Mieć pecha, co to oznacza w takim dniu jak dzisiejszy

13kotMamy kolejny przypadek zetknięcia się kalendarzowej 13-tki z piątkiem. Spotkamy się zapewne z komentarzami płynącymi z obydwu stron opinii społecznej i będziemy mieć okazję po raz kolejny zastanowić się nad tym jak to jest w moim przypadku.

Spotykam dzisiaj na Fb udostępniane dość licznie memy nawiązujące do feralnego  (?)dnia . Ciekawe są również komentarze do tego tematu. Ja też zabrałem głos pod jednym z takich zdjęć pisząc: To nic, że 13 w kalendarzu. Wstaję lewą nogą, daję jeść mojemu czarnemu kotu, spluwam przez lewe ramię i …udostępniam tekst tyczący tego samego problemu pochodzący sprzed jakiegoś już czasu. Czy coś się zmieniło?
Pechowa para.
W tym roku 13 kwietnia przypadał jak wiadomo w piątek. Chętnie słuchana w moim domu Jedynka Polskiego Radia  w ramach swojej stałej audycji Cztery pory roku podjęła temat: Piątek trzynastego. Dziś możesz mieć pecha. Rozmowy z zaproszonymi do studia ekspertami i wypowiedzi radiosłuchaczy zgłaszane telefonicznie, emaliami i SMS-ami przerywane muzyką przynosiły ciekawe i często dowcipne wypowiedzi ludzi wierzących i nie wierzących w pecha, których konkluzja zawiera się w stwierdzeniu, że:
Obawa przed piątkiem trzynastego, wiąże się również z naszymi niesprecyzowanymi lękami – mówi Monika Gnieciak – socjolog. – Trzynastka uważana jest za pechową liczbę, próbujemy się w ten sposób chronić, to jest ten dzień gdy cokolwiek się zdarzy, mówimy, że to nie jest nasza wina, tylko po prostu daty – dodaje. Według jednej z teorii, feralność piątku trzynastego, powiązana jest z aresztowaniem Templariuszy, którzy w XIV wieku, zostali oskarżeni o herezję, a ich uwiezienie przypadło właśnie w piątek trzynastego.
Na Facebooku w tym dniu, już od rana zaczęły pojawiać się zdjęcia i teksty mające odniesienia do feralnego (?) dnia. To stamtąd pochodzi zamieszczone tu zdjęcie tej wyjątkowej, pechowej pary.
Moja znajoma Ania  zapytała mnie na fb:
Dzień dobry. Co tam u pana słychać?
– Witam. Nic nowego. Dzień jak co dzień chociaż to 13 kwietnia i do tego piątek, odpowiedziałem.
-Tak, tak, pechowy dzień. Właśnie u nas chłopak zabił się jadąc samochodem. Wpadł pod tira. Miał 19 lat.
-Znałaś go, zapytałem
-Kojarzę go jedynie, ale szkoda chłopaka.
-Ano szkoda. Pewnie spieszył się na weekend do panny?
-Wie pan, ja tego nie wiem, odpowiedziała Ania.
Za jakiś czas na fb inna moja znajoma Ewelina opowiedziała światu swoje doświadczenia związane z piątkiem. Jej komunikat brzmiał: Pechowy piątek trzynastego://
Zapytałem ją o szczegóły: – Czy masz jakiś dowód na tę pechowość?
Dowiedziałem się , co następuje:
Uciachany palec na sklepowej krajalnicy. Czy może być coś gorszego? – odpowiedziała.
Z rozmowy jaka się z tego wywiązała dowiedziałem się, że podczas praktyki w sklepie, chyba wskutek nieostrożności uciachała sobie paznokieć i opuszek palca wskazującego. Przyznała jednak, że od tego się nie umiera. Trochę bolało ale nie płakałam, dodała biedna (ale czy pechowa ?) dziewczyna. To tylko przykłady zwalania przykrych co prawda zdarzeń na karby feralnego dnia.
Pomyślałem, że zapytam państwa o pogląd na pechowość feralnej daty kiedy piątek spotyka się w kalendarzu z 13-tką. Ja sam urodziłem się 13 lipca i chociaż było to w sobotę ( ściślej w nocy z piątku na sobotę), to jednak łapię się na tym, że gdy spotka mnie jakieś pechowe zdarzenie to zapisuję je na karb przypisanego mi tą datą pecha. Moi bliscy nie podzielają tej opinii, i ja cieszę się z tego, że tak myślą.

 

Pech

17 uwag do wpisu “Mieć pecha, co to oznacza w takim dniu jak dzisiejszy

  1. ~iimajka pisze:

    Nie zauwazyłam ani jednego przykładu pecha 13-nastkowego – palce rżnę sobie w inne dni, auta kasuję równiez ;)Na widok kota mam za to niejaki odruch, choć pocieszam się, że mając czarnucha w domu, jestem uodporniona, ale może ten pech bierze się z głupoty zwierząt – wyskoczy taki na drogę i wypadek gotowy, a przynajmniej jego smierć. Ale to raczej kot ma wtedy pecha?Zwalanie wszystkich nieprzyjemnych wydarzeń na jakieś koty czy drabiny, które mijało się w zeszłym miesiacu jest po prostu wygodniejsze i hm… zapewnia większy komfort psychiczny, niż wiara, ze za wszystko odpowiadamy sami i sami kreujemy swą rzeczywistość. Bo wtedy za często wychodziłoby nasze nieudacznictwo 😉 A tak, ot piątek 13-tego 🙂

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      ~iimajko, jeśli masz czarnego kota to już jest dowodem na to, że nie wierzysz w pecha jaki przynosi.Wszystko zależy od naszych decyzji , naszych wyborów, naszej ostrożności i przezorności. W tym stanie rzeczy własnych niepowodzeń nie ma co zwalać na pecha.Pozdrawiam

      Polubienie

  2. ~Hanna pisze:

    Dla mnie ta data przypadająca w piątek nie była do tej pory pechowa i niech tak zostanie.Co do Premiera to jego reakcja była i tak spóźniona po tych. wszystkich głupotach jakie ciągle serwuje nam prezes.A nagroda dla Premiera bardzo mnie ucieszyła. Serdeczności Tatulu.

    Polubienie

  3. ~MariaMM pisze:

    Dziękuję za przypomnienie dystrybucji czekolady. Czas zaciera już pewne daty i sprawy ,to już przecież przeszło dwadzieścia lat jak nam się zmienił ustrój, a wraz z nim i zaopatrzenie sklepów. To co teraz jest w każdym sklepie było niewyobrażalnym luksusem w barchanowej komunie. Pyta Pan czy warto powracać do tamtych lat?. Odpowiedź nie jest wcale prosta. Myślę, że tamte lata to nasza młodość,a młodość zwłaszcza we wspomnieniach, jest zawsze piękna .Nadzieja ,wiara w lepsze jutro,pierwsza miłość nawet najtrudniejsze czasy potrafią uatrakcyjnić.Gdyby teraz jakimś sposobem można było cofnąć czas ,to mimo ogromnych utrudnień dnia codziennego , chętnie zgodziłabym się powrócić w lata osiemdziesiąte, pod warunkiem,że byłabym o te kilkadziesiąt lat młodsza i żyli by moi bliscy ,których pożegnałam w ostatnich czasach.Było jeszcze coś za czym tęsknię. Było oczywiste kto to my a kto oni , było dobro i zło, była prawda i kłamstwo, były czasy gdy Solidarność znaczyła solidarność.była Nadzieja Wiara i Miłość w narodzie. To wszystko pochłonął kapitalizm bez ludzkiej twarzy. Naród traci pamięć, w pędzie za dobrobytem skłonny jest poświęcić wszystko co było dla nas święte w tamtych trudnych latach.Dlatego myślę,że jednak warto wracać myślą i wspomnieniem do tamtych lat gdy wszystko oprócz wiary w lepsze jutro było na kartki.Bardzo mi zależy aby Pan wypowiedział się co o tym sądzi ,czy jest odrobina ogólnej prawdy w tym co napisałam ,czy to tylko…??? MariaPs. przeniosłam mój tekst na bardziej aktualne miejsce w nadziei ,że Pan go przeczyta i odpowie mi . przepraszam.

    Polubienie

  4. ~Tatul pisze:

    Pani Mario, porusza Pani odwieczny dylemat tęsknoty za tym co było. Ta nasza młodość…Ta nasza młodość z kości i krwiTa nasza młodość, co z czasu kpiCo nie ustoi w miejscu zbyt długoOna co pierwszą jest potem drugąTa nasza młodość ten szczęsny czasTa para skrzydeł zwiniętych w nas…śpiewano w Piwnicy pod BaranamiJeszcze bardziej dramatycznie rozprawia się ze wspomnieniami Jacek Kaczmarski w piosence „Co się stało z naszą klasą” kończąc to tak:5. Odnalazłem klasę całą, na wygnaniu, w kraju, w grobie,ale coś się pozmieniało, każdy sobie żywot skrobie.Odnalazłem całą klasę, wyrośniętą i dojrzałąrozdrapałem młodość naszą,lecz za bardzo nie bolało, lecz za bardzo nie bolało.6. Już nie chłopcy, lecz mężczyźni, już kobiety nie dziewczyny.Młodość szybko się zabliźni, nie ma w tym niczyjej winy.Wszyscy są odpowiedzialni, wszyscy mają w życiu cele,wszyscy w miarę są normalni,ale przecież to niewiele, ale przecież to niewiele…Proszę wybaczyć mi te poetyckie odniesienia, ale chyba tak już jest, że każdy z nas ma swój indywidualny rozrachunek z przeszłością, gdyż my jesteśmy różni i w różnych warunkach wzrastaliśmy. Nie każdy chciałby od nowa przeżywać swoją młodość. Jakoś tak mądrze jest to wyrażone w powiedzeniu: „Gdyby młodość wiedziała, gdyby starość mogła…”Uroki życia młodego człowieka, który wszystko może…gdyby tylko mu się chciało …są pociagające, ale nie ma pewności, że cały splot okoliczności, od których kiedyś zależały nasze wybory dałoby się nagiąć do bardziej rozsądnych posunięć niż te, których dokonaliśmy. Nie ma takiej pewności.”My starzy już byliśmy młodzi, a młodzi jeszcze nie byli starzy, więc mamy przewagę” – to kolejny przykład rozrachunkowego podejścia do przeszłości.Podobno starość, to nie sprawa metrykalna i tym się pocieszam, i w tym duchu chcę dalej działać.Pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

  5. ~ktoś młodszy pisze:

    Widziałem jak w piątek trzynastego mój znajomy złamał nogę potykając się na schodach (z resztą było to w szkole w Bogorii). Później na studiach dziewczyna złamała obojczyk na basenie. Mnie samemu nic się nie przydarzyło tego dnia, nic gorszego od wylania butelki coli na spodnie.

    Polubienie

  6. To nic, że 13 w kalendarzu. Wstaję lewą nogą, daję jeść mojemu czarnemu kotu, spluwam przez lewe ramię i …udostępniam tekst tyczacy tego samego problemu pochodzący sprzed jakiegoś już czasu. Czy coś się zmieniło?

    Polubienie

  7. ~Bryza pisze:

    Dla mnie piątek 13-tego to zawsze był dzień jak każdy inny. Czarny kot mnie nie wzruszał, Mógł sobie latać tego dnia do woli i tak mnie to nie dotyczyło. Co innego gdy trzynasty wypadał w poniedziałek.To juz mnie jak najbardziej dotyczyło. Niestety. Nawet moi rodzice przyzwyczaili się do tego, że jak był poniedziałek i trzynasty to coś na bank mi się przydarzy. Nie było silnych. A to podarłam fartuszek, a to coś zgubiłam, a to zapytali mnie z lekcji , o której już wszyscy dawno zapomnieli. A jak nic z powyższych niespodziewajek mnie nie dopadło, to oddali zaległe klasówki czy kartkówki. Na początku stawałam na głowie, żeby tego dnia nie być w szkole. Ale to i tak nic nie dawało. Wiec potem już zrezygnowana, grzecznie tuptałam do szkoły. Nawet mój ukochany tato, jak był ten podły dzień i rano wychodziłam do szkoły, zwykle mawiał – Ciekawe co ty dziś nazbierasz. To jak mi się tak ranek zaczynał to trudno było czegoś nie nazbierać 😦

    Polubienie

  8. Tatulu czytałeś u mnie na temat pecha, więc wiesz jak ja się na to zapatruję. Wydaje mi się ,że ludzie czasem świadomi zaistniałej sytuacji np. czarny kot przebiega drogę, sami przyciągają tego pecha, bo intensywnie o tym myślą, a potem jeżeli faktycznie się wydarzy coś złego, no to pozostaje już tylko obwinić za to zabobonne fatum.

    Polubienie

  9. Reblogged this on Tatulowe opowieści i skomentował(a):

    To nic, że 13 w kalendarzu. Wstaję lewą nogą, daję jeść mojemu czarnemu kotu, spluwam przez lewe ramię i …udostępniam tekst tyczący tego samego problemu pochodzący sprzed jakiegoś już czasu. Czy coś się zmieniło?

    Polubienie

  10. Ultra pisze:

    Całe szczęście, że nie wierzę, więc nie przypisuję trzynastce pechowych sytuacji, choć pewno się zdarzały w ten dzień także. Czarnego kota miałam, codziennie przebiegał mi drogę i nic się nie działo. Kota brakło i nogę złamałam.Kogo tu winić?
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.