Listy – zanikająca i unikalna sztuka

Przed kilku dniami, już po północy, gdy włączyłem swoje radio, natrafiłem na ciekawą rozmowę prowadzoną z nieznaną mi z nazwiska starszą panią, która wspominała swoje życie, mogące wystarczyć na kilka scenariuszy filmowych. Osią tej opowieści była jej młodzieńcza jeszcze miłość, wojna i powojenne prześladowania jej męża – oficera AK przez Służbę Bezpieczeństwa. Zawsze nastawiam ucha na takie audycje upatrując w nich autentycznego przekazu informacji o czasach, które na szczęście dawno i oby bezpowrotnie minęły.  Czytaj dalej