Te kobiety…

Niedzielny poranek. Włączam swoje radyjko i słyszę, niestety końcowy już fragment ciekawej rozmowy prowadzonej przez małżeństwo redaktorów z parą młodych ludzi, nazwanych przez prowadzącą niedzielną parą. Pani pytana o ocenę swojego życia rodzinnego mówi, że jest szczęśliwa. Ma rodzinę, udane dzieci, ma wszystko to, o co kiedyś, poszukując kandydata na męża modliła się, zresztą tak samo jak on, gdyż oboje byli członkami Wspólnoty Neokatechumenalnej. On potwierdzał jej słowa po męsku, czyli raczej monosylabami, a ona ciągnęła dalej: Czytaj dalej