Chcę być na plaży…

    Usłyszałem dzisiaj nową piosenkę Grażyny Łobaszewskiej „Chcę być na plaży”. Jej refren  brzmi:
Chce być na plaży
Chce nią rozmarzyć duszę
Chce być na plaży
Na plaży nic nie muszę…
Poszukiwałem dalszego ciągu tej piosenki w nadziei na jej przydatność do cytowania, ale chyba ochrona autorska uniemożliwiła mi ten powszechnie stosowany dotychczas zabieg.
Kobiece fora proponują:
Chcesz być piękna tego lata i dumnie kroczyć po gorących, słonecznych plażach? Jasne, że tak, która z nas tego nie chce...i tu następują propozycje super diety i ćwiczeń, które należało wdrożyć już pod koniec poprzedniego sezonu z myślą o obecnym, lub proponują tylko dobranie odpowiedniego kostiumu maskującego to i owo.
Panowie coraz bardziej świadomi wymagań płci pięknej mają swoje sposoby na to, aby poprawić sylwetkę i zadbać o pożądane kaloryfery i pozbycie się brzucha.
Bloger (opisywacz.blog) polecany na pierwszej stronie Onet.pl przemawia do wyobraźni czytelników tymi słowami:
...I wreszcie wspaniałe lato nadeszło. Nadeszły także odsłonięte uda. Zgrabne, jędrne ale także pełne gdy idzie o kształty kobiece uda, uważam za najbardziej efektowne.
Drogie panie nadszedł czas okazywania piękna swojego ciała. Nie unikniecie męskich zerkań, komentarzy, uśmiechów. Lato to czas kiedy cieszymy się życiem, a także czas kiedy kobiety i dziewczyny cieszą męski wzrok. Nie warto z tym walczyć, uciekać od tego. Taka jest natura. Lato odsłania widoki, panowie je podziwiają.
Zdenerwowany wyraźnym seksizmem autora zostawiłem u niego komentarz tej treści:
A co rozbiera mężczyzn?
Co oni mają do zaprezentowania rozebranym paniom?
Panowie nie unikniecie spojrzeń i uśmiechów pań, które pozostawiły w domu swoje”miśki” i teraz szukają „ciacha”.
Wciągnij brzuch – mówi żona. Ta aaa, ja już to dawno zrobiłem…

   Lato, to również upały, a z tymi trudno sobie poradzić bez wody…stosowanej dla ochłody. Jak świat światem ludzie wykorzystują rzeki i wszelkie zbiorniki wodne, aby się ochłodzić. W miastach nawet fontanny są takim miejscem gdzie możemy znaleźć ulgę. Wszyscy to znamy.
   W mojej małej miejscowości właśnie ukończono budowę zbiornika retencyjnego, który staraniem władz samorządowych przystosowano również do funkcji rekreacyjno-wypoczynkowej. Wykonano równocześnie spory nakład prac związanych z rewitalizacją otaczającego terenu. Powstały pieszo-jezdnie z drogami rowerowymi, otaczające cały wielohektarowy obiekt,wybudowano muszlę koncertową, plac zabaw dla dzieci, parkingi i całość oświetlono. Zwlekano tylko z napełnieniem zbiornika wodą, aż do momentu, który jak na złość zbiegał się z terminem rozpoczęcia sezonu kąpielowego, który wyznacza tradycyjnie noc świętojańska. Napełnienie zbiornika nie oznaczało jednak początku działalności wymarzonego i upragnionego kąpieliska. Ponieważ wciąż nie odebrano robót, to dla świętego spokoju na pomostach sięgających niczym molo w głąb zbiornika umieszczono piękne znaki: ZAKAZ KĄPIELI! Ponieważ obiekt jest monitorowany więc uważano, że wystarczą patrole Straży Gminnej, aby nic nikomu się nie stało. Niestety, minęło kilka dni w spokoju, aż tu nagle w dniu 1 lipca, czyli w pierwszym dniu wakacji w spokojnym miasteczku poczta pantoflowa przekazała tragiczną nowinę:
W zalewie ktoś utonął. Szukają go!

Tak się jakoś złożyło, że w chwili napełniania zbiornika zamieściłem na fb kilka zdjęć pochodzących z tego zalewu, z kończącym serię zdjęciem zakazu kąpieli. Moi znajomi reagowali na urodę tego zakątka, ale pominęli milczeniem ten zakaz . Teraz, pod wpływem tego tragicznego zdarzenia ponownie zamieściłem to samo zdjęcie z dopiskiem:
Zakazy są po to, aby
Już po chwili pojawił się pierwszy komentarz
– Je łamać ;D –odpowiedział Tomek
– Tomeczku, czy jesteś pewien? – zapytałem
–  Zależy jaki to zakaz  – odpowiedział Tomek
– Od dzisiaj, na pewno kąpiel w tym zbiorniku będzie zabroniona – włączył się Piotr.
– Piotrusiu, to zdjęcie ma już dwa tygodnie, a dzisiaj... odpowiedziałem Piotrkowi.
– Tak naprawdę, to nikt tych zakazów nie przestrzega ;D. Nikt nie zwraca na to uwagi, bo to taka norma już jest – dodał Kamil.
– To po co to zrobili, żeby na to patrzeć? To już te łąki wolałam bez wywalania kasy w „wodę” i domyślam się, że ktoś się utopił? Na basenach też się topią! Znaczy to kolejne zmarnowane pieniądze, a gdzie ludzie maja iść w upalny dzień popływać??? zapytała oburzona Dorota.

   I tak sobie wymienialiśmy opinię na temat zakazu kąpieli, którego nikt nie przestrzegał. Następnego dnia też szukali topielca, angażując dodatkowe siły Policji i Straży. Najczęściej zadawanym wśród znajomych  pytaniem było to jedno:
Nie wiesz, znaleźli tego utopionego?
    W poniedziałek 2 lipca w Wiadomościach.Onet. pl. znalazł się artykuł pokazujący już w tytule skalę zjawiska zwanego wakacje : …28 utonięć i 1900 pijanych kierowców. Strach pomyśleć o tym co nas czeka w tym sezonie ze strony pragnących tylko wypocząć i zabawić się. Czy z utopionymi w lecie musi być tak samo jak z zamarzniętymi w zimie? – zapytałem moich znajomych z fb licząc na dalszą wymianę poglądów. Nikt nie podjął tematu, a szkoda. To pytanie ma jednak sens i tkwi on w lekceważeniu niebezpieczeństwa pod wpływem zachwianej temperatury . Przy przegrzaniu pojawiają się objawy udaru cieplnego, a z nimi nieodparta chęć ochłodzenia się za wszelką cenę. Nagminnie lekceważy się przy tym zagrożenia wynikające ze skoków na główkę do zimnej wody o nieznanej głębokości i nierozpoznanym rodzaju dna licząc na to, że nic się nie stanie. Skutki znamy.
Przy wychłodzeniu dochodzimy do granicy, kiedy zanikają już dreszcze i inne objawy odczuwalnego chłodu i robi się nam pozornie ciepło, zwłaszcza po kielichu, który jeszcze dodatkowo przyspiesza utratę ciepła. Później nadchodzi osłabienie i próba odpoczynku przed dalszą drogą, potem senność i …

Chcę być na plaży… Zwłaszcza gdy ona jest w zasięgu wzroku nieomal. Gdy idziemy tam całą paczką znajomych, Idźmy tam. Ona po to właśnie jest, ale …przestrzegamy znaków bezpieczeństwa i rozporządzeń władz odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo. No i nigdy nie lekceważymy przeciwnika, bo woda jest ochłodą, ale bywa również zgubą dla wielu lekkomyślnych ludzi. To groźny przeciwnik, którego nie wolno lekceważyć.

  W poniedziałek, gdy nie znaleziono jeszcze naszego negatywnego bohatera, w programie   I PR usłyszałem rozmowę redaktora z ratownikami pracującymi w kąpieliskach morskich. Pytanie kończące rozmowę dotyczyło ich najbardziej traumatycznego przeżycia. Jeden z nich opowiedział w związku z tym taką historyjkę:
– Zobaczyłem w czasie dyżuru wchodzącą do wody rodzinę złożoną z 5 osób. Trzymali się za ręce. Spora fala zagarnęła ich i rozproszyła. Gdy woda opadła, troje z tej piątki próbowało dobić do brzegu i tych uratowano. Pozostała dwójka nie wynurzyła się już z wody i trzeba było ich poszukiwać w wodzie.
Jak widać nie ma mocnych. Potrzebna jest rozwaga i roztropność.
PS.
Dzisiaj, gdy miałem zamiar napisać to opowiadanko wybrałem się nad zalew aby sprawdzić, czy nauka płynąca z niedzielnej kąpieli się przydała i czy zakaz jest jednak przestrzegany. Z radością stwierdziłem, że mimo upału, przy temperaturze 34 C kąpielisko było puste.

Miłych wakacji życzę wszystkim czytelnikom i ich najbliższym.

22 uwagi do wpisu “Chcę być na plaży…

    • ~tatul pisze:

      Faktycznie szkoda tego sezonu na nowym ośrodku Klarko. Miejmy nadzieję, że jeszcze zdążą usunąć zakaz dopóki wakacje i potrzeba ochłody.Pozdrawiam wakacyjnie

      Polubienie

  1. ~Miśka pisze:

    Dzień dobry!Puste, ale czy na długo?Obawiam się,że za kilka dni nikt już nie będzie pamiętał o utopionym, i nie zabraknie „odważnych” ufnych we własne siły.A gdy do tego dojdzie alkohol…;/Obym się myliła

    Polubienie

    • ~tatul pisze:

      Tak jest Misiu, jak piszesz. Dobra zabawa musi być wspomagana, a wtedy puszczają hamulce i stajemy się mniej przewidujacy. A może to tylko takie moje belferskie krakanie?Pozdrawiam wakacyjnie

      Polubienie

  2. ~Milena Kamińska pisze:

    Prosta mentalność polaków. Zakaz to dla nich jak zaproszenie. I tak jest ze wszystkim. Potem tylko płacz bo w najlepszym wypadku po takiej orzeźwiającej kąpieli wszyscy mają wysypkę! No i według mnie przy kąpieliskach nie powinno być alkobudek i w ogóle alkoholu na plaży.

    Polubienie

    • ~tatul pisze:

      ~Milenko, na naszym zalewie nie ma jeszcze takiego zagospodarowania, bo nawet nie można okreslić popytu na napoje, czy inne artykuły. Na to będzie czas po uruchomieniu kąpieliska.Miejmy nadzieję na umiar we wszelkich zagraniach mających wpływ na bezpieczeństwo ludzi.Pozdrawiam i zyczę szybkiego powrotu do zdrowia

      Polubienie

  3. ~Paweł pisze:

    Szkoda, bo bardzo ładny zbiornik i aż kusi żeby złamać ten zakaz. Napełniając zbiornik wodą jeszcze przed jego oddaniem do użytku Ci którzy podejmowali tą decyzję musieli bardzo dobrze zdawać sobie sprawę z tego , że postawienie jakichś tabliczek z zakazem nic nie da. Ale cóż. trzeba liczyć na to że zbiornik szybko zostanie oddany do użytku i ratownicy będą pilnowali by takie sytuacje nie miały już miejsca. Jeśli tak się nie stanie to jest więcej niż pewne że zakaz znów będzie łamany. Wczoraj będąc niedaleko przejazdem już kilku śmiałków widziałem, co prawda tylko przy samym brzegu.ps. czy wie pan może kiedy zbiornik ma zostać oddany do użytku??? I czy w związku z tym ma być jakaś większa uroczystość??? Coś w stylu jakiegoś koncertu itp??

    Polubienie

    • ~tatul pisze:

      ~Dzięki za komentarz Pawle. Mamy te same obawy i dlatego najlepiej byłoby gdyby uruchomiono normalną działalność zbiornika jako kąpieliska. Niestety niczego nie wiem o terminie oddania. Pewnie wynika to z przyjętego cyklu inwestycyjnego i unijnych wymogów co do odbioru technicznego. Będziemy czekać cierpliwie.Pozdrawiam

      Polubienie

  4. ~iimajka pisze:

    Troszkę przewrotnie zapytam – czy rzeczywiście ktoś utonął? Moze taniej było zrobić ostrzegawczą akcję, nawet potrójną, by poszła plotka i postrach po gawiedzi, niż dokończyć inwestycję i zatrudnić kogoś do pilnowania?Mnie by już i to nie zdziwiło…Na naszej żwirowni kiedyś były piękne jeziorka, można było też się kąpać, poleżeć na piasku i trawie. Też ktoś tam utonął, głupoty i alkoholu nie brak. Po czym z wolna wszystko zarosło i mamy teraz hektary obrzydliwych nieużytków, nawet nie zrównanych i nie zabezpieczonych i nie ma już gdzie w okolicy pójść z rodziną… Chyba, że jechać nad morze, gdzie tłumy, tłok, śmieci, grzmiące łup łup z głośników i zimna woda 😉

    Polubienie

    • ~tatul pisze:

      ~iimako, dziekuję za odwiedziny. Tak zawile opisałem problem opetytu na plażę i zakazu korzystania z niej, że aż opowieść straciła na przejrzystości. Tak jest. Utonął człowiek i zabrał ze sobą tajemnicę dotyczącą szczegółowych przyczyn nieszczęścia. Pozostała jednak nauka dla pozostałych amatorów kąpieli i w tym obszarza się poruszłem.W Twoich stronach zapewne właściciel żwirowiska dzierży w rękach monopolistyczną decyzję na jego wykorzystanie. Moze popyt na żwir, piasek i materiały potrzebne do budowy dróg przeszkadza w turystycznym zagospodarowaniu terenu żwirowisk?Może trzeba zmienić wójta lub całą Radę Gminy?Ty masz pomysł więc …Życzę wszelkiej pomyślności

      Polubienie

  5. W czasach nastoletnich jeden z moich kolegów pływał wraz z innymi na rowerze wodnym, było bardzo gorąco, ciała rozgrzane. Wystarczył skok do ziemnej wody. Szok termiczny i po koledze. Miał tylko 18 lat.. Ja sama podtopiłam się nad morzem, przy wypłukanym falochronie na który zarzuciła mnie fala. I choć nadal uwielbiam wodne kąpiele to zanurzam się powoli i mam respekt przed falami.
    Niech i Twoje, wraz z rodziną, wakacje będą spokojne i bezpiecznie spędzone 🙂 Pozdrawiam..

    Polubione przez 1 osoba

    • Moje tragiczne wspomnienia obejmują kolegę, który w przeddzień zakończenia roku szkolnego popisywał się talentem pływackim na Będzie w Bydgoszczy. Poległ w drodze powrotnej, bo nie uwzględnił siłę prądu i znoszenia. Smutny mieliśmy pierwszy dzień wakacji

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.