Przytulania nigdy dosyć

Dotychczas wiedziałem, że Światowy Dzień Przytulania obchodzony jest w czerwcu. Pisałem nawet o tym na blogu. Dzisiaj rano usłyszałem w radiowej Jedynce, że właśnie dzisiaj 31 stycznia mamy Międzynarodowy Dzień Przytulania. Porannej audycji towarzyszą sympatycznie brzmiące SMS-y oraz e-maile nadsyłane przez radiosłuchaczy. Jakaś uczona w tych sprawach pani ekspert opowiedziała o korzyściach płynących z uzewnętrzniania uczuć wobec swoich bliskich, a także z okazywania sympatii przygodnym ludziom, choćby przez uśmiech i życzliwe słowo. Odnośnie samego aktu przytulania wypowiedziała się w samych superlatywach. Jest to nic nie kosztujący zabieg mogący znacznie zmienić nasze nastawienie względem świata, czy innych ludzi oraz uczynić znośniejszym nasz dzień powszedni. Powinniśmy wszyscy fundować sobie wzajemnie taką uprzejmość i przysługę, oczywiście z uwzględnieniem dobrego smaku i dobrej woli drugiej strony. Jeśli ktoś nie ma możliwości zafundować sobie takiego bliskiego kontaktu z drugą osobą to powinien rozważyć np. zafundowanie sobie masażu, który może być namiastką kontaktu polegającego na przytulaniu. Z dalszej rozmowy dowiedziałem się, że w Stanach, a za nimi również w innych miejscach świata organizuje się spotkania, które mają dostarczyć jego uczestnikom takich właśnie serdecznych wrażeń. My raczkując w tej dziedzinie włączamy się dopiero w tę inicjatywę, bo np. dzisiaj w okolicy stacji metra Centralny w Warszawie będzie można spotkać ludzi, którzy będą przytulać wszystkich gotowych przyjąć za dobra monetę taki gest. Pewnie zobaczymy to w wieczornych serwisach informacyjnych. Zanim to nastąpi polecam ten oto filmik pokazywany dość często na facebooku, jako że ma całkiem sympatyczną wymowę. Ja również przesłałem link do niego do wielu moich znajomych. Zobaczcie go sami: http://demotywatory.pl/3644717/Czasem-wystarczy-tak-niewiele
Mało kto odpowiedział, a jeśli już, to w odpowiedzi nawiązywał do tych scen filmu, które dotyczyły ludzi spieszących z uśmiechem w objęcia misia. I to jest oczywiste. Dla mnie może ważniejsza jest ta część filmu, która dotyczy faceta przebranego za misia. Przypatrzcie się mu ponownie i pomyślcie o takim aspekcie sprawy: Oto ten sam mężczyzna, bez przebrania, odgrywa swoją rolę. Rozpostarł ramiona i czeka na ludzi gotowych skorzystać z okazji do przytulania. Jaki byłby ten filmik zrealizowany w tej drugiej wersji scenariusza? Czy życzliwy ludziom człowiek o ułomnej powierzchowności musi ukryć swoje wady w przebraniu, aby ktoś chciał go przytulić?

 

  

11 uwag do wpisu “Przytulania nigdy dosyć

  1. Tatul pisze:

    ~Super. Ten miś taki słodki tylko się przytulać. Wujek też jest takim misiem do przytulania. Nie dość że sympatyczny, to jeszcze ma niedźwiedzi uścisk…Tak odpowiedziała mi na przesłany filmik przesympatyczna Monika.

    Polubienie

  2. ~iimajka pisze:

    Po 1. Jako miś tez czekał długo, by ktoś się odważył, a jak już znalazł się jeden, to ludzie jak owieczki ruszyli.Po 2. Ja tam wolałabym uściskać tego faceta jako „niewyględnego” (jak to określiły panienki ze Shreka), niż jako misia – takich wielkogłowych przebierańców zawsze się bałam, bo nie wiedziałam czemu takie wielkie to i co się kryje w srodku ;)Do dziś mi zostało.

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      ~iimajko, ważne jest to, że bez względu na wygląd skorzystałabyś z zaproszenia otwartych ramion.Ja chciałem jedynie podkreślić ten fakt, że w przebraniu również jest człowiek potrzebujacy przytulenia, a nie aktor grający swoją rolę. Bohater filmiku odchodzi z placu samotnie i to wydało mi się smutne.Pozdrawiam

      Polubienie

  3. ~Hanna pisze:

    Ludzie wstydzą się swoich ułomności i niestety nie bez powodu. Podejrzewam,że nie raz spotkali się z dziwnymi reakcjami i natrętnymi spojrzeniami. Często oceniamy innych po wyglądzie nie wnikając w to jakimi są ludźmi. Dzień bez przytulania i uśmiechu jest dniem straconym. To już nieliczne relikty życzliwości w tym skomercjalizowanym świecie, w którym za wszystko się płaci. Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      ~Hanno, dziekuję za odwiedziny. Tak sie jakoś złożyło, że w tym samym czasie i ja byłem u Ciebie aby przeglądnąć komentarze pod polecanym w Onet blog tekstem o ” mamie” i jej Rodzicach.Obserwowałem media i niestety mało mówiono o dniu przytulania, a wiecej o koksownikach wystawianych ku rozgrzewce w większych miastach. Pan Zalewski apelował w takich razach: „Pamiętajcie – gorące serca zwalczą mróz”Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

  4. ~Brzoza pisze:

    Nie mam problemu z przytulaniem bliskich mi osob. Uwielbiam przytulac wlasne dzieci! Moge przytulic kogos, kogo znam a on tego jakos potrzebuje ( np. jest smutny,placze ). Mam problem z przytulaniem osob mi „nie tak bardzo” znajomych. Mialam szkolna kolezanke Chinke. Oni maja zwyczaj stawania bardzo blisko drugiej osoby, czesto dziewczyny trzymaja sie za rece okazujac sobie „radosc ze wspolnego przebywania” ( nie jest to seksualnosc!) Osobiscie potrzebuje malego dystansu w kontaktach- niestety- i jak sie juz poznalysmy to na powitanie byl chinsko-polski „misiu”. Mile to, ale ja wole zwyczajny kontakt- na odleglosc :-). Od „domownikow” wrecz wymagam powitan, pozegnan itd :-)) No i ucze od malego dzieci, aby umialy okazywac sobie i nam to, co czuja. Tak wiec -przytulamy sie!

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Dziękuję Brzozo za te przykłady z własnego życia. Ja postępuję podobnie i podobnie traktuję obcych. Czasem się śmieję sam z siebie, że „raki to mają”, chociaż wiem, że w psychologii określone jest pojęcie bliskości w postaci wyznaczania stref, do których wpuszczamy, lub nie, innych ludzi.Punktem wyjścia jest strefa intymna – odległość 0 do 45 cm. ( Zero – to przebywanie nago w pokoju hotelowym). Dalej jest strefa osobista 45 do 120 cm, strefa socjalna ( np. knajpka) 120 do 360 cm i publiczna 360 do 750 cm – tu należy zaliczyć większość pałacowych biur zajmowanych przez ważnych notabli. To trzyma na pożądany dystans podległy personel. Podaję to jako ciekawostkę w rewanżu za Twoje ciekawostki ,którymi sie z nami dzielisz.Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

  5. ~Agnieszka S. pisze:

    Mi doszla 30.01.2012 jeszcze jedna osoba do przytulania. Ma na imie Daniela i na razie nie potrafi obejsc sie bez przytulania 🙂 Wiec korzystam poki moge 🙂 I tak jak Brzoza chetnie przytulam bliskich, ale mam dystans do przypadkowych osob. Moze przytulenie to jednak bardzo osobista forma bliskosci.Pozdrawiam

    Polubienie

  6. ~Maria pisze:

    Nic darowaneNic darowane, wszystko pożyczone.Tonę w długach po uszy.Będę zmuszona sobązapłacić za siebie,za życie oddać życie.Tak to już urządzone,że serce do zwrotui wątroba do zwrotui każdy palec z osobna.Za późno na zerwanie warunków umowy.Długi będą ściągnięte ze mniewraz ze skórą.Chodzę po świeciew tłumie innych dłużników.Na jednych ciąży przymusspłaty skrzydeł.Drudzy chcąc nie chcącrozliczą się z liści.Po stronie Winienwszelka tkanka w nas.żadnej rzęski, szypułkido zachowania na zawsze.Spis jest dokładnyi na to wygląda,że mamy zostać z niczym.Nie mogę sobie przypomniećgdzie, kiedy i po copozwoliłam otworzyć sobieten rachunek.Protest przeciwko niemunazywamy duszą.I to jest to jedyne,czego nie ma w spisie.(Z tomiku „Koniec i początek”, 1993)Wczoraj pożegnaliśmy Wisławę Szymborską .Przyszło tej wspaniałej poetce oddać co pożyczone. Kiedyś przyjdzie nam . Dobrze ,że mamy jeszcze to czego nie ma w spisie. Naszą duszę .

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Piękne wspomnienie i pożegnanie zarazem. Chylę czoło przed talentem Noblistki i przed Pani komentarzem do posta, a właściwie do prawdy o życiu i przemijaniu.Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.