” ze soba wiele godzin.Od kompletnej znieczulicy ratowaly nas uwagi profesorow.Mielismy zawsze na uwadze to ze te ciala nalezaly kiedyw do zywych ludzi.Kazdy mial swoje odrebne i niepowtarzalne zycie,kazdy kiedys byl malym dzieckiem.Nie wiadomo dlaczego ich ciala znalazly sie do dyspozycji studentow.Ale powinnismy byc wdzieczni ze je nam udostepniono.Nie przypominam sobie zebysmy siedzieli w tej sali dluzej niz tego wymagala lekcja.Nikt tam nie przesiadywal w nieskonczonosc.Nikt nie robil zdjec i nie chwalil sie nimi u cioci na imieninach:)I wlasnie o to mi chodzi,nikt tego nie kontenplowal.Dzis – tak jak piszesz Tatulu-nie zawsze mozemy zamknac oczy.Ale chyba nie musimy siedziec i gapic sie w szokujace obrazy godzinami.To tylko tyle i tak sie rozgadalam sama nie wiem czy na temat?pozdrawiam niedzielnie Malgosiakps jeszce na koniec anegdota:siostrzenica mojego meza jest dziennikarka.Zajmuje sie przez caly dzien selekcja zdjec i filmow ktore maja byc „puszczone” na antene.Najstraszniejsze obrazy laduja najpierw u niej i wraz z ekipa dokonuja pozniej wyboru ktore znich sa” ogladalne”a ktore trzeba usunac.Dziewczyna pracuje w tym dziale od 2 lat;Spotkalysmy sie podczas wakacji.Cierpi od paru miesiecy na niewytlumaczalne bole brzucha…….Badania niczego nie wykazuja.Poradzilam jej zeby zmienila serwis….

        Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.