Odwróć tabelę…

    W  Onet.Wiadomości natknąłem  się na wywiad z p. Biedroniem, w którym obok innych bieżących spraw znalazła się i taka kwestia:

Onet:  „Polska The Times” informuje dzisiaj, że marketingowe działania Polaków zaczynają przynosić efekty i na świecie zaczyna panować”moda na Polskę”. Jak Pan ocenia te informacje? Czy Polska rzeczywiście staje się popularna na całym świecie? Czy turyści mogą się czuć u nas bezpiecznie? Co ma największy wpływ na takie działania? Czy działania rządu w tym zakresie miały wpływ na taki stan rzeczy?

 Robert Biedroń:  Nigdzie nie słyszałem o takiej modzie, a podróżuję sporo po świecie. To jakaś podejrzana propaganda Platformy Obywatelskiej i jej rządu. W jakiej dziedzinie ta moda mogłaby funkcjonować? Nie jesteśmy atrakcyjni turystycznie. W rankingu Światowej Organizacji Turystyki Narodów Zjednoczonych jesteśmy na szarym końcu w Europie.

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/biedron-mamy-dziwolaga-w-polskich-barwach-narodowy,1,5171069,wiadomosc.html

 Poruszyło mnie zwłaszcza jedno zdanie modnego ostatnio polityka i chyba celebryty zarazem:  To jakaś podejrzana propaganda Platformy Obywatelskiej i jej rządu – raczył ocenić całą kwestię p. Biedroń.

  Tak mi się jakoś ułożyło, że przez tydzień pobytu w ośrodku gdzie rehabilitowano mój kręgosłup miałem wyjątkowo dużo czasu na oglądanie telewizji i czytanie gazet. Przeczytałem niemal „od dechy do dechy” trzy kolejne numery(23, 24, 25)  Polityki, dokupiłem Newsweek nr 24, a w drodze powrotnej dołożyłem sobie jeszcze do poczytania numer Angory, bo w kiosku na dworcu w Opolu nie było co kupić zgrupy tygodników, po które zwykle sięgam. We wszystkich gazetach – co naturalne sprawom EURO 2012 i tematom pobocznym poświecono bardzo dużo miejsca. Jaki obraz Polski wykreowały we mnie te mainstreamowe gazety i telewizja?

Powiem w największym skrócie, że pozytywny.

Podobały mi się te tłumy kibiców przebranych w może i śmieszne stroje eksponujące barwy narodowe, które widzieliśmy w tłumach zebranych na meczach, w Strefach kibica, czy na ulicach naszych miast. To był prawdziwy festiwal radości i demonstracja pokojowego nastawienie do innych ludzi (wyjątek z polsko-rosyjskimi kibolami nie mąci tego obrazu). To nic, że lały się strumienie dozwolonego na ten czas piwa, bo to jest przecież już stałym elementem naszego sposobu wypoczywania i naszej grillowej kultury. Obcokrajowcy – zgoda, że może dobierani zbyt tendencyjnie – chwalili organizację imprez, porządek, gościnność i wszystkie walory, które są dla nas Polaków wciąż bardzo ważne. Chwalili urodę naszych miast, naszych dziewczyn, nasze potrawy i smak naszego piwa również. Obiecywali wracać tu już po mistrzostwach i zabierać ze sobą przyjaciół. Te właśnie efekty wytworzenia Mody na Polskę możemy z pewnością zaliczyć do znaczących zysków w sporządzanym nieustannie bilansie, jeszcze trwającego turnieju.

  Opozycja, do której z pewnością zalicza się cytowany p. Biedroń była uprzejma na czas turnieju poskromić swoje apetyty na nieustanne krytykanctwo wszystkiego i wszystkich w trosce o słupki swojej popularności właśnie zakończyła to samoograniczenie. Ruszyły już wszystkie media, wszystkich opcji politycznych ogłaszające swoje jedyne prawdy. Nastrój narodowej dumy z tego, że podołaliśmy(wespół z Ukrainą) próbie organizacji tak wielkiej imprezy sportowej uchodzi z nas niczym powietrze z przekłutego balona i wkrótce nic z tej dumy nie pozostanie. A szkoda. Mieliśmy chwilę przewagi Polski Fajnej nad Polską Tajną, jak to kapitalnie przedstawił satyryk Newsweeka Henryk Sawka.Mieliśmy chwilę uśmiechu i słusznych uniesień. Mieliśmy…

Jeden z felietonistów przytoczył w jednej z cytowanych tu gazet skandowane z zaśpiewem zawołanie kibiców wracających w nocy z przegranego przez nas meczu Polska – Czechy, który ukazał prawdę o sile drużyny : Odwróć tabelę, Polska na czele, odwróć tabelę…

To było szczególnie bolesne dla każdego kibica doświadczenie, gdyż jeszcze w czasie meczu sprawozdawcy snuli rozważania na temat z kim będziemy grać w ćwierćfinale, a z ostatnim gwizdkiem sędziego okazało się, że znaleźliśmy się na ostatnim miejscu w tabeli. Nic więc dziwnego, że tak gorzko brzmiał śpiew zawiedzionych kibiców.

Jest wiele dziedzin życia, w których Polska zamyka tabelę różnych rankingów i ten fakt wciąż nas bardzo boli. Nie zawsze jednak można zrealizować hasło: Chcieć – to móc! Niewątpliwe jest to, że chcemy i staramy się zmienić, choćby wizerunkowy obraz Polski.

Przed turniejem EURO 2012 wszyscy wiedzieliśmy jakie jest realnie miejsce Polski w rankingach drużyn piłkarskich Europy i świata.Wiedzieliśmy również o tym, że miejsce pośród tej śmietanki drużyn otrzymaliśmy jako współgospodarz turnieju. Błąd tkwił w tym, że daliśmy się ponieść zbiorowej euforii podsycanej umiejętnie przez dziennikarzy.

Dla mnie Polska jest wciąż FAJNA.

Mam nadzieję, że nie tylko dla mnie i tak pozostanie już na zawsze.

Idąc na spotkanie pięknej i uśmiechającej się do mnie z daleka dziewczyny nie oczekuję od niej tego, że na dzień dobry pokaże mi świadectwo lekarskie i wyciąg z konta bankowego oraz, że opowie o wszystkich swoich porażkach i niedomaganiach. Powitam ją uśmiechem i będę się starał, aby było miło. Na inne sprawy przyjdzie czas, prawda?