Kolejna rocznica powstania bloga Tatulowe Opowieści

Myszka blogowa

Pierwszy baner bloga „mysz kościelna”.

Już dziesięć lat minęło od pojawienia się mojego bloga w wirtualnej przestrzeni.  Zaczęło się początkiem lipca, a to przecież piękna pora znaczona mnóstwem kwiatów, jak i pierwszych owoców. Powszechnie wiadomo, że nie wszystkie kwiaty są piękne, a również i owoce bywają kwaśne i cierpkie. Jakie są zatem te moje jubileuszowe kwiaty? A jakich owoców może się spodziewać i osiągnąć bloger, czyli ktoś taki jak ja?
Odpowiedź nie należy do łatwych, gdyż nawet nie staram się zakreślać kryteriów celu do których teraz należałoby porównać efekty. Piszę, bo chcę, bo lubię tę formę wypowiedzi i lubię też emocje związane z oczekiwaniem na odzew. Piszę w stałym rytmie, gdyż po kilku dniach od wyemitowania w przestrzeń poprzedniego tekstu jakby telepatycznie czuję, że ktoś może czeka już na dalsze opowieści. Często sprawdzam pozycję bloga w rankingu, a nawet zmieniłem ostatnio kategorie, w których będzie ten blog  klasyfikowany. Zobaczymy co to zmieni.Wczoraj trafiłem na przeglądarce na stronę: http://www.webstatsdomain.com/domains/tatulowe.blog.onet.pl/ z której dzięki pomocy translatorskiej  żony dowiedziałem się, że blog zajmował w czerwcu 2012 r. 193 lokatę w świecie, gdzie działa ponad 30 mln podobnych  domen. To całkiem zadowalający wynik, prawda? Dodatkowo zaciekawiła mnie statystyka odwiedzin, z której wynika, że wśród odwiedzających blog dominują Polacy zamieszkali w kraju– 88.3%, a w pozostałych procentach  Polacy  mieszkający w UK 2.6%, w USA- 2.1%, w Niemczech -1.4%, w Irlandii 0.6 % oraz w Norwegii 0.6 %. Cytuję te dane, gdyż jak dotąd nie udało mi się zainstalować na blogu licznika wejść i po raz pierwszy dowiedziałem się jak wygląda struktura terytorialna odwiedzin. Te wyniki są jakby stałe, ale jakoś na swój sposób cieszą…

Przed kilkoma tygodniami wziąłem udział w konkursie,w którym należało odpowiedzieć kilkoma zdaniami na pytanie:  Blog jest dla mnie…
Napisałam bez głębszych rozmyślań, to co nasuwało mi się w trakcie pisania, a brzmiało to tak:
Blog jest dla mnie …Wyzwaniem do stałej pracy nad sobą i swoim warsztatem, nazwijmy to literackim, jak również do opanowania  niełatwej sztuki fotografii wraz z komputerową obróbką zdjęć i technicznym zamieszczaniem ich na blogu. Opanowania  sztuki obserwowania życia toczącego się wokół i dostarczającego inspiracji do kolejnych postów. Pracy nad wieloma innymi aspektami mojego prywatnego życia, które moja aktywność blogowa zmieniła w sposób na tyle istotny, że konieczne staje się ciągłe opowiadanie się za sensem kontynuacji dalszej działalności blogowej. Jakąś tam walką o czas korzystania z  komputera, który stanął w silnej konkurencji do innych zajęć, a nawet do życia towarzyskiego jakie dotąd prowadziliśmy .
Blog jest dla mnie… okienkiem na świat w nudnawym życiu emeryta przywykłego do dużej ruchliwości i aktywności zawodowej.
Blog jest dla mnie…  szansą poznania innych niż moje opinii o świecie i o sztuce życia w taki sposób, aby zawsze można było powiedzieć, że żyło się  godnie, na miarę swoich możliwości, a opisywane na blogu scenki z mojego życia i nabyte w miarę poszerzania swojej wiedzy i doświadczenia poglądy mogły kogoś zaciekawić, zainspirować do czegoś, czy w jakiś inny sposób wpłynąć pozytywnie  na czyjeś życie.
Blog to miejsce moich spotkań z ludźmi, których przyciągnąłem do siebie sposobem ujmowania moich poglądów na tyle, że niektórzy z nich mianują się moimi wirtualnymi przyjaciółmi i są żywo zatroskani o mój los wtedy, gdy z jakiegoś powodu dłużej nie zamieszczam nowych postów lub opisuję w nich swoje problemy zdrowotne.
Mój blog, to życie moje.( Plakietkę tej treści zamieszczałem dość długo na blogu)

Teraz, po doświadczeniach  kolejnych lat chyba zmieniłbym nieco tę wypowiedź, ale co tam. Poszło tak, jak było napisane na gorąco.
Przed kilkoma dniami gdy sprawdzałem o czym piszą współbracia w blogosferze natrafiłem na dobry tekst blogera o podobnym do mnie stażu, który raczył napisać m.in.
http://monteki.blog.onet.pl/Friendy-z-web-socjuma,2,ID478151930,DA2012-07-04,n

Blogi oferują nam publikowanie własnych tekstów. Możemy pisać o swoim hobby, zamieszczać fotografie, dzielić się wszystkim tym, co wdanej chwili uważamy za ważne lub odwrotnie za mało istotne. Dzięki blogom mamy możliwość dołączenia do już uformowanej grupy wzajemnej adoracji. W zasadzie opcji jest wiele. Łatwe zwiększanie liczby przyjaciół oraz ich pozytywna reakcja na teksty, skutecznie pracują na ego niejednego blogera. To zaspokaja jego naturalną potrzebę akceptacji i odgrywania ważnej roli w danej grupie.Blogi działają jak urządzenia do pomiaru samooceny. W pewnym sensie to odcień narcyzmu dla tych, którzy mają taką potrzebę. Szczególnie dla ludzi z zaniżoną samooceną, dla ludzi którzy przeżyli jakiś dramat lub tych, którzy znajdują się w izolacji.
No i dopadły mnie wątpliwości.
– Czy mnie również dotyczą te oceny?
– Czy ja piszę bloga i wykazuję niebywałą jak na emeryta wirtualną aktywność na forach społecznościowych właśnie z powodu zaniżonej samooceny?
– A może bardziej podpadam pod tę drugą grupę blogerów mających szczególne potrzeby z powodu narcyzmu?
– A może to zwykłe uzależnienie od Internetu?

Mój kalendarz ścienny ze zrywanymi kartkami dostarczył mi częściowej odpowiedzi. Znalazłem ją w horoskopie dla RAKA, który znajdziecie bez trudu w Internecie. Przeczytałem z uwagą i już wiem. Piszę, bo muszę, bo tak to jest zapisane w moich gwiazdach. Moja recenzentka Ela uspokoiła mnie słowami;
– Ty nigdy nie postępowałeś tak jakbyś miał zaniżoną samoocenę. A sprawa narcyzmu??? Może jest trochę  racji w tym, że wciąż oczekujesz na uznanie…
Podsunę jej mój horoskop. Niech go uważnie przeczyta, po ponad 40 latach małżeństwa.

Pozdrawiam wszystkich państwa, którzy zaglądacie do Tatulowych opowieści. Już wiem, że nie zawsze ma się chęć komentowania kolejnych postów. U zaprzyjaźnionej blogerki ktoś odnotował fakt, że jeden z komentatorów nie odzywa się od dłuższego czasu i on wtedy przemówił tymi słowami:
– Jestem, jestem… cały czas, ale zupa jest OK.

 

35 uwag do wpisu “Kolejna rocznica powstania bloga Tatulowe Opowieści

  1. ~Agnieszka S. pisze:

    Jestem ,jestem… ale często z Danielką na rękach 🙂 więc poniekąd jest ona również Pana czytelniczką.Pozdrawiamy serdecznie z Niemiec (te1,4%)

    Polubienie

  2. ~Klarka Mrozek pisze:

    gratulacje, cztery lata to naprawdę dużo jak na blog. Nie musimy się zgadzać z subiektywnymi ocenami innych blogerów, bo każde z nas ma inne potrzeby i oczekiwania, są wśród blogerów i neurotycy, i samotnicy pełni kompleksów, i ludzie stawiający na autopromocję, ale co z tego. Wszystkim nie dogodzimy i najbardziej podoba mi się zwyczajna odpowiedź – bloguję bo lubię! Z pozdrowieniami

    Polubienie

  3. ~Brzoza pisze:

    Z okazji tak pieknej 4 rocznicy Kwiatowej zycze Panu, aby blog trwal wiecznie! Ja rowniez nie robie za czesto podsumowan w zwiazku z czym nawet nie wiem kiedy tutaj przybylam 🙂 ( musze sprawdzic!) Cieszy mnie fakt, ze jest nas tak wielu czytajacych, komentujacych, znajacych sie z nikow i czekajacych na nowe posty i na siebie. Pana blog jest miejscem gdzie wraca sie z wielka przyjemnoscia. Nie jest nudny, a slowa sa skierowane do kazdego bez wzgledu na wiek. Dlatego tez zycze Panu, ale takze tutaj przebywajacym radosci, odkurzania wspomnien, zajmowania sie wspolczesnoscia, wielu lat w zdrowiu w realu i obecnosci w swiecie wirtualnym jaki stworzylismy sami. Kolejnych zlotych, brylantowych itd rocznic zycze z calego brzozowego ( ale nie drewnianego ! ) serca!

    Polubienie

  4. ~malgosiaK pisze:

    Drogi Tatuludolaczam sie do zyczen ,wszystkiego najlepszego na dlugie lata dla Ciebie i Twojego bloga.Jesli jak napisala Klarka ” piszesz bo lubisz” to wiedz ze my czytamy bo lubimy to co piszesz.Dzieki Tatulu ::)) malgosia

    Polubienie

  5. ~kuala pisze:

    Gratuluje!!!!!4 lata to szmat czasu, wieczność jak mawiają młodzi ludzie.Życzę dalszych inspiracji, ciekawych artykułow i przemysleń …Pozdrawiam

    Polubienie

  6. ~Tatul pisze:

    Bardzo dziękuję wszystkim Paniom za słowa uznania odnoszące się do dotychczasowej działalności blogowej jak i za życzenia na przyszłość. Świadomość faktu istnienia po drugiej stronie ekranu życzliwego odbiorcy moich często bardzo osobistych wynurzeń jest dla mnie bardzo istotnym czynnikiem motywującym i za to jestem Paniom serdecznie zobowiazany. Dziękuję również za komentarze będące ważnym rozwinięciem wypowiadanych przeze mnie poglądów. To jest współtworzenie tego bloga.Pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

  7. ~Dorinka pisze:

    ja to odczytuję jako chęć zostawienia śladu i podzielenia się własnym doświadczeniem. Myślę że jest Pan zadowolony ze swojego życia, ale bardzo niepotrzebnie daje się Pan tam wkradać złym myślom;) a internet ma to do siebie że na ogół jedyną ochroną jest nasz własny mózg, nie ogarniemy tego co robia inni, nad czym w rzeczywistości poniekąd nieco panujemy. miły blog:) pozdrawiam;) a w zasadzie czy do działań potrzebne są powody? czy jeśli nawet te powody są wymyślone a to taka potrzeba i juz?:) działanie dobre co więcej trzeba? w zasadzie pozdrawiam serdecznie i Pan broni sie przed niedobrymi myślami:) optymizmem:) pewne rzeczy trzymać z dala:)pozdrawiam:) głupoty ludzkiej nie trzeba rozumieć:) aj gdzie się podział ten stabilny Pan:)

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Dorinko, dziekuję za odwiedziny i te otrzeźwiające słowa. Zwłaszcza zaś ostatnie zdanie wezmę sobie do serca. Stabilny pan nie może mieć wątpliwości i rozterek, prawda?Postaram się zapanować nad wątpliwościami i stosować zasadę pozytywnego myślenia.Pozdrawiam wakacyjnie

      Polubienie

      • ~Dorinka pisze:

        bardzo mi miło również pozdrawiam wakacyjnie i dodam jeszcze że trzeba się pilnować od zarozumialstwa ale to już nie znając Pana nie mogę mieć pojęcia;) serdeczne pozdrowienia:)

        Polubienie

  8. ~JagnisiaM pisze:

    Gratuluję 🙂 piękna rocznica. Życzę jeszcze wiele, wielu, wielu napisanych postów i jeszcze więcej czytelników (nie mylić z trollami). Myślę, że Dorinka Ma rację – pisząc dzieli się Pan z nami bardzo cenną wiedzą o świecie. A ile radości i satysfakcji to Panu daje wie tylko Pan i inni blogerzy, którzy z taką samą pasją prowadza swoje małe królestwa. I chociaż należę do tych mało komentujących (od początku byłam pod tym względem nieśmiała) to czytam, a wręcz zaczytuję się 😀 Pozdrawiam cieplutko

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Jagnisiu, dzieki za wizytę i słowa komentarza. Bardzo się cieszę tym, że jesteś w gronie czytelników i proszę : – Ośmiel się komentować, a później pisać , pisać, pisać i znajdować w tym wiele przyjemności.Pozdrawiam

      Polubienie

      • ~JagnisiaM pisze:

        Postaram się 😀 a buzia mi się o taaaaaak 😀 uśmiechnęła jak przeczytałam Pana odpowiedź 🙂 pozdrawiam

        Polubienie

  9. ~szansa pisze:

    Gratuluję samozaparcia! 🙂 Uważam, że trzeba mieć naprawdę silny charakter, by móc świętować kwiatową rocznicę w sieci. Sama funkcjonuję tu marnych pięć miesięcy a już niezliczoną ilość razy byłam o krok od skasowania swego bloga. I znając siebie pewnie wkrótce tak właśnie się stanie. :)Dla mnie blog stał się nauką poznania samej siebie. Dzięki niemu dowiedziałam się o sobie rzeczy o których nie miałam zielonego pojęcia. Na wiele spraw spojrzałam z innej perspektywy. I to sobie cenię.Po głębszym namyśle nie mogę przyznać, bym pisała z narcystycznych pobudek. 🙂 U mnie powodem było raczej „oczyszczenie” duszy. 🙂 Szczerze mówiąc ani raz nie sprawdzałam rankingów i nie mam bladego pojęcia na którym miejscu plasuje się mój blog (bardzo możliwe, że na ostatnim). 🙂 Wiem, że to zabrzmi idiotycznie, ale wcale nie uszczęśliwia mnie „polecanie” mojego posta na głównej stronie. Wolę skromne grono stałych czytelników, z którymi swobodnie mogę wymieniać poglądy (bez obawy, że ktoś mnie w każdej chwili zmiesza z błotem).Pozdrawiam serdecznie i życzę wiele dobrego na następne cztery lata. 🙂

    Polubienie

    • ~tatul pisze:

      ~szanso, dziekuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz oraz życzenia. Ja czyniąc te swoje rozrachunki liczyłem właśnie na komentarze piszących blogi, którzy sami borykają się z „oporami materii” i wiedzą co oznacza cztery lata pisania.Szkoda, że nie podajesz swojego adresu, abyśmy mogli wpaść do Ciebie z rewizytą.Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

      • ~szansa pisze:

        🙂 Hmmm, to właściwie ja wpadłam z rewizytą, po Twoich wcześniejszych odwiedzinach u mnie. :)Jeśli tylko będziesz miał ochotę to oczywiście zapraszam ponownie. :)http://zgorki.blog.onet.pl/Co do mojego wcześniejszego komentarza, to spodziewałam się, że nie na wiele się przyda, bo doświadczenie w pisaniu mam naprawdę niewielkie. Gdzie mi tam do Twoich czterech lat! 🙂 Pozdrawiam ponownie z upalnego południa!

        Polubienie

  10. Reblogged this on Tatulowe opowieści i skomentował(a):

    Doczekałem się już bardziej okrągłej rocznicy powstania bloga. 10 lat to kawał czasu. Wiele się w tym czasie zmieniło wokół nas i w nas samych. Blog też zmienił swoje miejsce i teraz od nowa pracuję na znaczące miejsce w śród milionów wpisów jakie ukazują się na WordPressie.
    Podsumowanie powinno być i dlatego sięgam po najlepsze z moich podsumowań kolejnych rocznic. Zapraszam do lektury i wymiany poglądów

    Polubienie

  11. Takie rocznicę cieszą, napawają dumą. Bo przecież to 10 lat pisania, bycia tu!! Gratuluję!:-)

    PS. Czy do tego serwisu ze statystykami musiałeś się najpierw zarejestrować?

    Polubienie

  12. Marek Jan pisze:

    Pisz następne 10 lat, Twój blog w tej coraz bardziej nas otaczającej rzeczywistości, jawi się jako oaza zdrowego rozsądku i widzenia rzeczy takimi jakimi są w istocie . Pozdrowienia MJ

    Polubienie

  13. Ultra pisze:

    Blog pełen rozwagi, rzeczowych refleksji, rozważnych przemyśleń, sensownego komentowania, więc ma stałych odbiorców. GRATULACJE!
    Tatulu, podziwiam Twoją aktywność oraz troskę o jakość blogu. Pisz następne dziesięć lat i ciesz nas swoimi postami.
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.