Roztropność i przezorność

   Roztropność to cnota moralna, która wyraża się umiejętnością dobierania właściwych środków prowadzących do celu. Jest zasadą doskonalenia postępowania człowieka. Człowiek roztropny korzysta z rozumu, który powinien dostarczać elementów osądu czy też kryteriów oceny. Potrafi też zasięgnąć rady u innych – czytamy w Wikipedii.
 Przezorność to zdolność przewidywania, zapobiegliwość, a również to wszystko, co mieści się pod synonimami słowa przezorność, czyli także: ostrożność, rozsądek, rozwaga,  mądrość,  odpowiedzialność, dalekowzroczność ,oględność.
   Skąd wzięło się u mnie zainteresowanie etymologią tych słów?
Otóż, gdy słucham już od kilku dni wyjaśnień na temat przyczyn powstania afery z Amber Gold  w tle, to słyszę bardzo często diagnozę, z której wynika, że Polacy, którzy dali się uwieść sprytnemu aferzyście są tak naprawdę sami sobie winni, gdyż nie byli wystarczająco roztropni i przezorni.Nie czytali umów i podpisywali je „na wiarę”, nie mieli rozeznania w ofertach rynku bankowego i para bankowego, co do możliwej wysokości oferowanych odsetek od lokat terminowych i wzięli na siebie zbyt wielkie i nieuzasadnione ryzyko itd. itd.
Przedstawiciele rządu oraz instytucji odpowiedzialnych za zaniedbania umożliwiające recydywiście zakładanie wciąż nowych spółek i naciąganie kolejnych naiwnych, nie poczuwają się do winy za zaistniałą sytuację i co najwyżej wskazują na „kolegę”.
   Pomyślmy jak daleką drogę przewędrowaliśmy jako społeczeństwo, skoro jeszcze w 1997 roku zrzucenie odpowiedzialności za szkody powodziowe na ofiary tej powodzi, które nie ubezpieczyły się,  spowodowało pod wpływem krytyki mediów ustąpienie  z urzędu premiera Cimoszewicza. Czy w dobrym kierunku zmierzamy skoro obecnie nikt się nie poczuwa do podobnego gestu? Przeczytajmy ten urywek biografii Wł.Cimoszewicza:http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82odzimierz_Cimoszewicz
Z czasu tzw. „powodzi tysiąclecia”,  z lipca 1997 zapamiętano wypowiedź premiera(Cimoszewicza) na temat braku ubezpieczeń u poszkodowanych. Premier uznał ją później za niefortunną i publicznie przeprosił ofiary powodzi urażone jego sformułowaniem:
…To jest kolejny przypadek, kiedy potwierdza się, że trzeba być przezornym i trzeba się ubezpieczać, a ta prawda jest ciągle mało powszechna.
   Słowo przezorność jest silnie związane z działalnością ubezpieczeniową,  w której jako społeczeństwo mamy jeden z najniższych w Europie wskaźników tzw. skłonności do ubezpieczania. Prawda, że jest to pochodna od stanu zasobności naszej kieszeni, gdyż mając wciąż za mało staramy się oszczędzać na wszystkim,w tym na składkach ubezpieczeniowych. Pomyślmy o tym, co byłoby z nami, gdyby ustawowo nie ustanowiono obowiązku ubezpieczenia od ognia  w rolnictwie, czy od odpowiedzialności cywilnej dla przykładu tylko w zakresie nieszczęśliwych wypadków w ruchu drogowym? Firmy ubezpieczeniowe prowadząc  bardzo intensywną kampanię promocyjną swoich produktów ubezpieczeniowych, jednocześnie konkurują ze sobą nie tylko wysokością składek, ale  zakresem odpowiedzialności . W umowach o ubezpieczenie, tak jak iw umowach o usługi bankowe również można znaleźć paragrafy pisane „drobnym maczkiem” lub wysoce niezrozumiałym językiem prawniczym, które niemal wykluczają odpowiedzialność firmy. Dowiadujemy się o tym jednak dopiero wtedy, gdy zgłosimy się po odszkodowanie. Ważne jest abyśmy zapłacili składkę, prawda?
Czy na tym polu, na którym wykazujemy się przezornością i się ubezpieczamy jesteśmy również wystarczająco roztropni?
 A czy coraz szerszy i głębszy rynek naszej turystyki zagranicznej, to obszar bezpieczny dla klientów biur podróży?
Co kilka dni słyszeliśmy komunikaty o upadku kolejnych firm turystycznych i uwięzionych w hotelach, czy na lotniskach dalekich krajów naszych turystów, którym z tego względu odmówiono dalszego świadczenia usług. Różnymi sposobami sprowadzano ich do kraju, ale przecież nie tylko pozbawiono ich odpoczynku, ale i sporych pieniędzy przy okazji.
Czy na tym rynku nasze państwo zapewniło należytą kontrolę naszych interesów? Przypuszczam, że wątpię.
   Dokonując przeglądu treści zamieszczonych w Internecie pod hasłami Przezorność i Roztropność natrafiłem na próbę statystycznego zbadania zjawiska poprzez zadanie pytania:
– Czy przezorność jest cechą ludzi słabych, czy doświadczonych życiowo?
W odpowiedziach występowała znaczna przewaga odpowiedzi – doświadczonych, chociaż była to zbyt mała liczba odpowiedzi, aby wnioskować o ich słuszności i obiektywizmie. Ja przychylałbym się do tej wersji związanej z doświadczeniem życiowym. Uczymy się wszak w znacznej mierze na błędach, a zdobywając w ten sposób doświadczenie stajemy się bardziej roztropni i przezorni. Ta nauka na błędach obejmuje również doświadczenie zdobyte przez naszych przodków, którzy przekazali ją nam w postaci tzw. mądrości życiowej. Sięgnijmy do naszych przysłów.
–     Nie będziesz dbał, nie będziesz miał.
–     Kijem tego, co nie pilnuje swego.
–     Przy jednym ogniu dwie pieczenie upiec.
–     Bez pracy nie ma kołaczy.
–     Jak sobie kto pościele tak się wyśpi.
–     Gdzie pieniędzy wiele wkoło przyjaciele.
–     Dobry zwyczaj nie pożyczaj.
–     Mówiły jaskółki, że niedobre (są)spółki.
–     Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka.
–     Oszczędnością i pracą ludzie się bogacą.
–     Kto w lecie próżnuje, w zimie nędzę czuje.
      Nim się kto wzbogaci,wprzód frycowe zapłaci.
–     Kto chce krowę doić powinien ją paść.
–     Grosz oszczędzony przerabia się w miliony.
–     Kto o jutrze pamięta,temu i dziś nie brakuje.
–     Ucieka nędza przed tym co oszczędza, a kto trwoni wkrótce ją dogoni.

     Przysłowie jest krótkim zdaniem opartym na długim doświadczeniu, powiedział M. Cervantes. Ta prawda obowiązuje i u nas.  Przytoczyłem jedynie małą część przysłów polskich związanych pojęciowo z gospodarnością , ale również przezornością i roztropnością. Ten przegląd pozwala już wnioskować o tym, że doświadczony okrutnie przez historię naród przetrwał miedzy innymi dzięki stosowaniu się do mądrości życiowej, której wykładnikiem są choćby te przysłowia. Mamy zatem potężny zasób mądrości pozwalającej nam przetrwać i ten okres drapieżnego kapitalizmu. Mamy również świadomość obywatelską i wiemy czego mamy żądać od władz naszego Państwa, aby nasze życie nie zależało od różnej maści hochsztaplerów, oszustów i amatorów niezasłużonego zysku. To Państwo zabiera nam prawie 50 procent naszych dochodów i w ramach tych środków powinno zapewnić nam bezpieczne i stabilne warunki życia.
PS.
Mam dwa pytania:
1.  – Które z przysłów dotyczą ofiar ostatnio ujawnionych przekrętów finansowych i   mogłyby zawisnąć na banerach ponad głowami pokrzywdzonych?
2. – Dlaczego nasze dzieci i wnuki nie znają polskich przysłów? (Sprawdziłem !)

17 uwag do wpisu “Roztropność i przezorność

  1. ~Marek Jan pisze:

    To, że nasze państwo jest wyjątkowo ociężałe i niesprawne, za to niezwykle kosztowne, przy tym skorumpowane i skumotrzone, wiadomo od dawna. Odpowiada za to nasza „klasa” polityczna, od prawa do lewa i odwrotnie. Nie ma tu ani jednego sprawiedliwego, jak w Sodomie z Gomorą.Tym bardziej w obecnej sytuacji należy zachowywać się wyjątkowo roztropnie i wszystkich „obiecywaczy gruszek na wierzbie” dokładnie sprawdzać. Obiecywanie stałego oprocentowania powyżej 10 na złocie, od pierwszego wejrzenia śmierdzi złodziejstwem, wystarczy popatrzyć na wykresy wahania się cen złota, by mieć uzasadnione podejrzenie, że ktoś tu kręci wałki.Współczuję tym ludziom ale mi ich nie żal. Jestem gotów iść o zakład, że u podstaw ich działania była chciwość.

    Polubione przez 1 osoba

    • ~Tatul pisze:

      Dziękuję za wizytę. Słuszne wnioski. Jak komuś się pomyli pazerność z przezornością to już tak bywa. Porażka tych „Inwestorów” moze być nauką dla innych. Drapieżny mamy system. Naiwni stają się źródłem bogactwa zaradnych.Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

  2. ~Klarka Mrozek pisze:

    nie wszyscy są chytrzy i przebiegli, czasem ludzie są zwyczajnie łatwowierni i naiwni, ulegają tez presji choćby i rodziny, sami nalegaliśmy na rodziców, aby nie trzymali oszczędności w domu i tak samo robi nasz syn – jeśli chcemy, aby zaopiekował się na czas nieobecności domem to stawia warunek – ale nie zostawiajcie w domu żadnych pieniędzy! Można ulokować oszczędności bardzo niekorzystnie, sugerując się namową doradcy finansowego, jego w tym głowa, aby mieć jak najlepszą prowizję. Dzieci nie znają przysłów bo nie uważają na lekcjach! Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

    • ~Tatul pisze:

      Czyli niski poziom wiedzy, czy tak Klarko?Dlatego zawarłem pytanie o nieznajomość przysłów polskich wśród pokolenia dzisiejszych nastolatków. I nie o szkoły mi chodziło, ale o rodziców i dziadków.Pozdrawiam

      Polubienie

  3. ~s.M.Chmielewska pisze:

    Tatulu. Będę politycznie niepoprawna, ale….w sławnej wypowiedzi Premiera Cimoszewicza jest racja. za moje własne zaniedbania i brak owej przezorności nie mogę winić innych. Właściciel warsztatu naprawiającego quady, ulokowanego nad brzegiem Wisły w Sandomierzu miał nieubezpieczony zakład. Nasze dzieci straciły swój pojazd akurat oddany tam do naprawy, w czasie ostatniej powodzi, warty sporo. Już nowego nie dostaną, bo nas nie stać. W tym korzystał z niego niepełnosprawny Artur. Mogliśmy wystąpić na drogę sądową, ale …leżącego się nie kopie. Czy właściciel był wobec klientów uczciwy, ryzykując naszym dobrem? Czy myślisz, że ludzie zaczęli masowo ubezpieczać budynki po powodziach i wobec szalejących wichur i trąb powietrznych? Nie zawsze jest to brak pieniędzy. Często- brak wyobraźni i nasze sławne „jakoś to będzie”. Historia Amber Gold jest jednak nieco inna. Tutaj sprzęgły się różne czynniki: nieuczciwość firmy, nieudolność państwa, które powinno było uniemożliwić działalność właścicielowi już wcześniej, ludzka naiwność i chęć zysku niemożliwego do osiągnięcia- brak podstawowej wiedzy ekonomicznej. Takie historie zdarzają się w wielu krajach, bo działalność gospodarczą prowadzą ludzie, nie anioły. Podobnie jak korupcja, oszustwa, nieudolność. Mam nadzieję, że ludzie wyciągną wnioski i będą uważać przy lokowaniu pieniędzy. Marzenie o szybkim wzbogaceniu jest złudne. Szkoda jednak, że niektórzy stracili cały dorobek życia. A państwo albo wprowadzi taki system kontroli, który uniemożliwi jakąkolwiek działalność ekonomiczną, albo pozostaje mu rzetelnie karać przestępców, a uczciwym pozowolić swobodnie działać. Niestety pod wpływem „głosu ludu” wydaje się, że nastąpi to pierwsze.

    Polubione przez 1 osoba

    • ~Tatul pisze:

      ~Siostro, premier Cimoszewicz powiedział to, co myślał każdy oceniający tę sytuację. Pomoc ofiarom powodzi oczywiście się należała, ale …Opozycja otrzymała od losu swoją szansę na skuteczny atak i wykorzystała to nadzwyczaj gorliwie. A permier zachował sie honorowo, co już w obecnych czasach na pewno sie nie powtórzy.W pozostałych kwestiach jest tak jak Siostra pisze.Dziękuję za odwiedziny i komentarz.Pozdrawiam

      Polubienie

  4. ~dor.baj pisze:

    Droga na skróty zawsze jest niebezpieczna, a schodząc z wyznaczonego szlaku ryzykujemy własnym życiem. Co do Amber Gold to z kilometra chyba można wyczuć przestępczość zorganizowaną sięgającą szczytów sądownictwa w naszym kraju. Ja co roku muszę gnać do sądu po zapytanie o niekaralność, bo inaczej mnie nie zatrudnią, a w swoim życiu popełniłam 2 wykroczenia drogowe. Wczoraj słyszałam, że sędzia nie ma obowiązku przy rejestracji takiej firmy poprosić o taki dokument. Owszem nie ma, ale może to zrobić, tylko po co?Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    • ~Marek Jan pisze:

      @TatulDzięki za pozdrowienia serdeczne, odwzajemniam je, będę wpadał. Problem roztropności, szczególnie w naszym kraju, jest mocno zaniedbany i w dużej mierze wymieciony ze świadomości narodowej.”Polak przed szkodą i po szkodzie głupi” to już chyba biskup Krasicki stwierdził.W kontekście katastrofy smoleńskiej też można mówić o ewidentnym braku roztropności, ( nie mówiąc już o bałaganie i braku kompetencji również dość typowych dla Polaków). Zadziałała tu też stara i bardzo niedobra polska zasada ” jakoś to będzie” – w końcu lecimy w słusznej sprawie i takiej wzniosłej, więc Bóg na pewno jest z nami…. Nie na darmo w Biblii jest tak wiele o roztropności, szczególnie w księgach mądrościowych. Z tego wynika, że Bóg przykłada tego wielką wagę i nie wspiera nieroztropnych. Można dać wiele przykładów z naszej historii zrywów wielkich, wzniosłych i słusznych, w których niestety zabrakło roztropności i skończyły się totalnymi klęskami. Marek Jan.

      Polubione przez 1 osoba

      • ~Marek Jan pisze:

        @Klarcia MrozekŁatwowierność nie jest niczym innym jak brakiem przezorności i roztropności zarazem. Ja wyznaje zasadę, że im mniej państwa w państwie tym lepiej dla obywateli. Państwo to ociężała machina, niebywale kosztowna, podatna na układy mafijne i korupcję. Dotyczy to nie tylko państwa polskiego ale państwa w ogóle. Trzeba naprawdę niebywale wysokich standardów politycznych i obywatelskich, by państwo jako tako funkcjonowało ( vide kraje skandynawskie, choć w Norwegii właśnie państwo w sprawie bezwzględnego łotra i mordercy Breivika, okazało się rażąco bezradne i nieudolne). Powierzanie państwu odpowiedzialności za poczynania obywateli, prowadzi z reguły do ich totalnego zniewolenia. Pozdrawiam

        Polubienie

      • ~tatul pisze:

        ~@ Marku Janie, absolutna zgoda. Przypomniał mi się przy okazji taki fragmencik z dorobku Wieszcza:Sędzia z Pana Tadeusza…”Szabel nam nie zabraknie.Szlachta na koń wsiędzie,Ja z synowcem na czele i…jakoś to będzie”.Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było. W tym jesteśmy dobrzy, a jak widać na tę narodową przywarę wskazywano już dawno. Jesteśmy zatem również „odporni na wiedzę”.Na szczęście nie wszyscy.Pozdrawiam

        Polubienie

    • ~tatul pisze:

      ~dor.baj, Twój przykład potwierdza szeroko komentowaną teraz tezę, że prawo jest dla maluczkich, a nie dla rekinów. Ja kiedyś byłem wzywany do Urzędu Skarbowego z powodu opóźnienia o 1 dzień terminu złożenia deklaracji podatkowej i wpłaty zaliczki na podatek dochodowy w kwocie ok. 50 zł. Poszedłem na umówiony dzień. Odesłano mnie do kierownika do spraw…,który nie chciał przyjać tłumaczenia, że to z powodu śmierci ojca. Na moje pytanie, czy w moim czynie widzą przestepstwo, p.kierownik odpowiedziała: To nie jest moje widzimisię! To wymóg ustawowy!. W drodze łaski, uwzględniając dotychczasowe moje zachowanie podpowiedziano mi, abym złożył wniosek o odstapienie od karania ze względów na ważną przyczynę. Złożyłem wniosek dołączając akt zgonu Taty. Otrzymałem pozytywną dla mnie decyzję zaczynajacą się od słów: Uwzględnając ważną przyczynę i dotychczasowe dochowywanie terminów …Ja byłem przestepcą ,a ten od bursztynowego złota jak widać nie.Znaj proporcjum mocium panie…Pozdrawiam

      Polubienie

  5. ~Brzoza pisze:

    Jezeli chodzi o banery- to powinien byc jeden z tych, ktore Pan przedstawil. „Mowily jaskolki, ze nie sa dobre spolki”- szczegolnie te, ktore prowadza oszusci ( a tego- kto jest kim- nie wie nikt). Ludzie, ktorzy zawierzyli byc moze mysleli o sobie, ze sa „przezorni”, bo oszczedzaja na przyszlosc. Ale nie byli roztropni, bo uwierzyli oszustowi, ktory mial wczesniej wiele spraw sadowych. Trzymanie oszczednosci w „skarpecie” tez nie jest wyjsciem z sytuacji. Potrzeba zmienic prawo. A tym juz musza zajac sie Ci „na gorze”. Moze jak lud bedzie o tym wszystkim glosno mowil, to cos sie zmieni. Szkoda mi babc i dziadkow, ktorzy mowili w TV, ze mieli te pieniadze na swoja „ostatnia droge”, a teraz co ? Nie operowali milionami a sumami 10-15 tys. zlotych. Chcieli miec wiecej, nie beda mieli nic. Nie przywiazuje sie za bardzo do tego co mozna zgubic, stracic, moze byc ukradzione. W sumie wszystko mozna „odbudowac”. Do dzisiaj jednak mam sentyment do albumow ( papierowych, a nie tych w komputerze- folderow). Zdjecia, pamietniki, prace dzieci – to jest cos co jest dla mnie wazne z rzeczy materialnych. Cala reszte -mozna zastapic. Pozdrawiam !

    Polubienie

    • ~tatul pisze:

      ~Witaj Brzozo, Ta afera zatacza coraz szersze kręgi. Coraz wiecej pokrzywdzonych zgłasza swoje pretensje. Coraz większa jest również liczba zaniedbań, które łącznie stworzyły tę mętną wodę, w której swobodnie pływał drapieżny rekin. Mam nadzieję, że zaniedbania zostaną usunięte, odpowiedzialni za brak nadzoru poniosą karę, a ofiary otrzymają przynajmniej część swoich pieniędzy. Wszyscy zyskamy też jakąś naukę i nastąpi otrzeźwienie. Nigdy więcej nie ufać super okazjom!!!Wiem, wiem, że to tylko marzenia….Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

  6. ~Tatul pisze:

    Lansuję Hasło naszych władz : OBYWATELU RADŹ SOBIE SAM. Stąd apel do rodziców i dziadków. Sięgnijcie po uniwersalną i ponadczasową mądrość ludową !Uczcie swoje dzieci i wnuki tego, czego nie nauczy ich żadna szkoła.Mądrość Ludowa jest ponadczasowa!

    Polubienie

  7. Reblogged this on Tatulowe opowieści i skomentował(a):

    Przeczytałem dzisiaj rozważania popularnego w mediach społecznościowych zakonnika, który omawiając przesłanie płynące z „Kazania na górze” dużo miejsca poświęcił przezorności i roztropności.
    Ja też pisałem o tym przed 10 laty jednak za kanwę opowieści przyjąłem zupełnie inny przykład z tzw. życia.
    Myślę, że to się uzupełnia.
    Zapraszam

    Polubienie

  8. Martinus pisze:

    Jest w Biblii przypowieść o pannach roztropnych. Co ciekawe ich roztropność, to właściwie bardziej przezorność, gdyż przewidująco zabrały zapas oliwy do lamp, by oczekiwać Pana. Wydźwięk znaczeniowy obu pojęć przeplata się zatem i uzupełnia. A tymczasem na drugim biegunie są panny nierozsądne, czyli głupie – albo (łagodniej mówiąc) nie potrafiące prawidłowo rozsądzić co czynić. Może więc sekret tkwi w byciu rozsądnym, a wówczas roztropność, przezorność i inne przymioty przyjdą same.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.