Świat wartości w kontrze do świata wolności

Poruszony w poprzednim tekście problem zawierający się w pytaniu : – Czy w Polsce prawo – prawo znaczy, a sprawiedliwość – sprawiedliwość? nie znalazło oddźwięku w postaci komentarzy. Mimo tego pozwolę sobie na jego kontynuację, a to ze względu na wydarzenia jakie toczą się wokół nas.

Dzisiaj usłyszałem w TVN-24 wypowiedź Lecha Wałęsy na temat afery w Amber Gold. Zwróćmy uwagę na fakt, że jest on wyjątkowo głęboko uwikłany w ten problem. Jako przywódca przemian, które wniosła w nasze życie Solidarność odpowiada za kształt systemu politycznego i prawnego, w którym żyjemy. Jako były prezydent ponosi część odpowiedzialności również za to, że pozostawiono szeroki margines swobody dla ludzi uprzywilejowanych na prowadzenie przeróżnych ciemnych interesów. W istniejącym systemie prawnym takie afery jak ta z Amber Gold wybuchają tylko przypadkowo, ale skutecznie podważają nasz system wartości i wynikające z niego przekonanie o znaczeniu przyzwoitego życia, osobistej zaradności i uczciwości dla poziomu naszego życia. Teraz, na dokładkę gruchnęła jeszcze wiadomość o tym, że prezes Amber Gold wspierał finansowo produkcję filmu Lech Wałęsa , co rzucało na sprawę filmu niepokojący cień. Na szczęście dla filmu i Wałęsy ostatnio rozproszono te cienie.

Lech Wałęsa – jak to zwykle czyni – zarzucił innym to, że go nie słuchali gdy wskazywał na potrzebę pójścia drogą wartości, a nie drogą wolności. Demokracja sprawiła, że obecnie realizowane są głównie idee świata wolności i dlatego za każdym przedsiębiorcą trzeba by dzisiaj stawiać agentów pilnujących ich uczciwości. Świat wyglądałby zupełnie inaczej gdyby w odpowiednim czasie wykorzystano jego (Wałęsy)podpowiedzi i umożliwiono stosowanie dekretów, którymi można było szybko interweniować dla uszczelnienia prawa przed aferzystami i światem przestępczym. Tak w skrócie i z pamięci wyglądała diagnoza sytuacji.

Na wartości jako na receptę w przeróżnych bolączkach współczesnego świata wskazują niemal wszyscy duchowni. W wartościach upatrują oni wiele skutecznych lekarstw na uzdrowienie rodziny jako podstawowej komórki życia społecznego, na ograniczenie liczby rozwodów, sieroctwa dzieci i zestarzałych, a więc już nie potrzebnych rodziców oraz innych nieszczęść wynikających z życia w związkach na próbę, na tymczasem.

Wartości, choćby te płynące z dekalogu mogłyby uczynić znośniejszymi stosunki społeczne panujące nie tylko pomiędzy rywalizującymi o władzę partiami, ale również pomiędzy ich zwolennikami. Wartości mają również moc przywrócenia etos pracy, bez wyzysku, mobbingu i pressingu wynikającego z panującego wokół wyścigu szczurów. Wartości, o których mowa mogłyby wpłynąć na etykę biznesu i ograniczyć apetyty zarabiania do poziomu tzw. godnego zysku, anie do osiągania zysku za wszelka cenę.

Wartości nie można jednak narzucić nikomu siłą, bo jest wolność, o którą przecież wszyscy walczyliśmy. Mamy zatem wolność, a czujemy się coraz bardziej zniewoleni przez innych, którzy przecież … tylko korzystają ze swojego prawa do wolności. Może są bardziej sprytni i lepiej potrafią wykorzystać tę wolność dla swoich partykularnych celów, ale potrafią też wyjątkowo skutecznie zniewalać wszystkich innych, którzy realizują ich cele .

Potrzeba zbliżania do siebie świata wartości i świata wolności znacznie wykracza poza nasze polskie podwórko. To jest problem uniwersalny odnoszący się do całego świata, gdzie występują podobne, a często jeszcze bardziej niż u nas nasilone problemy. Na tym tle bardzo pozytywnie oceniam znaczenie dzisiejszej uroczystości podpisania na Zamku Królewskim w Warszawie przez Patriarchę Moskwy i Wszechrusi Cyryla I oraz Przewodniczącego Episkopaty Polski abp. Józefa Michalika wspólnego przesłania do narodów Polski i Rosji.

Każdy z tych kościołów mając do spełnienia bardzo ważną misję, przede wszystkim wobec swoich narodów, gdzie poprzednie systemy polityczne wyrządziły niepowetowane straty (chyba znacznie wyższe w Rosji niż u nas w Polsce), wykazuje się znacznie szerszym spojrzeniem obejmującym potrzebę pojednania pomiędzy sąsiadami i bardziej ufnego układania wzajemnych stosunków dobrego sąsiedztwa.Inicjatywa podjęta w tym przesłaniu zapewne długo jeszcze będzie się przebijać przez różne meandry uwarunkowanego historycznie postrzegania sąsiada, ale ważne jest, że została wreszcie sformułowana. Wielu polityków bardzo pozytywnie wypowiedziało się już o tej inicjatywie:

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/glowa-rosyjskiej-cerkwi-w-polsce-to-wydarzenie-bez,1,5218809,wiadomosc.html

„Współpraca KK i Cerkwi Prawosławnej jest odpowiedzią na wyzwania naszych czasów” Solidarna Polska z uznaniem przyjmuje odważne i dalekowzroczne działania polskiego Kościoła, służące pojednaniu Polaków i Rosjan. Współczesna Europa coraz silniej odrzuca wartości chrześcijańskie a lewicowo-liberalna poprawność polityczna agresywnie kwestionuje chrześcijańską tożsamość naszej cywilizacji. Współpraca Kościoła Katolickiego i rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej jest więc odpowiedzią na wyzwania naszych czasów i stanowi realizację planów i marzeń naszego wielkiego rodaka-papieża, błogosławionego Jana Pawła II – napisał lider Solidarnej Polski.

Mając świadomość istnienia wśród elit i zwykłych Polaków wielu innych i przeciwnych powyższemu stanowisku opinii nie tracę nadziei na spełnienie się kiedyś podjętej dzisiaj inicjatywy. Pora już na pojednanie i oparcie wzajemnych stosunków na wizji przyszłych, a nie przeszłych czasów.